Adam Jaśkow

Dzień święty święcić

Dzień święty święcić

Polacy pracują najdłużej w Europie obok Greków. Nie przeszkadzało to poprzedniemu rządowi, którego premier uważał, że miska ryżu i wolne niedziele – choć nie wszystkie i nie dla wszystkich – powinny wystarczyć do szczęścia. Bardzo ciekawie implementowano unijną...

Między grudniem a październikiem

Między grudniem a październikiem

Felieton, który napisałem z początkiem listopada 2023, już po ogłoszeniu oficjalnych wyników wyborów, kończył się takim akapitem: „Na pewno za to ucierpią nadzieje. Część z nich nie będzie możliwa do spełnienia z powodu działań PAD i innych min pułapek pozostawionych...

Ulice, place i skwery

Ulice, place i skwery

Mamy to szczęście w Krakowie, że żyjemy w najświętszym mieście, chodzimy po uświęconych brukach i kostkach. Mamy ulice (place, mosty) dwóch papieży, jednego prymasa, dwóch kardynałów, siedmiu biskupów, jednego prałata (Kordeckiego), 31 księży, trzech ojców...

Skąd znowu ten Brecht. Amen

Skąd znowu ten Brecht. Amen

W ciągu ostatnich kilku lat (powiedzmy 6) przez krakowskie Teatry przewinęło się sporo Brechta. Zaryzykowałbym twierdzenie, że jest modny bardziej niż Szekspir, a tylko nieco mniej niż rodowity Krakus, Wyspiański. Teatr Słowackiego wystawił w 2018 r. Karierę Artura...

Krótka historia deja vu w sprawie metra

Krótka historia deja vu w sprawie metra

Temat budowy metra jest prawie tak stary… jak mój młodszy brat. Dawno, dawno temu w czasach minionego PRL-u Kraków miał takie ciało jak Rada Naukowa Kraków 2000. Wtedy na przełomie lat 60-70 zastanawiano się jak może wyglądać i jak mógłby wyglądać Kraków w 21 wieku....

Polskie państwo mózgu jest pozbawione. Amen

Polskie państwo mózgu jest pozbawione. Amen

Zaczynam zgodnie z zaleceniami Alfreda H. (nazwisko znane filmoznawcom i filmolubom), więc mam nadzieję, że udało mi się zwrócić, choć na chwilę, uwagę szanownych Państwa. Tak naprawdę to cytata z cytaty. Ja cytuję Edwina Bendyka a w zasadzie jego tekst opublikowany w...

Pieprzony los kataryniarza

Pieprzony los kataryniarza

To jeden z najlepszych tytułów powieści, której akurat nie czytałem, ale doceniam frazę. Felieton chciałbym zatytułować analogicznie: Pieprzony los katechety, ale wtedy naraziłbym się na zarzuty o obrazę uczuć. Losem katechetów chciałbym się zająć, bo rok szkolny tuż...

Ave, caesar, morituri te salutant

Ave, caesar, morituri te salutant

Najbardziej chciałbym zobaczyć otwarcie igrzysk olimpijskich na Stadionie Narodowym, no i regaty na Odrze. Pływakom bym oszczędził kontaktu z rzeką. Pan premier po konsultacji z młodzieżą oraz ministrem sportu ogłosił początek bardzo poważnych starań o organizację...

Mrzonki i mrożonki

Mrzonki i mrożonki

Co prawda, igrzyska jeszcze się nie skończyły, ale już zaczęły się podsumowania i narzekania. Okazało się, że efekty nie są na miarę naszych marzeń i mrzonek. Ja też się łudziłem – króciutko – że będę pierwszy w próbie posumowania, ale wielu już zaczęło. Zwykle...

Penis a sprawa Polska

Penis a sprawa Polska

Miałem w tym tygodniu niczego nie pisać, bo sezon ogórkowy, czyli ogólna mizeria, igrzyska, upał i osobiste lekkie zniechęcenie – słowem, normalna letnia chandra. Ale pobudził mnie do ekspresji werbalnej, a w zasadzie epistolarnej, jeden wzwód. Od razu wyjaśniam...