Zrobiony w bambuko
Poniedziałkowe słoneczko zbudziło mnie w nowej ciekawej rzeczywistości. Uczestniczyłem w wyborach, których nie było. Sprawiło to porozumienie dwóch szeregowych posłów, którzy dodatkowo określili, co ma orzec w tej sprawie Sąd Najwyższy. Byłem świadkiem Debaty prezydenckiej, jałowej jak Pustynia Błędowska, w której wszyscy ogłosili swoje zwycięstwo. W świecie biznesu…









