Bonapartyzm jako refren historii

„18 brumaire’a Ludwika Bonaparte”,  to pamflet polityczny napisany przez Karola Marksa między grudniem 1851 i marcem 1852. Po raz pierwszy ukazał się w niemieckojęzycznym periodyku „Rewolucja” wydawanym w Nowym Jorku w 1869 roku. Tekst jest analizą dokonanego we Francji przez Ludwika Napoleona Bonapartego zamachu stanu 2 grudnia 1851.

Marks zastosował swoje pracy w pracy opracowaną przez siebie metodologię materializmu historycznego. Porównuje zamach stanu do przejęcia władzy przez Napoleona Bonapartego w 1799.
W przedmowie Marks stwierdził, iż celem pracy było udowodnienie, jak przebieg walki klasowej we Francji stworzył takie stosunki i okoliczności, które pozwoliły postaci groteskowo przeciętnej odegrać rolę bohatera. W dziele tym Marks przeanalizował analizował również rolę jednostek i sytuacji ekonomicznej w kreowaniu historii. Wielu późniejszych badaczy autorytaryzmu i faszyzmu interesowało się przedstawioną w pracy marksistowską koncepcją historiograficzną. Do dzisiaj pamflet ten jest uważany przez marksistów za jedną z kluczowych analiz Marksa. W Polsce ukazał się m.in. po wojnie w cyklu dzieł klasyków marksizmu-leninizmu nakładem wydawnictwa książka i wiedza. „18 brumaire’a Ludwika Bonaparte” Karola Marksa” ukazał się też nakładem, Krytyki Politycznej, z obszerną przedmową-esejem Marka Beylina, zatytułowanym „Marks patrzy na populizm”.
Opowiadając o okolicznościach dojścia do władzy Ludwika Bonapartego Marks, a wcześniej w przedmowie Beylin, opowiadają o narodzinach politycznych mechanizmów, z którymi mamy do czynienia do dziś, rzecz jasna w kształcie wyraźnie z oczywistych względów zmodyfikowanym.
Co za tym idzie, mamy do czynienia podobnymi, jak się okazuje trwałymi mechanizmami władzy politycznej. Przypomnijmy bowiem, że Ludwik Bonaparte był pierwszym władcą w dziejach nowożytnego świata (demokracja ateńska to osobny i zamierzchły rozdział), który doszedł do władzy jako prezydent Republiki Francuskiej w wyniku co prawda cenzusowych, ale jednak demokratycznych wyborów, w których wzięło udział kilka milionów obywateli, w tym chłopów.
I który dwa lata później, 2 grudnia 1851 roku obalił ową reglamentowaną demokrację parlamentarną ogłaszając się cesarzem Francuzów jako Napoleon III. Beylin zwraca uwagę, że stała aktualność pamfletu Marksa polega na tym, iż po latach okazało się, iż losy i mechanizmy władzy Ludwika Bonaparte, to „laboratorium nowoczesnych technik dominacji nad społeczeństwem. To zjawisko w wersji skrajnej, gdy przybierało postać totalitaryzmu, doczekało się późniejszych, mistrzowskich analiz, choćby Orwella i Klemperera, zaś w wersjach umiarkowanych, jako autokratyczny populizm, jest wciąż częścią naszego politycznego otoczenia”.
Bonapartyzm, który jest tematem pamfletu Marksa okazał się trwałym składnikiem techniki walki politycznej lub władzy, zwłaszcza, choć nie tylko, na prawicy, bo i lewica bywa nim dotknięta, a jak się okazuje bywa nim dotknięte także „liberalne centrum”.
Nikt zatem nie jest bez grzechu. Ta „mieszanina autorytaryzmu i uznania ludu za suwerena, antyparlamentaryzmu i demagogii socjalnej, kultu wodza i wielkości Francji, nacjonalizmu i populizmu z powodzeniem zagnieździła się w demokratycznej republice”. I mimo, że zrodził się w wieku XIX, jest bardzo blisko nas, w rzeczywistości przetworzonej przez nowe technologii i globalizację.
Wszystko to jednak dokonuje się podczas kalejdoskopowej zmienności form życia. Dlatego, paradoksalnie, „18 brumaire,a…” jest także esejem o zmienności form życia i „farsie przekonań o stałości i farsie przekonań o stałości świata”.
Oto istota heglowsko-marksowskiej dialektyki. Czy to pocieszenie? Nie jestem pewien.
Karol Marks – „18 brumaire’a Ludwika Bonaparte”, Wyd. Krytyki Politycznej, Warszawa 2011, str. 300, ISBN 9788362467358 .