Czy wiek XXI będzie wiekiem Azji i socjalistycznych Chin?

Na Azję zwrócone są oczy całego świata. Budzi ona podziw a u niektórych nieukrywany strach. Nawet w poważnych dyskusjach w tzw. „towarzystwach” formułowane są poglądy, że już królowa Saba przepowiadała, że Azja zaleje świat i przyszłość należy do żółtej rasy.

Znany politolog amerykański Samuel Huntington obwieścił przed laty, że w 21. stuleciu będą miały miejsce wielkie konflikty a nawet wojny cywilizacji, których wymienił kilka, ale najważniejszy ma polegać na sprzeczności między Wschodem a Zachodem, a w szczególności między cywilizacją amerykańską (w rzeczywistości europejsko-amerykańską, czyli cywilizacją białego człowieka), a cywilizacją chińską.
Czy światu grozi nowa wojna tym razem między USA a Chinami?
Oczywiści dostrzegał także inne np. hinduską, judaistyczno-żydowską, islamsko-arabską, a także rosyjską jako kulturowo-religijną kontynuację bizantyńskiej, ale ze względu na potencjały gospodarcze, ludnościowe i militarne decydujący będzie konflikt interesów między USA i ewentualnie Europy a Chinami.
Tezę tę potwierdzają wydarzenia ostatnich lat, a w szczególności polityka i wypowiedzi prezydenta D.Trumpa, który w trakcie swych rządów wielokrotnie definiował Chiny jako główny problem amerykańskiej polityki. Już nie Rosja, nawet więcej znaków zapytania pojawiło się w relacjach USA z partnerami z Europy zachodniej, ale głównym zagrożeniem gospodarczym i handlowym stały się Chiny, na co Trump odpowiadał szantażem politycznym i wojskowym, wojną handlową, sankcjami, embargiem. Doprowadził do zimnej wojny i kryzysu handlowego z Chinami. Trump przegrał wybory i utracił stanowisko prezydenta USA, ale skutki jego polityki nowej wojny handlowej z Chinami ponosić będzie gospodarka amerykańska pod rządami nowego prezydenta. Ocenia się, że w wyniku wojny handlowej Trumpa z Chinami deficyt USA z tym państwem przyniesie w latach 2021- 2025 spadek amerykańskiego PKB o 1,6 bln dol. Przyroda, podobnie jak polityka i handel nie znoszą próżni, na miejsce firm amerykańskich już szykują się firmy europejskie. Zapewne osłabia to zaangażowanie głównie Niemiec w przygotowywanej awanturze wojennej. Obserwatorzy relacji USA – Chiny coraz częściej mówią o wzroście napięcia politycznego, a nawet możliwościach konfliktu wojennego. Świadczą o tym konflikty zastępcze w relacjach z KRLD, Tajwanem, na Morzu Południowo-Chińskim podsycanie secesji w Tybecie, a przede wszystkim w Sincjangu, gdzie od wielu lat ośrodki na zachodzie pomagają w dążeniach turkiestańskich separatystów do oderwania się od ChRL. Niemałą rolę w tych działaniach pełnią tybetański „rząd” na uchodźdztwie w Indiach, podobnie jak „rząd” Sincjangu na uchodźdztwie w RFN.
Generał Ben Hodges (najwyższy dowódca sił zbrojnych USA w Europie) stwierdził w 2018 r., że „za 15 lat będziemy (USA-Z.W.) mieli wojnę z Chinami” ( Cyt. za R.Hohmann, „Unsere Zeit”, Essen, Nr 15 z 19.II.2021 r.). Ostatnio (3.II.b.r) potwierdził tę prognozę admirał Charles Richard – szef Strategicznego Dowództwa USA w magazynie „US Naval Institute”. Chiny, jego zdaniem, demonstrują „agresywną” siłę gospodarczą i militarną, co dowodzi, że w przewidywanej przyszłości nie można wykluczyć nuklearnego konfliktu z NATO („nuclear employment is a very real possibility”). Wnioski takie wynikają także z dokumentu „NATO 2030”, powstałego pod kierownictwem Sekretarza Generalnego NATO Jensa Stoltenberga. Kwestia ta nie jest rozwijana już tylko w planach akcji wojennych przeciwko Rosji z krajów bałtyckich, ale chodzi głównie o izolowanie Chin, gdyż obecnie „wróg znajduje się nie tylko w bezpośrednim sąsiedztwie, ale także w rejonie Indo-Pacyfiku”. Potwierdza to tezę, że obecnie w opinii amerykańskich ośrodków władzy głównym konkurentem, rywalem i wrogiem USA jest Chińska Republika Ludowa.
