Gospodarka 48 godzin

Nocne godzinki na PKP

Już w najbliższy weekend nastąpi zmiana czasu z letniego na zimowy. W nocy z 24 na 25 października przestawimy wskazówkę zegara z godziny 3:00 na 2:00. W związku z tym jak zawsze o tej porze będziemy mieć do czynienia z kompletnie absurdalną, nonsensowną procedurą: 13 pociągów PKP Intercity, będących wówczas w trasie, zatrzyma się na godzinny postój na najbliższej stacji. Jak od zawsze – i tym razem także – tłumaczą władze tego przewoźnika, chodzi o to: „aby dotrzeć do celu zgodnie z obowiązującym rozkładem jazdy”. Ponieważ zgodność z rozkładem jest dla PKP Intercity najważniejsza – co brzmi zabawnie, gdy sobie uświadomimy, że jest to od dawna najmniej punktualny przewoźnik w Polsce – więc dla zapewnienia zgodności z rozkładem poświęca się wygodę pasażerów, każąc im w środku nocy tkwić godzinę na jakiejś stacji. Rozkłady jazdy PKP są w Polsce zmieniane zapewne najczęściej w Europie – co najmniej kilka razy w roku, zwykle z powodu kolejnego remontu jakiejś linii. Z niewiadomych powodów nie można jednak zmienić rozkładu w związku ze zmianą czasu. To zapewne dla urzędników z PKP stanowiłoby jakiś wysiłek organizacyjny – więc szefowie naszych kolei wolą zmuszać pasażerów (i obsługę pociągów) do dodatkowego, godzinnego siedzenia po nocy. Tym razem ta wątpliwa przyjemność dotknie osoby mające pecha w nocy 24/25 października podróżować 13 pociągami PKP Intercity. Oto one:
IC 16170 Karkonosze rel. Białystok – Jelenia Góra; postój na stacji Kalisz od 03:13 czasu letniego, odjazd o 03:14 czasu zimowego;
IC 61170 Karkonosze rel. Jelenia Góra – Białystok; postój na stacji Łódź Chojny od 03:09 czasu letniego, odjazd o 03:11 czasu zimowego;
TLK 38170 Ustronie rel. Kraków Główny – Kołobrzeg; postój na stacji Ciechanów od 03:18 czasu letniego, odjazd o 03:20 czasu zimowego;
TLK 83170 Ustronie rel. Kołobrzeg – Kraków Główny; postój na stacji Warszawa Wschodnia od 03:41 czasu letniego, odjazd o 03:43 czasu zimowego;
TLK 45072 Rozewie rel. Skalite – Gdynia; postój na stacji Poznań Główny od 02:19 czasu letniego, odjazd o 02:49 czasu zimowego;
TLK 54072 Rozewie rel. Gdynia – Skalite; postój na stacji Jarocin od 02:35 czasu letniego, odjazd o 02:38 czasu zimowego;
TLK 36170 Pogórze rel. Przemyśl – Wrocław Główny; postój na stacji Katowice od 02:04 czasu letniego, odjazd o 02:14 czasu zimowego;
TLK 63170 Pogórze rel. Wrocław – Przemyśl; postój na stacji Katowice od 02:08 czasu letniego, odjazd o 02:18 czasu zimowego;
IC 38172 Przemyślanin rel. Przemyśl – Świnoujście; postój na stacji Kluczbork od 02:30 czasu letniego, odjazd o 02:32 czasu zimowego;
IC 83172 Przemyślanin rel. Świnoujście – Przemyśl; postój na stacji Gliwice od 02:42 czasu letniego, odjazd o 02:44 czasu zimowego;
TLK 35170 Karpaty rel. Zakopane – Gdynia; postój na stacji Częstochowa od 02:34 czasu letniego, odjazd o 02:44 czasu zimowego;
TLK 53170 Karpaty rel. Gdynia – Zakopane; postój na stacji Częstochowa od 02:35 czasu letniego, odjazd o 02:50 czasu zimowego;
IC 47010 Nightjet rel. Wiedeń/Budapeszt – Berlin; postój na stacji Chałupki od 02:21 czasu letniego, odjazd o 02:22 czasu zimowego.
Co roku zmiana środkowoeuropejskiego czasu letniego (CLSE) na środkowoeuropejski czas zimowy (CSE) odbywa się w ostatni weekend października i jest przeprowadzana na podstawie rozporządzenia prezesa Rady Ministrów z 3 listopada 2016 r. w sprawie wprowadzenia i odwołania czasu letniego środkowoeuropejskiego w latach 2017–2021. Co roku też trwają dyskusje nad potrzebą skończenia z tym absurdem.

