Włochy odstraszają turystów

29 cze 2023

Jeśli ktoś wybiera się latem do Italii, to lepiej, żeby wiedział, że nie będzie ani łatwo, ani tanio, a do tego trzeba uważać co się nosi.

Rekordowy wzrost cen noclegów w hotelach we Florencji, restauracji w Viterbo i jedzenia w Rawennie – taką mapę podwyżek na progu letniego sezonu turystycznego sporządził włoski związek konsumentów.

Nocleg na ławce

Odnotowano, że w skali całego kraju noclegi w hotelach, pensjonatach, gospodarstwach agroturystycznych i ośrodkach wakacyjnych zdrożały o ponad 13 procent w porównaniu z zeszłym rokiem. Rekord notuje się w masowo odwiedzanej przez turystów z całego świata Florencji, gdzie ceny wzrosły średnio o 53 procent. W klasyfikacji tej na drugim miejscu jest Palermo na Sycylii, gdzie notuje się wzrost cen noclegów o 35 proc., a na trzecim Mediolan (drożej o ponad 27 proc.).

Mniejszy wzrost cen zanotowano w restauracjach, barach, pizzeriach, cukierniach i lodziarniach; średnio o 6,5 proc. w porównaniu z zeszłym rokiem. Największe podwyżki, o 15 procent, stwierdzono nieoczekiwanie w mieście Viterbo w stołecznym regionie Lacjum.

W porównaniu z 2022 rokiem żywność w sklepach zdrożała we Włoszech średnio o prawie 12 procent, ale najbardziej w Rawennie, o 15 procent.

Inflacja we Włoszech wyniosła w maju prawie 8 procent. Według danych Instytutu Statystycznego ostatnio notuje się jej lekki spadek.

Plaża z licznikiem

Na jednej z najpiękniejszych plaż we włoskiej Ligurii, znajdującej się w Zatoce Ciszy, objętej ochroną UNESCO od soboty do końca sierpnia obowiązuje limit osób, jakie mogą tam przebywać. Podobnie, jak w dwóch poprzednich latach, wyznaczono limit 400 miejsc. W ten sposób lokalne władze postanowiły uporać się tam z problemem tłoku, który dotyczy wielu miejscowości w tym regionie.

W pierwszym dniu obowiązywania ograniczeń w tym sezonie już rano na plaży Portobello w Sestri Levante zajęte były wszystkie miejsca – podają miejscowe media. Codziennie od godziny 8 do 17 skrupulatnie przestrzegany będzie limit obecnych. Przygotowano też boczne wejście dla tych, którzy chcą tylko wykąpać się w morzu i nie pozostaną potem na plaży.

Decyzja władz gminy jest reakcją na coraz większy problem przepełnienia największych turystycznych atrakcji Ligurii, której wybrzeże jest jednym z najczęściej odwiedzanych każdego lata.

O uregulowanie napływu turystów czy wręcz ograniczenie ich liczby apelują od dawna burmistrzowie miejscowości w tamtejszej krainie Cinque Terre. To pas malowniczych miasteczek Manarola, Vernazza i Monterosso na Riwierze.

Przedstawiciele lokalnej administracji argumentują , że turystyczne oblężenie zagraża kruchości tego rejonu, a sytuacja często jest krytyczna i dlatego konieczne są specjalne przepisy, by uregulować napływ turystów zanim wymknie się spod kontroli. Od dłuższego czasu pojawiają się tam propozycje wprowadzenia limitów gości.

Dobrze, że nie w garniturze

W popularnej nadmorskiej miejscowości wakacyjnej Gallipoli w Apulii na południu Włoch władze wprowadziły zakaz chodzenia po jej centrum z gołym torsem i w kostiumach kąpielowych. Kara za złamanie zakazu, który będzie obowiązywał od 1 lipca do 20 września, wynosić będzie od 25 do 150 euro.

Gallipoli w krainie Salento jest latem jedną z najbardziej zatłoczonych miejscowości nad morzem we Włoszech. W małym mieście, zamieszkałym przez 20 tys. osób, wypoczywa w szczycie sezonu po 100 tys. turystów jednocześnie.

Burmistrz Stefano Minerva podpisał dekret, który – jak wyjaśnił – ma na celu przywrócenie porządku i dobrych manier w miejscowości po to, by była ona „bardziej do życia”.

Zabronione będzie chodzenie w półnegliżu po ulicach, a także wstęp we wszelkich skąpych strojach, jak krótkie szorty i bezrękawniki do lokali i publicznych urzędów.

Postanowiono też rozwiązać problem nocnych hałasów, wprowadzając zakaz głośnej muzyki od północy. „Turyści mają możliwość zabawy, ale nie można pogarszać jakości życia mieszkańców” – oświadczył burmistrz.

tr/pap

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...