Kadry są najważniejsze

20 sty 2021

Nawet kraj o dobrze zorganizowanym systemie opieki senioralnej nie poradzi sobie z wyzwaniami demografii bez przemyślanej polityki związanej z rynkiem pracy.

Polskę czeka dramatyczny wzrost udziału ludzi starszych w społeczeństwie. Według prognoz Głównego Urzędu Statystycznego, o ile jeszcze w 2013 roku osób w wieku 65 lat i więcej było blisko 15 procent, to w 2050 r. ten udział zwiększy się do 33 procent. Znacznie większy niż dziś odsetek społeczeństwa będzie potrzebował więc codziennego lub okresowego wsparcia. A to oznacza konieczność zastanowienia się nad zapewnieniem odpowiedniej jakości życia tych ludzi, co musi się wiązać z rozwojem tak zwanej polityki senioralnej.
Polska jesień życia na ogół jest spędzana we własnym domu. W naszym kraju system opieki opiera się na czterech sektorach: ochrony zdrowia, non profit, socjalnym i rynkowym. Gdy rodzina nie jest w stanie zapewnić minimalnego poziomu wsparcia, teoretycznie pomóc może państwo. Takie wsparcie uzależnione jest jednak od kryterium dochodowego. Wysokość polskich świadczeń związanych z opieką nie jest duża, a wymagania ich otrzymania – nader rygorystyczne.
Kwestia opieki nad osobami zależnymi, w tym zwłaszcza starszymi dotyczy co trzeciego gospodarstwa domowego w Polsce. Okazuje się, że najczęściej czynności opiekuńcze w rodzinach wykonują kobiety w wieku 50-69 lat, które zajmują się rodzicami lub teściami. Ponad 6,2 mln pracowników i pracownic w Polsce, czyli połowa zatrudnionych na umowę o pracę, zajmuje się „po godzinach” opieką nad swoimi rodzicami.
– Zdecydowana większość Polaków deklaruje zarazem, że nie oddałaby swojego krewnego do instytucji opiekuńczej. Ponadto teraz, podczas pandemii, z opieki stacjonarnej może korzystać mniej osób niż dotychczas. Domy opieki, skupiające osoby z grupy wysokiego ryzyka zakażeń, nie są postrzegane jako bezpieczne. Ale jednocześnie rodziny nie są w stanie wystarczająco dobrze zająć się swoimi starszymi bliskimi, a w sektorze formalnej opieki państwa istnieją niedobory kadrowe. To jednak tylko To tak naprawdę tylko przedsmak wyzwań, które stoją przed polskim modelem opieki senioralnej – mówi dyr. Beata Czech z firmy Promedica 24.
Szukając inspiracji dla rozwiązań w dziedzinie opieki nad seniorami, warto przyjrzeć się systemowi niemieckiemu, gdzie istotną rolę odgrywa formalna i nieformalna długoterminowa opieka domowa. Co istotne, Niemcy mają podobne do Polaków podejście do opieki nad swoimi najbliższymi, co sprawia, że ten zagraniczny model może jakoś sprawdzić się i w naszym kraju. Oni też raczej nie oddają ich do domów starców.
W latach 1996-2015 liczba osób wymagających opieki wzrosła w Niemczech o ponad 72 procent. Według danych z 2015 r., długoterminowej troski wymagało tam 2,86 mln osób, z czego w ponad 2,1 mln przypadków była to opieka domowa. Badania i codzienna praktyka wskazują, że starsi ludzie w Niemczech, tak jak i w Polsce, wysoce doceniają komfort funkcjonowania w najbliższym, dobrze znanym sobie środowisku. Przynajmniej co czwarty senior chciałby spędzać jesień życia w swoim rodzinnym domu dopóki tylko zdrowie i warunki mu na to pozwolą.
Ze strony rodzin ma to także znaczenie ekonomiczne. W Polsce domy opieki zabierają dużą część emerytury swego pensjonariusza, a czasem trzeba im jeszcze dopłacać (gdy senior ma niskie świadczenie). Gdy zostaje on w domu, zostaje też jego emerytura. Natomiast szeregowi pracownicy placówek opiekuńczych nie są zainteresowani wydłużaniem życia swoich podopiecznych, bo ich pensja jest niezależna od długości życia konkretnego seniora.
Ponadto, opieka domowa pozwala uniknąć stresu związanego ze zmianą miejsca zamieszkania i środowiska, w tym z koniecznością adaptacji w nowej rzeczywistości. – Co więcej, taką pomoc można lepiej dopasować do konkretnych potrzeb seniora. Jednak tworzy to wyzwanie dla rynku pracy, który musi odpowiedzieć na rosnące zapotrzebowanie. Dlatego Niemcy nie od dziś posiłkują się pracownikami z zagranicy, w tym z Polski – dodaje Beata Czech.
Za Odrą istnieje rozwiązanie systemowe, ułatwiające otaczanie seniorów opieką domową. W Niemczech nie stosuje się kryterium dochodowego w dostępie do świadczeń państwa w zakresie opieki długoterminowej. Przysługują one także osobom zamożniejszym, a głównym kryterium są tu potrzeby seniora wynikające ze stopnia jego niesamodzielności. Istotnym uzupełnieniem tego modelu jest sektor rynkowy – prywatne podmioty, świadczące usługi opiekuńcze na zasadach komercyjnych.
Ponieważ osób starszych jest coraz więcej, to i w Polsce, i w Niemczech obserwujemy sukcesywnie rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowanych opiekunów, niezbędnych zarówno w sektorze publicznym, jak i rynkowym. I jak pokazuje sytuacja w Niemczech, w miarę starzenia się społeczeństwa, niedobór wykwalifikowanych opiekunów na rynku pracy jest trudny do uniknięcia..
U nas jest on na razie jeszcze mniej widoczny, gdyż w Polsce obecnie głównie sami opiekujemy się starszymi rodzicami i dziadkami. Coraz trudniej jest jednak z możliwościami czasowymi, a zapewnienie przez państwo wystarczającego wsparcia opiekuńczego stanowi z reguły płonne marzenie.
Podczas pandemii polscy seniorzy niekiedy byli (i nadal są) wspierani przez wolontariuszy, którzy pomagali im m.in. w robieniu zakupów. To jednak jest działanie doraźne, które nie zaspokaja wszystkich potrzeb – starsi ludzie często potrzebują wsparcia również w codziennych czynnościach domowych. Tymczasem możliwości opiekuńcze rodziny oraz wolontariuszy mają swoje naturalne granice, chociażby związane z wymaganiami pracy zawodowej. Dlatego w państwach europejskich widać trend trend zmierzający do oparcia usług opiekuńczych na zasadach komercyjnych oraz tendencje do wzmacniania opieki w miejscu zamieszkania,
– Jeśli chcemy, żeby członek rodziny pozostał z nami jak najdłużej, logicznym rozwiązaniem jest podobnie jak w Niemczech, pomoc profesjonalnego opiekuna w domu. Potrafi on wyręczyć osobę starszą od sprawiających jej trudność domowych obowiązków i zapewnić komfort w domowych warunkach, odciążając zarazem rodzinę. Uważam, że polskie nawyki związane z opieką nad seniorami będą stopniowo ewoluowały w kierunku większej profesjonalizacji domowej opieki. To będzie jednak wymagało dostępności specjalistycznej kadry opiekunów na rynku pracy – wskazuje Beata Czech.
W państwach Unii Europejskiej liczebność ludzi w wieku 85 lat wzrośnie z ok. 15 mln w roku 2020 do ponad 40 mln w roku 2080. To oznacza, że już niedługo ogromna rzesza osób będzie potrzebowała wsparcia. Nawet najlepiej systemowo przygotowane państwo nie podoła temu zadaniu bez odpowiednich kadr. Ostatecznie, wszystko sprowadza się do ilości pieniędzy przeznaczanych na opiekę przez państwo oraz rodziny.
Z drugiej strony, pojawi się jakaś kolejna ścieżka zawodowa, pozwalająca ograniczać bezrobocie – zwłaszcza, że w miarę wzrostu zapotrzebowania na kadry opiekuńcze, ta praca będzie zapewne coraz lepiej wynagradzana. W profesjonalnej opiece senioralnej znajdzie się miejsce i dla ludzi młodszych, także po studiach, i dla osób w wieku 50 plus, których doświadczenie życiowe może zostać odpowiednio docenione przez pracodawcę.
Zapotrzebowanie na wykwalifikowanych opiekunów we wszystkich państwach Unii będzie zapewne tylko rosnąć. Oznacza to, że może warto pomyśleć o rozwinięciu odpowiednich kompetencji zawodowych, ułatwiających skorzystanie z tych możliwości na rynku pracy.

