Liga Europy: Villarereal górą w Gdańsku

Hiszpańskie drużyny mają szczęście do polskich stadionów w finałach Ligi Europy. Sześć lat temu na Stadionie Narodowym w Warszawie wygrała FC Sevilla, a w minioną środę na stadionie w Gdańsku po szalonym meczu z sukcesu cieszyła się ekipa Villarrealu. Co ciekawe, oba zespoły do sukcesu poprowadził ten sam trener – Unai Emery. Hiszpański szkoleniowiec ma już na koncie cztery triumfy w Lidze Europy.

Faworytem środowego finału był prowadzony przez Norwega Ole Gunnara Solskjaera zespół Manchesteru United, ale ekipa „Czerwonych Diabłów” nie miała nożna na gardle, bo w rozgrywkach Premier League zajęła drugą lokatę i zapewniła sobie w przyszłym sezonie start w Lidze Mistrzów. Nie oznacza to, że nie chciała wygrać. Owszem, bardzo chciała, bo wygranie Ligi Europy było dla niej szansą na zakończenie z twarzą nieudanego sezonu. Wicemistrzostwo Anglii ze stratą 12 punktów do lokalnego rywala, Manchesteru City, porażki w krajowych pucharach – w EFL Cup w półfinale, a w FA Cup w 1/4 finału, a w Lidze Mistrzów zespół Solskjaera zaliczył już wręcz kompromitację, bo nie wyszedł nawet z grupy. Z kolei piłkarze Villarrealu w hiszpańskiej Primera Division skończyli sezon na siódmej pozycji i w perspektywie mieli występy w nowym sezonie co najwyżej w Lidze Konfederacji Europy. Największe sukcesy tego klubu to dwa zwycięstwa w Pucharze Intertoto oraz sensacyjne wicemistrzostwo Hiszpanii w sezonie 2007/2008 roku.
Ale szansa na lepsze jutro wyzwoliła w podopiecznych trenera Unaia Emery’ego ogromne pokłady ambicji, którymi zrównoważyli przewagę piłkarskiego potencjału graczy angielskiego zespołu. Na zwycięstwo w regulaminowym czasie gry byli za słabi, chociaż objęli prowadzenie w 29. minucie po golu Gerarda Moreno. Po zmianie stron drużyna Solskjaera wreszcie skonsumowała swoją miażdżącą przewagę i w 55. minucie po trafieniu Edinsona Cavaniego doprowadziła do wyrównania. Więcej goli z gry już jednak w tym meczu nie padło i po bezbramkowej dogrywce francuski sędzia Clement Turpin zarządził konkurs rzutów karnych, jak się później okazało, najdłuższy w historii rozgrywek w Lidze Europy, bo trzeba było aż jedenastu serii, żeby w końcu ktoś się pomylił. Jako ostatni „jedenastki” egzekwowali bramkarze, a pech przydarzył się golkiperowi Manchesteru United Davidowi de Gei. Pech podwójny, bo to Hiszpan i pewnie jego kiepski strzał, który bez trudu obronił argentyński bramkarz Villarrealu Geronimo Rulli, będzie tu i ówdzie uważany za trochę podejrzany, choć De Gea ma na sobą dekadę gry w barwach „Czerwonych Diabłów”. Ale nie tacy zawodnicy jak on pudłowali z jedenastu metrów w decydujących momentach meczów. Ta najdłuższa seria rzutów karnych w historii Ligi Europy. Do tej pory najwięcej „jedenastek”, trzynaście, strzelali zawodnicy Besiktasu Stambuł i Olympique Lyon w ćwierćfinale rozgrywek 2016/2017. Konkurs rzutów karnych zakończył się wynikiem 6-7. Warto odnotować, że finał Ligi Europy na gdańskim stadionie odbył się z ograniczonym do 1/4 pojemności trybun udziałem kibiców.
Unai Emery po raz czwarty w trenerskiej karierze podniósł w górę puchar za zwycięstwo w Lidze Europy. Przejmując stery w „Żółtej Łodzi Podwodnej” jak kibice Villarrealu zwą swój zespół, obiecał „przynieść klubowi pierwszy puchar”. I dotrzymał słowa. Drużyna Villarrealu dotarłą do finału Ligi Europy bez jednej porażki, a w decydującym starciu pokonała jeden z najbogatszych klubów na świecie.
Hiszpański klub na takim finansowym poziomie się nie znajdzie, chociaż dzięki triumfowi na stadionie w Gdańsku solidnie wzmocni swoje finanse. W sumie Villarreal zarobił na występach w Lidze Europy 24 mln euro, a to jeszcze nie wszystko, bo do tej kwoty dojdą jeszcze pieniądze ze sprzedaży praw telewizyjnych (co najmniej 10-12 mln euro). Tak na marginesie, to lepiej finansowo wyjdzie Manchester United, ale angielski klub otrzyma jeszcze pieniądze za grę w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W sumie na konto „Czerwonych Diabłów” za występy w europejskich pucharach wpłynie w sumie, licząc z wpływami z praw telewizyjnych, grupo ponad 80 mln euro (z tego za udział w Lidze Europy 36 mln euro). Triumf Villarrealu w Lidze Europy oznacza, że ten zespół uzupełni stawkę 26 drużyn, które są pewne udziału w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Villarreal będzie losowany z pierwszego koszyka, a Manchester United z drugiego. Zgodnie z zasadami kwalifikacji do Champions League gdyby wygrał Manchester United, miejsce w fazie grupowej Ligi Mistrzów przypadłoby trzeciej drużynie Ligue 1, czyli AS Monaco.

Liga Europy UEFA: Teraz powalczą o awans do ćwierćfinału

W miniony piątek odbyło się losowanie par 1/8 finału Ligi Europy. W gronie 16 zespołów najsilniejszą reprezentację ma Anglia (trzy drużyny), po dwie ekipy mają Włochy, Hiszpania i Ukraina, a po jednej Szwajcaria, Holandia, Grecja, Szwecja, Czechy, Szkocja i Chorwacja.

