Grupa Wyszehradzka – nadal nieformalna

31 sie 2026

1 lipca 2026 roku Słowacja objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. Dotychczasowe osiągnięcia Grupy nie są zbyt imponujące. Główną przyczyną niepowodzeń jest nieumiejętność pogodzenia różnych opcji politycznych, często sprzecznych, rządów w poszczególnych krajach członkowskich. Grupa nie występuje na arenie międzynarodowej jako jeden podmiot. Przewodnictwo Słowacji nic tu nie zmieni. Premier Słowacji Robert  Fico nie jest co prawda nowym Orbanem i nie przejął roli tego ostatniego polegającej na blokowaniu sankcji wobec Rosji, ale nadal ulega wpływom Rosji i Chin. Jego partia Smer należała kilka lat temu do partii europejskich socjalistów. Dzisiaj jednak aby utrzymać się przy władzy Fico gotów jest na sojusz ze słowackimi Republikanami, partią o nazistowskich korzeniach. Premier Fico zapewnia, że Słowacja nigdy nie będzie wspierać Ukrainy w konflikcie z Rosją, bo Słowacja opowiada się „za pokojem”. Nie tylko elektorat Smer jest bardzo prorosyjski. Prorosyjska jest tradycyjnie większość słowackiego społeczeństwa, która życzy Rosji zwycięstwa w tej wojnie. Słowacja prowadzi, jak określa to Jerzy Haszczyński z „Rzeczpospolitej”, politykę wielosektorową. W ciągu ostatnich miesięcy do Słowacji przyjeżdżali przywódcy wyłącznie spoza UE i NATO; premier Indii i prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich. A prezydent Słowacji Peter Pellegrini, będąc pod koniec lipca w Pekinie, oświadczył dla chińskiej Telewizji, że Słowacja będzie „bardzo bezpieczną wyspą” dla chińskich inwestycji w UE i pochwalił się, że czyta ksiązki Xi Jinpinga. Magdalena Vasaryova, kandydatka na prezydenta Słowacji, w czasach czechosłowackich gwiazda kina, swego czasu pani Ambasador w Polsce (2000-2005) ostrzega: „Słowacja jest jak klin między Polską, Czechami i Węgrami”. (Jerzy Haszczyński, „Fico nie został w UE nowym Orbanem”, Rzeczpospolita, 11sierpnia 2026). Pani Ambasador chodzi tutaj najwyraźniej o Grupę Wyszehradzką. Co ciekawe, jeszcze przed objęciem przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej, bo 15 lutego 2026 roku premier Fico zaproponował sekretarzowi stanu Marco Rubio, by USA włączyły się do Grupy Wyszehradzkiej w formacie V4+USA. Nie spotkało się to jednak z widocznym entuzjazmem ze strony amerykańskiego polityka. Najwidoczniej Stany sceptycznie patrzą na wewnętrzne podziały w Grupie. Zapewne prochińskie i prorosyjskie poglądy Roberta Fico nie zachęcą Stany do współpracy z Grupą Wyszehradzką. (Chociaż podobna sztuczka prowadzenia polityki w „mocarstwowym stylu” udawała się do pewnego momentu premierowi Orbanowi, który był równocześnie przyjacielem Stanów, Rosji oraz Chin. I wszyscy w to wierzyli?).

Na Węgrzech z kolei zagrożeniem dla sprawnego funkcjonowania Grupy Wyszehradzkiej jest silny nacjonalizm. Peter Magyar prowadzi co prawda wobec Unii Europejskiej poprawną politykę, natomiast, podobnie jak Orban, na użytek wewnętrzny – aby utrzymać poparcie swego elektoratu – musi kontynuować retorykę nacjonalistyczną. Węgrzy dotąd nie mogą się pogodzić z rezultatem traktatu w Trianon z 1920 roku, kiedy utracili 2/3 terytorium i 1/3 węgierskiej ludności. Premier Orban przez lata jednoczył swój elektorat wokół haseł narodowych. Sąsiednie państwa, w których żyje mniejszość węgierska mogły czuć się zagrożone. Czy obecnie to zagrożenie wciąż istnieje? Pozytywne znaczenie dla spoistości Grupy Wyszehradzkiej ma natomiast niewątpliwie tradycyjna sympatia jaką darzą Węgrzy Polaków, a Polacy Węgrów. (Warto przy tym dodać, że – jak wskazują badania – Czesi, Słowacy i Polacy coraz lepiej oceniają siebie nawzajem). Oprócz węgierskiego nacjonalizmu są jeszcze inne powody do niepokoju; w jednych ze swych wypowiedzi premier Peter Magyar zaproponował rozszerzenie Grupy Wyszehradzkiej o Niemcy, co wypacza sens istnienia Grupy, która w ramach Unii Europejskiej, ale jako rdzeń Europy Środkowej, ma być wolna od zbytnich wpływów zarówno od Wschodu, jak i Zachodu. Włączenie Niemiec do Grupy Wyszehradzkiej oznaczałoby realizację, wydawałoby się już nieaktualnej, koncepcji Mitteleuropy, której celem było podporządkowanie Europy Środkowej Niemcom.

