Gospodarka 48 godzin

Rośnie deficyt
Rząd PiS, niemal w całości wprzęgnięty w kampanię wyborczą Andrzeja Dudy, nie ma czasu, a pewnie i ochoty, by zajmować się takimi „drobiazgami” jak nowelizacja, kompletnie już zdezaktualizowanego budżetu państwa. Tymczasem czas goni. „Kluczowe jest przygotowanie nowelizacji budżetu państwa na 2020 rok oraz założeń makroekonomicznych przyszłorocznego budżetu. Obecnie obowiązujący budżet państwa, podpisany przez prezydenta 30 marca, zakłada zerowy deficyt i szybki wzrost gospodarczy. Potrzebne są więc nowe założenia budżetu, zakładające, że nastąpi spadek naszego produktu krajowego brutto o około 4-7 proc. W konsekwencji dużo mniejsze będą wpływy podatkowe. W rezultacie, deficyt sektora finansów publicznych, liczony według metodologii Eurostatu wyniesie około 200 mld zł.” – twierdzi prof. Stanisław Gomułka, ekspert Business Centre Club. Rządowi PiS jednak nieśpieszno do nowelizacji budżetu. Prawdopodobnie nadal będzie zaangażowany w kampanię wyborczą Andrzeja Dudy, a przed drugą turą wyborów niezręcznie przedstawiać projekt budżetu z dużym deficytem, bo to mogłoby ograniczyć szanse wyborcze obecnego prezydenta. Niewykluczone więc, że nowelizacja budżetu odbędzie się na raty. Najpierw, jeszcze przed drugą turą wyborów, zostanie przedstawiony projekt budżetu z stosunkowo niewielkim deficytem. Jesienią zaś, po drugiej turze nastąpiłaby kolejna nowelizacja budżetu, już rzeczywista i dopasowana do warunków gospodarczych.

Szubienica pod urzędem

Ostatnie dni roku szkolnego część wrocławskiej młodzieży uczciła postawieniem szubienicy pod tamtejszym Urzędem Wojewódzkim. Protestujący żądali wprowadzenia edukacji klimatycznej. Podobne protesty zaplanowano w kilku innych miastach za sprawą tzw. Młodzieżowego Strajku Klimatycznego oraz brytyjskiego, już dorosłego ruchu Extinction Rebellion. Aktywiści i aktywistki protestowali zwłaszcza z powodu braku jakiejkolwiek odpowiedzi Ministra Edukacji Narodowej Dariusza Piontkowskiego na apel o wprowadzenie do programów nauczania edukacji o klimacie. Młodzieżowy Strajk Klimatyczny przesłał do Ministerstwa Edukacji Narodowej ów apel po pojawieniu się przygotowanego przez ministerstwo materiału edukacyjnego na temat zmian klimatu, gdzie pokazano globalne ocieplenie jako zjawisko niosące niemal same korzyści dla naszej planety. Protestujący żądali, by Dolnośląski Kurator Oświaty spotkał się z delegacją wrocławskiej młodzieży, która chciała przedstawić swoje racje oraz domagać się interwencji w Ministerstwie Edukacji. Od ministra Piontkowskiego żądali zaś odpowiedzi na złożony apel. „Ministrze! Domagamy się rzetelnej i ogólnodostępnej wiedzy na temat naszej przyszłości!” – głosił m.in. ich apel. Zbudowano też szubienicę, pod którą uczennicę stojącą na książkach, symbolicznie trzymała przy życiu nauka o klimacie. Protestujący przygotowali deklarację wsparcia wprowadzenia edukacji klimatycznej, domagając się, by podpisał ją kurator podczas żądanego przez nich spotkania. Kurator się z nimi nie spotkał, tłumacząc to innymi zajęciami, natomiast zaprosił ich na 14 lipca, co protestujący przyjęli z niezadowoleniem, uznając iż zmniejsza to szanse na wprowadzenie edukacji klimatycznej w nadchodzącym roku szkolnym.