Najliczniej w tej fazie rywalizacji w Lidze Europy jest reprezentowana angielska Premier League, która ma trzy zespoły – Arsenal, Manchester United i Tottenham. Zaskakuje natomiast brak zespołu z Bundesligi. W poprzedniej rundzie Hoffenheim odpadło z Molde, a Bayer Leverkusen z Young Boys Berno. Pierwsze mecze 1/8 finału odbędą się 11 marca. Rewanże zaplanowano tydzień później. W tym roku finał Ligi Europy odbędzie się w Gdańsku.
Hitem tej rundy zmagań będzie bez wątpienia starcie dwóch odradzających się dawnych europejskich potęg, Manchesteru United z AC Milan. „Czerwone Diabły” w okresie gorszej prosperity sportowej w 2017 roku wygrali Ligę Europy i w tym sezonie mają zamiar powtórzyć ten wyczyn, chociaż w Premier League idzie im nieźle. Mistrzostwa Anglii już raczej nie zdobędą, bo lokalny rywal, Manchester City, ma zbyt dużą przewagę w tabeli, ale wicemistrzowski tytuł jak najbardziej, a już na pewno miejsce gwarantujące start w nowej edycji Champions League. Podobnie rzecz się ma z zespołem AC Milan, który toczy wyrównaną walkę o mistrzostwo Włoch z lokalnym rywalem Interem i broniącym tytułu Juventusem Turyn.
W Dynamie Kijów gra Tomasz Kędziora, jedyny polski piłkarz, który jeszcze uczestniczy w obecnej edycji Ligi Europy. Ukraiński zespół trafił na znakomicie w tym sezonie spisujący się hiszpański Villareal CF, szósty aktualnie zespół w Primera Division, ale nie jest bez szans na wywalczenie awansu do 1/4 finału.
Z kolei drużyna Glasgow Rangers, z którą w fazie grupowej rywalizował Lech Poznań, zmierzy się ze Slavią Praga, która w 1/16 finału sensacyjnie wyeliminowała Leicester City.

Zestaw par 1/8 finału Ligi Europy:
Ajax Amsterdam – Young Boys Berno
Dynamo Kijów – Villareal
AS Roma – Szachtar Donieck
Olympiakos Pireus – Arsenal Londyn
Dinamo Zagrzeb – Tottenham Hotspur
Manchester United – AC Milan
Slavia Praga – Glasgow Rangers
Grenada CF – Molde FK.

Wayne Rooney zakończył piłkarską karierę

Wayne Rooney to bez wątpienie jeden z najlepszych angielskich piłkarzy w XXI wieku. W narodowych barwach rozegrał 120 spotkań i strzelił 53 gole, co stawia go też w szeregu najwybitniejszych graczy w całej historii angielskiego futbolu. Ostatnio występował jednak w drugoligowym Derby County, gdzie od grudnia był grającym trenerem. Rola szkoleniowca bardziej mu odpowiadała, bo 15 stycznia tego roku w wieku 35 lat piłkarską karierę.

Urodził się 24 października 1985 roku w Croxteth, dzielnicy na przedmieściach Liverpoolu, która w tamtych czasach pojawiała się w mediach głównie w kronikach policyjnych. Ojciec Wayne’a pracował dorywczo na budowach, matka w szkolnej stołówce za 100 funtów tygodniowo i dorabiała po godzinach sprzątając w domach. W tej niezamożnej angielskiej rodzinie piłkarska kariera była więc uważana za nie najgorszy pomysł na życie, więc rodzice nie uzależniali zgody na udział syna w treningach od szkolnych stopni. Wayne Rooney wychowała się w „niebieskiej” części Liverpoolu, czyli wśród fanów Evertonu. Dlatego w wieku niespełna dziesięciu lat zapisał się do szkółki piłkarskiej tego klubu. Trenerzy od razu rozpoznali w nim materiał na wielkiego piłkarza i niemal od początku kazali mu grać i trenować z chłopcami starszymi od niego. W 2002 roku zadebiutował w pierwszym zespole „The Toffees” w meczu z Arsenalem Londyn i przeszedł do historii Premier League. Wszedł na boisko w 80. minucie za Kanadyjczyka polskiego pochodzenia Tomasza Radzińskiego. W ostatnich sekundach spotkaniach przy wyniku 1:1 Rooney strzałem z 35 metrów pokonał słynnego Davida Seamana i zostając najmłodszym strzelcem gola w historii angielskiej ekstraklasy. Od tego momentu wszystko potoczyło się błyskawicznie.
Zaledwie cztery miesiące później Rooney, mając 17 lat i 111 dni, zadebiutował w reprezentacji Anglii, której selekcjonerem był Szwed Sven-Goran Eriksson. Latem 2004 roku za 25,6 mln funtów przeszedł do wielkiego Manchesteru United, z którym pięć razy zdobył mistrzostwo kraju, czterokrotnie Puchar Ligi, wygrał Ligę Mistrzów, Klubowe Mistrzostwo Świata, Puchar Anglii oraz Ligę Europy. Strzelił w barwach „Czerwonych Diabłów” 253 gole i jest najlepszym strzelcem w historii tego klubu. W Premier League zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców wszech czasów (208 goli) i trzecie miejsce w liczbie asyst (103). W reprezentacji Anglii też ma nietuzinkowy dorobek, chociaż nie okraszony żadnym spektakularnym sukcesem. W latach 2003–2017 rozegrał ww ekipie „Synów Albionu” 120 meczów. Zagrał w turniejach Euro 2004, 2012 i 2016 oraz w mistrzostwach świata 2006, 2010 i 2014. Karierę reprezentacyjną zakończył w 2017 roku jako najskuteczniejszy strzelec w historii reprezentacji Anglii (53). Teraz postanowił spróbować sił w roli trenera Derby County, a jego liczni fani trzymają za niego kciuki. Polscy kibice też powinni, bo podopiecznymi Rooney’a są dwaj nasi reprezentacyjni piłkarze – Kamil Jóźwiak i Krystian Bielik.

