Grecki eurodeputowany

w obronie polskich komunistów.

 

W związku z zaplanowaną na 7 grudnia kolejną rozprawą w procesie przeciwko redakcji pisma „Brzask” oraz członkom KPP do Polski przyjechał Konstantinos Papadakis, eurodeputowany z Komunistycznej Partii Grecji (KKE), członek Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego, Komisji Praw Człowieka oraz Komisji Rozwoju Regionalnego.
6 rudnia w Warszawie odbyła się jego konferencja prasowa, która dotyczyła sprzeciwu wobec represji, jakie dotykają komunistów w Polsce oraz obrony dziedzictwa historycznego społeczności greckiej w Polsce.
Zdaniem Konstantinosa Papadakisa oskarżenia wysuwane przeciwko redakcji pisma „Brzask” i Komunistycznej Partii Polski są nie do zaakceptowania, tak jak działania władz zmierzające do delegalizacji działalności komunistycznej w Polsce. Eurodeputowany przypomniał o innych przypadkach represji politycznych w Polsce – najściu policji na konferencję naukową w 200. rocznicę urodzin Karola Marksa oraz stawianiu zarzutów karnych za prezentację wizerunku Lenia podczas demonstracji pierwszomajowej.
Według greckiego eurodeputowanego polski rząd na całym świecie jest postrzegany jako opresyjny. Z oponentami politycznymi nie prowadzi dyskusji tylko stosuje środki zakazu. Wykorzystywanie sądów oraz prokuratury do ścigania opozycji jest haniebne oraz ukazuje, że polskim władzom brak innych argumentów. Papadakis stwierdził także, iż ofensywa przeciwko komunistom zawsze łączy się z atakiem na prawa pracownicze i podstawowe wolności.
Eurodeputowany opowiedział o międzynarodowych akcjach solidarnościowych z prześladowanymi członkami KPP. W listopadzie 90 partii z całego świata uczestniczących w Międzynarodowym Spotkaniu Partii Komunistycznych i Robotniczych w Atenach podpisało apel przeciwko represjonowaniu polskich komunistów. Podobne oświadczenie wydała Inicjatywa Komunistyczna zrzeszająca 30 europejskich partii komunistycznych. W wielu krajach odbyły się także pikiety pod polskimi placówkami dyplomatycznymi, między innymi w Grecji oraz Włoszech. Podczas protestu KKE w Atenach delegacja z K. Papadakisem na czele przekazała petycję przeciwko antykomunistycznej polityce polskich władz. Przedstawiciel ambasady RP w odpowiedzi na zarzuty między innymi o fałszowanie historii przez IPN, powiedział iż „historia powinna być skorygowana”, z czym nie zgadzają się Grecy. Eurodeputowany wspomniał też o transparencie potępiającym represje w Polsce wywieszonym w stolicy Cypru przez kibiców drużyny piłkarskiej Omonia Nicosia.
Grecki eurodeputowany poruszył również sprawę demontażu w Dziwnowie tablicy upamiętniającej bojowników Demokratycznej Armii Grecji, którzy po wojnie domowej w tym kraju, trafili do Polski. Tablice usunięto na żądanie Instytutu Pamięci Narodowej. Zdaniem eurodeputowanego polskie władze ingerują w pamięć historyczną Greków. W samej Grecji weterani komunistycznego ruchu oporu mają pełne uprawnienia kombatanckie. Nie ma wątpliwości, że w latach 40. Demokratyczna Armia Grecji walczyła przeciwko niedemokratycznemu reżimowi. Dzień wcześniej Papadakis spotkał się z przedstawicielami greckiej społeczności w Polsce, którzy złożyli już protest przeciwko dekomunizacji tablicy. W sprawie tej będą prowadzone dalsze działania. Papadakis nie wierzy, aby obecne greckie władze z własnej inicjatywy wystosowały protest, jednak KKE będzie wywierać na nie nacisk. Komuniści są bowiem licząca się siłą, między innymi w związkach zawodowych czy organizacjach studenckich.
Papadakis skrytykował też politykę Unii Europejskiej, która nie tylko przyzwala na prześladowania komunistów, ale wręcz do nich zachęca, zrównując w wielu dokumentach komunizm z faszyzmem. Przypomniał, że na forum Parlamentu Europejskiego podnosił kwestię łamania zasady wolności słowa w Polsce. Reprezentacja KKE w Parlamencie Europejskim stara się bowiem aby prawa do wolności wypowiedzi były gwarantowane w całej Unii. Ich zdaniem prześladowania komunistów to temat, którym powinny zając się organy Unii Europejskiej. Papadakis będzie jeszcze podnosił na forum Parlamentu Europejskiego kwestię represji w Polsce i domagał się wstrzymania procesu członków KPP. Nie można mówić o abstrakcyjnej sprawiedliwości bez odnoszenia się do przypadków jej łamania.
Obecni na konferencji dziennikarze przyłączyli się do apelu mediów przeciwko prześladowaniom redakcji „Brzasku”.
Przeciwko szykanowaniu Komunistycznej Partii Polski protestują komuniści francuscy. Listy w tej sprawie skierowały do polskiej ambasady w Paryżu organizacje Francuskiej Partii Komunistycznej z Arras, Courrières, i Grenay. Członkowie PCF podkreślają, że prześladowania redakcji „Brzasku” są w swojej istocie – wbrew temu, co jest głoszone – wcale nie oskarżeniem o propagowanie totalitaryzmu, lecz zamykaniem ust krytykom imperializmu i kapitalizmu. Komuniści z Arras podkreślają w szczególności natomiast, że wykładnia „dwu totalitaryzmów”, zrównująca komunizm z faszyzmem jest w praktyce zrównywaniem ofiary i agresora.

