Za Bidena jest trochę biedniej

Gospodarka Stanów Zjednoczonych w tym roku rozwija się szybko, ale średnie dochody mieszkańców USA znacznie częściej spadają, niż rosną.
Co nowego u statystyków w USA? Otóż, Biuro Analiz Ekonomicznych (Bureau of Economic Analysis) podało, że produkt krajowy brutto w przemyśle w pierwszym kwartale 2021 r. (trzecie oszacowanie) wzrósł o 6,4 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. W tymże kwartale istotny wpływ na ten wzrost miały płatności z tytułu pomocy rządowej przekazane przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym z tytułu ustawy o przeciwdziałaniu koronawirusowi i pomocy uzupełniającej, oraz ustawy o amerykańskim planie ratunkowym. Natomiast w IV kwartale 2020 r. wzrost PKB wynosił 4,3 proc.
BEA informuje także, że wzrost PKB w USA według poszczególnych stanów jest bardzo zróżnicowany: od 2,9 proc. w Dystrykcie Columbia (tam gdzie mieści się stolica Waszyngton) do aż 10,9 proc. w stanie Newada, czy 9,2 proc. w stanie Utah.
Jak wskazuje BEA, zróżnicowany jest także poziom PKB na mieszkańca w poszczególnych stanach, choć zdawać by się mogło, że po ponad 200 latach od zjednoczenia stanów ten poziom mógłby być, jak przystało na gospodarkę rynkową, bardziej wyrównany. Tymczasem mierząc to zróżnicowanie według odchylenia standardowego i współczynnika zmienności jest ono dość wysokie bo w 2018 r. wyniosło 20,3 proc. – i było w dodatku wyższe niż 10 lat wcześniej gdy wyniosło 18 proc. Zróżnicowanie to było też dużo wyższe niż na przykład w „starej” Unii Europejskiej (liczącej 15 państw).
BEA informuje również o spadku w samym maju dochodów osobistych do dyspozycji w stosunku do kwietnia: w cenach bieżących o 2,3 proc., a w cenach stałych o 2,8 proc. Znacznie wyższe spadki były także w lutym i kwietniu, przy wzrostach w styczniu i marcu.
Indeks cen w maju w stosunku do maja ubiegłego roku wyniósł 3,9 proc, a po wyłączeniu cen żywności i energii, 3,4 proc. Tempo wzrostu cen od początku tego roku systematycznie się zwiększało – od 1,4 proc. w styczniu 2021 do 3,9 proc. w maju.
BEA oraz Biuro Spisów (US Census Bureau) podają także, iż w maju bieżącego roku eksport towarów i usług wyniósł 206 mld USD (co oznacza wzrost o 0,6 proc.), a import – 277,3 mld USD (wzrost o 1,3 proc.). Deficyt wyniósł zatem w maju tego roku 71,2 mld USD (wzrost o 3,1 proc.). Wskaźniki te oznaczają wzrost w maju w stosunku do kwietnia bieżącego roku.
Licząc od początku roku, eksport USA wzrósł o 101,6 mld USD (o 11,4 proc. w stosunku do okresu styczeń – maj ubiegłego roku) natomiast import o 212,5 mld USD (o 18,7 proc.). Deficyt zwiększył się o 110,9 mld USD, czyli o 45,8 proc.
BEA zwraca uwagę, że w ubiegłym roku nowe bezpośrednie inwestycje zagraniczne w USA wyniosły 120,7 mld USD i były mniejsze niż w 2019 r. o 45,4 proc. W okresie 2014 – 2019 średniorocznie wynosiły zaś 314,4 mld USD.
W 2020 r. wydatki na przejęcia firm wynosiły 116,3 mld USD, czyli zdecydowanie przeważały nad pozostałymi wydatkami na zakładanie nowych firm lub rozwój istniejących. W sektorze produkcyjnym największe inwestycje dotyczyły branży chemicznej oraz miały miejsce w komputerach i produktach elektronicznych, a także w telekomunikacji.
Największymi inwestorami w USA były Niemcy, Kanada i Szwajcaria. Inwestorzy europejscy wnieśli dwie trzecie nowych inwestycji bezpośrednich w USA. Najwięcej inwestycji zlokalizowano w Teksasie, Kalifornii i New Jersey. Zatrudnienie w nowo nabytych, założonych i rozbudowanych firmach zagranicznych w Stanach Zjednoczonych wynosiło 197,5 tys. pracowników.
Z kolei Biuro Statystyki Pracy (Bureau of Labor Statistics) informuje, że wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych dla wszystkich konsumentów miejskich wzrósł (rok do roku) o 5,4 proc. od czerwca 2020 roku do czerwca 2021 r., co stanowi największy dwunastomiesięczny wzrost licząc od sierpnia 2008 r. Od lutego 2020 r. ceny żywności wzrosły o 5,4 proc., podczas gdy ceny energii wzrosły aż o 8,9 proc. W tym samym okresie ceny wszystkich artykułów bez żywności i energii zwiększyły się o 4,2 proc.
Ceny nowych pojazdów wzrosły o 5,3 proc., podczas gdy ceny używanych samochodów osobowych i ciężarowych wzrosły aż o 43,3 proc. Z kolei ceny wynajmu samochodów i ciężarówek wzrosły o 70,8 proc.
Biuro Statystyki Pracy podaje ponadto, że realne średnie zarobki godzinowe, biorąc pod uwagę wzrost cen konsumpcyjnych, zmniejszyły się w ciągu ostatnich 12 miesięcy (czerwiec bieżącego roku do czerwca 2020 r.) o 1,7 proc. Dotyczy to zarobków w prywatnych firmach pozarolniczych.
Natomiast Biuro Spisów (US Census Bureau) obliczyło, że sprzedaż detaliczna w czerwcu bieżącego roku wzrosła w cenach bieżących o 18 proc. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku i o 0,6 proc. w porównaniu z majem tego roku. Sprzedaż hurtowa w maju 2021 w porównaniu z majem ubiegłego roku zwiększyła się zaś o 36,8 proc, a w porównaniu z kwietniem tego roku, o 0,8 proc.

