Mamy czołową ekipę w Europie

Polscy lekkoatleci podczas rozegranych w Bydgoszczy Drużynowych Mistrzostw Europy nie zawiedli oczekiwań kibiców. Biało-czerwoni po 22 z 40 konkurencji objęli prowadzenie i do niedzielnej rywalizacji przystępowali z realnymi nadziejami na pierwsze w historii zwycięstwo.

Drużynowe Mistrzostwa Europy rozgrywane są po raz ósmy. W poprzednich siedmiu edycjach tej imprezy zwyciężali albo Rosjanie, albo Niemcy. W Bydgoszczy lekkoatletów z Rosji zabrakło z powodu dyskwalifikacji, natomiast nasi sąsiedzi zza Odry wystawili ekipę mocno osłabioną – bez m.in. Davida Storla, Christopha Hartinga, Johannesa Vettera, Maxa Heba i Christin Hussong). Biało-czerwoni jako gospodarze imprezy wystawili możliwie najsilniejszy skład i konsekwentnie dążyli do pierwszego w historii zwycięstwa w w drużynowych mistrzostwach Europy. W sobotę, po dwóch dniach zmagań i rozegraniu 22 z 40 zaplanowanych konkurencji byli na pierwszym miejscu z dorobkiem 193 punktów i wyprzedzając drugą w zestawieniu Francję o 11,5 pkt. Trzecia lokatę zajmowali Włosi, ale oni już mieli do lidera stratę 22 „oczek”.

W sobotę jako pierwszy komplet punktów dla Polski wywalczył w biegu na 400 m ppł Patryk Dobek (MKL Szczecin). Polak w bardzo dobrym stylu wygrał finał tej konkurencji wynikiem 48,87 s. Swoje konkurencje bez trudu wygrali także młociarz Wojciech Nowicki (Podlasie Białystok) – 78,84 m i kulomiot Michał Haratyk (KS Sprint Bielsko-Biała) – 21,83 m. „Nie spodziewałem się takiego dobrego wyniku, bo jestem teraz w ciężkim treningu przed mistrzostwami świata, ale widać jednak, że jest stabilizacja formy” – skomentował swoje zwycięstwo Nowicki. Haratyk natomiast w ostatnich tygodniach zamienia w złoto wszystko, czego się dotknie. W Bydgoszczy poprawił rekord drużynowych mistrzostw naszego kontynentu.
Komplet punktów dla biało-czerwonych wybiegała także na 400 m Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice), uzyskując czas 51,23 s. Triumf przed własną publicznością w biegu na 1500 m odniósł zawodnik bydgoskiego Zawiszy Marcin Lewandowski. Kapitan naszej lekkoatletycznej reprezentacji wygrał z czasem 3.47,88. „Wiadomo było, że walka o zwycięstwo rozegra się w końcówce biegu. Wiedziałem, że jestem mocny, a jeszcze niósł mnie doping kibiców. Czułem się, jakbym wygrał mistrzostwo świata” – stwierdził na mecie zadowolony z wygranej Lewandowski.

Drugie miejsce w rzucie oszczepem zajęła Maria Andrejczyk (LUKS Hańcza Suwałki) – 63,39 m. Polka przegrała o zaledwie 17 cm z Francuzką Alexie Alais. Skoczek w dal Tomasz Jaszczuk (AZS AWF Katowice) wynikiem 8,00 m zajął trzecie miejsce. W tej konkurencji najlepszy okazał się rewelacyjny Grek Miltiadis Tentoglou, który uzyskał 8,30 m. Trzecią lokatę zajęła sprinterka Ewa Swoboda (AZS AWF Katowice), która przybiegła na metę w czasie 11,35 s. Zwyciężyła reprezentantka Francji Carolle Zahi – 11,31 s. Na najniższym stopniu podium stanęła też Joanna Linkiewicz w biegu na 400 m ppł – jej czas to 55,67 s. Najszybsza była Czeszka Zuzana Hejnova – 55,10 s.

Polskie sztafety 4×100 m uplasowały się odpowiednio na czwartej – mężczyźni i siódmej pozycji – kobiety. Panie uzyskały czas 44,23, a panowie 39,20. Wygrali Brytyjczycy i Francuzki. Rywalizacja w niedzielnej części zawodów zakończyła się po zamknięciu wydania.