Spotkanie partii komunistycznych

W dniach 23-25 listopada w Atenach odbyło się 20. Międzynarodowe Spotkanie Partii Komunistycznych i Robotniczych. Gospodarzem spotkania była Komunistyczna Partia Grecji (KKE) obchodząca właśnie 100. rocznicę powstania.

 

Temat tegorocznego spotkania brzmiał: „Współczesna klasa pracująca i jej sojusze. Zadania jej politycznej awangardy – partii komunistycznych i robotniczych, w walce przeciwko wyzyskowi i imperialistycznym wojnom, o prawa pracowników i ludów, o pokój i socjalizm”. W wydarzeniu wzięły udział delegacje 90 partii z całego świata, w tym Komunistycznej Partii Polski.

Referat wprowadzający do dyskusji wygłosił sekretarz generalny KKE Dimitris Koutsoumbas. Reprezentanci zgromadzonych partii omawiali sytuację międzynarodową oraz prezentowali warunki panujące w swoich krajach, a w szczególności walki prowadzone przez pracowników i rolę partii komunistycznych. Podczas wystąpień poruszana była również kwestia sojuszy z innymi grupami wyzyskiwanymi, na przykład rolnikami czy młodzieżą.

Zwracano uwagę na zaostrzającą się konkurencję między różnymi blokami krajów kapitalistycznych oraz liczne aspekty narastającego kryzysu kapitalizmu. Wielu delegatów podkreślało agresywny charakter współczesnego kapitalizmu. Plany NATO, Stanów Zjednoczonych oraz Unii Europejskiej określono jako groźne dla pokoju na świecie. Tematem wielu wystąpień były między innymi imperialistyczne wojny w Syrii, Jemenie, Libii i na Ukrainie, a także narastający wyścig zbrojeń.

Zaostrzające się sprzeczności mogą prowadzić do kolejnych wojen o zasoby surowców, rurociągi czy nowe rynki zbytu. Oznacza to wyzwanie dla ruchu robotniczego oraz konieczność wzmocnienia walki z imperializmem, o pokój i rozbrojenie. Wymaga również sprzeciwienia się burżuazyjnym rządom służącym wielkiemu kapitałowi. Obecne wydarzenia pokazują, że walka o pokój, rozbrojenie, suwerenność ludów, poszerzenie demokratycznych praw i zaspokojenie społecznych potrzeb jest związana z dążeniem do obalenia kapitalizmu i wprowadzenia socjalizmu.

Partie uczestniczące w spotkaniu pozytywnie oceniły działania podjęte w 2017 roku w 100. rocznicę Rewolucji Październikowej oraz w 2018 roku w związku z 200. rocznicą urodzin Karola Marksa. Podkreślono rolę doświadczeń z historii Związku Radzieckiego i wprowadzanego w nim socjalizmu, stanowiącego alternatywę dla kapitalizmu.