W następstwie w rejon Morza Południowo-Chińskiego skierowany został lotniskowiec US Theodor Roosevelt z armadą wspierających go okrętów. Plany tej akcja przygotowane zostały jeszcze przez ekipę D.Trumpa, która wpisuje się w politykę jego następcy J.Bidena odnośnie Chin. Ten ostatni przeprowadził już odpowiednie rozmowy szefami Tajwanu, Japonii. Korei Płdn., Filipin, Australii i Nowej Zelandii. Zapowiada to na Dalekim Wschodzie nowe napięcie, może nawet nową wojnę. W związku z tym trwają intensywne konsultacje co do angażowania się w realizacji tych planów pozostałych państw NATO. Znając sposób postępowania USA w przygotowaniach poprzednich agresji, np. W Korei, Iraku, Afganistanie, Libii, USA będą dążyć do stworzenia międzynarodowej koalicji, przy wykorzystaniu autorytetu i parasola ONZ, by ukryć prawdziwe cele nowej agresji. Trwają intensywne rozmowy między ministrami obrony narodowej państw europejskich i Kanady. Dotyczy to głównie Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, także Polski. Niemcy chciałyby ugrać w tym rozdaniu nowe atuty i wzmocnić swe miejsce już w akcji o światowym wymiarze. Z drugiej strony koncerny niemieckie prowadzą wielkie interesy z Chinami i nie chcą ich utracić, volumen handlu zagranicznego Niemiec i Chin wynosi ponad 200 mld euro rocznie (a całej Unii wzrósł w 2020 r. mimo pandemii covid-19 do 572 mld euro), dlatego zachowują się powściągliwie. Ostatnio RFN podniosła poziom wydatków na zbrojenia (53 mld dol.), co oznacza 1.57 proc. PKB, ale i tak jest to znacznie poniżej średniej natowskiej. Przodują Stany: 3,87 proc. , Anglia: 2,43 proc. , a także inne państwa postsocjalistyczne: Polska: 2,37 proc. , Rumunia: 2,38 proc. , Estonia: 2,38 proc. , Łotwa: 2,32, Litwa: 2,28 proc. PKB.
Azja jako najszybciej rozwijający się kontynent i wrzący kocioł współczesnego świata
Azja jest najszybciej rozwijającym się kontynentem świata, zamieszkuje ją ok. 60 proc. ludności globu, w ostatnich latach odnotowuje największe raty przyrostu światowego PKB, 30 proc. światowego produktu. Międzynarodowe korporacje inwestują w krajach azjatyckich olbrzymie kapitały, liczące na wielkie zyski. USA i inne czołowe potęgi gospodarcze i imperialistyczne z dużym niepokojem patrzą na wzrost państw azjatyckich, z jednej strony robią tam wielkie interesy, z drugiej obawiają się Chin i tzw. państw wschodzących (Indie, Indonezja, nie mówiąc o Japonii), które skutecznie bronią swej suwerenności i nie chcą stać się satelitami USA i neokolonializmu. Jednocześnie w Azji utrzymały się państwa socjalistyczne, przede wszystkim Chińska Republika Ludowa, która od lat osiągała zawrotne raty wzrostu (średnio ok. 10 proc. rocznie), obecnie nieco mniejsze. W Azji są liczne ogniska zapalne, od lat toczone są wojny na Bliskim i Środkowym Wschodzie, przed laty toczyły się krwawe wojny w Korei, Wietnamie i szerzej w Indochinach, mają miejsce także inne konflikty wojenne. Narastają symptomy nowej zimnej wojny (na razie handlowej) między USA a Chinami, czy przekształcą się w prawdziwy konflikt wojenny, okaże czas. Istotny wpływ na rozwój sytuacji w Azji ma także Rosja, która nadal ma duże atuty. Na przemiany we współczesnej epoce, nie tylko w Rosji, także w Azji silny wpływ wywarła Rewolucja Październikowa, której 103. jubileusz niedawno obchodzono, obecnie jej dzieło uległo pewnemu osłabieniu, ale jednocześnie jej kontynuacją i pogłębieniem w nowej epoce są osiągnięcia Komunistycznej Partii Chin, która w 2021 r. obchodzi jubileusz 100-lecia powstania (1. lipca).
