Brazylia była lepsza

Nasza reprezentacja siatkarzy w niedzielę zmierzyła się z jedyną niepokonaną w tegorocznym turnieju Pucharu Świata drużyną Brazylii. Niestety, biało-czerwoni przegrali 2:3, co oznacza, że tego turnieju już na pewno nie wygrają. Mogą jednak zając drugą lokatę, jeśli wygrają dwie ostatnie potyczki – w poniedziałek z Kanadą, a we wtorek z Iranem.

Mecz Polska – Brazylia to było starcie dwóch światowych potęg w męskiej siatkówce – Polacy są przecież aktualnymi mistrzami, a Brazylijczycy wicemistrzami świata. I chociaż oba zespoły odmiennie potraktowały tegoroczną edycję Pucharu Świata, w bezpośrednim starciu rzuciły na szalę cały swój aktualnie największy kadrowy potencjał, chociaż w przededniu niedzielnego spotkania okazało się, że jednak Bartosz Kurek w nim nie będzie mógł wystąpić. Najlepszego siatkarza ubiegłorocznych mistrzostw globu wezwał do siebie jego nowy włoski klub – Vero Volley Monza. Wielka szkoda, bo moglibyśmy wreszcie zobaczyć jednocześnie w akcji Leona, Kubiaka i Kurka. Trener Vital Heynen miał jednak w odwodzie innych znakomitych graczy i wystawił do gry Fabiana Drzyzgę, Macieja Muzaja, Wilfredo Leona, Michała Kubiaka, Mateusza Bieńka, Karola Kłosa, Pawła Zatorskiego (libero) oraz Łukasza Kaczmarka, Marcina Komendę, Damiana Wojtaszka (libero), Aleksandra Śliwkę i Artura Szalpuka. Przed spotkaniem i tak w lepszej sytuacji byli Brazylijczycy, którzy wcześniej wygrali wszystkie swoje mecze, w tym 3:0 z Amerykanami, jedynymi pogromcami Polaków w japońskim turnieju. Porażka 1:3 z ekipą USA sprawiała, że drużyna Vitala Heynena myśląc o końcowym triumfie musiała pokonać „Canarinhos” 3:0 lub 3:1.

W tym roku naszym siatkarzom udało się to raz w czterech spotkaniach – w meczu o trzecie miejsce Ligi Narodów pokonali ekipę trenera Renana Dal Zotto w trzech setach. Do tego dołożyli jeszcze jedno zwycięstwo 3:2 (Final Six Ligi Narodów), ale dwa mecze przegrali po 1:3 (w fazie grupowej Ligi Narodów i w Memoriale Huberta Wagnera).

Nic dziwnego, że nawet trener Heynen nie podgrzewał atmosfery i szczerze przyznawał, że tegoroczny Puchar Świata wygrają Brazylijczycy, bo będzie trudno ich wyprzedzić. Ale ta opinia nie oznaczała, że biało-czerwoni nie odpuszczą niedzielne starcie. Wręcz przeciwnie, od pierwszego zagrania było widać, że nasi siatkarze będą w meczu z liderami turnieju walczyć z maksymalnym zaangażowaniem. I walczyli do ostatniej piłki, przegrywając dopiero w tie-breaku 2:3. Porażka w pięciu setach oznacza, że nasz zespół już Pucharu Świata 2019 nie wygra, bo Brazylia musiałaby przegrać dwa ostatnie mecze – z Włochami i Japonią, co jest mało prawdopodobne. Natomiast na dobre drugie miejsce biało-czerwoni wciąż mają duże szanse – jeśli za trzy punkty pokonają Kanadę i Iran, zakończą japoński turniej na drugiej pozycji.

 

Zagrają z Rosją i Brazylią

Nasi siatkarze po niedzielnym meczu z Włochami (3:0) przeprowadzili się z Fukuoki do Hiroszimy, gdzie rozegrają pozostałe sześć spotkań w Pucharu Świata. Po pięciu kolejkach reprezentacja Polski zajmuje w turnieju trzecią lokatę, za Brazylią i Stanami Zjednoczonymi. W środę 9 października w kolejnym spotkaniu przeciwnikiem biało-czerwonych będzie reprezentacja Rosji.

Polacy po rozegraniu pięciu z 11 meczów mają na koncie cztery zwycięstwa i porażkę. W turniejowych statystykach żaden z polskich siatkarzy nie znajduje się jednak w ścisłej czołówce, ale na to wpływ ma fakt, że trener Vital Heynen sporo rotuje składem. Jedynym naszym siatkarzem, który w indywidualnych statystykach na swojej pozycji mieści się w czołowej dziesiątce, jest rozgrywający Fabian Drzyzga. Liderem na tej pozycji jest Argentyńczyk Matias Sanchez.