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Inwestycje Google w Finlandii: Nowa Era dla AI

Inwestycje Google w Finlandii: Nowa Era dla AI

Europejski rynek cyfrowy staje się areną bezprecedensowego wyścigu zbrojeń w dziedzinie technologii przyszłości. Amerykański gigant Alphabet, właściciel marki Google, ogłosił spektakularny plan rozbudowy swojej bazy technologicznej na Starym Kontynencie. W samym...

Dojazd do pracy: Systemowy problem i jego skutki w Europie

Dojazd do pracy: Systemowy problem i jego skutki w Europie

Ukryty wymiar kapitalistycznego wyzysku: Dlaczego dojazdy to też praca? Żyjemy w epoce, w której wyzysk pracownika wykroczył daleko poza tradycyjne ramy ośmiogodzinnego dnia pracy. Neoliberalna machina rynkowa nauczyła się drenować nasze siły witalne, zanim jeszcze...

Ukraińska akcesja do UE: Dylematy i niebezpieczeństwa

Ukraińska akcesja do UE: Dylematy i niebezpieczeństwa

Wokół tematu rozszerzenia Unii Europejskiej narosło w ostatnich latach wiele mitów. Dominująca w głównym nurcie narracja każe nam patrzeć na ten proces wyłącznie przez pryzmat geopolitycznej solidarności. Bez wątpienia, wsparcie dla narodu ukraińskiego w obliczu...

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Wojny a wzrost cen ropy: Kto płaci?

Kiedy spoglądamy na architekturę współczesnego kapitału, powtarza się ten sam historyczny schemat: konflikty zbrojne, sztucznie podniecane kryzysy i imperialne groźby stają się najprostszą dźwignią do przepompowywania miliardów dolarów ze kieszeni zwykłych ludzi...

1 września zmieniają się zasady zabudowy działek.

1 września zmieniają się zasady zabudowy działek.

Gminy bez planu ogólnego nie wydadzą nowych WZ. Do jednej z najważniejszych dat dla rynku gruntów zostało zaledwie kilka dni. Od 1 września gmina, w której nie wszedł w życie plan ogólny, nie będzie mogła wydać nowej decyzji o warunkach zabudowy na podstawie wniosku...