Zacznijmy wreszcie zarabiać na geografii

11 maj 2023

Położenie geograficzne Polski może być przekleństwem, ale i trampoliną do rozwoju gospodarczego. Dla zachodnich gospodarek Polska jest buforem przed agresywną Rosją i pomostem dla powojennej działalności na Ukrainie.

ING oraz organizatorzy Europejskiego Kongresu Gospodarczego zaprezentowali najnowszy raport „Polska w światowych łańcuchach dostaw. Szanse globalne a ryzyka lokalne”. Wynika z niego, że nasza gospodarka przeszła w ostatnich latach przez szereg zawirowań, jakich jak pandemia i wojna w Ukrainie, załamanie handlu z Rosją i Białorusią, czy wzrost presji cenowej na rynkach energii, metali i zboża.

Według autorów publikacji polskie firmy okazały się jednak bardzo odporne na niespotykane szoki zewnętrzne. „Menedżerowie i pracownicy reagowali na wzrost zawirowań większą niż zwykle mobilizacją, pracą i poświęceniem. Elastyczna reakcja firm w czasie kryzysu to dobry prognostyk na niepewną, zmienną i niejednoznaczną przyszłość” – napisano.

Według wiceprezesa ING Banku Śląskiego Michała H. Mrożka, szoki, których doznała w ciągu trzech lat polska gospodarka, to niewątpliwie tzw. czarne łabędzie, czyli nieregularne wydarzenia o wielkim znaczeniu dla gospodarki i świata, niemożliwe do przewidzenia. „Najpierw pandemia Covid-19 w latach 2020-21, a następnie rosyjska wojna w Ukrainie od lutego 2022. Raport wskazuje na solidne wyniki polskiej gospodarki w kontekście wielkich wstrząsów” – wskazał cytowany w informacji wiceprezes ING Banku Śląskiego.

Jak podano, wnioski z raportu, zestawione z informacją bezpośrednio z polskiego biznesu i izb handlowych działających w Polsce pokazują, że nowa, inna normalność kreuje nie tylko koszty czy zagrożenia, ale również nowe wyzwania i szanse wynikające z większego zainteresowania Polską ze strony firm globalnych czy europejskich.

„Raport unaocznia, jak wiele czynników wpływa na naszą gospodarkę, ale ważne jest, żeby zwrócić uwagę na pozytywne aspekty. Nowa, inna normalność stwarza szanse dla polskiego biznesu, zwiększając zainteresowanie firm globalnych i europejskich naszym krajem” – ocenił prezes Grupy PTWP Wojciech Kuśpik, inicjator i organizator Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

Według autorów raportu, położenie geograficzne Polski może być przekleństwem, ale i trampoliną do rozwoju gospodarczego jednocześnie. Dla zachodnich gospodarek Polska jest buforem przed agresywną Rosją i pomostem dla powojennej działalności na Ukrainie. Zdywersyfikowana baza produkcyjna w Polsce może być alternatywą dla Chin i Azji jako fabryki świata.

Wskazano, że deklaracje, a niekiedy już konkretne decyzje biznesowe ze strony globalnych czy europejskich firm mogą oznaczać większe zamówienia i inwestycje zagraniczne w naszym kraju. Raport – jak zaznaczono – ujawnia, że kluczem do wykorzystania szans globalnych pozostaje ograniczenie ryzyk lokalnych, takich jak podwyższona presja inflacyjna, spirala cenowo – płacowa, wzmacniana przez rosnące ceny paliw i energii, brak kwalifikowanej siły roboczej i niskie inwestycje w infrastrukturę.

tr/pap

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Prezes to ma klawe życie

Prezes to ma klawe życie

Najlepiej zarabiającym prezesem w historii III RP był Janusz Filipiak, prezes i współwłaściciel Comarchu, który w 2016 roku wypłacił sobie 11,6 miliona złotych, wyprzedzając Luigiego Lovagliego, najlepiej opłacanego Włocha w historii Polski, wtedy prezesa zarządu...

Podatkowy bumerang

Podatkowy bumerang

Z bumerangiem trzeba się obchodzić delikatnie. Jest to rzadka broń miotająca wielokrotnego użytku. Coś, co zostało miotnięte na polowaniu lub bitwie i nie trafiło w cel, zwykle uznawano za stracone. Bumerangi natomiast wracały, choć trzeba było zachować ostrożność, by...