Gospodarka 48 godzin

Działania przeciw Banasiowi
Najwyższa Izba Kontroli podtrzymała swoje stanowisko, jakie zostało przedstawione już w czerwcu na łamach „Trybuny”. Przypomnijmy, że NIK wtedy wprawdzie pozytywnie zaopiniowała udzielenie absolutorium rządowi za wykonanie budżetu, ale zwróciła też uwagę na coraz większą skalę finansowania różnych zadań państwa w sposób zaburzający przejrzystość realizacji budżetu, a zwłaszcza na operacje prowadzone poza rachunkami deficytu i wydatków budżetu państwa. To klasyczne, finansowe „zamiatanie wydatków pod dywan”, stosowane na masową skalę przez obecną ekipę. Te manipulacje bynajmniej nie przyczyniły się do ograniczenia długu Skarbu Państwa. W 2020 r. nastąpił rekordowy wzrost tego długu. Wyniósł on w sumie 124,1 mld zł, z czego 30 mld zł było wynikiem operacji prowadzonych poza rachunkami budżetu państwa.
Teraz, pod koniec lipca w Sejmie, NIK ustami prezesa Mariana Banasia przedstawiła zbieżną z czerwcowymi ustaleniami analizę wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej – także z wnioskiem o absolutorium, ale i z surowymi słowami krytyki za nierównowagę finansów publicznych oraz niekontrolowany wzrost długu publicznego, który liczony wg. metodologii Unii Europejskiej wzrósł aż o 290 mld zł. Jak podkreślił prezes Banaś, wcześniejsze zwiększenie długu publicznego, liczonego według tej metodologii, o podobną wartość jaką zaobserwowano w jednym tylko 2020 r., trwało prawie 10 lat. Prezes dodał również, co także było wiadome z „Trybuny”, że duże operacje finansowe dotyczące ważnych zadań publicznych były w ubiegłym roku planowane i dokonywane z pominięciem rachunku wydatków i deficytu budżetu państwa. Prowadzono również operacje, które wykazywały wydatki budżetu w innych okresach, niż były one faktycznie ponoszone. Generalnie, w 2020 r. zastosowano na bardzo dużą skalę mechanizmy obniżające przejrzystość realizacji budżetu. Jak dodał Marian Banaś, wszystko to budzi jego uzasadniony niepokój o stan finansów publicznych państwa. Tym samym szef NIK całkowicie zdezawuował bajeczki o dobrym stanie tych finansów, opowiadane przez członków rządu PiS. Teraz wszyscy już wiedzą, że delikatnie mówiąc, mijają się oni z prawdą.
Tymczasem PiS-owska władza pokazuje, że nie ustąpi w zwalczaniu tych, którzy ją krytykują – zgodnie z komunistyczną zasadą, że każdy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza odrąbie. Władza nasila działania mające uciszyć prezesa NIK i konsekwentnie uderza w jego rodzinę. Zatrzymano syna Mariana Banasia i postawiono mu zarzuty. Zarzuty usłyszała też synowa szefa NIK. Zbigniew Ziobro wystąpił zaś do marszałek Sejmu o zgodę na uchylenie immunitetu Mariana Banasia, zatrzymanie go i pociągnięcie do odpowiedzialności karnej. Pretekstem mają być nieprawidłowości w jego oświadczeniach majątkowych, o czym prominenci PiS wiedzieli już dawno, ale wtedy im to nie przeszkadzało. Zaczęło przeszkadzać, gdy Banaś pokazał, iż będzie uczciwie kontrolował rozmaite nieprawidłowości państwa PiS. To nie pierwsze działania nękające podjęte wobec rodziny Mariana Banasia. Już wcześniej policja weszła do domu jego syna, a potem odwiedziła i Mariana Banasia, pod pretekstem, że syn zamierza popełnić samobójstwo. Szef NIK ponownie oświadczył, że się nie ugnie, i że działania podejmowane wobec jego bliskich nie sprawią, iż odstąpi od wypełniania swych konstytucyjnych obowiązków jako szefa NIK. Niezależnie od tych słów, Marian Banaś powinien jednak zadbać o bezpieczeństwo swoje i swych bliskich, pamiętając dziwny wypadek samochodowy, w którym w 1991 r. zginął szef NIK Walerian Pańko.

Trwałość KPCh wynika ze stawiania narodu w centrum uwagi

Socjolog z York University w Kanadzie, Cary Wu, w artykule opublikowanym 5 maja w gazecie Washington Post, powołując się na serię sondaży wykazał, że skuteczność walki z epidemią wzmocniła legitymację chińskiego rządu. 98 proc. ankietowanych ufa chińskiemu rządowi.

W lipcu 2020 r. John F. Kennedy School of Government na Uniwersytecie Harvarda opublikowała raport zatytułowany „Zrozumieć odporność Komunistycznej Partii Chin: długoterminowe badanie opinii publicznej w Chinach”. Badanie było prowadzone przez 13 lat wśród ponad 30 000 osób. Z sondażu wynika, że od 2003 r. zadowolenie Chińczyków z rządu wzrosło we wszystkich sektorach, sięgając nawet 93 proc. „Komunistyczna Partia Chin nadal zachowuje silną pozycję. Szerokie poparcie opinii publicznej dla prowadzonej przez KPCh polityki dało jej większą odporność”. Te wyniki ujawniają kod, dzięki któremu komunistyczna Partia Chin może rządzić przez długi czas i zyskać poparcie ludzi. Tym kodem jest stawianie narodu w centrum uwagi.
Ponad 2000 lat temu słynny chiński myśliciel Xun Zi porównał ludzi do wody, a władców do łodzi i uważał, że „woda może unieść, a także przewrócić łódź”. Partia rządząca w Chinach przyjęła i kontynuuje tę starożytną ideę, zawsze na pierwszym miejscu stawiając interes narodu. Laurence Brahm, starszy badacz think-tanku z Center for China and Globalization uważa, że pozycja Komunistycznej Partii Chin wynika z jej dążeń. Zachód w dużej mierze nie rozumie modelu chińskiego. Nie rozumie, że do dnia dzisiejszego Chińczycy pokładają nadzieje i oczekiwania w Komunistycznej Partii Chin ze względu na jej stabilność. Z tego powodu status polityczny Komunistycznej Partii Chin do dziś
pozostaje niewzruszony.
Hans van de Ven, dożywotni profesor na Uniwersytecie Cambridge w Wielkiej Brytanii, skomentował, że KPCh jest wielką partią, która ma bardzo dobry program i jest gotowa przynieść ludziom dobrobyt i pomóc Chinom wyjść z ubóstwa i upokorzenia. Julio Rios, dyrektor z Hiszpańskiego Centrum Obserwacji Chińskiej Polityki powiedział, że Chiny przeszły ciężkie próby i najważniejsze jest to, aby nie traciły pewności siebie, jednocześnie nigdy nie zapominając o pierwotnych założeniach pracy na rzecz dobrobytu szerokich rzesz ludzi.
Jest to podstawowy powód, dla którego Komunistyczna Partia Chin cieszy się poparciem narodu i może prowadzić ludzi do przekształcenia, niegdyś biednego i słabego kraju, w drugą co do wielkości gospodarkę na świecie.
W ciągu ostatnich 40 lat, 850 milionów Chińczyków wyszło z ubóstwa. Od XVIII Zjazdu Komunistycznej Partii Chin w 2012 roku toczy się największa walka z ubóstwem. Po ośmiu latach ciężkiej pracy 98,99 milionów ludzi żyjących w biedzie, zgodnie z obecnymi standardami, zostało wydźwigniętych z ubóstwa. „Twardy orzech” eliminacji skrajnego ubóstwa został zgryziony.
Ivona Ladjevac, ekspertka ds. międzynarodowych w Serbii uważa, że wyeliminowanie skrajnego ubóstwa przez Chiny, w znacznym stopniu przyczyniło się do postępu w dziedzinie praw człowieka. Ten przykład najlepiej odzwierciedla ideę stawiania ludzi w centrum uwagi.
Szereg działań podjętych przez chiński rząd, aby skutecznie zareagować na epidemię koronawirusa, również odzwierciedla myślenie skoncentrowane na ludziach. Adan Chavez, wiceprzewodniczący ds. stosunków międzynarodowych Zjednoczonej Partii Socjalistycznej w Wenezueli powiedział, że w obliczu epidemii koronawirusa chiński rząd zawsze na pierwszym miejscu stawiał bezpieczeństwo i zdrowie narodu, dokładał wszelkich starań, aby leczyć i ratować zakażonych pacjentów w szpitalach.
Sergei Sanakoev, dyrektor Rosyjsko-Chińskiego Centrum Analiz, skomentował, że pomimo negatywnego wpływu pandemii koronawirusa na światową gospodarkę, Chiny skutecznie opanowały epidemię, osiągnęły wzrost gospodarczy wbrem trendowi i stały się jedyną wiodącą gospodarką na świecie zachowującą dodatni wzrost.
Obecne Chiny weszły w erę szybkiej kolei, ale w Guangyuan w prowincji Syczuan, aby zapewnić wygodę rolnikom w głębokich górach, nadal kursują zielone powolne pociągi z biletami w najniższej cenie zaledwie 1 juana. Jest to wygodny środek transportu dla rolników mieszkających wzdłuż tej trasy, który umożliwia im wyjazd na targowisko, zakupy, do szkół i w celu odwiedzenia rodziny. To jest kolejny przykład na to, że chińska partia rządząca stawia obywateli w centrum uwagi.
W odniesieniu do relacji między partią rządzącą a narodem chińskim, przewodniczący Chin Xi Jinping ma jasne stanowisko. Powiedział: „Jeśli zapomnimy o narodzie i oderwiemy się od ludzi, to staniemy się wodą bez źródła, drzewem bez korzeni i nic nie osiągniemy.”