Przed 30-tu laty upadł Związek Radziecki i kraje demokracji ludowej w Europie. Była to wielka porażka socjalizmu i ruchu komunistycznego, osłabiająca ruch robotniczy nie tylko w tych rejonach świata. Kapitalizm miał powody święcić triumfy, czemu dawali wyraz rodzimi kontrrewolucjoniści jak i ówcześni przywódcy państw kapitalistycznych a także czołowi koryfeusze naukowi jak Francis Fukuyama -autor głośnej książki o „końcu historii” i zmarły przed kilkoma laty prof. Zbigniew Brzeziński, uważany za głównego naukowego stratega wojny z komunizmem, współtwórca kategorii „nowy światowy porządek” (new world order). Zdaniem obu uczonych ZSRR i realny socjalizm były „błędem historii” i nie miały prawa wystąpić, (co jednak się zdarzyło) i po 1991 r. świat wrócił w prawidłowe koleiny (kapitalistyczne), oficjalnie określane jako „demokracja” i w dalszym ciągu historia będzie się toczyć zgodnie z interesami USA i pod ich łaskawą hegemonią. Miało to oznaczać niekwestionowaną pozycję a nawet hegemonię Stanów Zjednoczonych i uznawanie jej przez wszystkie państwa świata, a USA jako „dobrotliwy hegemon” miał się cieszyć powszechnym szacunkiem i poważaniem.
Początek końca amerykańskiej hegemonii
Obecnie, po 30 latach widać, że niewiele pozostało z tych naukowych prognoz, a raczej mrzonek politycznych. Stany wstrząsane są wewnętrznymi konfliktami, co potwierdziła prezydentura D.Trumpa, są potwornie zadłużone (nawet do 200 bln dol., biorąc pod uwagę wszystkie rodzaje zadłużenia) i utrzymują chwiejny pokój klasowy dzięki wyzyskowi ludów Ameryki Łacińskiej i innych kontynentów oraz wzrostowi autorytarnych metod rządzenia. Chwieje się pozycja nie tylko demokracji ale i dolara na rynkach walutowych, gospodarka USA nie jest w stanie skutecznie konkurować nie tylko z towarami produkowanymi w Chinach, także w Unii Europejskiej. Wyrosły nowe potęgi gospodarcze jak Chiny i Unia Europejska, które nie chcą uznawać panowania i dyktatu USA, świat ponownie stał się wielobiegunowy. Nowe aspiracje polityczne zgłaszają zjednoczone Niemcy i Japonia, a także tzw. państwa wschodzące np. Indie, Brazylia.
Jest to sytuacja korzystna dla sił pokojowych i postępowych, tworzy ona gwarancję powstrzymania sił imperialistycznych i dyktatu made in USA. Szczególnie godne podkreślenia jest, że w tym czasie na czołowe mocarstwo światowe wyrosła Chińska Republika Ludowa, dysponująca już tak wielkim potencjałem gospodarczym i obronnym, że nie można bez niej rozwiązać żadnego wielkiego problemu światowego. Autorytet Chin rośnie nie tylko w Azji, także w krajach postkolonialnych, nazywanych dawniej państwami 3. Świata. Dzięki wielkiej inicjatywie nowych szlaków jedwabnych (One Belt One Road) kooperują one z około 150 państwami świata, głównie w Azji, Afryce i Ameryce płd., należy do nich także Rosja i liczne państwa Europy środkowo-wschodniej.
