American way of death. Wieczni kolonizatorzy

6 mar 2026

Imperium kontratakuje. Coraz więcej ludzi na świecie umiera wskutek bombardowań Wuja Sama. Afgańczycy, Irakijczycy, mieszkańcy Libii, Syrii, Jemenu, Wenezueli… Tylko Belgrad był w Europie, ale czy Serbowie to godni tego miana Europejczycy? W ten sposób Zachód broni świat przed autokratyzmem i terrorystami. Wystarczy użyć słów reżim i broń atomowa, żeby zamaskować hipokryzję. Rosja nie miała prawa zagwarantować sobie bezpieczeństwa. Miała biernie się przyglądać, jak Amerykanie szkolą i wyposażają w broń armię sąsiada z ambicjami przystąpienia do wrogiego sojuszu. Także tylko w oględnych, powściągliwych słowach potępiali „suwerenne” państwo izraelskie za bombardowania Gazy i ludobójstwo. Prawie 90 proc. z 2,3 mln. mieszkańców tego więzienia pod gołym niebem zostało wygnanych z domów, które zburzyły bomby. Co więcej: skażona woda, gleba, głód i epidemie. To Hamas jest przeciwnikiem? Czy chodzi raczej o aneksję Strefy Gazy i Zachodniego Brzegu, na którego obszarze osiedliło się już 700 tys. Izraelczyków. Słowo terroryzm wszystko wybaczy i wypaczy.

Gęby politycznych marionetek biznesu pełne są frazesów o pokoju i demokracji. Zmieniają repertuar, kiedy pojawi się ktoś, kto zagraża naszym transportom, naszemu dobrobytowi, naszym strażnikom ropy i gazu. Tak wygląda pokój w systemie podporządkowanym wielkim korporacjom bogatej Północy i jej finansowej oligarchii, a więc zyskom i niezakłóconej konsumpcji. W końcu wąskiemu gronu wybrańców.

Pieczę nad bezpieczeństwem zysków i dobrobytu sprawuje wuj Sam, który u siebie ma miliony biedaków, oligarchię bogaczy i bilionowe wydatki na zbrojenia. Użycie przemocy militarnej zawsze pozostaje opcją działania wobec peryferii z surowcami, ale bez ludzi z naszą siłą nabywczą. Dlatego „globalna przemoc stanowi jądro naszego istnienia”, konkluduje wybitny szwedzki eseista i krytyk zachodniej hipokryzji Sven Lindqvist („Już nie żyjesz. Historia bombardowań”, Wydawnictwo WAB, 2023). Ale dodajmy w Systemie, w którym trwa wyścig po minerały, ropę, rynki zbytu, dostęp do taniej siły roboczej i bogatych konsumentów. Ten imperialny ład G-7 bogatej Północy nadzoruje bez pytania kogokolwiek o przyzwolenie Wuj Sam –jedyny sprawiedliwy cysorz.

Od czasów Herodota Zachód postrzega siebie jako cywilizację indywidualnej wolności i rządów prawa. Wschód (Azja Mniejsza i Środkowa, Indie, Chiny) to cywilizacje barbarzyńców, dzikusów, autokracji i despotyzmu. Obecnie to odium ściągnęli na siebie islamscy terroryści, irańscy ajatollahowie, Wenezuelczycy i Kubańczycy. Tym się zamarzyło społeczeństwo bez lokalnej oligarchii i kurateli amerykańskiego ambasadora.

Tymczasem grecka demokracja służyła niewielkiemu odsetkowi ówczesnego społeczeństwa. Rzymianie natomiast budowali imperium siłą swoich wojsk, za ich pomocą ściągali bez żadnych ceregieli nadwyżki z całego obszaru Morza Śródziemnego. Ich znakiem rozpoznawczym była wojna totalna: zabijali jeńców, rabowali, niszczyli miasta, eksterminowali całe narody, nie komplikując sobie zadań dylematem: kto żołnierz, a kto cywil. Ich zadanie przejęli obecnie Anglosasi. Mają dużą praktykę w zabijaniu dzikusów z nieba. Teraz szukają superbroni, która zakończy wszystkie wojny i zaprowadzi wieczysty pokój. Do tego czasu pozostają małe wojny z niepokornymi jak wcześniej w Wietnamie czy Iraku. Obecnie biorą udział per procura w wojnie na Ukrainie, w Gazie, w Jemenie, w Wenezueli. Przyszła kolej na Iran. To początek ery eksterminacji ludzi zbędnych w kapitalizmie technobuców z Kalifornii i prawicowych oszołomów głębokiego Południa tego upadającego mocarstwa?