Z kolei najlepszym blokującym w polskim zespole jest Bartosz Kurek. Atakujący, który osiem razy punktował blokiem, ma średnią na seta 0,44, co daje mu 12. lokatę w turnieju. O pięć pozycji niżej znajduje się przyjmujący Wilfredo Leon, który zdobył w ten sposób sześć punktów (średnia 0,33). W tym elemencie gry najlepszy jest rosyjski środkowy Iwan Jakowlew (21 pkt i średnia 1,0). Najlepszym serwującym w ekipie biało-czerwonych jest Leon. Kubańczyk w polskich barwach posłał sześć asów i ze średnią 0,33 na seta plasuje się na 13. pozycji. Najlepszy pod tym względem jest Brazylijczyk Alan Souza, który zdobył 11 punktów bezpośrednio z zagrywki i ma średnią 0,65. Leon jest zaś 19. wśród najlepiej punktujących. Jego dorobek to 56 zdobytych punktów, z których 44 zdobył atakiem, a po sześć blokiem i z zagrywki. Na czele tego zestawienia także jest Souza, który ma 81 pkt – 66 zdobytych atakiem, cztery blokiem i 11 za sprawą asów serwisowych.

Bartosz Kwolek zajmuje 18. miejsce wśród przyjmujących ze skutecznością 49,35 procent. Liderem jest Luke Perry – 75 procent. Australijski libero przoduje również w obronie – ma średnią 2,20 na seta. W drużynie mistrzów świata najwyżej, ale dopiero na 35. miejscu, jest Bartosz Kurek – 0,94. Trochę wyżej jest natomiast w klasyfikacji atakujących – ze skutecznością 40,58 procenta zajmuje 28. lokatę. Pierwszy jest w tym elemencie gry Argentyńczyk Agustin Loser – 65,35 procent.

Reprezentacja Polski jeszcze nigdy nie zdobyła Pucharu Świata. Drugie miejsce wywalczył w 1965 i 2011 roku, a trzecie w poprzedniej edycji cztery lata temu.

Terminarz gier reprezentacji Polski
(godziny wg. czasu polskiego)
Rozegrane mecze:
Polska – Tunezja 3:0; Polska – Japonia 3:1; Polska – USA 1:3; Polska – Argentyna 3:1; Polska – Włochy 3:0.
Mecze do rozegrania:
Polska – Rosja, 9 października, godz. 8:00;
Polska – Egipt, 10 października, 5:30;
Polska – Australia, 11 października, 5:30;
Polska – Brazylia,13 października, 8:00;
Polska – Kanada, 14 października, 5:30;
Polska – Iran, 15 października, 5.30.

Tabela Pucharu Świata:
M    Z-P   Pkt Sety
1. Brazylia         5     5-0   15   15:2
2. USA               5    4-1   13   14:5
3. Polska           5     4-1   12   13:5
4. Japonia         5     3-2     9   10:7
5. Rosja             5     3-2     9   11:10
6. Egipt             5     2-3     7   10:11
7. Argentyna     5     2-3    6   10:12
8. Iran               5     2-3    6     9:11
9. Kanada         5     2-3    5     9:12
10. Włochy       5     2-3    5     7:11
11. Australia     5     1-4    2     6:14
12. Tunezja       5     0-5    0    1:15

 

Udany powrót Kurka

Gospodarze Pucharu Świata Japończycy byli drugim rywalem polskich siatkarzy w tegorocznej edycji tej imprezy. Spotkanie w Fukuoce biało-czerwoni wygrali 3:1, a wydarzeniem był pierwszy po dłuższej przerwie występ Bartosza Kurka. W czwartek nasi siatkarze mieli wolne, a ich kolejnym przeciwnikiem w piątek rano polskiego czasu będzie ekipa Stanów Zjednoczonych.

Biało-czerwoni w dwóch pierwszych meczach turnieju nie zaznali smaku porażki. We wtorek grając w mocno eksperymentalnym składzie bez większych problemów pokonali Tunezję 3:0. W środę ich przeciwnikiem był jednak znacznie mocniejszy zespół, bo gospodarze imprezy Japończycy przygotowali swój zespół specjalnie pod Puchar Świata, o czym boleśnie jako pierwsi przekonali się Włosi, przegrywając z nimi we wtorek 0:3. Trener reprezentacji Polski Vital Heynen nie zlekceważył więc japońskiej drużyny, chociaż biało-czerwoni z reprezentacją Kraju Kwitnącej Wiśni wygrali sześć ostatnich spotkań, a po raz ostatni przegrali z nią na jej terenie 10 lat temu podczas Pucharu Wielkich Mistrzów, turnieju m.in. z udziałem ówczesnych mistrzów kontynentów.