Na podkreślenie zasługuje, że Chiny są państwem socjalistycznym, które stworzyło nowy model budownictwa socjalizmu tzw. socjalistyczną gospodarkę rynkową, która przyniosła rewelacyjne rezultaty nie tylko w ekonomii, także w sferze socjalnej. Model ten z uwagą studiowany jest w krajach rozwijających się (w niektórych nawet naśladowany) i może mieć daleko idące następstwa dla ich dalszych losów, szczególnie w krajach azjatyckich. Poza Chinami imperializm nie był w stanie zniszczyć także KRLD, Wietnamu, Laosu, Kambodży, Kuby, a jednocześnie w ciągu ostatnich lat w Azji rozwinęły się nowe wielkie państwa, odgrywające coraz większą rolę w gospodarce i polityce współczesnego świata, żeby wymienić Japonię, Indie, Indonezję a w Azji środkowej Iran i bliżej Europy Turcja.
Zmiany w Azji centralnej i na Dalekim Wschodzie
Swego miejsca wśród suwerennych państw poszukują niepodległe republiki Azji centralnej, (dawniej radzieckie), a także państwa kaukaskie. Przed Rewolucją Październikową należały one do najbardziej zacofanych rejonów carskiej Rosji i faktycznie były jej koloniami. Po Rewolucji Październikowej rozwinęły się one tak pod względem gospodarczym, społecznym jak i kulturowym. Rozwojowi przemysłu i nowoczesnej infrastruktury towarzyszyła zmiana struktury zawodowej ludności, społeczeństwa rozstawały się z zajęciami rolno-wiejskimi, przenosiły się do miast, stając się robotnikami, technikami, inżynierami, czemu towarzyszył szybki wzrost wykształcenia i kultury. Rewolucyjnym zmianom w polityce towarzyszyły przemiany w sposobie życia. Ich podstawą była społeczna własność środków produkcji, likwidacja wyzysku, wyzwolenie i równouprawnienie kobiet, oddzielenie Kościoła- Cerkwi i Islamu od państwa i inne wartości socjalistyczne, w tym radziecki patriotyzm i internacjonalizm proletariacki. Czołową siłą klasową ludu pracującego była nowoczesna klasa robotnicza, kierowana przez partię komunistyczną i zorganizowana w masowe związki zawodowe i inne organizacje społeczne, kulturalne. W centrum zainteresowania twórców kultury stał człowiek pracy i jego potrzeby oraz postępowe wartości uciskanych przez carat narodów Wschodu. Szczególną opieką otoczono małe narody i grupy etniczne w rejonie Kaukazu i na Syberii, często bytujące na poziomie stosunków feudalnych i z pozostałościami wcześniejszych formacji społecznych.
Po obaleniu władzy radzieckiej w republikach tych zwyciężyły siły reakcyjno-burżuazujne, rekrutujące się z reguły ze zdeklasowanych członków dawnej nomenklatury partyjnej, renegatów socjalizmu, marksizmu-leninizmu, którzy wykorzystując dawną pozycję w strukturach władzy, odrodzony nacjonalizm i islam, przeszły na pozycje reakcyjne, antykomunistyczne, antyradzieckie i antyrosyjskie. Stały się one głównymi rzecznikami i propagatorami american way of life, co skutkuje pogłębianiem różnic społeczno-klasowych na miarę najbardziej zacofanych struktur krajów tzw. 3. świata. Podobnie jak w innych dawnych państwach socjalistycznych szybko zagrabiły one wielki majątek narodowy, stając się nową oligarchiczną burżuazją. Wielką destrukcyjną rolę w tych procesach odegrał odrodzony kapitał oligarchiczny Rosji w czasach Jelcyna (będący modelowym przykładem burżuazji kompradorskiej), a także kapitał USA i wielkich koncernów z Europy zachodniej, które dążą do opanowania nowych rynków zbytu i obszarów niesłychanie ważnych z powodów geo-strategicznnych.