Zapanował unijny wiosenny optymizm

Gospodarka krajów Unii Europejskiej ma skutecznie powrócić na ścieżkę wzrostu, a inwestycje powinny osiągnąć poziom najwyższy od dekady.
Według prognozy gospodarczej z wiosny 2021 r. gospodarka unijna urośnie w tym roku o 4,2 proc. oraz o 4,4 proc. w roku przyszłym. Wzrost w samej strefie euro wyniesie w tym roku 4,3 proc., a w przyszłym także 4,4 proc. Stanowi to znaczną poprawę perspektyw wzrostu w porównaniu z zimową prognozą gospodarczą, przedstawioną przez Komisję Europejską w lutym 2021 r. Stopy wzrostu w poszczególnych krajach Unii będą nadal zróżnicowane, ale do końca 2022 r. wskaźniki gospodarcze we wszystkich państwach członkowskich powinny powrócić do poziomów sprzed kryzysu.
W tym unijnym nurcie wzrostu powinna utrzymać się także i Polska, dla której tegoroczne przewidywania wahają się od 4 do nawet ponad 4,5 proc. produktu krajowego brutto.
Prognoza gospodarcza dla Unii Europejskiej z wiosny 2021 r. opiera się na szeregu technicznych założeniach dotyczących kursów walutowych, stóp procentowych oraz cen towarów, według stanu na 28 kwietnia 2021 r. Ponadto, w prognozie tej uwzględniono informacje dostępne za okres do 30 kwietnia. Generalnie, w prognozie zakłada się kontynuację dotychczasowych strategii politycznych bez żadnych zmian. W związku z osiągnięciem porozumienia co do planów odbudowy i zwiększania odporności, w wiosennej prognozie uwzględniono już reformy i środki inwestycyjne określone w projektach tych planów dla wszystkich państw członkowskich.
Gospodarka krajów Unii Europejskiej ma powracać na ścieżkę wzrostu, w miarę jak wzrośnie liczba wykonanych szczepień i rozluźniane będą obostrzenia. Panuje powszechna nadzieja, że masowa akcja szczepień okaże się skuteczna i jesienny szczyt zachorowań na COVID-19 zostanie dzięki temu znacznie spłaszczony, bądź już niemal w ogóle zniwelowany.
Wzrost jest potrzebny jak nigdy, gdyż pandemia koronawirusa okazała się wstrząsem dla europejskiej gospodarki na niespotykaną dotychczas skalę. W 2020 r. gospodarka UE skurczyła się o 6,1 proc., a gospodarka strefy euro – nawet o 6,6 proc. Dla przedsiębiorstw oraz konsumentów cały czas trudne jest dostosowanie się do środków powstrzymujących rozprzestrzenianie się wirusa, a niektóre sektory nadal ponoszą straty – w szczególności, tradycyjnie już turystyka i sektor usług dla osób fizycznych.
Ożywienie gospodarcze w Europie, które rozpoczęło się latem ubiegłego roku, zderzyło się niestety z kolejną falą koronawirusa – i zatrzymało w czwartym kwartale 2020 r. oraz w pierwszym kwartale 2021 r., z powodu ponownego wprowadzenia środków w zakresie zdrowia publicznego, mających ograniczyć wzrost liczby przypadków COVID-19.
Teraz wreszcie ma być inaczej. Powszechnie oczekuje się zatem, że ożywienie gospodarcze w UE i w strefie euro nabierze szybszego tempa wraz ze wzrostem liczby osób zaszczepionych i złagodzeniem ograniczeń. Odbicie to będzie napędzane spożyciem prywatnym, inwestycjami i rosnącym popytem na eksport z UE ze strony umacniającej się gospodarki światowej. W 2022 r. inwestycje publiczne mierzone jako odsetek PKB mają osiągnąć najwyższy poziom od ponad dziesięciu lat. Motorem tego wzrostu będzie Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF).
Jak widać, prognozy unijnych ekspertów są pełne optymizmu. Paolo Gentiloni, komisarz do spraw gospodarki, oświadczył: – Europejska gospodarka zaczyna się uwalniać spod ciężaru COVID-19. Po słabym początku roku przewidujemy silny wzrost zarówno w 2021 r., jak i w 2022 r. Bezprecedensowe wsparcie budżetowe było – i nadal jest – niezbędne, aby pomóc europejskim pracownikom i przedsiębiorstwom przetrwać ten niespokojny czas. Powiązany z tym wsparciem wzrost deficytu i zadłużenia, ma osiągnąć najwyższy poziom w tym roku, a następnie zacznie się zmniejszać, ale musimy dołożyć wiele starań – tak w Brukseli, jak i w państwach członkowskich – aby jak najlepiej wykorzystać tę historyczną szansę. Oczywiście utrzymanie szybkiego tempa szczepień w UE będzie miało kluczowe znaczenie dla zdrowia obywateli i dla stanu gospodarki. Bądźmy więc gotowi do działania.
Rozwojowi i inwestycjom ma sprzyjać to, że sytuacja na rynku pracy powoli się poprawia. Po początkowych trudnościach spowodowanych pandemią, zatrudnienie wzrosło w drugiej połowie 2020 r., a stopy bezrobocia spadły po osiągnięciu swojego szczytowego poziomu w większości państw członkowskich.
Publiczne systemy wsparcia, między innymi te, które zostały zasilone funduszami unijnymi zapobiegły dramatycznemu wzrostowi stóp bezrobocia. Potrzeba jednak czasu, aby sytuacja na rynku pracy całkowicie się unormowała. Przedsiębiorstwa nadal mają margines pozwalający na wydłużenie czasu pracy obecnych pracowników, zanim konieczne będzie zatrudnienie nowych osób.
Przewiduje się, że stopa bezrobocia w Unii Europejskiej wyniesie 7,6 proc. w 2021 r. i 7 proc. w 2022 r. W strefie euro natomiast wyniesie ona 8,4 proc. w 2021 r. i 7,8 proc. w 2022 r. Wskaźniki te są nadal jednak wyższe niż przed pandemicznym kryzysem.
