W Miami walczy już tylko Kubot

W turnieju ATP w Miami z polskich tenisistów na placu boju został jedynie Łukasz Kubot, który w deblu w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo dotarł już do ćwierćfinału. Hubert Hurkacz odpadł w II rundzie singla, na tym etapie w grze podwójnej swój udział zakończyła też Alicja Rosolska.

Kubot i Melo w turnieju w Miami (pula nagród 8,4 mln dolarów) w grze podwójnej zostali rozstawieni z numerem 1. Tydzień wcześniej Polak i Brazylijczyk w imprezie tej samej rangi w Indian Wells dotarli do finału, a swoją dobrą grą w Miami potwierdzają, że po chwilowej zapaści wrócili na zwycięską ścieżkę. W meczu o awans do ćwierćfinału polsko-brazylijski tandem zmierzył się z Argentyńczykiem Guido Pellą i Portugalczykiem Joao Sousą. Rywale są przede wszystkim singlistami, ale w debla też potrafią grać znakomicie.

Przekonali się o tym Kubot i Melo, bo chociaż byli aktywniejsi i częściej atakowali przy siatce, mieli duże problemy z przełamaniem defensywy rywali. Argentyńczyk i Portugalczyk wbrew kanonom obowiązującym w grze podwójnej najczęściej ustawiali się na linii końcowej i robili wszystko, by przedłużać wymiany. Ostatecznie, dzięki świetnym końcówkom obu setów, Polak i Brazylijczyk okazali się lepsi, zwyciężając 7:5, 6:3. Mecz trwał godzinę i 18 minut. W tym czasie Kubot i Melo zaserwowali cztery asy i ani razu nie zostali przełamani. W ćwierćfinale zagrają z rozstawiona z numerem 5 para Oliver Marach (Austria) i Mate Pavić (Chorwacja).

 

Puchar Davisa dla Chorwatów

Fot. JTK As ekipy Chorwatów Marin Cilić

 

 

W rozegranym w Lille finale tegorocznej edycji Pucharu Davisa triumfowała ekipa Chorwacji. To drugi laur w tych rozgrywkach wywalczony przez tenisistów tego kraju.

 

Chorwaci już w sobotę mogła sobie zapewnić triumf w Pucharze Davisa. Po dwóch grach singlowych, wygranych przez Marina Cilicia (pokonał Jo-Wilfrieda Tsongi 6:3, 7:5, 6:4) i Bornę Coricia (on wygrał z kolei z Jeremy’m Chardy’m 6:2, 7:5, 6:4) prowadziła z Francją 2:0 i gdyby wygrała sobotniego debla, miałaby już pewny tytuł. Ivan Dodig i Mate Pavić nie sprostali jednak duetowi Pierre-Hugues Herbert – Nicolas Mahut i przegrali 4:6, 3:6, 6:3, 6:7(3). W niedzielę rozstrzygającą walkę stoczył Marin Cilić. W pojedynku z Lucasem Pouille lider chorwackiej ekipy wygrał 7:6(3), 6:3, 6:3 i przesądził o jej zwycięstwie w ostatniej edycji Pucharu Davisa w starej formule. Od przyszłego roku 18 czołowych drużyn będzie rywalizować w listopadzie w trwającym przez tydzień turnieju w Madrycie. Organizatorzy zmagań w nowej formule położyli na stole gigantyczne pieniądze i stąd ta zmiana.

Dla Chorwatów to drugi triumf w historii Pucharu Davisa. Wcześniej wygrali w 2005 roku. Francuzi bronili tytułu, mając w dorobku łącznie dziesięć zwycięstw w tych rozgrywkach.

 

Kubot i Melo na tarczy

Łukasz Kubot i Marcelo Melo w tegorocznym ATP Finals nie powtórzyli wyniku sprzed roku, kiedy to doszli do finału turnieju. Tym razem z trzech meczów grupowych wygrali tylko jeden i nie przeszli do kolejnej rundy.