Przyszłość tych państw stoi pod licznymi znakami zapytania, krzyżują się w nich interesy różnych państw i międzynarodowych grup kapitałowych. Rosja od czasu objęcia prezydentury przez W.Putina (a więc ponad 20 lat temu) próbuje odbudować swe wpływy w Azji Centralnej i na Kaukazie, integruje je politycznie i gospodarczo w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw czy obecnie Związku Europejsko-Azjatyckiego. Państwa te są także przedmiotem zainteresowania Chin, tak ze względu na ich znaczenie geostrategiczne jak i bliskie sąsiedztwo. Ważną rolę we wzroście chińskich wpływów w tych republikach mają tzw. nowe szlaki jedwabne, będące nie tylko dogodnymi drogami tranzytowymi na Zachód, ale także ekspansji kapitału chińskiego. Na masową skalę na chińskich uniwersytetach i innych szkołach wyższych kształci się studentów z tych państw, korzystających z dogodnych form pomocy. Jest to kolejny przykład chińskiej soft power. W związku z tym wątpliwe są prognozy ośrodków rosyjskich o możliwościach ponownego zintegrowania tych republik z Rosją, może z wyjątkiem Armenii, Gruzji i Kazachstanu, szczególnie północnego, wobec zerwania licznych wcześniejszych więzi i masowego odpływu z tych republik ludności rosyjskiej. Dlatego trudno jest prognozować dalszy kierunek rozwoju tych obecnie zacofanych, zadłużonych i wielce niedoinwestowanych obszarów. Potencjalnie mają one wielkie znaczenie jako teren ekspansji wielkiego zagranicznego kapitału oraz miejsce do ewentualnego ataku na Rosję od południa Azji.
Godnym odnotowania faktem politycznym jest obalenie przed ok. 20 laty w Nepalu monarchii i ustanowienia rządów demokracji ludowej, której przywódcy nawiązywali w okresie walki o władzę do doświadczenia maoizm. Rewolucja nepalska ma charakter demokratyczny, ludowy i antykapitalistyczny. W polityce gospodarczej Nepal korzysta z niektórych rozwiązań z „socjalistycznej gospodarki rynkowej” w sąsiedniej (za Himalajami) Chińskiej Republice Ludowej. Bardzo duże zmiany następują w Hongkongu i Makao – dawnych koloniach brytyjskiej i portugalskiej, włączonych pokojowo do Chin pod koniec XX w. Mają one zagwarantowany odrębny status gospodarczo-społeczny i administracyjny na okres 50 lat i po upływie ponad 20 lat można stwierdzić, że są one coraz mocniej integrowane gospodarczo z systemem Chin kontynentalnych. Nadzieje światowej burżuazji, że będą one rozsadzać Chiny ludowe od środka poniosły całkowite fiasko.
Jednocześnie coraz mocniej integrowany jest gospodarczo z Chińską Republiką Ludową Tajwan, określony w konstytucji ChRL jako „święte terytorium Chin”. Dalsza przyszłość Tajwanu będzie uzależniona od stanowiska USA, które ciągle traktują go jako bastion swego panowania w tym rejonie Pacyfiku. Prezydent ChRL Xi Jinping podkreślił ostatnio z naciskiem, że Chiny są zdecydowane na pokojowe zjednoczenie z Tajwanem. W rejonie Morza Południowo-Chińskiego sytuacja od lat jest skomplikowana. Chiny ogłosiły ten basen wraz z licznymi wyspami i bogactwami naturalnymi jako swoje wody wewnętrzne, nad którymi umacnia także militarnie swą suwerenność. Przypomnijmy także, że w latach 60-tych ub,w. bardzo silny wpływ na rząd prezydenta Sukarno w Indonezji wywierała Komunistyczna Partia Indonezji (pozostająca pod silnymi wpływami ideologicznymi maoizmu), która miała realne szanse zdobycia władzy w ramach demokratycznego frontu narodowego, czemu przeszkodził kontrrewolucyjny pucz gen. Suharto. Ostatnio na korzyść zmienił się reżim polityczny na Filipinach, a Japonia dąży do rozluźnienia swych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi.
