„To jest polska ławka”. Kiedy dorośli szczują na dzieci

1 wrz 2026

To już nie jest opowieść o „pojedynczych incydentach”. To jest akt oskarżenia wobec Polski, w której dorośli potrafią bić dzieci za język, akcent, kolor skóry albo sam fakt, że przyszły z innego kraju. Raport Stowarzyszenia „NIGDY WIĘCEJ” pokazuje brutalnie, że ksenofobia wobec najmłodszych nie jest wypadkiem przy pracy, lecz skutkiem atmosfery podgrzewanej przez propagandę, polityczne podjudzanie i społeczne przyzwolenie.

Jak podaje raport „To jest polska ławka. Raport o ksenofobicznej wrogości wobec dzieci i młodzieży”, udokumentowano na 50 stronach ataki na dzieci uchodźcze, zwłaszcza z Ukrainy, dzieci z rodzin migranckich, dzieci ciemnoskóre oraz dzieci z niepełnosprawnościami. Autorzy raportu odnotowali, że w 2026 roku takich zdarzeń było znacznie więcej niż w poprzednich latach.

Przemoc zaczyna się od słów

Najpierw jest szczucie. Najpierw ktoś opowiada o „uprzywilejowanych Ukraińcach”, o „obcych dzieciach”, o zagrożeniu dla polskiej szkoły, o rzekomej „ukrainizacji”. A potem na boisku albo w autobusie jakiś dorosły człowiek uznaje, że ma prawo wymierzyć dziecku karę za to, że mówi po ukraińsku.

Według raportu już 9 marca 2022 roku Marcin Rola na kanale wRealu24 rozpowszechniał fałszywe informacje o rzekomych przywilejach dla uchodźców z Ukrainy, w tym dzieci. Jak podaje raport, 27 marca 2022 roku Łukasz Warzecha snuł narrację o rzekomym zagrożeniu zdrowotnym, jakie miałyby stanowić dzieci ukraińskie w polskich szkołach, a dzień później rozpowszechniał niepotwierdzone informacje o wypieraniu wychowanków domów dziecka przez dzieci z Ukrainy.

Raport opisuje też kolejne przykłady nakręcania nienawiści. Grzegorz Płaczek z Konfederacji miał publikować fałszywe informacje o rzekomym uprzywilejowaniu dzieci ukraińskich w dostępie do leczenia. Według raportu politycy i komentatorzy związani ze skrajną prawicą wielokrotnie przedstawiali dzieci z Ukrainy jako ciężar, problem albo zagrożenie dla Polaków.

A potem dorośli biją

Potem kończy się gadanie, a zaczyna przemoc. Raport pokazuje, że dzieci są atakowane tam, gdzie powinny być najbezpieczniejsze: na placu zabaw, w szkole, na przystanku, w tramwaju, w autobusie.

Jak podaje raport, 2 września 2022 roku w Warszawie grupa dorosłych napastników próbowała wyrzucić młodzież z Ukrainy z boiska, krzycząc „To jest polska ławka!” i „Ukraińskich nie ma”. W Lublinie 7 stycznia 2023 roku dwóch mężczyzn napadło na kobietę z Ukrainy, jej 13-letniego syna i ciężarną córkę; według relacji z raportu chłopiec został przewrócony na ziemię i bity po głowie, kiedy próbował zadzwonić na policję.

W Bielsku-Białej w sierpniu 2023 roku pobito dwóch braci, uchodźców z Afganistanu; starszemu wybito ząb i podbito oko. W Szczecinie w lutym 2026 roku 15-letni chłopiec z Ukrainy został brutalnie pobity i okaleczony maczetą, a skutkiem napaści była amputacja palca stopy i częściowa amputacja drugiego. W Gdańsku w czerwcu 2026 roku agresywna kobieta pobiła 14-latka z Ukrainy po tym, jak usłyszała, że rozmawia po ukraińsku.

Według relacji zawartej w raporcie w Legnicy 18 lipca 2026 roku dorosła kobieta zaatakowała grupę 13- i 14-letnich dziewczynek z Ukrainy, a jedna z matek usłyszała od córki, że sprawczyni odpowiedziała na pytanie „dlaczego pani to zrobiła?” słowami: „Bo jesteście z Ukrainy”. To zdanie powinno wisieć nad całą debatą publiczną o nienawiści: nie było powodu, była tylko narodowość.

Szkoła też bywa miejscem upokorzenia

Polska szkoła lubi opowiadać o wychowaniu, empatii i wartościach. Raport pokazuje jednak, że dla części dzieci szkoła jest miejscem, gdzie przemoc nie tylko się wydarza, ale bywa ignorowana, bagatelizowana albo wręcz wzmacniana przez dorosłych.

