Jeszcze raz dziękuję!

za nominację do nagrody im. Bolesława Prusa w kategorii „młody dziennikarz”.

Nagroda Zielonego Prusa powędrowała do Rafała Wosia, który nie mógł jednak pojawić się na ceremonii – wyjechał z dziećmi na ferie zimowe. W jego imieniu statuetkę odebrał red. Jan Wróbel. Złotego Prusa zaś zgarnął Grzegorz Sroczyński. Obaj nagrodzeni dziennikarze prezentują konsekwentnie lewicową wizję świata, czytają go z perspektywy klasowej. Obaj też w ostatnim czasie zaliczyli zakręt na swojej drodze zawodowej. Rafał Woś pożegnał się z „Polityką”, Grzegorz Sroczyński z „Gazetą Wyborczą”, z którą związany był od wielu lat. Wszyscy zebrani odebrali werdykt jury jako swoistą deklarację wsparcia dla lewicowych publicystów, niekoniecznie zawsze docenianych przez macierzyste redakcje.
Po raz pierwszy spotkało mnie wyróżnienie w postaci nominacji tuż obok dziennikarzy pracujących w mediach mainstreamowych, o szerokim zasięgu. Koledzy, którzy otrzymali wyróżnienie dla młodych, to redaktorzy Oko.press, „Gazety Wyborczej”, Polskiego Radia. Tym bardziej czuję się wyróżniona, mogąc razem z nimi uczestniczyć w tak pięknej uroczystości. Jeszcze raz dziękuję za docenienie mojej pracy.

Co może dziennikarz

„Partycypacja przedstawicieli związków zawodowych i organizacji pozarządowych w procesie stanowienia prawa” – to temat szkolenia współfinansowanego ze środków UE, na które przedstawicieli mediów zaprosili Dziennikarze RP z oddziału warszawskiego oraz szefostwo OPZZ.

 

Szkolenie zaproponowane przez Dziennikarzy RP odbywa się w różnych miastach Polski – między innymi w Krynicy Górskiej, Sarbinowie i Warszawie od połowy 2018 r. Warszawska edycja była już trzecią. Zakończyła się 24 listopada. Stowarzyszenie zaprosiło specjalistów w dziedzinie prawa (Jacek Wojtas, Andrzej Maślankiewicz, Witold Juchniewicz), a także praktyków walki o prawa pracownicze (wiceszef OPZZ Andrzej Radzikowski), by porozmawiać z przedstawicielami stowarzyszenia i zaprzyjaźnionych z nim mediów o tym, jakie zmiany ze strony środowiska powinny zostać zgłoszone obecnej władzy jako postulaty.
Podczas szkolenia, w którym wzięli udział redaktorzy, wydawcy, dziennikarze (m.in. lokalnej prasy z Zamościa i Siedlec, warszawskie „Południe”, ogólnopolskie strajk.eu, tygodnik „Nie”), a także przedstawiciele związków zawodowych (m.in. pracowników Telewizji Polskiej, aktorów, ZZ Dziennikarzy w Poznaniu), nauczyciele akademiccy, fotoreporterzy – dały o sobie znać wieloletnie bolączki, między innymi związane z koniecznością wpisania zawodu dziennikarza w ramy, powołania izby bądź syndykatu, który miałby możliwość do zawodu wkluczać bądź z niego wyłączać, a także dbać o zachowanie standardów. Dziennikarz jako zawód zinstytucjonalizowany przestał bowiem istnieć, funkcjonuje dziś dzięki dobrej woli i środkom finansowym wydawców, nie obejmują go regulacje, odróżniające m.in. dziennikarstwo zawodowe od obywatelskiego. Na warsztat zaproszeni eksperci wzięli m.in. najnowsze regulacje Komisji Europejskiej i toczące się prace nad nowelizacją prawa autorskiego, a także moce sprawcze stowarzyszeń i instytucji dziennikarskich w Polsce. Trzy zjazdy, które odbyły się do tej pory przyniosły wnioski, którymi zebrani postanowili podzielić się z rządzącymi pod postacią rekomendacji: przede wszystkim domagali się zinstytucjonalizowania zawodu, określenia jego ram i standardów, popularyzowania szkoleń z zakresu prawa autorskiego i zachęcania do udziału w inicjatywach mających na celu konsultowanie projektów legislacyjnych dotyczących dziennikarzy. Pojawił się również postulat otoczenia opieką socjalną dziennikarzy-seniorów przez stowarzyszenia i współpracujące z nimi podmioty.
Dziennikarze i inne osoby uczestniczące w działalności medialnej mają zasadniczy wkład w debatę publiczną i procesy opiniotwórcze w społeczeństwie, pełnią role nadzorczą, kształtują język i narrację, zarządzają informacją. Po przeanalizowaniu archaicznych, bądź zbyt ogólnych punktów Ustawy o prawie prasowym zobowiązaliśmy się do przygotowania rekomendacji służących poprawie przejrzystości naszego zawodu, poprawieniu komfortu oraz zapewnieniu weryfikacji etyki pracy. Za doskonałą organizację spotkania dziękujemy w szczególności pani Irenie Hamerskiej, przewodniczącej Komisji Rewizyjnej Stowarzyszenia Dziennikarzy RP.

Dzięki!

Pragnę szczerze podzielić się radością, jaka towarzyszy człowiekowi, którego praca zostaje dostrzeżona i doceniona.

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczpospolitej Polskiej poinformowało mnie, iż chętnie widziałoby moją kandydaturę w tegorocznej edycji przyznawania nagrody im. Bolesława Prusa – w kategorii „Zielonego Prusa” – czyli wyróżnienia dla młodych dziennikarzy. Zapytano, czy nie miałabym nic przeciwko zgłoszeniu takiej kandydatury.
Podkreślam, że sama propozycja to dla mnie wielkie wyróżnienie, niezależnie od tego, jaką decyzję podejmie Kapituła i do kogo „Prusy” powędrują. Swoją pracę staram się wykonywać zawsze rzetelnie i z jak największym zaangażowaniem. Fakt, że Stowarzyszenie patrzy na nią okiem życzliwym i doceniającym, stanowi największą motywację i potwierdzenie tego, że zawód dziennikarza ma sens pomimo wielu bolączek, z którymi musi się mierzyć w erze cyfryzacji i nowych mediów.
O tychże bolączkach rozmawialiśmy zresztą podczas 4-dniowych warsztatów, które Dziennikarze RP zorganizowali razem z Ogólnopolskim Porozumieniem Związków Zawodowych.
Nagrody im. Bolesława Prusa, od wielu lat są prestiżowym wyróżnieniem dziennikarzy, którzy poziomem i dorobkiem swej twórczości zasługują na to najwyższe uznanie.
Kandydatów do nagród mogą zgłaszać: kolegia redakcyjne prasy, radia, telewizji, prasowych portali internetowych, agencji prasowych i klubów twórczych stowarzyszeń dziennikarskich, Prezydium ZG SDRP, zarządy oddziałów SDRP, inne organizacje i stowarzyszenia dziennikarskie oraz indywidualnie dziennikarze.