Przyszłość Syberii
Pełna zagadek jest obecnie dalsza perspektywa Syberii, która po upadku socjalizmu w ZSRR znalazła się na peryferiach nie tylko Rosji, ale Azji i świata. W czasach ZSRR Syberia była ze względu na wielkie bogactwa naturalne i duże znaczenie geostrategiczne swoistym „oczkiem w głowie” władz moskiewskich, napływały tam wielkie środki z Rosji europejskiej i z innych zachodnich republik radzieckich, a także organizowane były przez władze centralne liczne fundusze pomocowe dla olbrzymich dziewiczych terenów Syberii, także ochotnicze zaciągi młodzieży komsomolskiej, np. przy budowie Bajkalsko-Amurskiej Linii Kolejowej (BAM), co przyniosło wzrost ludności o ok. 1 mln. Ogółem na obszarach na wschód od Bajkału (ok. 4 mln km 2) zamieszkiwało ok. 8 mln ludzi. Powstawały nowe ośrodki przemysłowe, miasta, na dogodnych obszarach rozwijano nowoczesne rolnictwo i usługi.
Po upadku ZSRR w 1991 r. prawie wszystkie te projekty upadły, okazało się, że Syberia nie jest w stanie prawidłowo żyć i rozwijać się bez wielkiej pomocy materialnej i finansowej Centrum. Upadały państwowe i spółdzielcze przedsiębiorstwa, rosło bezrobocie, pojawiły się niedostatki w zaopatrzeniu, energii elektrycznej, ciepłownictwie. Ocenia się, że w tym czasie Daleki Wschód opuściło ok. 1 mln mieszkańców, a dawne „wielkie budowy komunizmu” jak BAM zarastają syberyjską samosiejką. Miejscowi coraz częściej powtarzali, że Moskwa o nich zapomniała. Narastające problemy mieszkańcy rozwiązywali na własną rękę, nawiązywano współpracę z Chińczykami za Amurem, a w Chabarowsku i Władywostoku z Japończykami. W blokach mieszkalnych pojawiły cię stare prymitywne, ale zbawienne „ciepłuszki” czyli żeleźniaki, które pozwalały ogrzać przynajmniej jedno pomieszczenie w mieszkaniu. Zmieniał się stereotyp Chińczyków w oczach przeciętnego Rosjanina, a w szczególności Rosjanek, które w bogatych Chińczykach zaczęły postrzegać potencjalnych partnerów. Przedstawiciele miejscowych elit („novyje Russkije”) coraz bardziej uświadamiali sobie, że obszary te zdane są na własne siły, dla gospodarki i pracy zapraszano firmy chińskie i japońskie, pojawili się nie tylko chińscy robotnicy, podejmujący każdą pracę za tanie pieniądze, także inwestorzy. Uświadamiano sobie, że za Amurem w pobliskich prowincjach chińskich żyje ok. 100 mln Chińczyków, a w zamorskiej Japonii ok. 150 mln Japończyków.
Coraz częstszymi gośćmi na Syberii byli wielcy biznesmeni z USA i Europy zachodniej , którzy jak np. z Holandii w nieoficjalnych rozmowach sugerowali Jakutom całkowite oddzielenie Jakuckiej Republiki Autonomicznej od Rosji i przyłączenie się do Holandii. Pomysł wydawał się z kręgu fantazji, ale w Jakucji są największe na świecie złoża diamentów, a Holendrzy mają wielkie tradycje i moce przerobowe w ich obróbce na bezcenne brylanty. Sytuacja nieco na korzyść zmieniła się w czasach prezydentury W.Putina, kiedy rząd rosyjski znacząco zwiększył dostawy na Syberię, a także próbował uzyskać dodatkowe formy pomocy od Unii Europejskiej, nawet odbyło się w tej kwestii nadzwyczajne posiedzenie przedstawicieli Unii Europejskiej i rządu rosyjskiego w Chabarowsku, a także stroną chińską, m.in. spotkanie W.Putina z Xi Jinpingiem w Nowosybirsku.
Stosunki z Japonią zaczęły się komplikować w następstwie coraz częściej zgłaszanych przez Japończyków roszczeń do Wysp Kurylskich.