Wyniki 5. kolejki Ligi Mistrzów UEFA

GRUPA A

  1. kolejka
    Bayern Monachium – Atletico Madryt 4:0
    RB Salzburg – Lokomotiw Moskwa 2:2
  2. kolejka (27 października)
    Lokomotiw Moskwa – Bayern Monachium 1:2
    Altetico Madryt – RB Salzburg 3:2
  3. kolejka (3 listopada)
    Lokomotiw Moskwa – Atletico Madryt 1:1
    RB Salzburg – Bayern Monachium 2:6
  4. kolejka (25 listopada)
    Bayern Monachium – RB Salzburg 3:1
    Atletico Madryt – Lokomotiw Moskwa 0:0
  5. kolejka (1 grudnia)
    Atletico Madryt – Bayern Monachium 1:1
    Lokomotiw Moskwa – RB Salzburg 1:3
  6. kolejka (9 grudnia)
    Bayern Monachium – Lokomotiw Moskwa
    RB Salzburg – Atletico Madryt

1 Bayern Monachium 5 13 16:5
2 Atletico Madryt 5 6 5:8
3 RB Salzburg 5 4 10:15
4 Lokomotiw Moskwa 5 3 5:8

GRUPA B

  1. kolejka
    Real Madryt – Szachtar Donieck 2:3
    Inter Mediolan – Borussia M. 2:2
  2. kolejka (27 października)
    Szachtar Donieck – Inter Mediolan 0:0
    Borussia Moenchengladbach – Real Madryt 2:2
  3. kolejka (3 listopada)
    Szachtar Donieck – Borussia M’gladbach 0:6
    Real Madryt – Inter Mediolan 3:2
  4. kolejka (25 listopada)
    Borussia M. – Szachtar Donieck 4:0
    Inter Mediolan – Real Madryt 0:2
  5. kolejka (1 grudnia)
    Borussia M. – Inter Mediolan 2:3
    Szachtar Donieck – Real Madryt 2:0
  6. kolejka (9 grudnia)
    Real Madryt – Borussia M.
    Inter Mediolan – Szachtar Donieck
  1. Borussia M’gladbach 5 8 16:7
  2. Szachtar Donieck 5 7 5:13.
  3. Real Madryt 5 7 9:9
  4. Inter Mediolan 5 5 7:9

GRUPA C

  1. kolejka
    Manchester City – FC Porto 3:1
    Olympiakos Pireus – Olympique Marsylia 1:0
  2. kolejka (27 października)
    FC Porto – Olympiakos Pireus 2:0
    Olympique Marsylia – Manchester City 0:3
  3. kolejka (3 listopada)
    FC Porto – Olympique Marsylia 3:0
    Manchester City – Olympiakos Pireus 3:0
  4. kolejka (25 listopada)
    Olympique Marsylia – FC Porto 0:2
    Olympiakos Pireus – Manchester City 0:1
  5. kolejka (1 grudnia)
    Olympique Marsylia – Olympiakos Pireus 2:1
    FC Porto – Manchester City 0:0
  6. kolejka (9 grudnia)
    Manchester City – Olympique Marsylia
    Olympiakos Pireus – FC Porto
  1. Manchester City 5 13 10:1
  2. FC Porto 5 10 8:3
  3. Olympiakos Pireus 5 3 2:8
  4. Olympique Marsylia 5 3 2:10

GRUPA D

  1. kolejka
    Ajax Amsterdam – FC Liverpool 0:1
    FC Midtjylland – Atalanta Bergamo 0:4
  2. kolejka (27 października)
    Atalanta Bergamo – Ajax Amsterdam 2:2
    FC Liverpool – FC Midtjylland 2:0
  3. kolejka (3 listopada)
    Atalanta Bergamo – FC Liverpool 0:5
    FC Midtjylland – Ajax Amsterdam 1:2
  4. kolejka (25 listopada)
    FC Liverpool – Atalanta Bergamo 0:2
    Ajax Amsterdam – FC Midtjylland 3:1
  5. kolejka (1 grudnia)
    FC Liverpool – Ajax Amsterdam 1:0
    Atalanta Bergamo – FC Midtjylland 1:1
  6. kolejka (9 grudnia)
    Ajax Amsterdam – Atalanta Bergamo
    FC Midtjylland – FC Liverpool
  1. FC Liverpool 5 12 9:2
  2. Ajax Amsterdam 5 7 7:6
  3. Atalanta Bergamo 5 8 9:8
  4. FC Midtjylland 5 1 3:12

GRUPA E

  1. kolejka
    Chelsea Londyn – FC Sevilla 0:0
    Stade Rennes – FK Krasnodar 1:1
  2. kolejka (28 października)
    FC Sevilla – Stade Rennes 1:0
    FK Krasnodar – Chelsea Londyn 0:4
  3. kolejka (4 listopada)
    FC Sevilla – FK Krasnodar 3:2
    Chelsea Londyn – Stade Rennes 3:0
  4. kolejka (24 listopada)
    FK Krasnodar – FC Sevilla 1:2
    Stade Rennes – Chelsea Londyn 1:2
  5. kolejka (2 grudnia)
    FK Krasnodar – Stade Rennes 1:0
    FC Sevilla – Chelsea Londyn 0:4
  6. kolejka (8 grudnia)
    Chelsea Londyn – FK Krasnodar
    Stade Rennes – FC Sevilla
  1. Chelsea Londyn 5 13 13:1
  2. FC Sevilla 5 10 6:7
  3. FK Krasnodar 5 4 5:10
  4. Stede Rennes 5 1 2:8

GRUPA F

  1. kolejka
    Zenit Petersburg – Club Brugge 1:2
    Lazio Rzym – Borussia Dortmund 3:1
  2. kolejka (28 października)
    Borussia Dortmund – Zenit Petersburg 2:0
    Club Brugge – Lazio Rzym 1:1
  3. kolejka (4 listopada)
    Club Brugge – Borussia Dortmund 0:3
    Zenit Petersburg – Lazio Rzym 1:1
  4. kolejka (24 listopada)
    Borussia Dortmund – Club Brugge 3:0
    Lazio Rzym – Zenit Petersburg 3:1
  5. kolejka (2 grudnia)
    Borussia Dortmund – Lazio Rzym 1:1
    Club Brugge – Zenit Petersburg 3:0
  6. kolejka (8 grudnia)
    Zenit Petersburg – Borussia Dortmund
    Lazio Rzym – Club Brugge
  1. Borussia Dortmund 5 10 10:4
  2. Lazio Rzym 5 9 9:5
  3. Club Brugge 5 7 6:8
  4. Zenit Petersburg 5 1 3:11