W Czechach premier Andrej Babisz opowiada się obecnie za współpracą w Grupie Wyszehradzkiej, przy czym –jak zauważają publicyści – kraj ten jest silnie związany gospodarczo z Niemcami, które są najważniejszym partnerem handlowym Czech, a czeski przemysł jest mocno związany z niemieckim.  Czesi wydają się jednak uważać, że bliskie relacje z Niemcami nie wykluczają współpracy w ramach Grupy, szczególnie jeśli chodzi o uzgadnianie stanowisk wewnątrz Grupy wobec Unii Europejskiej. W tym miejscu nie od rzeczy będzie jednak przypomnieć, że Niemcy także dla Polski są najważniejszym partnerem gospodarczym, a w polityce trzeba to uwzględniać,  i nie ma co udawać, jak próbują to robić niektórzy nasi politycy, że jest inaczej. Niemcy są także głównym partnerem gospodarczym dla Węgier i Słowacji. Od dobrego stanu niemieckiej gospodarki zależy rozwój państw Grupy Wyszehradzkiej.

Przed oficjalnym przejęciem przez Słowację przewodnictwa w V4, premier Robert Fico zapowiedział koordynację działań Grupy w Unii Europejskiej przed unijnymi szczytami, zapowiedział też walkę z wysokimi cenami energii oraz otwarcie w formatach V4+. Stwierdził również, że Słowacja potrzebuje demokratycznej i stabilnej Ukrainy. W relacjach słowacko-węgierskich możliwe jest pojawienie się konfliktów. Słowacja sprzeciwia się podwójnemu obywatelstwu (węgierskiemu i słowackiemu dla Węgrów mieszkających na Słowacji), broni dekretów Benesza, które odebrały majątki Węgrom i Niemcom, nie toleruje podważania traktatu z Trianon, który ustalił obecne granice słowacko-węgierskie.

Biorąc pod uwagę potencjalne konflikty w łonie Grupy Wyszehradzkiej należałoby się zastanowić w jaki sposób wzmocnić Grupę i zapobiegać konfliktom. Nasuwają się w związku z tym 3 pytania; 1/ czy możliwe byłaby formalizacja Grupy? 2/ które z państw Grupy byłyby przeciwne formalizacji? 3/jak na formalizację zareagowałaby UE, a szczególnie Niemcy i Francja? Z polskich i słowackich środowisk naukowych płyną niekiedy ostrzeżenia, by nie formalizować Grupy Wyszehradzkiej, gdyż dzięki swej „nieformalności” jest w działalności bardziej elastyczna. Trudno jednak nie zauważyć, że w Europie istnieją sformalizowane ugrupowania regionalne i funkcjonują doskonale. Przyjrzyjmy się temu (z konieczności bardzo pobieżnie): Benelux (Belgia, Holandia, Luksemburg), Rada Nordycka (Dania, Finlandia, Islandia, Norwegia, Szwecja), Nordic – Baltic (NB8) – Dania, Finlandia, Islandia, Norwegia, Szwecja oraz Estonia, Łotwa, Litwa), Rada Bałtycka (Litwa, Łotwa, Estonia). Pozostańmy  przy tych ugrupowaniach.

Benelux ma: wspólny Komitet Ministrów, Sekretariat Generalny w Brukseli, Parlament Beneluxu i Radę Konsultacyjną.

Rada Nordycka ma: Sesję Plenarną (parlamentarzyści i ministrowie), Prezydium obsługiwane przez Sekretariat w Kopenhadze i Nordycką Radę Ministrów.

Nordic – Baltic (NB8) nie ma Sekretariatu, współpraca jest koordynowana na różnych szczeblach.

Rada Bałtycka ma: Zgromadzenie Bałtyckie (organ parlamentarny) z Sekretariatem w Rydze (Łotwa) oraz Bałtycką Radę Ministrów.

Do sformalizowanych ugrupowań można by zaliczyć także Inicjatywę Środkowoeuropejską, która ma Sekretariat w Trieście (Włochy). Inicjatywa zrzesza następujące, co dziwne – bardzo różne, kraje: Polska, Albania, Białoruś (współpraca zawieszona), Austria (wystąpiła z CEI), Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra, Czechy, Macedonia Północna, Mołdawia, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Ukraina, Węgry i Włochy.