Jak podaje raport, w polskich placówkach edukacyjnych uczy się 353 tys. osób pochodzących ze 148 krajów, w tym 237 tys. uczniów szkół, a 84 procent tej grupy stanowią osoby z Ukrainy. Uczniowie pochodzący z Ukrainy to 4,1 procent wszystkich uczniów w polskich szkołach. To nie jest margines, tylko część realnej Polski, której nie da się wymazać krzykiem o „obcych”.

Tymczasem według raportu w Słupsku w listopadzie 2025 roku po brutalnym ataku na ukraińskich nastolatków wyszło na jaw, że nauczyciel wygłaszał wobec nich pogardliwe komentarze, a jednemu z uczniów miał mówić: „jesteś swołocz” i grozić, że „udowodni wam, kto to jest Polak”. W Olsztynie w marcu 2026 roku matka ucznia z Ukrainy relacjonowała, że nauczyciel wspomagający nie zareagował, gdy jej syn został uderzony w brzuch i zwyzywany na lekcji.

Raport przypomina też, że instytucjonalne wykluczenie nie musi mieć formy pobicia. W marcu 2022 roku małopolska kurator oświaty Barbara Nowak wydała wytyczne utrudniające przyjmowanie dzieci z Ukrainy do szkół przez kryterium znajomości języka polskiego. Innymi słowy: zanim padnie cios, może pojawić się pieczątka.

Internetowe ścieki

Osobny rozdział tej historii to internet, który dla wielu dzieci staje się przedłużeniem ulicy. Tam nie tylko wyzywa się dzieci. Tam śmieje się z ich śmierci, traumy i cierpienia.

Jak podaje raport, po utonięciu 15-latka z Ukrainy w Zielonce w czerwcu 2026 roku w sieci pojawiły się komentarze w rodzaju „jednego ukraińca mniej” czy „to nie dziecko tylko 15 letni banderowiec”. Według raportu administrator popularnego profilu, pod którym pojawiły się te wpisy, nie zablokował komentarzy i zareagował lekceważąco na oburzenie odbiorców.

Raport opisuje też, że po rosyjskim ataku na supermarket w Czernihowie, w którym zginęło 10-letnie dziecko, część komentujących na Facebooku wyrażała zadowolenie i pochwalała Putina. Kiedy społeczeństwo zaczyna żartować z martwego dziecka albo bić brawo pod informacją o jego śmierci, problem jest już głębszy niż „mowa nienawiści”. To jest zwykła moralna zapaść.

Skrajna prawica dostarcza paliwo

Raport bardzo wyraźnie pokazuje, że ta nienawiść ma swoich dostawców. Są nimi propagandyści, internetowi krzykacze i politycy, którzy budują pozycję na szczuciu na słabszych.

Jak podaje raport, Sławomir Mentzen 11 maja 2026 roku miał podawać fałszywe dane o rzekomych kosztach utrzymania Ukraińców w poprawczakach i mówić o deportowaniu ich na Ukrainę. Według raportu wiceministra Maria Ejchart sprostowała te twierdzenia, wskazując, że rzeczywiste koszty są tysiąckrotnie niższe od podawanych przez Mentzena. Później, 25 sierpnia 2026 roku, Mentzen na swoim kanale YouTube bagatelizował przemoc wobec dzieci z Ukrainy, mówiąc w istocie, że „zdarza się”, kiedy „jeden patol pobije człowieka i akurat trafi na Ukraińca”.

Raport przywołuje też wypowiedzi Grzegorza Brauna, który miał nawoływać do podpisywania przez Ukraińców, „od przedszkola, od żłobka do nagrobka”, antybanderowskich lojalki i wzywać do „systemowej re-emigracji” Ukraińców. Konrad Ninik z Konfederacji Korony Polskiej miał rozpowszechniać fałszywe informacje o rzekomym zakazie wigilii klasowych z powodu dzieci ukraińskich, co wywołało falę nienawistnych komentarzy wobec ukraińskich rodzin i dzieci.

Według raportu Krzysztof Mulawa mówił w telewizji o nastolatkach z Ukrainy „bachory”, a Marek Szewczyk sugerował, że dziewczynki z Ukrainy mogą prowokować dorosłych Polaków do agresji. Tego rodzaju wypowiedzi nie są „kontrowersją medialną”. To jest normalizowanie przemocy wobec dzieci.

Nie tylko Ukraina

Ten raport nie opisuje wyłącznie nienawiści wobec dzieci ukraińskich. Mechanizm jest ten sam: jeśli dziecko odstaje od nacjonalistycznego wzorca, staje się celem.