Uczestnicy spotkania wyrazili solidarność z walką ludów Syrii, Palestyny, Kuby, Wenezueli, Cypru, Brazylii i Iranu zmagającymi się z imperialistycznymi atakami. Potępiono antykomunizm oraz ataki na prawa i swobody polityczne. Wyrażono poparcie dla komunistów, którzy stawiają czoła prześladowaniom w Polsce, na Ukrainie, w Sudanie, Kazachstanie i Pakistanie.

Określono także zadania na rok 2019, zarówno związane z przypadającymi w tym roku okrągłymi rocznicami, takimi jak 100 lecie utworzenia Międzynarodówki Komunistycznej, jak i bieżącymi problemami związanymi na przykład z militaryzmem, interwencjami zbrojnymi, działalnością NATO i zagranicznych baz wojskowych. Podkreślono konieczność obrony socjalistycznych osiągnięć, dyskusji o represyjnym charakterze kapitalizmu oraz aktywnego podejmowania działań w miejscach pracy na rzecz praw pracowniczych i swobody funkcjonowania związków zawodowych oraz pełnego równouprawnienia kobiet. Za ważne uznano także zaangażowanie w działalność antyfaszystowską, występowanie przeciwko rasizmowi, klerykalizmowi i reakcyjnym reżimom oraz na rzecz ochrony środowiska.

Reprezentanci wielu partii dziękowali Komunistycznej Partii Grecji za doskonałą organizację spotkania.

 

Rezolucja solidarności z Komunistyczną Partią Polski

76 partii komunistycznych i robotniczych, uczestniczących w Międzynarodowym Spotkaniu Partii Komunistycznych i Robotniczych w Atenach, potępia eskalację antykomunistycznej kampanii przeciwko Komunistycznej Partii Polski prowadzonej przez polskie władze.

Antykomunistyczny proces przeciwko KPP będzie kontynuowany 7 grudnia br. Polskie władze, wspierane przez UE, od prawie 3 lat prowadzą postępowanie sądowe przeciwko działaczom KPP oraz redaktorom pisma „Brzask”, przeprowadzając przesłuchania nawet w domach aktywistów KPP. Oskarżonym grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.

Na wniosek rządu grupa robocza w polskim parlamencie zasugerowała zmiany prawa mające na celu wprowadzenie zakazu symboli komunistycznych, nikczemnie zrównując je z faszystowskimi, fałszując historię i obrażając pamięć ludu. Podkreślamy, że dotyczące tego prawo w 2009 roku wprowadziło zakaz symboli komunistycznych, jednak, w wyniku protestów, w 2011 roku zostało zniesione i uznane za niekonstytucyjne.

Te niebezpieczne działania trwają w czasie, gdy Trybunał Konstytucyjny (kontrolowany przez polskie władze), na wniosek jednej z reakcyjnych organizacji, „zamierza zbadać” sprawę legalności działania Komunistycznej Partii Polski.

Te skoncentrowane działania polskich władz oraz UE pokazują, iż ich celem jest przeszkodzenie w zorganizowanej walce komunistów i ludów z kapitalistycznym barbarzyństwem.
Precz z antykomunizmem i zastraszaniem polskich komunistów.

Żądamy natychmiastowego wstrzymania procesów i zniesienia zakazów działania KPP.

Wzywamy do międzynarodowej mobilizacji oraz solidarności z polskimi komunistami 3 grudnia przed polskimi placówkami dyplomatycznymi.

 

Sygnatariusze:

Komunistyczna Partia Albanii
Algierska Partia na rzecz Demokracji i Socjalizmu
Komunistyczna Partia Argentyny
Komunistyczna Partia Australii
Komunistyczna Partia Austrii
Demokratyczna Postępowa Trybuna, Bahrajn
Komunistyczna Partia Białorusi
Komunistyczna Partia Belgii
Komunistyczna Partia Boliwii
Komunistyczna Partia Brazylii
Brazylijska Partia Komunistyczna
Komunistyczna Partia Brytanii
Nowa Komunistyczna Partia Brytanii
Komunistyczna Partia Bułgarii
Partia Bułgarskich Komunistów
Komunistyczna Partia Kanady
Socjalistyczna Robotnicza Partia Chorwacji
Komunistyczna Partia Kuby
Postępowa Partia Ludzi Pracy – AKEL, Cypr
Komunistyczna Partia Czech i Moraw
Komunistyczna Partia w Danii
Siła Rewolucji, Republika Dominikany
Komunistyczna Partia Ekwadoru
Komunistyczna Partia Estonii
Komunistyczna Partia Finlandii
Niemiecka Partia Komunistyczna
Komunistyczna Partia Grecji
Węgierska Partia Robotnicza
Komunistyczna Partia Indii
Komunistyczna Partia Indii (Marksistowska)
Partia Tudeh, Iran
Komunistyczna Partia Iraku
Komunistyczna Partia Kurdystanu–Iraku
Komunistyczna Partia Irlandii
Robotnicza Partia Irlandii
Komunistyczna Partia Izraela
Partia Komunistyczna, Włochy
Partia Włoskich Komunistów
Jordańska Partia Komunistyczna
Socjalistyczny Ruch Kazachstanu
Partia Komunistów Kirgistanu
Laotańska Ludowa Partia Rewolucyjna
Libańska Partia Komunistyczna
Partia Socjalistyczna, Litwa
Komunistyczna Partia Luksemburga
Komunistyczna Partia Macedonii
Partia Kongresu na rzecz Niepodległości Madagaskaru
Komunistyczna Partia Malty
Komunistyczna Partia Meksyku
Nepalska Partia Komunistyczna
Nowa Komunistyczna Partia Holandii
Komunistyczna Partia Norwegii
Palestyńska Partia Komunistyczna
Palestyńska Partia Ludowa
Komunistyczna Partia Pakistanu
Komunistyczna Partia Paragwaju
Rumuńska Partia Socjalistyczna
Komunistyczna Partia Federacji Rosyjskiej
Rosyjska Komunistyczna Partia Robotnicza
Komunistyczna Partia Związku Radzieckiego
Komuniści Serbii
Nowa Komunistyczna Partia Jugosławii
Komunistyczna Partia Słowacji
Południowoafrykańska Partia Komunistyczna
Komunistyczna Partia Ludu Hiszpanii
Komunistyczna Partia Sri Lanki
Komunistyczna Partia Sudanu
Komunistyczna Partia Suazi
Komunistyczna Partia Szwecji
Syryjska Partia Komunistyczna
Komunistyczna Partia Turcji
Partia Pracy (EMEP), Turcja
Komunistyczna Partia Ukrainy
Związek Komunistów Ukrainy
Komunistyczna Partia USA
Komunistyczna Partia Wenezueli

 

„Trybuna” broni wolnych mediów!

Jako reprezentanci mediów protestujemy przeciwko ograniczeniu wolności słowa, którego przejaw stanowi proces członków redakcji pisma „Brzask” wydawanego przez Komunistyczną Partię Polski.
Postawiony redaktorom zarzut „promowania totalitarnego systemu”, zagrożony karą więzienia do 2 lat, jest absurdalny. Rzeczywiste motywy procesu są polityczne. Prokuratura dąży do wprowadzenia zakazu wyrażania sprzeciwu wobec obecnego systemu społecznego oraz szerzenia antykomunistycznej histerii, a nie obrony demokracji. Stawianie zarzutów na podstawie między innymi publikowania materiałów historycznych oraz przedstawiania poglądów innych osób to ingerencja w swobodę wyrażania opinii.
Proces członków redakcji „Brzasku” jest częścią szerszej kampanii zastraszania społeczeństwa, aby nie miało odwagi wyrażania poglądów niezgodnych z linią polityki pisowskiego państwa, podobnie jak stawianie zarzutów „obrazy uczuć religijnych”, wymuszanie cenzury światopoglądowej.