GRUPA G

  1. kolejka
    FC Barcelona – Ferencvaros Budapeszt 5:1
    Dynamo Kijów – Juventus Turyn 0:2
  2. kolejka (28 października)
    Juventus Turyn – FC Barcelona 0:2
    Ferencvaros Budapeszt – Dynamo Kijów 2:2
  3. kolejka (4 listopada)
    Ferencvaros Budapeszt – Juventus Turyn 1:4
    FC Barcelona – Dynamo Kijów 2:1
  4. kolejka (24 listopada)
    Juventus Turyn – Ferencvaros Budapeszt 1:2
    Dynamo Kijów – FC Barcelona 0:4
  5. kolejka (2 grudnia)
    Juventus Turyn – Dynamo Kijów 3:0
    Ferencvaros Budapeszt – FC Barcelona 0:3
  6. kolejka (8 grudnia)
    FC Barcelona – Juventus Turyn
    Dynamo Kijów – Ferencvaros Budapeszt
  1. FC Barcelona 5 15 16:2
  2. Juventus Turyn 5 12 11:4
  3. Dynamo Kijów 5 1 3:13
  4. Ferencvaros 5 1 5:16

GRUPA H

  1. kolejka
    Paris Saint-Germain – Manchester United 1:2
    RB Lipsk – Istanbul Basaksehir 2:0
  2. kolejka (28 października)
    Istanbul Basaksehir – Paris Saint-Germain 0:2
    Manchester United – RB Lipsk 5:0
  3. kolejka (4 listopada)
    RB Lipsk – Paris Saint-Germain 2:1
    Istanbul Basaksehir – Manchester United 2:1
  4. kolejka (24 listopada)
    Paris Saint-Germain – RB Lipsk 1:0
    Manchester United – Istanbul Basaksehir 4:1
  5. kolejka (2 grudnia)
    Manchester United – Paris Saint-Germain 1:3
    Istanbul Basaksehir – RB Lipsk 3:4
  6. kolejka (8 grudnia)
    Paris Saint-Germain – Istanbul Basaksehir
    RB Lipsk – Manchester United
  1. Manchester United 5 9 9:6
  2. Paris Saint-Germain 5 9 8:5
  3. RB Lipsk 5 9 8:10
  4. Istanbul Basaksehir 5 3 3:13

Wyniki Ligi Mistrzów UEFA

GRUPA A

  1. kolejka
    Bayern Monachium – Atletico Madryt 4:0
    RB Salzburg – Lokomotiw Moskwa 2:2
  2. kolejka (27 października)
    Lokomotiw Moskwa – Bayern Monachium 1:2
    Altetico Madryt – RB Salzburg 3:2
  3. kolejka (3 listopada)
    Lokomotiw Moskwa – Atletico Madryt 1:1
    RB Salzburg – Bayern Monachium 2:6
  4. kolejka (25 listopada)
    Bayern Monachium – RB Salzburg 3:1
    Atletico Madryt – Lokomotiw Moskwa 0:0
  5. kolejka (1 grudnia)
    Atletico Madryt – Bayern Monachium
    Lokomotiw Moskwa – RB Salzburg
  6. kolejka (9 grudnia)
    Bayern Monachium – Lokomotiw Moskwa
    RB Salzburg – Atletico Madry

1 Bayern Monachium 4 12 15:4
2 Atletico Madryt 4 5 4:7
3 Lokomotiw Moskwa 4 3 4:5
4 RB Salzburg 4 1 7:14

GRUPA B

  1. kolejka
    Real Madryt – Szachtar Donieck 2:3
    Inter Mediolan – Borussia M. 2:2
  2. kolejka (27 października)
    Szachtar Donieck – Inter Mediolan 0:0
    Borussia Moenchengladbach – Real Madryt 2:2
  3. kolejka (3 listopada)
    Szachtar Donieck – Borussia M’gladbach 0:6
    Real Madryt – Inter Mediolan 3:2
  4. kolejka (25 listopada)
    Borussia M. – Szachtar Donieck 4:0

    Inter Mediolan – Real Madryt 0:2
  5. kolejka (1 grudnia)
    Borussia M. – Inter Mediolan
    Szachtar Donieck – Real Madryt
  6. kolejka (9 grudnia)
    Real Madryt – Borussia M.
    Inter Mediolan – Szachtar Donieck
  1. Borussia M’gladbach 4 8 14:
  2. Real Madryt 4 7 9:3
  3. Szachtar Donieck 4 4 3:12
  4. Inter Mediolan 4 2 4:7

GRUPA C

  1. kolejka
    Manchester City – FC Porto 3:1
    Olympiakos Pireus – Olympique Marsylia 1:0
  2. kolejka (27 października)
    FC Porto – Olympiakos Pireus 2:0
    Olympique Marsylia – Manchester City 0:3
  3. kolejka (3 listopada)
    FC Porto – Olympique Marsylia 3:0
    Manchester City – Olympiakos Pireus 3:0
  4. kolejka (25 listopada)
    Olympique Marsylia – FC Porto 0:2
    Olympiakos Pireus – Manchester City 0:1
  5. kolejka (1 grudnia)
    Olympique Marsylia – Olympiakos Pireus
    FC Porto – Manchester City
  6. kolejka (9 grudnia)
    Manchester City – Olympique Marsylia
    Olympiakos Pireus – FC Porto
  1. Manchester City 4 12 10:1
  2. FC Porto 4 9 8:3
  3. Olympiakos Pireus 4 3 1:6
  4. Olympique Marsylia 4 0 0:9