Gospodarka 48 godzin

Rozkład kolejowo-autobusowy

W niedzielę, 30 sierpnia, zmienił się rozkład jazdy PKP, choć raczej należy tu mówić o rozkładzie autobusowym. I tak, autobusy zamiast pociągów zaczęły kursować na odcinku Zgierz – Kutno. Składy PKP Intercity z Łodzi do Kutna jeżdzą zmienioną okrężną trasą przez Koluszki i Łowicz. Pod koniec sierpnia ruszyły roboty na jednotorowej linii na odcinku Zgierz – Ozorków – Łęczyca. Od 10 września na odcinkach Kraków – Zakopane oraz Sucha Beskidzka – Szaflary za pociągi również będą kursować autobusy. Autobusowa komunikacja zastępcza jest też na odcinku Kraków Płaszów – Bielsko Biała. Jak widać, odradzanie polskich kolei polega na tym, że coraz częściej zastępują ją autobusy. Są też jednak i naprawdę dobre zmiany. Między Lublinem a Dęblinem pociągi zaczęły kursować po drugim zmodernizowanym torze. Tym samym na całym odcinku Lublin – Pilawa ruch się wreszcie odbywa po obu torach. Wróciły też pociągi na odcinek Otwock – Pilawa. Bezpośrednio, bez przesiadek na autobusy, można jeździć już z Kłodzka do Wałbrzycha. Codziennie zaczął kursować pociąg Olsztyn – Kołobrzeg – Olsztyn, pojawiło się wieczorne połączenie pomiędzy Warszawą i Krakowem oraz skład Warmia relacji Olsztyn – Kraków.

Wymuszona nowelizacja
Rada Ministrów musiała znowelizować tegoroczny budżet. Pierwotne plany nie wytrzymały konfrontacji z pandemią. Rząd twierdzi, że rozprzestrzenianie się koronawirusa przyczyniło się do największego kryzysu gospodarczego ostatnich lat, który wpłynął na gwałtowne wyhamowanie aktywności gospodarczej w Polsce i innych krajach dotkniętych pandemią. Rada Ministrów zachowuje jednak urzędowy optymizm i chwali się, że: „W rezultacie działań rządu skala załamania PKB w Polsce w II kwartale 2020 r. była zdecydowanie mniejsza, a zakładana, prognozowana siła odbicia w III kwartale br. będzie odpowiednio większa”. Nie bardzo jednak wiadomo, od czego była mniejsza i od czego ma być odpowiednio większa.
Rząd przewiduje, że w 2020 r. dochody budżetu państwa będą niższe od zaplanowanych pierwotnie w ustawie budżetowej na ten rok o 36,7 mld zł i wyniosą 398,7 mld zł. Wydatki budżetu zostały zaś zaplanowane na 508,0 mld zł, co oznacza, że będą one wyższe o 72,7 mld zł od wcześniej przewidzianych w budżecie na 2020 r. Deficyt budżetu państwa ma wynieść aż 109,3 mld zł, wobec zakładanego pierwotnie zerowego deficytu. Rząd prognozuje, że w całym 2020 r. nasz produkt krajowy brutto obniży się o 4,6 proc, wobec wzrostu o 4,1 proc. rok wcześniej (i wzrostu 3,7 proc. zakładanego w ustawie budżetowej na 2020 r.). Rozmaici eksperci dość zgodnie przewidywali spadek PKB w tym roku o 3,8-3,5 proc. Bardziej wiarygodne okazały się jednak prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego i Komisji Europejskiej, które mówiły, że polska gospodarka skurczy się właśnie o 4,6 proc. Spadnie też zatrudnienie w gospodarce narodowej – o 2,4 proc. (wobec wzrostu o 1,5 proc. w 2019 r. i 0,5 proc. zakładanych wcześniej w tegorocznej ustawie budżetowej). Na koniec roku Rada Ministrów przewiduje wzrost bezrobocia do 8 proc., z 5,2 proc. na koniec 2019 r. (oraz 5,1 proc. założonych w budżecie na 2020 r.). Przeciętna inflacja powinna zwiększyć się do 3,3 proc., wobec 2,3 proc. rok wcześniej.