 

Kadra Polski na DME

Reprezentacja Polski w lekkoatletycznych drużynowych mistrzostwach Europy, które w dniach 9-11 sierpnia odbędą się w Bydgoszczy, wystąpi niemal w najsilniejszym składzie.

Dwa lata temu DME rozegranych w Lille nasi lekkoatleci zajęli drugie miejsce, najlepsze w historii ich startów w drużynowych zmaganiach. W klasyfikacji generalnej przegrali tylko z ekipą Niemiec. W Bydgoszczy też zamierzają powalczyć o miejsce na podium, może nawet te najwyższe. Polski Związek Lekkiej Atletyki, obchodzący stulecie założenia, chce uczcić jubileusz zwycięstwem i dlatego wystawił mocny skład. Z największych tuzów naszej „królowej sportu” zabraknie jedynie kontuzjowanej Anity Włodarczyk.

Kadra biało-czerwonych na tegoroczne DME liczy 54 osoby. Są wśród nich m.in. znajdujący się ostatnio w znakomitej formie kulomiot Michał Haratyk i tyczkarz Piotr Lisek. Obaj ustanowili w tym sezonie rekordy kraju – pierwszy pchnął kulę na odległość 22,32 m, a drugi pokonał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 6,02 m. Mocnymi punktami polskiej reprezentacji powinni być też średniodystansowcy. Na 800 m pobiegnie Adam Kszczot, a na 1500 m Marcin Lewandowski. W sprincie na 100 m pań liczymy na Ewę Swobodę, na 200 m na Annę Kiełbasińską, zaś na 400 m na aktualną mistrzynię Europy Justynę Święty-Ersetic.
O dobry wynik powinna powalczyć te sztafeta pań 4×400 m oraz płotkarka Karolina Kołeczek, która z rezultatami w granicach 12,70 s plasuje się w europejskich czołówce. W rzucie młotem Włodarczyk zastąpi Joanna Fiodorow, która obiecuje w tej części sezonu rzuty ponad 75 metrów. W rywalizacji młociarzy PZLA wystawi natomiast aktualnego mistrza Europy Wojciecha Nowickiego.

 

Memoriał Kusocińskiego

Rozegrany na Stadionie Śląskim 65. Memoriał Janusza Kusocińskiego obfitował w wartościowe wyniki. Paweł Fajdek w rzucie młotem i Rosjanka Maria Lasickiene w skoku wzwyż zanotowali najlepsze w tym roku rezultaty na świecie.

Podobnie jak przed rokiem, tuż przed rozpoczęciem memoriału nad Stadionem Śląskim przetoczyła się potężna ulewa. To jednak nie przeszkodziło lekkoatletom w osiąganiu dobrych wyników. Ewa Swoboda wygrała bieg na 100 metrów w czasie 11,18, poprawiając o 0,01 sekundy rekord kraju młodzieżowców należący do Ireny Szewińskiej i Jolanty Janoty. Paweł Fajdek ustanowił najlepszy w tym roku wynik na świecie – 80,87 m. To wystarczyło do pokonania Wojciecha Nowickiego, który tym razem rzucił „tylko” 79,52 m.

W rywalizacji pań w tej konkurencji niespodziewanie triumfowała Amerykanka Gwen Berry wynikiem 75,79 m, która w pokonanym polu zostawiła m.in. Anitę Włodarczyk. Polka rzuciła 75,12 m.

Na wysokim poziomie stał konkurs pchnięcia kulą mężczyzn. Triumfował Nowozelandczyk Tom Walsh (22,18 m), drugi był Michał Haratyk, który uzyskał 21,98 m, co jest najlepszym wynikiem w tym sezonie w Europie. Konrad Bukowiecki uzyskał 21,58 m i zajął czwarte miejsca. Najlepszy wynik na świecie padł też w skoku wzwyż kobiet. Maria Łasickiene skoczyła 2,02 m. Warto odnotować powrót po przerwie macierzyńskiej Kamili Lićwinko, która w pierwszym występie uzyskała 1,87 m.

Świetnie wypadła Karolina Kołeczek na 100 m ppł. Jej wynik, 12,75 s, jest najlepszy w tym roku w Europie i dał jej minimum na MŚ w Dausz oraz igrzyska w Tokio. Na 400 metrów triumfowała Amerykanka Dalilah Muhammad wynikiem 50,60 s, druga była Justyna Święty-Ersetic z czasem 50,85 s, najlepszy w tym roku w Europie.