GRUPA D

  1. kolejka
    Ajax Amsterdam – FC Liverpool 0:1
    FC Midtjylland – Atalanta Bergamo 0:4
  2. kolejka (27 października)
    Atalanta Bergamo – Ajax Amsterdam 2:2
    FC Liverpool – FC Midtjylland 2:0
  3. kolejka (3 listopada)
    Atalanta Bergamo – FC Liverpool 0:5
    FC Midtjylland – Ajax Amsterdam 1:2
  4. kolejka (25 listopada)
    FC Liverpool – Atalanta Bergamo 0:2
    Ajax Amsterdam – FC Midtjylland 3:1
  5. kolejka (1 grudnia)
    FC Liverpool – Ajax Amsterdam
    Atalanta Bergamo – FC Midtjylland
  6. kolejka (9 grudnia)
    Ajax Amsterdam – Atalanta Bergamo
    FC Midtjylland – FC Liverpool
  1. FC Liverpool 4 9 8:2
  2. Ajax Amsterdam 4 7 7:5
  3. Atalanta Bergamo 4 7 8:7
  4. FC Midtjylland 4 0 2:11

GRUPA E

  1. kolejka
    Chelsea Londyn – FC Sevilla 0:0
    Stade Rennes – FK Krasnodar 1:1
  2. kolejka (28 października)
    FC Sevilla – Stade Rennes 1:0
    FK Krasnodar – Chelsea Londyn 0:4
  3. kolejka (4 listopada)
    FC Sevilla – FK Krasnodar 3:2
    Chelsea Londyn – Stade Rennes 3:0
  4. kolejka (24 listopada)
    FK Krasnodar – FC Sevilla 1:2
    Stade Rennes – Chelsea Londyn 1:2
  5. kolejka (2 grudnia)
    FK Krasnodar – Stade Rennes
    FC Sevilla – Chelsea Londyn
  6. kolejka (8 grudnia)
    Chelsea Londyn – FK Krasnodar
    Stade Rennes – FC Sevilla

1 Chelsea Londyn 4 10 9:1
2 FC Sevilla 4 10 6:3
3 FK Krasnodar 4 1 4:10
4 Stede Rennes 4 1 2:7

GRUPA F

  1. kolejka
    Zenit Petersburg – Club Brugge 1:2
    Lazio Rzym – Borussia Dortmund 3:1
  2. kolejka (28 października)
    Borussia Dortmund – Zenit Petersburg 2:0
    Club Brugge – Lazio Rzym 1:1
  3. kolejka (4 listopada)
    Club Brugge – Borussia Dortmund 0:3
    Zenit Petersburg – Lazio Rzym 1:1
  4. kolejka (24 listopada)
    Borussia Dortmund – Club Brugge 3:0
    Lazio Rzym – Zenit Petersburg 3:1
  5. kolejka (2 grudnia)
    Borussia Dortmund – Lazio Rzym
    Club Brugge – Zenit Petersburg
  6. kolejka (8 grudnia)
    Zenit Petersburg – Borussia Dortmund
    Lazio Rzym – Club Brugge
  1. Borussia Dortmund 4 9 9:3
  2. Lazio Rzym 4 8 8:4
  3. Club Brugge 4 4 3:8
  4. Zenit Petersburg 4 1 3:8

GRUPA G

  1. kolejka
    FC Barcelona – Ferencvaros Budapeszt 5:1
    Dynamo Kijów – Juventus Turyn 0:2
  2. kolejka (28 października)
    Juventus Turyn – FC Barcelona 0:2
    Ferencvaros Budapeszt – Dynamo Kijów 2:2
  3. kolejka (4 listopada)
    Ferencvaros Budapeszt – Juventus Turyn 1:4
    FC Barcelona – Dynamo Kijów 2:1
  4. kolejka (24 listopada)
    Juventus Turyn – Ferencvaros Budapeszt 1:2
    Dynamo Kijów – FC Barcelona 0:4
  5. kolejka (2 grudnia)
    Juventus Turyn – Dynamo Kijów
    Ferencvaros Budapeszt – FC Barcelona
  6. kolejka (8 grudnia)
    FC Barcelona – Juventus Turyn
    Dynamo Kijów – Ferencvaros Budapeszt
  1. FC Barcelona 4 12 13:2
  2. Juventus Turyn 4 9 8:4
  3. Dynamo Kijów 4 1 3:10
  4. Ferencvaros 4 1 5:13

GRUPA H

  1. kolejka
    Paris Saint-Germain – Manchester United 1:2
    RB Lipsk – Istanbul Basaksehir 2:0
  2. kolejka (28 października)
    Istanbul Basaksehir – Paris Saint-Germain 0:2
    Manchester United – RB Lipsk 5:0
  3. kolejka (4 listopada)
    RB Lipsk – Paris Saint-Germain 2:1
    Istanbul Basaksehir – Manchester United 2:1
  4. kolejka (24 listopada)
    Paris Saint-Germain – RB Lipsk 1:0
    Manchester United – Istanbul Basaksehir 4:1
  5. kolejka (2 grudnia)
    Manchester United – Paris Saint-Germain
    Istanbul Basaksehir – RB Lipsk
  6. kolejka (8 grudnia)
    Paris Saint-Germain – Istanbul Basaksehir
    RB Lipsk – Manchester United
  1. Manchester United 4 9 8:3
  2. Paris Saint-Germain 4 6 5:4
  3. RB Lipsk 4 6 4:7
  4. Istanbul Basaksehir 4 3 3:9

Bobby Charlton gaśnie

Legendarny angielski piłkarz Bobby Charlton, mistrz świata z 1966 roku i przez lata filar Manchesteru United, cierpi na demencję. Ujawnił to dziennik „The Telegraph” za zgodą żony 106-krotnego reprezentanta Anglii.