 

Kubot i jego brazylijski partner Marcelo Melo w ATP World Tour Finals 2018 pozbawili się szans na awans w dwóch pierwszych meczach. Najpierw lepsi okazali się Amerykanie Mike Bryan i Jack Sock, a potem Francuzi Pierre-Hugues Herbert i Nicolas Mahut. W tej sytuacji ostatni grupowy mecz, z Austriakiem Oliverem Marachem i Chorwatem Mate Paviciem, Kubot i Melo musieli wygrać bez straty seta i stracić jak najmniej gemów. Było to zadanie ponad ich siły, bo chociaż zwyciężyli 7:6(4), 6:4, nic im to nie dało. Polak i Brazylijczyk nie mogą być zadowoleni z tegorocznego występu w Londynie, bo przed rokiem w hali O2 Arena przegrali dopiero w finale. W obecnej edycji o zwycięstwo zagrali Pierre-Hugues Herbert i Nicolas Mahut oraz Mike Bryan i Jack Sock.

 

Janowicz zniknął z listy

W Top 500 rankingu ATP mamy w tej chwili tylko dwóch tenisistów – sklasyfikowanego na 82. miejscu Huberta Hurkacza i 221. Kamila Majchrzaka. Z zestawienia wykreślono natomiast Jerzego Janowicza.

 

Janowicz był klasyfikowany w rankingu ATP nieprzerwanie od 27 sierpnia 2007 roku. W ostatnim czasie nie grał jednak w tenisa z powodu problemów zdrowotnych. W poniedziałek odliczono mu punkty za zeszłoroczny start w Bratysławie i tym samym nazwisko byłego 14. singlisty na świecie zostało wykreślone z zestawienia. Na 82. miejsce w rankingu ATP awansował natomiast Hubert Hurkacz, chociaż ostatnio nie wywalczył żadnych punktów, bo startował w mediolańskich Finals Next Gen ATP.

Z Top 200 wypadł natomiast Kamil Majchrzak, który bez powodzenia walczył o punkty w challengerze w Knoxville.
Liderem rankingu pozostanie Djoković, bez względu na wynik jaki osiągnie w rozgrywanym w tym tygodniu turnieju mistrzów w Londynie. Serb ma bezpieczną przewagę nad drugim w zestawieniu Hiszpanem Rafaelem Nadalem, a po niedzielnej porażce Szwajcara Rogera Federera z Japończykiem Keiem Nishikorim w fazie grupowej londyńskiego ATP Finals jest już pewne, że szwajcarskim tenisista nie przeskoczy w rankingu prowadzącej dwójki, a może jeszcze stracić trzecią lokatę na rzec Niemca Alexandra Zvereva.

W londyńskim ATP Finals mamy swojego przedstawiciela – w grze podwójnej występuje tam Łukasz Kubot w parze z Brazylijczykiem Marcelo Melo. Niestety, w pierwszym meczu polsko-brazylijski debel przegrał z Amerykanami Mikiem Bryanem i Jackiem Sockiem 3:6, 6:7(5). W grupie grają jeszcze Austriak Oliver Marach i Chorwat Mate Pavić, którzy na otwarcie pokonali Francuzów Pierre’a-Hugues’a Herberta i Nicolas Mahuta 6:4, 7:6(3).

 

Kubot wśród mistrzów

Łukasz Kubot i Marcelo Melo wygrali turniej ATP World Tour Masters 1000 w Szanghaju, pokonując w finale Brytyjczyka Jamiego Murraya i Brazylijczyka Bruno Soaresa 6:4, 6:2. Polak i jego partner zapewnili sobie awans do turnieju mistrzów w Londynie.

 

Przypomnijmy, że 2018 rok Łukasz Kubot zaczął jako numer 1 na światowej liście deblistów, a Marcelo Melo był tuż za nim. Brazylijczyka trapiły jednak problemy zdrowotne, a i nasz tenisista przeżywał kryzys formy. Występ w Australian Open zakończyli na ćwierćfinale, w turnieju French Open na kortach im. Rolanda Garrosa wygrali zaledwie dwa mecze, nie też obronili tytułu na trawiastych kortach Wimbledonu. Dopiero w czwartym z turniejów Wielkiego Szlema, US Open, dotarli do finału, w którym ulegli reprezentantom gospodarzy Mike’owi Bryanowi i Jackowi Sockowi. Nic zatem dziwnego, że chociaż wygrali dwa turnieje niższej rangi, w Sydney i Halle, to stracili w rankingu ATP dominujące pozycje.