Co do cen, to na początku tego roku inflacja gwałtownie wzrosła ze względu na wzrost cen energii oraz szereg czynników technicznych o charakterze tymczasowym, takich jak roczna korekta wag przypisanych towarom i usługom w koszyku konsumpcyjnym stosowanym do obliczania inflacji. Zauważalny skutek miało również wycofanie obniżki VAT i wprowadzenie podatku od emisji dwutlenku węgla w Niemczech.
W ciągu tego roku inflacja będzie podlegała znacznym wahaniom, gdyż zakładane ceny energii i zmiany stawek VAT generują widoczne zmiany w poziomie cen, w porównaniu z tym samym okresem poprzedniego roku. Ceny więc rosną i przewiduje się, że inflacja w Unii wyniesie 1,9 proc. w 2021 r. i 1,5 proc. w 2022 r. Dla strefy euro prognoza ta przewiduje inflację na poziomie 1,7 proc. w 2021 r. oraz 1,3 proc. w 2022 r. Dług publiczny osiągnie poziom szczytowy w 2021 r. Niestety, Polska jest krajem, w którym dotychczas wzrost cen był szczególnie szybki i nic nie zapowiada, aby w przyszłości miało się to zmienić.
Państwa unijne wspierają gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa. Odegrało to ważną rolę w łagodzeniu skutków pandemii dla gospodarki, ale doprowadziło do wzrostu zadłużenia państw członkowskich. Łączny deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wzrośnie także w tym roku – o około pół punktu procentowego, do 7,5 proc. PKB w UE; zaś w strefie euro – o około trzy czwarte punktu procentowego, do 8 proc. PKB. Eksperci zakładają, że w 2021 r. deficyt we wszystkich państwach członkowskich, z wyjątkiem Danii i Luksemburga, wyniesie już ponad 3 proc. PKB.
Do 2022 r. łączny deficyt budżetowy ma jednak zmniejszyć się o połowę – do poziomu nieco poniżej 4 proc., tak w UE, jak i w strefie euro. Przewidywane jest także znaczne zmniejszenie liczby państw członkowskich, w których deficyt przekracza 3 proc. PKB. Relacja długu publicznego do PKB w UE osiągnie w tym roku najwyższy poziom (94 proc.), a następnie nieznacznie spadnie – do 93 proc. w 2022 r. Zgodnie z obecną prognozą, wskaźnik zadłużenia w strefie euro będzie kształtował się podobnie: w tym roku wzrośnie do 102 proc., a następnie także nieznacznie spadnie do 101 proc. w 2022 r.
Ryzyko towarzyszące perspektywom gospodarczym jest nadal wysokie – i takie pozostanie tak długo, jak długo pandemia COVID-19 będzie wywierać wpływ na gospodarkę. Czyli, co najmniej do końca bieżącego roku.
Prognoza, jak wszelkie przewidywania, obarczona jest sporą dozą niepewności. Zmiany w zakresie sytuacji epidemiologicznej, a także wydajność i skuteczność programów szczepień mogą okazać się lepsze lub gorsze, niż zakładają obecne scenariusze. Możliwe jest też zarówno niedoszacowanie skłonności gospodarstw domowych do konsumpcji, jak również niedoszacowanie gotowości konsumentów do utrzymania wysokiego poziomu oszczędności na czarną godzinę.
Kolejny czynnik niepewności związany jest ze wsparciem rządowym – gdyby zostało ono wycofane przedwcześnie, mogłoby to zagrozić ożywieniu gospodarczemu. Z drugiej strony zbyt późne wycofanie środków wsparcia może z kolei doprowadzić do zakłóceń na rynku i powstawania barier utrudniających uzdrowienie nierentownych przedsiębiorstw. Natomiast wpływ trudnej sytuacji przedsiębiorstw na rynek pracy i sektor finansowy może okazać się większy, niż przewidywano.
Z drugiej jednak strony, silny wzrost gospodarczy w skali globalnej, a zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych, może mieć korzystniejszy wpływ na gospodarkę europejską, niż oczekiwano. Silniejszy wzrost w USA może jednak zwiększyć równocześnie rentowność amerykańskich obligacji skarbowych, co z kolei mogłoby wywołać nagłe korekty na rynkach finansowych, które dotknęłyby zwłaszcza gospodarki rynków wschodzących, charakteryzujące się wysokim poziomem zadłużenia w walutach obcych.
Możnaby w tym miejscu zapytać: to po diabła w ogóle są te prognozy, skoro tyle w nich niepewności?. Pytanie słuszne, ale ludzie zawsze mieli skłonności do przewidywań i kreślenia rozmaitych scenariuszy, z których wynikały sposoby radzenia sobie z trudnymi sytuacjami. Trudno zatem oczekiwać, aby w pandemicznych czasach było inaczej.
Choć to nie koniec problemów, to zdaniem unijnych urzędników, perspektywy gospodarcze Europy są już o wiele korzystniejsze niż kilka miesięcy temu. Ich zdaniem instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności pomoże odbudować gospodarkę i zapewni prawdziwy przełom w 2022 r., zwiększając inwestycje publiczne do najwyższego poziomu od ponad dziesięciu lat. Tym niemniej, zagrożenia będą towarzyszyć tym wszystkim procesom tak długo, jak długo będzie trwała pandemia. – Do czasu całkowitego ustabilizowania sytuacji będziemy dokładać wszelkich starań, aby zapewnić obywatelom ochronę i utrzymać działalność przedsiębiorstw – obiecał Valdis Dombrovskis, wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej. Oby w Brukseli zdołano dotrzymać słowa.

