Zakazany komunizm

Tymczasem przez polski sejm przeszła właśnie nowelizacja art. 256 kk. dzięki której komunizm oficjalnie stanie się na równi nielegalny z faszyzmem.

Do tego prezentowanie, przesyłanie, czy nawet posiadanie np. dzieł Marksa, flagi z Che Guevarą, czy książki Róży Luksemburg będzie karane na równi z rozpowszechnianiem Mein Kampf.
Polska będzie teraz ciemnogrodzkim wyjątkiem na skalę świata, gdzie za Kapitał Marksa albo książki Althussera możesz iść do więzienia jeśli ziobrowym prokuratorom tylko się zechce. Cenzura zrównująca wolnościowy projekt komunistyczny i refleksję nad nim z hitleryzmem to efekt ipnowskiej, prawicowej manii. Na skalę Europy, gdzie w parlamencie zasiadają komuniści, i całego świata jest to po prostu obciach i kompromitujący wstyd.
Cel PiSu jest zasadniczo bardzo prosty: kryminalizacja komunizmu, marksizmu i okolic oraz zastraszanie środowisk politycznych, a także naukowych, które choćby podejmują marksistowską problematykę w ramach swoich badań (patrz też: wysyłanie policji na konferencję). Obrona nacjonalizmu i brunatnego kapitalizmu tego po prostu wymaga. Jest to też oczywiście zemsta za nieudaną pisowską dekomunizację.
Wzywam jednocześnie wszystkich do udostępniania tej informacji i przygotowania się do stawienia tej zmianie jak najskuteczniejszego oporu.
Zaskarżenie do Strasburga to minimum na które trzeba się zdobyć. Działacze partii i inni też niech uaktywnią się w tej sprawie. Wszystko co na lewo od Wiosny jest w tym momencie w stanie obiektywnego zagrożenia. Jeśli myślicie, że to was nie dotyczy to wiedzcie, że za koszulkę z Che, Allende, Różą Luksemburg, Leninem, Marksem, czerwoną gwiazdę albo czerwoną flagę gdziekolwiek w domu będziecie się odtąd tłumaczyli policji albo prokuraturze, która w każdej chwili będzie miała podstawy by wparować do domu każdego lewicowca. Wystarczy, że wyślecie komuś fragment pracy Marksa meilem.
Mokre sny ludzi z redwatcha właśnie się spełniają.