Na Rosję i jej bezkresne obszary i naturalne bogactwa z niekłamanym zainteresowaniem patrzą politycy, wielcy biznesmeni a także uczeni amerykańscy. Prof. Z.Brzeziński w wydanej przed ponad 20 laty pracy „Wielka Szachownica” dał wyraz prognozie, która miała być korzystna dla Rosji i dla świata, ale przede wszystkim dla interesów USA, mianowicie, że najlepiej byłoby, gdyby Rosja podzieliła się na co najmniej trzy wielkie obszary geo-polityczne: Rosję europejską, która mogłaby integrować się z Unią Europejską, Syberię z jej wielkimi bogactwami naturalnymi, która mogłaby stać się „niezależnym państwem” i Daleki Wschód, który także mógłby być w centrum zainteresowania USA, ale tam sytuacja nie jest tak klarowna wobec potencjalnych aspiracji Chin i Japonii. W obecnej epoce rodzi to przed Rosją, Syberią, republikami Azji Centralnej, krajami kaukaskimi i wieloma innymi państwami azjatyckimi szereg nowych problemów. W związku z tym warto zwrócić uwagę na ich rozwój w ostatnich stu latach i zastanowić się nad ich dalszymi losami, głównie w aspekcie rosnącej roli gospodarczej i politycznej socjalistycznych Chin.
Wpływ Rewolucji Październikowej na zmiany polityczno-społeczne w Azji
Truizmem jest twierdzenie, że Rewolucja Październikowa w Rosji w 1917 r. była epokowym wydarzeniem, które zasadniczo zmieniło oblicze nie tylko Rosji i Europy, ale wręcz całego świata, w tym oczywiście Azji. Jej znaczenie polegało na obaleniu władzy burżuazyjno-obszarniczej, ustanowieniu państwa socjalistycznego, państwa dyktatury proletariatu, które od czasów Komuny Paryskiej (1871) na trwałe zakotwiczyło się na dwóch kontynentach i które przeorało zacofaną strukturę gospodarczą Rosji oraz stworzyło podwaliny pod socjalistyczne stosunki własnościowe. Twórcami tego państwa była Rosyjska Partia Komunistyczna (bolszewików), wywodząca się z rewolucyjnego nurtu Rosyjskiej Socjaldemokracji (SDPRR(b), kierowanej przez Włodzimierza Lenina, a po jego śmierci w styczniu 1924 r. przez jego kontynuatorów na czele z Józefem Stalinem.
Obecnie minęło ponad 103 lata od jej wybuchu. Przy tej okazji warto zastanowić się nad jej wpływem na zmiany polityczno-ustrojowe w szczególności w Azji. Rosja była największym obszarowo państwem świata, rozciągającym się na dwóch kontynentach od Bałtyku do Pacyfiku. W jej granicach poza narodem rosyjskim bytowały liczne inne narody słowiańskie, a także ponad 100 innych narodów, narodowości i grup etnicznych, o różnym stopniu rozwoju cywilizacyjnego. Na Syberii i Dalekiej Północy znajdowały się grupy etniczne z pozostałościami struktur wspólnoty pierwotnej, na niskim poziomie rozwoju kultury materialno-produkcyjnej i duchowej. Z drugiej strony Rosja carska w trakcie swej ekspansji imperialistyczno-kolonialnej podbijała narody na wysokim poziomie rozwoju, szczycących się liczącą 2 tysiące lat własną państwowością i wysoką kulturą, opartą na religii chrześcijańskiej np. Gruzja, Armenia a także na islamie w Azji centralnej.
Rosja była głównym udziałowcem w rozbiorach Rzeczypospolitej Polskiej pod koniec XVIII w. a w jej granicach od 1815 r. znalazły się także etniczne ziemie polskie tzw. Królestwa Kongresowego. Nie bez powodu Rosja carska nazywana była więzieniem narodów.