Za PKB o wartości stu bilionów juanów stoi mądra polityka zapewnienia dobrych warunków życia dla obywateli

101,5986 bilionów juanów, wzrost o 2,3 proc. w stosunku do poprzedniego roku – to wstępne dane o chińskim PKB w 2020 roku w komunikacie statystycznym opublikowanym przez Państwowy Urząd Statystyczny pod koniec lutego. Po niezwykłym roku wszyscy Chińczycy wiedzą, jak trudno jest osiągnąć taki wynik.

Nie ulega wątpliwości, że głównym czynnikiem umożliwiającym wzrost gospodarczy Państwa Środka wbrew światowym trendom jest skuteczne powstrzymanie epidemii. W przeciwnym razie ekonomia nie byłaby w stanie odwrócić tendencji od ujemnego do dodatniego wzrostu w drugim kwartale 2020 r. Dzięki temu, patrząc na statystyki obrazujące obecną sytuację, można zaobserwować krzywą w kształcie litery V, która intryguje świat.
Dlaczego gospodarka Chin funkcjonuje tak dobrze? Jest to ściśle związane z decyzją rządu, by za punkt wyjścia przyjąć dobrobyt obywateli. W obliczu globalnego problemu skoordynowania walki z pandemią z zapewnieniem ożywienia gospodarczego, Chiny postawiły zagwarantowanie zatrudnienia i środków do życia dla mieszkańców w najważniejszym miejscu. Opracowały i wdrożyły odpowiednią politykę dotyczącą redukcji podatków i opłat na dużą skalę, plany zwiększenia wsparcia finansowego dla małych i średnich przedsiębiorstw i wyasygnowały biliony specjalnych obligacji bezpośrednio dla zwykłych ludzi.
Logika stojąca za tym nie jest skomplikowana, bo utrzymując główne podmioty rynkowe, takie jak przedsiębiorstwa, możemy utrzymać miejsca pracy, a także zapewnić przysłowiową „miskę ryżu” dla setek milionów ludzi.
Obecnie osiągnięto pewne etapowe wyniki. W 2020 r. w miastach i miasteczkach na terenie całego kraju powstało 11,86 mln nowych miejsc pracy, przekraczając zakładane cele. Pod koniec 2020 roku wskaźnik bezrobocia w miastach wyniósł 5,2 proc. , a stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 4,2 proc. , oba wskaźniki były zatem niższe od zakładanych. PKB per capita przekroczył 10 000 USD przez dwa kolejne lata. W ubiegłym roku średni dochód na mieszkańca Chin wyniósł 32189 juanów, co stanowi rzeczywisty wzrost o 2,1 proc. po odliczeniu czynników cenowych, a tempo wzrostu dochodów było nawet szybsze niż tempo wzrostu PKB na mieszkańca.
Poza tym, systemowe ożywienie gospodarki Chin stało się również główną siłą napędzającą globalne przyspieszenie, co ostatecznie wpływa na wzrost dobrobytu ludzi na całym świecie.
Najbardziej bezpośrednią zasługą Chin jest pomoc światu w walce z pandemią. Kompleksowy system przemysłowy i niezawodny system logistyczny zaspokajają potrzeby wielu krajów w zakresie produktów do zapobiegania epidemii, życia codziennego i artykułów biurowych.
Gospodarka Chin odegrała wiodącą rolę w ożywieniu, a także przyczyniła się do zwiększania stabilności globalnego łańcucha przemysłowego i łańcucha dostaw.
Według dostępnych statystyk, w 2020 roku Chiny wyprzedziły Stany Zjednoczone i po raz pierwszy stały się największym partnerem handlowym Unii Europejskiej, a także prześcignęły Meksyk i ponownie stały się największym partnerem handlowym Stanów Zjednoczonych. Łączna wartość importu i eksportu do krajów na trasie wzdłuż „Pasa i Szlaku” wzrósła o 1 proc. rok do roku.
Jednocześnie Chiny nieustannie zwiększają swoją otwartość, co stworzyło nowe możliwości inwestycyjne firmom z całego globu. W ubiegłym roku faktyczne wykorzystanie kapitału zagranicznego osiągnęło poziom 1 biliona juanów, co stanowi wzrost o 6,2 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, z czego faktyczne wykorzystanie inwestycji zagranicznych w branżach zaawansowanych technologii wzrosło o 11,4 proc. . Pod wpływem epidemii rynek chiński stał atrakcyjnym celem inwestycji dla międzynarodowego kapitału do dziś.
Ożywienie w drugiej co do wielkości na świecie gospodarce znacznie zwiększyło także wiarę w ponowne napędzenie globalnej koniunktury. Według średniego rocznego kursu wymiany RMB, w 2020 r. całkowita wartość ekonomii Państwa Środka stanowiła ponad 17 proc. światowego ogółu. Powszechnie przewiduje się, że trend ożywienia w 2021 roku będzie kontynuowany. Bloomberg opublikował niedawno artykuł, w którym twierdzi, że w najbliższych miesiącach będzie można się przekonać, iż roczne dane o stanie chińskiej ekonomii, na które zwraca uwagę większość ekonomistów, będą wykazywały trend wzrostowy.
Obecnie globalna tendencja rozprzestrzeniania się pandemii i sytuacja gospodarcza są nadal niepewne. Również dla Chin istnieją tak szanse jak i zagrożenia. Dobra wiadomość jest taka, że ​​długoterminowe pozytywne trendy nie uległy zmianie. W tym roku Chiny rozpoczną kolejny plan pięcioletni, mający na celu zapewnienia rozwoju lepszej jakości, który będzie sprawiedliwszy, bardziej zrównoważony i bezpieczniejszy. To daje światu powód do oczekiwań: tendencja ożywienia gospodarki Chin będzie kontynuowana, a w tym procesie dążenie większej liczby ludzi do lepszego życia stanie się rzeczywistością.