Zdrowie Bobby’ego Charltona interesuje wielu fanów futbolu, nie tylko w Anglii, bo jest on jednym z najwybitniejszych piłkarzy w historii tego sportu. Z reprezentacją swojego kraju w 1966 roku wywalczył mistrzostwo świata i w tym też roku został uznany za najlepszego piłkarza na świecie i został nagrodzony „Złotą Piłką”. W drużynie narodowej zagrał w 106 meczach i strzelił 49 goli.
Wielkie sukcesy odnosił też w Manchesterze United. W barwach tego klubu grał w latach 1956-1973. W 1958 roku przeżył katastrofę lotniczą w Monachium, w której m.in. zginęło ośmiu graczy Manchesteru United, a 10 lat później poprowadził ekipę „Czerwonych Diabłów” do pierwszego w historii klubu triumfu w Pucharze Europy Mistrzów Klubowych.
W wygranym 4:1 finałowym meczu z Benficą Lizbona Charlton zdobył dwie bramki. W sumie w barwach United rozegrał 606 spotkań i strzelił 199 goli.

Zwycięstwa faworytów w 1/4 finału

W poniedziałek na czterech niemieckich stadionach, w Duisburgu, Duesseldorfie, Gelsenkirchen oraz Kolonii, rozpoczął się finałowy turniej Ligi Europy. W dwóch pierwszych spotkaniach ćwierćfinałowych Inter Mediolan pokonał Bayer Leverkusen 2:1, a Manchester United po dogrywce wygrał 1:0 z FC Kopenhaga.

Podobnie jak w przypadku Ligi Mistrzów, także w Lidze Europy UEFA postanowiła dokończyć przerwane przez pandemię koronawirusa rozgrywki w formie turnieju. Mecze odbywają się bez udziału publiczności na stadionach w Duisburgu, Duesseldorfie, Gelsenkirchen oraz Kolonii, która też będzie gospodarzem zaplanowanego na 21 sierpnia finału.
Pierwsze dwa spotkania nie rozczarowały kibiców. Inter Mediolan po restarcie sezonu gra bardzo dobrze. Z 15 rozegranych meczów przegrał tylko, a w Serie A wywalczył tytuł wicemistrzowski i w przeciwieństwie do zespołu Bayeru Leverkusen zapewnił sobie awans do Ligi Mistrzów w nowej edycji tych rozgrywek. Ale piłkarze Interu chcą zakończyć miniony sezon triumfem w Lidze Europy i dlatego w starciu z „Aptekarzami” dali z siebie wszystko. Spotkanie zakończyło się wygrana włoskiego zespołu 2:1, a wszystkie trzy gole padły przed przerwą: na 1:0 w 15. minucie trafił Nicolo Barella, na 2:0 podwyższył Romelu Lukaku w 21. minucie, a kontaktowa bramkę dla Bayeru trzy minuty później uzyskał Kai Havertz. I na tym strzelanie goli gracze obu drużyn zakończyli. W półfinale (17 sierpnia) rywalem Interu bedzie zwycięzca wtorkowego meczu Szachtara Donieck z FC Basel (zakończył się po zamknięciu wydania).
W drugim poniedziałkowym spotkaniu zmierzyły się zespoły Manchesteru United i FC Kopenhaga. Faworytem była angielska drużyna, bo duński zespół nigdy wcześniej nie dotarł w europejskich pucharach do fazy ćwierćfinałowej. Ale 14 lat temu (w listopadzie 2006 roku) oba kluby stoczyły walkę w Lidze Mistrzów i wtedy nieoczekiwanie wygrał zespół FC Kopenhaga 1:0. Trenerem tamtej drużyny był obecny jej szkoleniowiec Staale Solbakken, a piłkarzem „Czerwonych Diabłów” był wtedy dzisiejszy trener United Ole Gunnar Solskjaer. Obaj Norwegowie znają się dobrze, a Solskjaer przed meczem nie krył obaw o wynik starcia z kopenhaskim zespołem. „Znam dobrze Staale Solbakkena, to mój dobry przyjaciel. Jego zespoły są zawsze dobrze zorganizowane i gra się przeciwko nim bardzo trudno. A on ma teraz do dyspozycji wielu młodych i utalentowanych piłkarzy” – ocenił trener „Czerwonych Diabłów”. Jego obawy okazały się uzasadnione, bo gracze FC Kopenhaga nie dali sobie strzelić gola przez 90 minut regulaminowego czasu gry, nawet z rzutu karnego. Dopiero druga „jedenastka” podyktowana przeciwko nim w dogrywce przesądziła o zwycięstwie podopiecznych Solskjaera 1:0. W półfinale Manchester United trafi na zwycięzcę wtorkowej potyczki Wolverhampton Wanderers z FC Sevilla, która zakończyła się po zamknięciu wydania. Mecz zaplanowano na niedzielę 16 sierpnia.

Piłkarz z honoris causa

Piłkarz Manchesteru United i reprezentacji Anglii Marcus Rashford zebrał wielkie pieniądze na posiłki dla biednych dzieci, za co od miejscowego uniwersytetu otrzymał tytuł doktora honoris causa.

Rashford zainicjował społeczną kampanię przeciwko ubóstwu. Rozpropagowana przez niego zbiórka pieniędzy na posiłki dla dzieci z ubogich rodzin zgromadziła ponad 20 milionów funtów. Piłkarzowi to jednak nie wystarczyło – kontynuował swoja misję naciskając na brytyjski rząd, aby cofnął decyzję o nieprzedłużaniu bonów na bezpłatne posiłki szkolne na okres wakacyjny. Tym samym uratował wielu uczniów z rodzin o najniższych dochodach przed niedożywieniem w miesiącach letnich, gdy szkoły są zamknięte.
Jego aktywność została doceniona nie tylko przez rodziny, którym jego działalność pomogła. Uniwersytet w Manchesterze postanowił uhonorować go tytułem doktora honoris causa. Rashford będzie najmłodszym posiadaczem tego wyróżnienia w historii tej uczelni. „To wielki dzień dla mnie, ale przed nami jeszcze długa droga w walce z ubóstwem dzieci w naszym kraju” – powiedział piłkarz na łamach strony internetowej Manchesteru United.