Cywilizowanie trupami. Możliwości dyscyplinowania dzikusów wzrosły, kiedy w arsenale środków utrzymywania porządku w koloniach pojawił się samolot. Odtąd zadania policji przejęli piloci. Nie mający końca rejestr karnych bombardowań sporządził wspomniany szwedzki demaskator zachodnich kolonizatorów. Już nie żyjesz Palestyńczyku, Jemeńczyku, Wenezuelczyku, Kubańczyku, Irańczyku … Karanie z bezpiecznej wysokości dzikusów stosowały wszystkie państwa kolonialne. Symbolami stały się święte miasta: marokańskie Szafszawan, baskijska Guernica i japońska Hiroszima. Środki utrzymywania kolonialnego porządku obejmowały m.in.: bomby z opóźnionym zapłonem, bomby fosforowe, kolczatki kaleczące ludzi i bydło, ropa naftowa do zatruwania studni czy poprzednik napalmu – „płynny ogień”. Głównym sposobem zaprowadzania porządku były systematyczne naloty, połączone z niszczycielską siłą trującego gazu. Jak raportował jeden z brytyjskich oficerów: „kiedy nasze oddziały wkraczają do zbombardowanej wioski, hordy psów nadgryzają już ciała zabitych niemowląt i starych kobiet. Wielu mieszkańców jest ciężko rannych, zwłaszcza małe dzieci.”

Utrzymywanie ładu światowego po II wojnie światowej też wymagało nowoczesnej rózgi. Bo, jak powiada Lindqvist, „kiedy ma się bombowce, zawsze można znaleźć powód, by ich użyć.” A tych nie brakowało podczas zimnej wojny. Oto krótki przegląd. W Laosie i to tylko w l. 1968-69 Amerykanie zrzucili 230 ton bomb, zabijając 150 tys. ludzi. W całych Indochinach zrzuciły łącznie 8 mln ton bomb, a ich łączna moc odpowiada 640 atakom na Hiroszimę. W 85% to były naloty dywanowe. Po doktrynie elastycznego reagowania pozostało dziewięć mln kraterów po bombach na łącznym obszarze stu tysięcy hektarów.

Niepokornym można było stworzyć piekło za pomocą napalmu. W czasie II wojny na głowy Japończyków spadło 14 tys. ton napalmu, w wojnie koreańskiej było już 32 tys. ton, a podczas wojny wietnamskiej 373 tys. ton. Tylko w operacji Pustynna Burza, od stycznia do lutego 1991, nad obszarem Iraku operowało ponad 1300 amerykańskich samolotów. Odbyły one ponad 116 tys. lotów. A każdy nie tylko sieje śmierć, ale też wymaga ogromnej ilości paliwa lotniczego.

Kanclerz króla szwedzkiego Gustawa II Adolfa, Axel Oxenstierna mówił, że mało rozumu potrzeba do rządzenia światem. Ale teraz wiemy więcej. Czarną dziurą cywilizacji stał się amerykański model kapitalizmu akcjonariusza. Jego symbolem jest pomocnik Wuja Sama – wujek Larry Fink, władający bilionami dolarów kapitału portfelowego. Obaj pustoszą kolejne regiony świata. A polska mapeteria milczy. Bo starsza rusofobia i świeższa antyputinowska histeria wyssały jej szarą substancję z kory mózgowej. Tak to poznaje się ludzi, poznając ich przyjaciół.


Tekst pierwotnie ukazał się w tygodniku NIE, nr 10/2026.

Najnowsze

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki, dążąc do zjednoczenia prawicy, rozważa sojusz z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna, znanego z antysemityzmu i negowania Holokaustu. Plan obejmuje tworzenie jednej listy wyborczej, co wzbudza kontrowersje dotyczące moralności współpracy z tak skrajnymi partnerami. Pytania nasuwają się same: czy negowanie historycznych zbrodni jest granicą politycznej kooperacji? Nawrocki musi zmierzyć się z odpowiedzialnością za potencjalne zatarcie granic między prawdą a politycznymi interesami. Polska historia domaga się szacunku, a polityczne kompromisy nie powinny omijać fundamentalnych wartości, jakimi są prawda i pamięć o ofiarach.

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo polskich szkołach.

Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia bezpieczeństwo polskich szkołach.

Ponad połowa Polaków dostrzega fatalny stan bezpieczeństwa w naszych szkołach. 54,4% ankietowanych uważa, że uczniowie są narażeni na agresję i przemoc, co wywołuje alarmujące pytania o efektywność interwencji. Statystyki mogą być mylące – niska liczba zgłoszeń nie jest dowodem bezpieczeństwa, a luki w ochronie wywołują coraz większy niepokój. Co gorsza, szkoły często reagują dopiero na widoczne szkody, ignorując wcześniejsze sygnały. Bez wsparcia z wyższych szczebli administracji, nasze dzieci dalej będą narażone na ryzyko, a dyrektorzy stracą zaufanie do systemu. Jak długo jeszcze będziemy milczeć?

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Chiny i Francja przeprowadziły 28. dialog strategiczny

Chiny i Francja przeprowadziły 28. dialog strategiczny

Najwyższy rangą przedstawiciel chińskiej dyplomacji Wang Yi przeprowadził w sobotę w Datong w prowincji Shanxi 28. dialog strategiczny Chiny–Francja z doradcą dyplomatycznym prezydenta Francji Emmanuelem Bonne’em. Wang Yi, członek Biura Politycznego Komitetu...