PKB Chin po raz pierwszy przekracza 100 bilionów juanów

Z danych opublikowanych 18 stycznia przez Chiński Narodowy Urząd Statystyki wynika, że w 2020 roku PKB Chin po raz pierwszy przekroczył próg 100 bilionów juanów RMB i osiągnął poziom 101,5986 bilionów juanów (15,51 bilionów dolarów), co daje wzrost o 2,3 proc. rok do roku.
W obliczu pandemii COVID-19 w ciągu ostatniego roku światowa gospodarka pogrążyła się w najpoważniejszej recesji od zakończenia II wojny światowej. W pierwszym kwartale chińska gospodarka zanotowała spadek o 6,8 punktu procentowego rok do roku, co jest pierwszym w historii ujemnym wzrostem od czasu, gdy Chiny zaczęły publikować kwartalne dane gospodarcze.
W krytycznym momencie chiński rząd precyzyjnie ocenił sytuację, podjął zdecydowane działania i skoordynował restrykcje epidemiczne z rozwojem gospodarczym. Dzięki mobilizacji wszystkich zasobów w obliczu pandemii, Chiny stały się pierwszym krajem, który opanował pandemię, wznowił pracę i produkcję. Wzrost gospodarczy Chin w czterech kwartałach ubiegłego roku wyniósł odpowiednio -6,8 proc. , 3,2 proc. , 4,9 proc. i 6,5 proc. . Przewiduje się, że Chiny będą jedyną dużą gospodarką, która osiągnęła dodatni wzrost w 2020 roku. Udział gospodarki Chin stanowi obecnie 17 proc. całej gospodarki światowej, w porównaniu z 16,3 proc. w 2019 roku, co stanowi nowy rekord.
W listopadzie 2020 roku 832 powiaty w Chinach otrząsnęły się z ubóstwa, co oznacza, że Chiny o 10 lat wcześniej osiągnęły cel redukcji ubóstwa określony w Agendzie ONZ na rzecz zrównoważonego rozwoju 2030.
Sonda Chang’e-5 powróciła na Ziemię po pobraniu próbek księżycowych, a sonda Tianwen-1 została pomyślnie wystrzelona i leci na Marsa. Ponadto, system nawigacji satelitarnej Beidou został oficjalnie oddany do użytku; stworzono również prototyp komputera kwantowego Jiuzhang.
W zeszłym roku łączna produkcja zbóż w Chinach osiągnęła nowy rekord, przekraczając 650 miliardów kilogramów przez sześć kolejnych lat. Ten wynik zapewnił Chinom pierwsze miejsce na świecie. Oczekuje się, że pod względem wartości dodanej przemysłu wytwórczego Chiny utrzymają pozycję światowego lidera 11 rok z rzędu. Chiny przodują również w długości sieci kolei dużych prędkości – 38 tys. kilometrów oraz autostrad, liczących ponad 155 tys. kilometrów. Poza tym, Chiny są krajem o największej liczbie użytkowników sieci 5G, a liczba terminali podłączonych do tej sieci przekracza 200 milionów.
W zeszłym roku wartość dodana chińskiego przemysłu usługowego stanowiła 54,5 proc. PKB, o 0,2 punktu procentowego więcej niż rok wcześniej. Konsumpcja końcowa stanowiła 54,3 proc. PKB, o 11,2 proc. więcej niż akumulacja brutto.
W 2020 roku w Chinach spadło zużycia energii na jednostkę PKB, a udział czystej energii wzrósł o 1 proc. w całkowitym zużyciu energii w stosunku do roku poprzedniego. Stężenie PM2,5 spadło o 8,3 proc. w 333 miastach prefekturalnych i 4 miastach wydzielonych.
W 2020 roku kursowało 12 400 pociągów China Railway Express, co oznacza wzrost o 50 proc. w porównaniu z rokiem przednim, pomimo pandemii, docierając do 97 miast w 21 krajach europejskich i pomagając utrzymać łańcuchy produkcyjne i zaopatrzenie w towary użytku codziennego.
Obniżając próg inwestycyjny, Chiny wdrożyły nową wersję negatywnych list inwestycji zagranicznych na 2020 r., co w większym stopniu otworzyło sektor usługowy, produkcyjny i rolny.

Chiny utrzymały wzrost

Według dostępnych danych za ubiegły rok, Państwo Środka osiągnęło najlepsze wyniki wśród dużych gospodarek świata.
Dyrektor Narodowego Urzędu Statystycznego Chin Ning Jizhe poinformował, że w drugim kwartale ubiegłego roku chiński produkt krajowy brutto wzrósł o 3,2 proc., po jego spadku w pierwszym kwartale 2020 r. Od tego momentu można więc mówić o wychodzeniu Chin z krótkotrwałej recesji, spowodowanej konsekwencjami pandemii Covid-19.
W kolejnych miesiącach tempo wzrostu przyśpieszało i wyniosło 4,9 proc. w trzecim kwartale oraz 6,5 proc. w czwartym. Tym samym kwartalne wskaźniki wzrostu powróciły do normy, zaś roczny wzrost gospodarczy wyniósł 2,3 proc. – i Chiny mogą być jedyną dużą gospodarką na świecie, która osiągnęła dodatni wzrost w ubiegłym roku.
Na świecie jest 18 głównych gospodarek z produktem krajowym przekraczającym 1 bilion USD. Dane za 2020 r. dla części z nich nie zostały jeszcze opublikowane, ale według danych z pierwszych trzech kwartałów ubiegłego roku, tylko Państwo Środka odnotowało wzrost.
Oczekuje się, że w 2020 roku PKB Chin osiągnie 101,6 biliona juanów, w całym kraju powstanie 11,86 mln nowych miejsc pracy, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrośnie o 2,5 proc. w stosunku do 2019 r., a krajowy dochód rozporządzalny mieszkańców Chin zwiększy się realnie o 2,1 proc.
Wiadomo już, że w 2020 r. stopa bezrobocia w Chinach wyniosła średnio 5,6 proc., zmniejszono zużycie energii na jednostkę PKB, ogólny bilans płatniczy poprawił się, a na koniec ubiegłego roku rezerwy walutowe wyniosły 32165 mln USD, co stanowi wzrost w stosunku do roku poprzedniego o 1086 mld USD.
Jak twierdzi dyrektor Narodowego Urzędu Statystycznego Chin, nastąpiło zdecydowane zwycięstwo w decydującej walce z ubóstwem – a dochody mieszkańców wsi na obszarach dotkniętych ubóstwem gwałtownie wzrosły. Dotyczy to zwłaszcza siedmiu prowincji: Guangxi, Sichuan, Guizhou, Yunnan, Gansu, Ningxia i Xinjiang, gdzie zamieszkuje duża liczba biednych ludzi.
Skutecznej walce z ubóstwem sprzyjał wzrost wydatków ogólnokrajowego budżetu na ubezpieczenia społeczne, zatrudnienie oraz poprawę sytuacji mieszkaniowej. W okresie od stycznia do listopada ubiegłego roku nakłady budżetu Chin na te cele wzrosły odpowiednio o 9,8 proc, 9,5 proc. i 9,2 proc.