Jeszcze za mało dostali po kieszeni

Pandemia koronawirusa mocno uderzyła w futbol, ale widocznie jeszcze nie na tyle, żeby zmienić fatalne przyzwyczajenia. Jeszcze nie wznowiono zawieszonych rozgrywek, w klubach zwalniają masowo pracowników, ale zarazem już podejmowane są pierwsze przymiarki do letniego okna transferowego.

Chyba musimy przywyknąć do przygnębiających wiadomości związanych z pandemią koronawirusa. I raczej ich nie ignorować, zwłaszcza gdy jako źródło podawana jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). A właśnie z tej organizacji zaczynają przenikać do opinii publicznej opinie, że skutki pandemii świat będzie odczuwał przez półtora roku, co oznacza, że prawdopodobnie przyszłoroczne mistrzostwa Europy w piłce nożnej oraz letnie igrzyska olimpijskie w Tokio będą musiały zostać przeprowadzone bez udziału publiczności. A skoro taką decyzję zakłada się w przypadku imprez planowanych w czerwcu i lipcu 2021 roku, to znaczy, że do tego czasu wszystkie imprezy sportowe także będą musiały obywać się bez kibiców. To nieciekawa perspektywa, zwłaszcza dla najpopularniejszych sportów zespołowych, jak piłka nożna, koszykówka czy siatkówka
W ostatnich dniach pojawiały się w wypowiedziach wielu ekspertów sugestie, że nawet jeśli sportowcy wrócą do rywalizacji latem tego roku, to kibice nie wrócą z nimi na trybuny nie tylko w tym półroczu, lecz także na jesieni. Prognoza, iż zakaz wstępu na stadiony może zostać wydłużony na cały przyszły rok, to opinia z ostatnich dni. Wirusolodzy z WHO twierdzą, że imprezy masowe to „ostatnia rzecz, którą będzie można poluzować, i to wcale nie za pół roku, lecz najwcześniej jesienią 2021 roku”.
Ludzi zarządzających futbolem taka perspektywa na razie najwyraźniej nie przeraża. Wszyscy w tej chwili skupiają się na możliwie jak najszybszym wznowieniu rozgrywek, żeby dostać pieniądze od nadawców telewizyjnych i sponsorów. Hasłem przewodnim jest uniknięcie bankructwa klubów i krajowych federacji.
Nie przeszkadza to jednak animatorom futbolowego biznesu snuć planów transferowych, w których padają zawrotne wręcz kwoty. Jakby nie był to czas zarazy i nadciągającego krachu gospodarczego. Szczytem bezczelności jest zachowanie choćby prezydenta Tottenhamu Hotspur Daniela Levy’ego, który w tych dniach łaskawie wyraził zgodę przejście Harry’ego Kane’a do Manchesteru United już w letnim okienku transferowym. Problem w tym, że szef londyńskiego klubu żąda za swojego najskuteczniejszego napastnika rekordowe 225 milionów euro. Co prawda nie wydaje się możliwe, żeby właściciele „Czerwonych Diabłów” przystali na taką kwotę, lecz gdyby jednak zgłupieli ko0mpletnie i takie gigantyczne pieniądze zapłacili za reprezentanta Anglii, uczyniliby go najdroższym piłkarzem nie tylko na Wyspach Brytyjskich, ale także na świecie. W tej chwili ten tytuł dzierży Brazylijczyk Neymar, za którego Paris Saint-Germain zapłacił Barcelonie 222 mln euro. Kane to bez wątpienia świetny napastnik, chociaż dość podatny na kontuzje. W tym sezonie z powodu urazu stracił kilka tygodni gry, przez co zdołał zaliczyć w barwach „Spurs” tylko 25 występów we wszystkich rozgrywkach, w których strzelił 17 goli i dorzucił dwie asysty. Fachowe portale szacują jego aktualną rynkową wartość na kwotę 150 mln euro, która i tak wydaje się mocno zawyżona.
FIFA nie zamierza blokować tego typu chorych inicjatyw. Wręcz przeciwnie – planuje wprowadzenie trzeciego w roku okna transferowego – jesiennego. Piłkarscy działacze tłumaczą, że będzie ono potrzebne tym piłkarzom, którym kończyły się kontrakty z końcem czerwca tego roku, a zgodzą się zostać w dotychczasowych zespołach żeby dokończyć z nimi przesunięte na lipiec i sierpień rozgrywki.
Tak naprawdę to jednak tylko kolejny ukłon pod adresem piłkarskich agentów, którzy będą chcieli na tym bałaganie podwójnie zarobić, bo najpierw wycisną pieniądze za przedłużenie umów, a kilka tygodni później w majestacie prawa będą mogli swoich podopiecznych oferować innym pracodawcom.
Ruch w interesie będzie więc duży, ale wedle przewidywań ekspertów spadną ceny za piłkarzy oraz oferowane im wynagrodzenia. Latem w ofercie pojawi się wielu znanych graczy, a wyceniając ich wedle aktualnych cen, najdroższa „11” wygląda tak: W. Benitez (Nice) – T. Meunier (PSG), T. Kouassi (PSG), J. Vertonghen (Tottenham), L. Kurzawa (PSG) – Willian (Chelsea), D. Silva (Man City), C. Aranguiz (Bayer Leverkusen), F. Fraser (Bournemouth) – E. Cavani (PSG), D. Mertens (Napoli).

48 godzin sport

Bayern wstrzymuje transfery
Prezes Bayernu Monachium Karl-Heinz Rummenigge poinformował, że na czas pandemii koronawirusa klub wstrzymuje negocjacje w sprawie transferów. „Nikt nie wie, jak kryzys wywołany koronawirusem wpłynie na futbol w nadchodzących tygodniach i miesiącach. Dlatego na razie wstrzymaliśmy wszelkie negocjacje w sprawach planowanych w letniej przerwie transferów” – wyjawił Rummenigge na w wypowiedzi dla „Muenchner Merkur”. Bawarski klub zamierza natomiast porozumieć się z zawodnikami, których ma obecnie w kadrze, a którym w 2021 roku skończą się kontrakty: Manuelem Neuerem, Thomasem Muellerem, Jeromem Boatengiem, Javim Martinezem, Davidem Alabą, Svenem Ullreichem oraz Ronem-Thorbenem Hoffmannem.