Jak podaje raport, w Ostrowi Mazowieckiej zaatakowano 11-letniego ciemnoskórego chłopca i obrzucono go rasistowskimi wyzwiskami. W Suwałkach rasistowski profil publikował materiał o czarnoskórej rodzinie z dziećmi, opatrzony komentarzem o „podmianie populacji”, a pod wpisem pojawiły się komentarze uderzające także w dzieci. W Szczecinie użytkownik Facebooka nawoływał do przemocy wobec dziewczynki z zespołem Downa i pisał o wysłaniu osób z niepełnosprawnościami do komór gazowych.

Według raportu pod koniec sierpnia 2022 roku pracownice przedszkola na warszawskich Bielanach miały szydzić z chłopca z rodziny polsko-afrykańskiej i kpić z jego ojca. W raporcie opisano też przypadki przemocy wobec dzieci neuroróżnorodnych oraz wpisy i wypowiedzi odmawiające im prawa do pełnego uczestnictwa w życiu społecznym i szkolnym.

To jest test, którego nie zdajemy

Najbardziej przerażające w tym wszystkim nie jest nawet to, że istnieją sprawcy. W każdym społeczeństwie znajdą się ludzie brutalni. Naprawdę przerażające jest to, jak często wokół nich panuje cisza, obojętność, usprawiedliwienie albo wręcz aplauz.

Według relacji z raportu w wielu opisanych sytuacjach świadkowie nie reagowali, instytucje zwlekały, a internetowa publika dopowiadała resztę: „sami prowokują”, „to pewnie ustawka”, „jak się nie podoba, niech wyjadą”. W ten sposób przemoc wobec dzieci staje się elementem politycznej kultury, a nie tylko kryminalnym incydentem.

Jak podaje raport, przedstawiciel Stowarzyszenia „NIGDY WIĘCEJ” Łukasz Jakubowski stwierdził, że „agresja wobec dzieci to moralne dno”, a dla propagandystów skrajnej prawicy liczy się polityczny i finansowy zysk. Trudno o trafniejsze podsumowanie. Kiedy dorośli zaczynają urządzać sobie ideologiczną wojnę na dzieciach, państwo i społeczeństwo stają przed prostym pytaniem: czy jeszcze umiemy odróżnić wspólnotę od stada napuszczonego na najsłabszych.

Na podstawie raportu Stowarzyszenia „NIGDY WIĘCEJ” pt. „To jest polska ławka. Raport o ksenofobicznej wrogości wobec dzieci i młodzieży”, Warszawa, wrzesień 2026. Pełna Wersja Raportu

Najnowsze

Łukaszenko w Moskwie.

Łukaszenko w Moskwie.

Aleksander Łukaszenko przybył do Rosji z roboczą wizytą. W Moskwie ma spotkać się z Władimirem Putinem oraz premierem...

Sprawdź również

Pieniądz zawsze wraca na górę

Pieniądz zawsze wraca na górę

Czy można przerwać mechanizm koncentracji majątku bez wojny, rewolucji i katastrofy? Przez trzy dekady światowa gospodarka produkowała coraz więcej oszczędności na szczycie drabiny dochodowej i coraz więcej długu. Pandemia miała na chwilę odwrócić ten mechanizm:...

Problemy z fachowcami w Polsce: Raport 2026

Problemy z fachowcami w Polsce: Raport 2026

Ponad trzy czwarte Polaków ma kłopoty z fachowcami. Na czele zestawienia są poprawki, opóźnienia i wyższe koszty Fachowcy pod lupą klientów. Ponad trzy czwarte inwestorów skarży się na jakieś kłopoty Fachowcy pod lupą Polaków. Klienci głównie skarżą się na jakość,...

Jak Polska Gospodarka Reaguje na Politykę USA ?

Jak Polska Gospodarka Reaguje na Politykę USA ?

Cła, inwestycje i bezpieczeństwo Polityka Stanów Zjednoczonych coraz wyraźniej wpływa na codzienne życie gospodarcze w Polsce. Decyzje administracji Donalda Trumpa dotyczące ceł, handlu, energii i bezpieczeństwa mogą oddziaływać na polskie firmy, miejsca pracy, ceny...

Sondażowy obraz Polski: KO prowadzi, PiS słabnie .

Sondażowy obraz Polski: KO prowadzi, PiS słabnie .

Koalicja Obywatelska utrzymuje prowadzenie, Prawo i Sprawiedliwość pozostaje słabsze niż w wyborach 2023, a Konfederacja coraz częściej pojawia się w sondażach jako trzeci filar sceny politycznej. Z danych z portalu ewybory.eu...