Współpraca między Chinami a Europą Środkową i Wschodnią odnotowuje stały wzrost

Dai Mingyou jest właścicielem rodzinnej firmy produkującej meble w Fuyang, w prowincji Anhui we wschodnich Chinach. Gdy zbliżają się wiosenne święta, jego pracownicy pracują przez całą dobę, aby dostarczyć wszystkie zamówienia na eksport, głównie z krajów Europy Środkowej i Wschodniej (CEEC). – Kiedyś to Niemcy były głównym odbiorcą naszych produktów, ale obecnie kraje Europy Środkowej i Wschodniej, takie jak Polska, Czechy i Słowacja, stanowią połowę naszego eksportu – mówi Dai.

Założona w 2013 roku firma Dai stale się rozwija, produkując i sprzedając wykwintne meble z drewna i rotangu. Jego eksport osiągnął 20 milionów dolarów w 2020 roku, jego jedna piąta trafia do Polski. – Nasza pierwsza umowa z polskim klientem napotkała pewne zwroty akcji, ale obie strony wykazały się szczerością i uczciwością w rozwiązywaniu problemów – wspomina Dai. Potem on i jego polski klient zostali kumplami. Liczba jego polskich klientów wzrosła do 20, stworzył też polski oddział swojej firmy, który zacznie działać, gdy tylko skończy się pandemia COVID-19, mówi Dai.
Według rządu prowincji współpraca między Anhui a krajami Europy Środkowej i Wschodniej rozwija się w ostatnich latach. Tendencję tę zaobserwowano również w innych częściach Chin. Pomimo depresji gospodarczej wywołanej przez COVID-19 w większości krajów na świecie, całkowity handel między Chinami a krajami Europy Środkowej i Wschodniej wzrósł w 2020 roku o 8,4 procent, osiągając pułap 103,45 miliarda dolarów i przekraczając po raz pierwszy granicę 100 miliardów dolarów – mówią statystyki chińskiego Ministerstwa Handlu. Od czasu ustanowienia mechanizmu współpracy między obiema stronami w 2012 r. bezpośrednie inwestycje Chin w 17 krajach Europy Środkowej i Wschodniej wyniosły do ​końca 2020 r. 3,14 miliarda dolarów, obejmując energetykę, infrastrukturę, logistykę, części samochodowe i inne sektory. Tymczasem 17 krajów zainwestowało w tym okresie w Chinach 1,72 miliarda dolarów. Z danych ministerstwa wynika również, że w przewozach towarowych Chiny-Europa w ciągu 2020 roku odbyło się około 12 400 przewozów koleją. Wśród kluczowych kierunków były Polska, Węgry, Czechy, Litwa i Słowacja. Przewozy towarowe odgrywały kluczową rolę w przewozie zaopatrzenia niezbędnego do walki z epidemią w ramach Inicjatywy Pasa i Szlaku, a także stworzyły swoistą drogę przyjaźni i dobrobytu między Chinami a krajami Europy Środkowej i Wschodniej – zauważył Lin Songtian, prezes Chińskiego Ludowego Stowarzyszenia Przyjaźni z krajami zagranicznymi, na piątym spotkaniu lokalnych przywódców Chin i Europy Środkowej i Wschodniej, które odbyło się 5 lutego w Szenjangu, stolicy prowincji Liaoning w północno-wschodnich Chinach, za pośrednictwem łącza wideo.

Dzięki tej usłudze jogurt z Bułgarii, polskie mleko, węgierskie wino i grecka oliwa z oliwek dotarły do ​​różnych części Chin, aby wzbogacić chińskie stoły – powiedział Lin. Jego zdaniem, nawiązanych zostało 212 różnych dwustronnych relacji łączących różne powiaty i gminy Chin oraz państw Europy Środkowej i Wschodniej. Sprzyjają one współpracy w różnych dziedzinach oraz wzmocniły wzajemne zrozumienie i przyjaźń między ludźmi. Zachęcające osiągnięcia we współpracy świadczą o ogromnym potencjale komplementarności między obiema stronami – powiedział Huo Yuzhen, specjalny przedstawiciel Chin ds. Współpracy między Chinami a państwami Europy Środkowej i Wschodniej. Liu Ning, gubernator prowincji Liaoning, powiedział na spotkaniu, że morskie szlaki towarowe łączące Liaoning z Europą przebiegają przez 12 miast w pięciu krajach Europy Środkowej i Wschodniej, a obroty handlowe prowincji z 17 krajami Europy Środkowej i Wschodniej osiągnęły w 2020 r. poziom 2,89 miliarda dolarów. Żupania zadarska w Chorwacji i prowincja Hainan w Chinach podpisały w grudniu 2019 r. porozumienie o nawiązaniu przyjaznych stosunków. Żupan zadarski Božidar Longin powiedział za pośrednictwem łącza wideo, że żupania zadarska aktywnie wspiera inicjatywę Pasa i Szlaku. Dodał, że mechanizm współpracy Chin z Europą Środkowo-Wschodnią stanowi solidną podstawę dla samorządów obu krajów do realizacji regionalnego rozwoju gospodarczego, umożliwiając obu stronom realizację konkretnych projektów współpracy poprzez dzielenie się wiedzą i doświadczeniem.