Odmiana nastąpiła we wrześniu, a sygnałem odrodzenia formy polsko-brazylijskiego tandemu był wspomniany już awans do finału US Open. Zdobyte na kortach Flushing Meadows w Nowym Jorku punkty rankingowe pozwoliły mu wrócić do gry o miejsce w londyńskim turnieju mistrzów. Powrót do wysokiej dyspozycji Kubot i Melo potwierdzili w azjatyckiej części rozgrywek. Najpierw w znakomitym stylu wygrali turniej w Pekinie, a w minionym tygodniu zwyciężyli także w Szanghaju, eliminując w drodze do finału mocnych rywali: w ćwierćfinale Ravena Klaasena (RPA) i Michaela Venusa (Nowa Zelandia) 7:6(3), 4:6, 10-7, a w półfinale rozstawionych z nr 2 Austriaka Olivera Maracha i Chorwata Mate Pavicia.

Już po tym zwycięstwie było jasne, Kubot i Melo po raz drugi z rzędu zapewnili sobie przepustki do ATP Finals w londyńskiej hali O2 Arena (impreza z udziałem ośmiu najlepszych singlistów sezonu i ośmiu najlepszych par deblowych odbędzie się w dniach 11-18 listopada), więc w szanghajskiej finałowej potyczce z Murrayem i Soaresem zagrali bez presji i może dlatego dosłownie zmietli rywali z kortu.

Kubot wystąpi w ATP Finals po raz piąty. Dwa razy zagrał z ATP World Tour Masters 1000 w Szanghajuem (2009, 2010), raz z Robertem Lindstedtem (2014), a teraz po raz drugi z rzędu z Marcelo Melo. Przed rokiem osiągnął z Brazylijczykiem swój najlepszy rezultat w tych rozgrywkach – doszli do finału, w którym przegrali z parą Henri Kontinen (Finlandia) – John Peers (Australia).
Oprócz Kubota i Melo udział w ATP World Tour Finals mają już zapewniony trzy pary: Oliver Marach i Mate Pavić, Jamie Murray i Bruno Soares oraz Kolumbijczycy Robert Farah i Juan Sebastian Cabal. Blisko awansu są także duety Mike Bryan i Jack Sock, Raven Klaasen i Michael Venus, Francuzi Pierre-Hugues Herbert i Nicolas Mahut oraz Chorwat Nikola Mektić i Austriak Alexander Peya.

 

Kubot stracił pozycję lidera rankingu

Kiepska passa musiała tak się zakończyć. Zajmujący pierwsze miejsce w rankingu ATP deblistów Łukasz Kubot w najnowszym notowaniu straci pozycję lidera.

Kubot i jego brazylijski deblowy partner Marcelo Melo przegrali 3:6 5:7 z kolumbijską parą Robert Farah – Juan Sebastian Cabal w ćwierćfinale turnieju Masters 1000 w Rzymie. Dla naszego tenisisty ta porażka będzie podwójnie bolesna, w najnowszym notowaniu światowej listy tenisistów 36-letni Polak straci pozycję lidera. W roli numeru 1 wśród deblistów zastąpi go 24-letni Chorwat Mate Pavić. Ostatnim tak młodym liderem rankingu w grze podwójnej mężczyzn był Australijczyk Todd Woodbridge, który w 1992 roku osiągnął szczyt tuż po 21. urodzinach.

Kubot był liderem światowego rankingu deblistów nim od 8 stycznia. To pierwszy polski tenisista w historii tego sportu, który przebił się na sam szczyt rankingu. Drugie miejsce w grze podwójnej osiągnął przed laty Wojciech Fibak, a Agnieszka Radwańska przez kilka tygodni była numerem 2 w rankingu WTA. Wielka szkoda, że naszemu tenisiście nie udało się utrzymać prymatu do wielkoszlemowego French Open w Paryżu, ale może na kortach im. Rolanda Garrosa Kubot i Melo odzyskają miejsce na szczycie?