Na mecz z Japonią belgijski szkoleniowiec postanowił zatem wzmocnić zespół i włączył do składu nie tylko Bartosza Kurka, dla którego po operacji kręgosłupa i rekonwalescencji był to pierwszy występ w tegorocznym sezonie reprezentacyjnym, ale także uczestników niedawnych mistrzostw Europy – Jakuba Kochanowskiego i Artura Szalpuka.

Polski zespół miał zatem na rywalami dużą przewagę wzrostu, ale mimo to Japończycy rzucili aktualnym mistrzom świata wyzwanie. Zwłaszcza szybkie akcje Masahiro Sekity oraz skrzydłowych Yukiego Ishikawy, Yuji Nishidy i Tatsuya Fukuzawy sprawiały naszym siatkarzom sporo kłopotów. Po atakach Kurka mistrzowie świata kilkakrotnie odskakiwali na dwa-trzy punkty, ale odpowiedź przeciwników była natychmiastowa. W kluczowym momencie nie wytrzymał jednak presji Fukuzawa, decydujący cios zadał Rafał Szymura i biało-czerwoni zapisali pierwszego seta na swoje konto. Drugą odsłonę Japończycy także rozpoczęli nieźle, ale nasi siatkarze szybko przejęli inicjatywę i punktowali seriami, kończąc tę partię 25:17.

Łatwa wygrana zdekoncentrowała jednak podopiecznych Vitala Heynena, bo w trzecim secie rywale zdominowali polski zespół. Belgijski szkoleniowiec nie krył swojego niezadowolenia z takiego przebiegu gry i w połowie trzeciej partii posłał na parkiet Jakuba Kochanowskiego i Artura Szalpuka. To poprawiło jakość gry biało-czerwonych, ale nie na tyle, żeby zdołali zatrzymać ofensywę przeciwników i przegrali 19:25.

W czwartym secie wszystko jednak wróciło do normy, bo chociaż Japończycy dokonywali cudów w obronie, to nie potrafili powstrzymać atakujących ze skrzydeł Kurka i Szalpuka. Biało-czerwoni od początku do końca czwartej partii kontrolowali wynik wygrali 25:17, a całe spotkanie 3:1. Heynen do gry wystawił taki oto skład: Kurek, Kwolek, Łomacz, Łukasik, Lemański, Huber, Popiwczak (libero) oraz Szymura, Kaczmarek, Janusz, Kochanowski, Szalpuk.

Przypomnijmy, że w tegorocznej edycji Pucharu Świata rywalizuje 12 zespołów – Japonia gra jako gospodarz, a Polska jako aktualny mistrz świata, reszta (Brazylia, USA, Rosja, Włochy, Kanada, Argentyna, Australia, Iran, Tunezja, Egipt) na podstawie miejsc zajmowanych w rankingu FIVB z uwzględnieniem kontynentalnych podziałów. W ciągu 15 dni każda z drużyn musi rozegrać 11 meczów, bo rywalizacja toczy się systemem „każdy z każdym”. Reprezentacja Polski jeszcze nigdy nie triumfowała w Pucharze Świata. Nasi siatkarze trzykrotnie plasowali się w czołowej trójce – drugie miejsce zajęli w 1965 i 2011 roku oraz trzecie w poprzedniej edycji cztery lata temu.

Terminarz gier kadry Polski w PŚ
(godziny wg. czasu polskiego):
Polska – Tunezja 3:0
Polska – Japonia 3:1
Polska – Stany Zjednoczone
4 października, godz. 8:00
Polska – Argentyna
5 października, godz. 5:30
Polska – Włochy
6 października, godz. 5:30
Polska – Rosja
9 października, godz. 8:00
Polska – Egipt
10 października, godz. 5:30
Polska – Australia
11 października, godz. 5:30
Polska – Brazylia
13 października, godz. 8:00
Polska – Kanada
14 października, godz. 5:30
Polska – Iran
15 października, godz. 5.30

Szeroka kadra Polski na PŚ 2019:
Rozgrywający: Marcin Janusz, Grzegorz Łomacz, Fabian Drzyzga, Marcin Komenda.
Atakujący: Łukasz Kaczmarek, Bartosz Kurek, Maciej Muzaj.
Środkowi: Michał Szalacha, Bartłomiej Lemański, Norbert Huber, Mateusz Bieniek, Karol Kłos, Jakub Kochanowski.
Przyjmujący: Tomasz Fornal, Bartosz Kwolek, Piotr Łukasik, Rafał Szymura, Wilfredo Leon, Aleksander Śliwka, Artur Szalpuk, Michał Kubiak.
Libero: Jakub Popiwczak, Damian Wojtaszek, Paweł Zatorski.