Skazani za propagowanie komunizmu

Czworo działaczy Komunistycznej Partii Polski zostało skazanych 31 marca 2016 roku przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Górniczej za propagowanie ideologii komunistycznej na łamach pisma „Brzask” oraz partyjnej stronie internetowej na kary 9 miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania przymusowej, nieodpłatnej pracy społecznej oraz na kary grzywny.
Ten prowokacyjny wyrok zapadł na podstawie procedury nakazowej, bez obecności stron, stosowanej zwykle do wykroczeń, w których wina oskarżonego nie budzi wątpliwości. Sąd nawet nie przeprowadził standardowego postępowania procesowego, opierając się jedynie na akcie oskarżenia. Oskarżeni nie mieli nawet prawa do obrony. Skazani złożyli już sprzeciw od wyroków w trybie nakazowym domagając się rozpatrzenia sprawy w normalnym trybie.
Działaczom KPP postawiono zarzut z artykułu 256§1 kodeksu karnego: „Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
Wcześniejsza próba nowelizacji tego artykułu poprzez dodanie zakazu prezentowania symboliki komunistycznej spotkała się ze sprzeciwem w kraju i za granicą. 19 lipca 2011 roku została unieważniona przez Trybunał Konstytucyjny jako ograniczająca wolność słowa.
Oskarżenie działaczy KPP o promowanie totalitarnego ustroju państwa jest kolejną próbą zrównywania komunizmu z faszyzmem i zakazania w ten sposób działalności komunistycznej.
Sprawę zapoczątkował donos posła PiS Bartosza Kownackiego z 2013 r. Wówczas prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania. Postępowanie wznowione na podstawie tego donosu przyspieszyło bieg pod koniec ubiegłego roku – po wyborach wygranych przez PiS. 31.12.2015 roku Prokuratura Rejonowa w Katowicach skierowała do Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej akt oskarżenia przedstawiający zarzut w brzmieniu: „publicznie propagował totalitarny ustrój państwa, w ten sposób, że wchodząc w skład zespołu redakcyjnego czasopisma „Brzask” zamieszczał na jego łamach treści, odwołujące się bezpośrednio do idei komunistycznego ustroju państwa oraz marksizmu i leninizmu, publikowane następnie na stronie internetowej www.kompol.org, co w kontekście doświadczeń historycznych jest zaprzeczeniem wartości demokratycznych…”, czyli za statutową działalność legalnej partii politycznej.
Dla sprawy istotne jest również upolitycznienie instytucji prokuratury poprzez jej podporządkowanie Ministrowi Sprawiedliwości – Zbigniewowi Ziobro z PiS, mianowanemu Prokuratorem Generalnym.
Wymiar sprawiedliwości w sposób jawny zupełnie inaczej traktuje skrajną prawicę. W tym samym czasie, gdy skazano członków redakcji „Brzasku”, neofaszyści z ONR swobodnie demonstrowali w 82 rocznicę powstania organizacji na ulicach Białegostoku. Na demonstracji nieśli sztandary z symbolem falangi i wzywali do rozprawy z wrogami politycznymi, czyli bezpośrednio nawiązywali do faszyzmu. Pomimo tego Ministerstwo Obrony planuje uzbrojenie neofaszystów w ramach struktur obrony terytorialnej. Wcześniej częstochowski sąd uniewinnił człowieka handlującego rasistowskimi koszulkami, nie dopatrując się w tym naruszenia wspomnianego art. 256 kk. Ostatnio Minister Sprawiedliwości oraz Prokurator Generalny zawiesił wykonanie wyroku wobec nacjonalisty skazanego za napaść na policjanta.
Wyrok na polskich komunistów zbiegł się z uchwaleniem 1 kwietnia przez Sejm ustawy „o zakazie propagowania komunizmu”, która zmusza samorządy do zmiany nazw ulic i innych obiektów kojarzących się z komunizmem i historią PRL, przez co uderza w tradycje ruchu robotniczego. W tym samym czasie Instytut Pamięci Narodowej tworzy rejestr oraz domaga się od samorządów likwidacji pomników żołnierzy radzieckich oraz innych związanych z komunizmem. Dewastacja i likwidacja pomników świadectw historii oraz jej fałszowanie jest właśnie przejawem faszystowskich praktyk.
Burżuazyjny rząd łudzi się, że zastraszy KPP poprzez represje, a antykomunistyczna kampania przyniesie mu korzyści. Żądamy zakończenia antykomunistycznych represji, a także zniesienia ustawy dekomunizacyjnej oraz zaprzestania fałszowania historii.
Ręce precz od KPP!

Kultura przeciw faszyzmowi

Zjazd Pracowników Kultury, zapamiętany jako „zjazd lwowski” odbył się w dniach 16 i 17 maja 1936 r. – był inicjatywą zorganizowaną przez Komunistyczną Partię Polski.