Wydaje się, że zasadniczym powodem dla którego Grupa Wyszehradzka nie została jeszcze sformalizowana są nie tylko wewnętrzne różnice w  państwach członkowskich, ale przede wszystkim brak poczucia zagrożenia ze strony Rosji w Czechach, a przede wszystkim na Słowacji i na Węgrzech. Lęk przed atakiem ze strony Rosji widoczny jest natomiast w działaniach Rady Nordyckiej i w Nordic – Baltic (NB8) oraz w Radzie Bałtyckiej. Stąd najbliższym, jak sądzę, „wzorem” do naśladowania dla Grupy Wyszehradzkiej byłaby Rada Nordycka (Dania, Finlandia, Islandia, Norwegia, Szwecja), z którą Polska już współpracuje. Współpracuje  także z Nordic-Baltic (NB8).W tym ostatnim przypadku należałoby do formatu dodać Polskę i przekształcić go w NB9. Polska współpracuje z obydwoma ugrupowaniami w zakresie bezpieczeństwa, energetyki i wsparcia dla Ukrauny.W razie przekształcenia Grupy Wyszehradzkiej na wzór Rady Nordyckiej konieczne byłoby powołanie Sekretariatu, który będzie koordynował prace organów Rady Wyszehradzkiej. Wtedy Grupa Wyszehradzka (Rada Wyszehradzka – Visehrad Council) stanie się wreszcie znaczącym podmiotem na arenie międzynarodowej, pozostając lojalnym ugrupowaniem w ramach Unii Europejskiej, podobnie jak np. Benelux. Wszystkie 4 języki przyszłej Rady Wyszehradzkiej powinny być językami oficjalnymi tej organizacji.

Dla pełnego obrazu przedstawianego tu tematu należy dodać, że swój stały Sekretariat posiada w Bratysławie Międzynarodowy Fundusz Wyszehradzki, który jest jedyną zinstytucjonalizowaną strukturą  Grupy Wyszehradzkiej. Fundusz Wyszehradzki jest podmiotem prawa międzynarodowego i zajmuje się m.in. przyznawaniem grantów i stypendiów naukowych i kulturalnych. Językiem oficjalnym i roboczym Funduszu jest język angielski, ale porozumiewać się w nim także można w 4 językach państw członkowskich.

Grupa Wyszehradzka uważana jest za rdzeń Europy Środkowej. Podobnie jak podczas II wojny światowej za serce Europy Środkowej uważano planowaną konfederację polsko-czecho-słowacką, którą usiłowali stworzyć Edward Benesz i Władysław Sikorski. Wówczas Milan Hodża, słowacki ludowiec, kreślił polityczną definicję Europy Środkowej jako obszar między Rosją, Niemcami  i Włochami, od Gdańska do Salonik w Grecji. (M. Hodża, Federation in Central Europie, Jarrolds Publishers Limited, London, 1942). Obecnie to obszar znacznie większy, między Niemcami, Rosją, Turcją i Włochami, od północy Norwegii do Salonik (poszerzony o kraje, które oderwały się od Związku Radzieckiego). Ci trzej wielcy wizjonerzy, gdyby żyli, opowiadali by się zapewne za Radą Wyszehradzką. Myśleli by o niej jako o wstępie do zintegrowania całej Europy Środkowej. Podczas II wojny światowej Europa Środkowa jednoczyła się przede wszystkim w obawie przed Niemcami, obecnie jednoczy się w obawie przed Rosją, a także z uwagi na korzyści gospodarcze oraz z wielu innyh powodów…

Autor: Maksymilian Podstawski

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe i AI. Co zmieni technologiczny przełom?

Komputery kwantowe przedstawia się najczęściej jako zagrożenie dla szyfrowania. To jednak tylko jedna strona nadchodzącej zmiany. Jeśli technologia osiągnie odpowiednią skalę, może wpłynąć także na rozwój sztucznej inteligencji, badania naukowe, projektowanie leków,...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Czwarty element

Czwarty element

Zachodni i europejscy komentatorzy najwięcej pisali o BRICS przy okazji corocznych spotkań przywódców tej organizacji międzynarodowej. Prezentowano oczekiwania wobec niej, przewidywano kierunki jej rozwoju. Często w sensacyjnym tonie, aby zwrócić uwagę masowych...

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

BRICS 2026: Szansa na jedność czy kolejny kryzys?

Nowe Delhi staje w tym tygodniu przed największym testem od czasu rozszerzenia BRICS. Gospodarze liczą na historyczne zdjęcie przywódców i wspólny komunikat, ale za kulisami trwa gorączkowa praca nad jednym zdaniem o wojnie w Azji Zachodniej. Różnica stanowisk między...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Wietnam między Moskwą a Paryżem: dyplomacja rozwoju w nowej fazie

Podróż Tô Lâma do Rosji i Francji pokazuje, że Hanoi coraz ściślej łączy politykę zagraniczną z modernizacją gospodarki, pozyskiwaniem technologii i wzmacnianiem strategicznej autonomii. Szczególne znaczenie ma Paryż – zarówno jako jeden z najważniejszych europejskich...