Chcą oddać kibicom za bilety
Władze Manchesteru United zapowiedziały, że jeśli mecze ligi angielskiej będą rozgrywane przy pustych trybunach albo sezon w ogóle nie zostanie dokończony, są gotowe zwrócić pieniądze wszystkim posiadaczom karnetów. Wedle wyliczeń podawanych w brytyjskich mediach, w grę wchodzi kwota nawet sześciu milionów funtów. Zespół „Czerwonych Diabłów” ma do rozegrania w tym sezonie na swoim stadionie jeszcze cztery mecze w Premier League. Inna opcja dopuszcza możliwość udzielenia adekwatnych zniżek na bilety lub karnety na kolejny sezon. W momencie przerwania rozgrywek w angielskiej Premier League prowadził FC Liverpool, przed Manchesterem City, Leicester City, Chelsea Londyn, a Manchester United zajmował piątą lokatę.

Gest piłkarzy Juventusu
Juventus wydał oświadczenie, w którym potwierdził, że doszedł do porozumienia z zawodnikami i sztabem szkoleniowym w sprawie redukcji zarobków. Piłkarze i trenerzy zrezygnowali z wypłat za marzec, kwiecień, maj i czerwiec. Włoski klub poinformował, że dzięki porozumieniu zaoszczędzi 90 mln euro w obecnym roku budżetowym, ale jeśli rozgrywki zostaną wznowione, to porozumienie będzie renegocjowane. Bramkarzem Juventusu jest Wojciech Szczęsny, dla którego cztery miesiące bez wynagrodzeń oznacza stratę dwóch milionów euro. Najmocniej po kieszeni z graczy „Starej Damy” dostanie najlepiej opłacany z nich Cristiano Ronaldo, któremu przepadnie około 10 mln euro.

Nawet Tabarez stracił pracę
Trudna sytuacja związana z pandemią koronawirusa spowodowała masowe zwolnienia w urugwajskiej federacji piłkarskiej (AUF). Pracę straciło ponad 400 osób, wśród nich selekcjoner kadry narodowej Oscar Tabarez. W Urugwaju rozgrywki piłkarskie wstrzymano 13 marca. Do tej pory w tym kraju zanotowano około 300 zakażeń koronawirusem. 73-letni Tabarez to najdłużej prowadzący jeden zespół narodowy szkoleniowiec na świecie (1988-1990 oraz ponownie od 2006 do teraz). Jego największym sukcesem było zajęcie czwartego miejsca na mundialu w 2010 roku w RPA oraz wygranie Copa America w 2011 roku.

Odwołali kongres FIS
Z powodu pandemii koro
nawirusa odwołano zaplanowany na 17-23 maja kongres Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. W tajlandzkim Royal Cliff miano m.in. wybrać gospodarzy mistrzostw świata w 2024 i 2025 roku, miały się też odbyć wybory przewodniczącego FIS. Od 1998 roku funkcję tę pełni 76-letni Szwajcar Gian-Franco Kasper. Planowano także zatwierdzić kalendarze Pucharu Świata na sezon 2020/2021. FIS planuje przeprowadzić kongres na jesieni tego roku, a do tego czasu bieżące decyzje będą uzgadniane za pośrednictwem telekonferencji.

Zmarł mistrz przełajów
Słynny przed laty hiszpański lekkoatleta Santiago Llorente, specjalizujący się w biegach przełajowych i długodystansowych, zmarł w w wieku 61 lat w wyniku zarażenie się wirusem Covid-19. O jego śmierci poinformował Hiszpański Związek Lekkiej Atletyki. Kilka dni temu z powodu koronawirusa zmarł inny legendarny hiszpański lekkoatleta – Llorenc Cassi. Hiszpania jest drugim po Włoszech najbardziej dotkniętym koronawirusem krajem w Europie. Liczba zarażonych przekroczyła już 70 tysięcy, a zmarłych dochodzi do 10 tysięcy.

Koniec sezonu w Rosji
Ze względu na pandemię koronawirusa władze rosyjskiej ekstraklasy siatkarzy postanowiły zakończyć ligowy sezon. Za takim rozwiązaniem zagłosowało 13 z 14 klubów. W tej sytuacji mistrzem kraju został Lokomotiw Nowosybirsk, dla którego jest to pierwszy tytuł w historii. Kapitanem tej drużyny jest reprezentanta Polski Fabian Drzyzga. Zespół z Nowosybirska wygrał 16 z 19 meczów w zasadniczym sezonie i w momencie przerwania rozgrywek prowadził z przewagą trzech punktów nad drugim Zenitem Kazań. Brązowy medal zdobył Kuzbass Kemerowo, który w ćwierćfinale Ligi Mistrzów EHF wyeliminował Grupę Azoty ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.

Podejrzani o doping
Dwoje rosyjskich mistrzów olimpijskich – Andriej Silnow, który wygrał skok wzwyż w Pekinie i najszybsza na 400 m przez płotki w Londynie Natalia Antiuch – są oskarżeni o przyjmowanie niedozwolonych środków dopingujących – poinformowała Athletics Integrity Unit (AIU). Podano także nazwiska Jeleny Sobolewej, która w 2006 roku została halową wicemistrzynią świata w biegu na 1500 m i rzucającej kiedyś młotem Oksany Kondratiewej. Sprawa wyszła na jaw, gdy AIU – organ odpowiedzialny za zwalczanie dopingu w „królowej sportu” – prowadził dochodzenie dla Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) w 2016 roku. Nie podano jednak, jakie substancje przyjmowali wymienieni lekkoatleci. Silnow do czerwca ubiegłego roku był wiceprezesem rosyjskiej federacji, ale ustąpił ze stanowiska. gdy jasne się stało, że AIU podejrzewa go o przyjmowanie niedozwolonego sterydu i wszczęła przeciwko niemu dochodzenie. Nie chciał, aby jego sprawa obciążała wizerunek próbującej naprawić swój wizerunek rosyjskiej federacji lekkoatletycznej.