 

Odbył się niemal w miesięcznicę śmierci Władysława Kozaka – robotnika, który zginął z rąk sanacyjnej policji podczas tłumienia kwietniowej demonstracji bezrobotnych (13 kwietnia). Zorganizowany dwa dni później pogrzeb Kozaka stał się pretekstem do wielkiej manifestacji klasy robotniczej Lwowa, która to – po interwencji policji – przerodziła się w regularną walkę uliczną.
Jak wspominał jeden z uczestników zjazdu, Bronisław Dąbrowski, „porąbana szablami policji trumna Władysława Kozaka, ślady barykad i przelana krew robotników – te świeże jeszcze wspomnienia budziły pragnienie odwetu i skłaniały do czynnego protestu. Strajki i demonstracje, potężna manifestacja pierwszomajowa, pieśni rewolucyjne i gniewnie wzniesione pięści – wszystkie te oznaki nadciągającej burzy ujawniały głęboki wstrząs polityczny, jaki ogarniał społeczeństwo lwowskie. W takiej to atmosferze i aurze gorącej i chmurnej rozpoczęły się 16 maja obrady Zjazdu Pracowników Kultury”.

„Lwowski Zjazd Pracowników Kultury był odpowiedzią na apel Międzynarodowego Antyfaszystowskiego Kongresu Pisarzy, zorganizowanego w 1935 r. w Paryżu z inspiracji III Międzynarodówki. Obradujący tam pod przewodnictwem Romain Rollanda, André Gide’a i André Malraux twórcy wezwali do organizowania krajowych kongresów w celu obrony kultury przed faszyzmem”. W zjeździe uczestniczył szereg postaci istotnych dla polskiej kultury – swoje odczyty dla licznej, międzyklasowej publiczności zgromadzonej w sali lwowskiego Teatru Wielkiego oraz Instytutu Technologicznego mieli m.in. Emil Zegadłowicz, Andrzej Pronaszko, Leon Kruczkowski, Jonasz Stern, Tadeusz Kotarbiński czy Władysław Broniewski.

„Dobra kulturalne narażone są w warunkach ucisku i terroru na najwyższe niebezpieczeństwo, gdyż mogą się rozwijać jedynie w atmosferze twórczości, wolności i pełnej zapału wiary w przyszłość. Dlatego potępiamy wszelkie bez wyjątku objawy ucisku fizycznego i moralnego, gdyż godzą w dobro i rozwój kultury, której jesteśmy bojownikami.

Groźne niebezpieczeństwo zmusza do szybkiego i solidarnego działania. Świat ducha musi się zorganizować, ostrzec wszystkich przed grożącym niebezpieczeństwem, upomnieć o swoje prawa… Świat ducha i świat pracy musza sobie podać ręce. Naprzód w bój o wolność człowieka, o wolność i rozwój ducha i kultury, o usunięcie krzywdy społecznej, o pokój dla znękanej ludzkości, o nowe, lepsze i pewniejsze jutro” – brzmiał jeden z postulatów zjazdu.

W trakcie referatów i dyskusji poruszano temat niezbędnej reformy edukacji, w tym potrzeby powszechnej tolerancji narodowej i wyznaniowej, skuteczniejszej walki z analfabetyzmem, równouprawnienia języków mniejszości narodowych oraz zmian w systemie kształcenia – postulowano wprowadzenie programu opartego na idei wolności i postępu. Dziennikarze, dziennikarki, literaci i literatki apelowali o zniesienie cenzury, opowiadali się przeciw „faszyzacji życia literackiego” oraz umacnianiu się periodyków proimperialnych i prokapitalistycznych. Artystki i artyści apelowali o poszanowanie wolności twórczej i tworzenie miejsc pracy dla osób spoza głównego obiegu sanacyjnego mecenatu. Ludzie teatru podnosili kwestię potrzeby dotacji dla teatrów robotniczych i ludowych oraz zmian w polityce repertuarowej placówek państwowych, dotychczas faworyzującej przedstawienia mierne artystycznie, ale efektowne z punktu widzenia merkantylnego.

W wystąpieniach głównym wątkiem stała się potrzeba sztuki zaangażowanej, która powinna być upowszechniana szerokiej publiczności – bez względu na status majątkowy, czy przynależność etniczną odbiorców i odbiorczyń. Efektem tych debat stała się idea powołania Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Kultury – projektu, który jak dotąd, pozostaje w sferze niespełnionych marzeń robotników i robotnic kultury.