Gospodarka 48 godzin

Budżet zatwierdzony

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę budżetową na 2021 rok. Zgodnie z jej zapisami, dochody budżetu państwa wyniosą 404,5 mld zł, a wydatki 486,8 mld zł. 82,3 mld zł deficytu to środki, które, jak obiecuje rząd, „wzmocnią rozwój gospodarki w bieżącym roku”. Rząd oświadczył także, że „zapewnione są też pieniądze na priorytetowe działania rządu w zakresie polityki społeczno-gospodarczej” – czyli na program 500 plus, bo nic innego już raczej nie zostało z tych rzekomych „priorytetowych działań rządu w zakresie polityki społeczno-gospodarczej”. A program 500 plus musi być realizowany, gdyż jakiekolwiek opóźnienia czy ograniczenia w wypłacie tych pieniędzy spowodują, iż PiS przegra z kretesem najbliższe wybory parlamentarne, nawet niezależnie od tego, że to jego urzędy będą liczyć głosy. Cały czas są jednak składane rozmaite obietnice. – Zakładamy powrót na ścieżkę wzrostu gospodarczego. Do tego potrzebny jest dobry plan, jakim jest przyjęty przez Sejm budżet. PKB w 2021 r. ma być większy o 4 proc. Dzięki temu wzrosną też dochody budżetu, w tym podatkowe. Oczywiście przeznaczymy je na rozkręcenie gospodarki, działania proinwestycyjne oraz na kontynuację programów rządowych – obiecał minister finansów, funduszy i polityki regionalnej Tadeusz Kościński.
Ustawa budżetowa na 2021 r. zakłada prognozę dochodów budżetu państwa w kwocie 404,5 mld zł, limit wydatków państwa na poziomie 486,8 mld zł, deficyt budżetu w wysokości 82,3 mld zł, deficyt sektora finansów publicznych wynoszący około 6 proc. produktu krajowego brutto, dług sektora instytucji rządowych i samorządowych stanowiący 64,1 proc. PKB. Średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych ma wynieść zaledwie 1,8 proc., natomiast wynagrodzenia w gospodarce narodowej nominalnie o 2,6 proc., przy także nominalnym wzroście spożycia prywatnego o 6,3 proc. Ustawa budżetowa na 2021 rok zakłada wysokie wsparcie z Unii Europejskiej: dochody ze środków europejskich to 80,5 mld zł, a wydatki 87,3 mld zł. W środkach europejskich będzie zatem deficyt 6,9 mld zł. Przewiduje się również uzyskanie dochodów z podatku od sprzedaży detalicznej w wysokości 1,5 mld oraz wpłatę do budżetu państwa pochodzącą z zysku Narodowego Banku Polskiego w wysokości 1,3 mld zł. Rząd PiS zastrzega, że na poziom dochodów podatkowych w 2021 r., oprócz sytuacji makroekonomicznej wpłynie też kontynuacja oraz wprowadzenie nowych działań ukierunkowanych na dalsze uszczelnienie systemu podatkowego.

Widmo fali bankructw

Jak wynika z danych Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, w drugim półroczu 2020 r. systematycznie liczba wniosków o zamknięcie czy zawieszenie działalności. Jeszcze w czerwcu, na koniec pierwszego półrocza, liczba jednoosobowych działalności gospodarczych, które rozpoczęły lub odwiesiły działalność była o 125 proc. wyższa, niż tych, które ją zamknęły lub zawiesiły. – W grudniu mieliśmy już sytuację odwrotną. 71 proc. więcej firm zawiesiło lub zamknęło działalność, niż ją założyło lub wznowiło – stwierdził Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów w wypowiedzi dla PAP. Jego zdaniem to może oznaczać, że w dobie kryzysu firmy nie liczą na odmianę losu i aby uniknąć bankructwa, zawczasu kończą swój biznes.

Gospodarka 48 godzin

Prognozy dla świata
Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje, że światowa gospodarka wzrośnie o 5,5 proc. w 2021 r. i 4,2 proc. w 2022 r. Tak więc, Polska pod rządami PiS będzie się w przyszłym roku rozwijać wolniej od reszty świata, bo budżet na 2021 r. przyjmuje wzrost wynoszący 4 proc. – a trzeba dodać, że rząd PiS, jak zwykle, wykazał bardzo dużo optymizmu w prognozowaniu tegorocznego wzrostu gospodarczego w naszym kraju. Światowa prognoza wzrostu PKB na 2021 r. została przez MFW skorygowana w górę o 0,3 punktu procentowego w stosunku do poprzedniej prognozy, odzwierciedlając oczekiwania dotyczące wzmocnienia tempa gospodarki spowodowanego szczepionkami w dalszej części roku oraz dodatkowe wsparcie polityczne dla kilku dużych gospodarek. Przewidywane w tym roku ożywienie wzrostu następuje po poważnym załamaniu w 2020 r., które miało poważny, negatywny wpływ zwłaszcza na kobiety, młodzież, osoby ubogie, osoby zatrudnione nieformalnie oraz osoby pracujące w sektorach wymagających intensywnego kontaktu z innymi ludźmi. Globalny spadek wzrostu w 2020 r. szacuje się na minus 3,5 proc., czyli o 0,9 pkt. proc. więcej niż przewidywano w poprzedniej prognozie.
Siła tegorocznego ożywienia gospodarczego będzie się znacznie różnić w poszczególnych krajach, w zależności od dostępu do technologii medycznych, skuteczności wsparcia politycznego czy cech strukturalnych wchodzących w skład kryzysu. Chociaż szczepionki wzbudziły nadzieje na ograniczenie pandemii w tym roku, to kolejne fale i nowe warianty wirusa budzą obawy co do perspektyw świata – zwraca uwagę MFW. Dlatego działania polityczne podejmowane przez rządy państw powinny zapewniać skuteczne wsparcie dla gospodarki, do czasu zdecydowanego ożywienia gospodarczego – z naciskiem na rozwijanie kluczowych elementów wzrostu oraz przyspieszenie ograniczenia emisji dwutlenku węgla.
Konieczna jest ścisła współpraca wielostronna, aby wszędzie opanować pandemię. Należy przyspieszyć dostęp do szczepionek we wszystkich krajach, zapewnić ich powszechną dystrybucję oraz ułatwić dostęp do niezbędnych leków po cenach przystępnych dla wszystkich. Ponadto, wiele krajów, zwłaszcza rozwijających się gospodarek o niskich dochodach, weszło w kryzys z wysokim zadłużeniem, które dalej rośnie podczas pandemii. Społeczność światowa będzie musiała przyśpieszyć działania, zmierzające do ograniczenia zadłużenia tych państw.

Sprawdzone informacje
Powstała Biała Księga zatytułowana „Szczepienia przeciw COVID-19. Innowacyjne technologie i efektywność”. Ma ona stanowić kompendium wiedzy o szczepieniach, technologii i ich zasadności w walce z pandemią koronawirusa. Działa także strona internetowa www.naukaprzeciwpandemii.pl z sekcją najczęściej pojawiających się pytań ze strony Polek i Polaków oraz z publikacjami, które zawierają zweryfikowane, rzetelne informacje na temat szczepień. Zarówno Biała Księga, jak i strona www dostępne są w wersji polsko- i anglojęzycznej. Może to być remedium na sprzeczne komunikaty płynące ze strony rządowej.

Jak katolik z katolikiem
Stowarzyszenie Dziennikarzy RP wyraża zaskoczenie i ogromny smutek, że Archidiecezja Krakowska wypowiedziała katolickiemu pismu „Tygodnik Powszechny” prawo do najmu owianego historią lokalu przy ul. Wiślnej 12. Decyzja krakowskiej kurii odbiła się echem w Polsce i na świecie. Pisała o tym m.in agencja Associated Press.