Co znamienne dla drugiej połowy lat 30., zjazd – pomimo swojego owocnego przebiegu – nie odbył się bez incydentów. Sobotnie wystąpienie Leona Kruczkowskiego zostało zakłócone przez ONR-owców – do sali Instytutu Technologicznego wrzucono butelki z cuchnąca cieczą i kamienie, które raniły kilku uczestników. Zainterweniowała milicja robotnicza, która umożliwiła dalsze prowadzenie odczytu.

Dla części uczestników zjazdu lwowskiego onr-owski incydent nie był końcem nieprzyjemności – Henryk Dembiński, lewicowy działacz społeczny i publicysta (jeden z inicjatorów zjazdu), został aresztowany za działalność komunistyczną; kilku innych uczestników zwolniono z pracy. Andrzeja Pronaszkę – odpowiedzialnego za odczyt „Sztuka plastyczna” – publicznie zganiono na łamach polskiej prasy, natomiast Bronisława Dąbrowskiego uznano za „skreślonego z listy zespołu [lwowskiego] Teatru Wielkiego” w prasie lokalnej.

W obronie KPP

Szykany wobec Komunistycznej Partii Polski i redakcji „Brzasku” są w Polsce objęte zmową milczenia. Silniej znacznie reagują na nie lewicowe środowiska za granicą. Przed polskimi placówkami dyplomatycznymi organizowane były pikiety, wysyłane były apele do władz polskich unijnych. Teraz list w sprawie prześladowań działaczy KPP i przeciwko polityce „dekomunizacyjnej” polskiego rządu skierował do francuskiego ministra spraw zagranicznych Jean-Yvesa Le Drian deputowany do Zgromadzenia Narodowego Alain Bruneel. Oto jego treść:

 

Panie Ministrze,

Pragnę powiadomić Pana o antykomunistycznej polityce prowadzonej przez ultrakonserwatywne władze Polski z partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS).

Władze zdecydowały właśnie o odebraniu patronatów ulic działaczom komunistycznym, a także prowadzą represje za pośrednictwem aparatu sądowego. Troje działaczy KPP ryzykuje wyrok więzienia za głoszenie postępowych idei w piśmie „Brzask”.

Ten atak na wolność wypowiedzi i wolność prasy wpisuje się w szerszą kampanię, której celem jest wymazanie z historii Polski wszelkich odniesień do komunizmu.

Liczne organizacje i obywatele mobilizują się wokół tematu uważając, że wyrok skazujący, nawet symboliczny, będzie wstępem do delegalizacji KPP, a to z kolei poważnym zagrożeniem demokracji.
Poważne oburzenie sprawa ta wywołuje w północnej Francji, gdzie zamieszkiwały setki polskich robotników z czasów międzywojennych. Wielu z nich, górników, w większości komunistów, nie wahało się chwycić za bron aby uwolnić Francję od nazizmu.

Pragnąłbym uzyskać od Pana informację co robi francuska dyplomacja aby sprzeciwić się tym poważnym atakom na wolność i obrazę pamięci francusko-polskiego ruchu oporu.

Niech pozwoli Pan Minister przekazać sobie wyrazy szacunku.

Alain Bruneel

Wsparcie dla KPP na całym świecie – tylko nie w Polsce – nabiera siły. Pod międzynarodową petycją do Komisji Praw Człowieka ONZ w obronie polskich komunistów podpisało się ponad 800 osób z całego świata. Tymczasem 27 września przed sądem w Dąbrowie Górniczej miała miejsce kolejna rozprawa z powództwa przeciwko trójce działaczy KPP (objęte powództwem były cztery osoby, jedna z nich zmarła w czasie postępowania). Tego samego dnia odbyła się kolejna demonstracja solidarnościowa – tym razem przed polskim konsulatem w Kaliningradzie.

 

Alain Bruneel jest członkiem Francuskiej Partii Komunistycznej (PCF), deputowanym z departamentu Nord, członkiem komisji do spraw gospodarczych. Od 1999 do 2017 r. był burmistrzem miasta Lewarde.

Głos z Francji

Międzynarodowy Komitet Solidarności Klasowej (ICCS), Francuskie Stowarzyszenie Odbudowy Komunistycznej i Stowarzyszenie Przyjaciół Edwarda Gierka we Francji wystosowały apel do komisji Praw Człowieka ONZ w obronie Komunistycznej Partii Polski.

 

„Prześladując komunistów PiS chce przestraszyć Polaków, którzy nie godzą się na ograniczanie demokratycznych wolności, likwidacji zdobyczy socjalnych, niszczeniu praw kobiet i kontroli poglądów. Wspiera również faszystowskie grupy paramilitarne oraz posłusznie wypełnia zalecenia NATO dotyczące przygotowań do wojny z Rosją” – napisali autorzy listu. „Antytotalitarne argumenty podnoszone przez polskie władze są niedorzeczne. Uważają one, że antytotalitarne jest zakazywanie wyrażania poglądów i usuwanie pamiątek po Polsce Ludowej oraz ruchu antyfaszystowskim, a w rzeczywistości uderzają w pluralizm, co pokazuje jak fałszywy jest ich antytotalitaryzm przykrywający nienawiść możnych względem wszystkich sprzeciwiających się antyspołecznej polityce związanej z restauracją kapitalistycznego wyzysku w Polsce – czytamy dalej w apelu.

Autorzy apelu wskazują, że szykany i nękanie KPP i jej działaczy przypominają „polowania na czarownice” z czasów osławionego senatora McCarthy’ego, podczas gdy równocześnie władze polskie dają przyzwolenie na jawną działalność organizacji skrajnej prawicy.

Petycja została ogłoszona na stronie internetowej https://www.initiative-communiste.fr/articles/europe-capital/petition-internationale-a-lonu-pour-defendre-les-droits-du-parti-communiste-de-pologne/ Choć jej inicjatywa wyszła z Francji podpisało ją już szereg działaczy lewicowych – nie tylko związanych z nurtem komunistycznym – z szeregu krajów, m.in. ze Szwajcarii, Belgii, Hiszpanii, Włoch i Brazylii.

W apelu zwracają się oni m.in. o „otwarte potępienie dyskryminującego i antydemokratycznego zachowania polskich władz” oraz „przypomnienie UE, że deklarowała obronę wolności politycznej oraz wolności poglądów dla obywateli oraz wszystkich mieszkańców Unii”.

Nie dla rewizjonizmu

Francuska Partia Komunistyczna (PCF) zabrała głos przeciwko prowadzonej przez polski rząd polityce historycznego rewizjonizmu.

 

„Polski rząd reakcyjnej i ksenofobicznej partii PiS prowadzi politykę zmierzającą ku przebudowie polskiego społeczeństwa w duchu klerykalnym i etnocentrycznym nie zważając na protest Unii Europejskiej. Częścią tej polityki jest wymazywanie z historii Polski komunistów” – czytamy w komunikacie ogłoszonym przez PCF. Francuscy komuniści podkreślają w nim, że władze polskie z pełną determinacją pod hasłem dekomunizacji starają się zatrzeć w ogóle wszelkie ślady polskiego ruchu robotniczego. „PCF potępia stanowczo ten rewizjonizm historyczny” – napisali, dodając że działania polskich władz stanowią obrazę nie tylko dla tradycji robotniczych na ziemiach polskich, ale w całej Europie – również we Francji.

To nie pierwszy raz, kiedy Francuska Partia Komunistyczna zabiera głos wobec tego, co dzieje się w Polsce. Wcześniej PCF – podobnie jak i partie komunistyczne z innych krajów Europy i nie tylko Europy – aktywnie solidaryzowała się z Komunistyczną Partią Polski będącą obiektem szykan ze strony władz. KPP – tylko z racji iż w jej nazwie znajduje się skazane na ostracyzm słowo „komunizm” przypisuje się „propagowanie totalitaryzmu”.

Wobec działaczy KPP prowadzone są postępowania sądowe grożące w konsekwencji delegalizacją tej organizacji. Byłby to nie tylko cios w całą polską lewicę, ale też niebezpieczny precedens. Tym bardziej niebezpieczny, że organizacje skrajnej prawicy, które – w odróżnieniu od KPP – totalitaryzm jawnie propagują, podżegają do aktów nienawiści rasowej i obnoszą się z faszystowską symboliką nie ponoszą za to żadnych konsekwencji, a wręcz wydaje się, że korzystają z ochronnego parasola trzymanego nad nimi przez kontrolowaną przez PiS administrację państwową.