W toku ekspansji na Wschód Rosja carska już w XVII w. zderzyła się z Cesarstwem Chińskim i podbiła niektóre ludy, wyznające buddyzm, w szczególności na pograniczu syberyjsko-mongolskim. W poł. XIX w. Rosja wymusiła na Państwie Środka (na podstawie tzw. nierównoprawnych traktatów) odstąpienie licznych obszarów przygranicznych (np. Kraju Chabarowskiego, Przymorskiego), które były kolonizowane przez osadników z europejskiej części Rosji. Rosja carska była wiodącym podmiotem wśród mocarstw kolonialnych (Anglia, Francja, Niemcy) szykującym się do rozbioru Chin, okazując apetyty terytorialne na wielką prowincję zachodnią Sincjang, zwaną Turkiestanem wschodnim jak również na Mongolię i Mandżurię, wykorzystując odrębności etniczno-religijne (islam, lamaizm mongolski i separatyzm mandżurski). W tych ostatnich ekspansja rosyjska napotkała na zdecydowany opór ze strony imperializmu japońskiego, co doprowadziło do wojny japońsko-rosyjskiej (1904-1905), zakończonej klęską armii (w szczególności floty wojennej) Rosji, która była bezpośrednią przyczyną wybuchu Rewolucji Lutowej 1905 r.
Rewolucja Październikowa poprzedzona była głębokimi zmianami spowodowanymi działaniami wojennymi. Po pierwszych sukcesach na froncie niemieckim i austriackim armia carska od 1915 r. musiała się cofać, ponosząc liczne klęski. Ewakuowane zostały Królestwo Polskie, kraje bałtyckie, co zagroziło stolicy państwa Piotrogrodowi, utracone zostały zachodnie obszary Białorusi i Ukrainy. Wojna rujnowała kraj i gospodarkę, uderzała głównie w klasy pracujące i stawała się niepopularna nawet wśród części rosyjskiej burżuazji. Odpowiedzialnością za niepowodzenia obarczano cara i jego generałów. W lutym 1917 r. wybuchła Rewolucja Lutowa, która obaliła carat i wprowadziła republikańskie rządy burżuazyjno-obszarnicze, na czele z księciem Lwowem a później Kiereńskim, które jednak kontynuowały główne kierunki polityki wewnętrznej i zagranicznej Rosji carskiej, przede wszystkim nie zamierzały wycofać się z imperialistycznej wojny. Dotychczasowy udział Rosji w wojnie położył się wielkim ciężarem na gospodarce i materialnym położeniu ludności. Armia doznawała licznych klęsk na frontach, narastał chaos i rozprzężenie, ludność w miastach i na wsi głodowała, rosła liczba przeciwników wojny. W Rosji narastały warunki i przesłanki sytuacji rewolucyjnej. Oznaczało to, mówiąc słowami Lenina, że nastąpiło takie zaostrzenie sprzeczności między siłami wytwórczymi a charakterem stosunków produkcji, które prowadzą do najwyższego zaostrzenia sprzeczności między klasami panującymi a uciskanymi. Znajduje to wyraz w tym, ze klasy panujące nie są w stanie utrzymać dotychczasowego panowania, jednocześnie klasy niższe nie mogą żyć „po dawnemu”. Bieda i nędza zaostrzają się ponad zwykłe granice. W rezultacie znacząco wzrasta aktywność mas, które osiągają możliwość samodzielnego działania w skali historycznej.
7 listopada 1917 r. (według nowego kalendarza) bolszewicy przeprowadzili zbrojne powstanie, które obaliło rząd Kiereńskiego i ustanowili rząd ludowy (Radę Komisarzy Ludowych) na czele z Leninem, który ogłosił powstanie Rosyjskiej Federacyjnej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Z czasem rewolucja ogarnęła Moskwę i dalsze rejony Rosji europejskiej, a w następnej kolejności, przezwyciężając opór kontrrewolucji, objęła tereny Azji środkowej i Syberię. Nowy rząd wprowadzał rewolucyjne zmiany w polityce wewnętrznej i zagranicznej, co potwierdzały pierwsze dekrety o pokoju i o ziemi. Ten ostatni znosił prywatną własność ziemi i bogactw naturalnych, przekształcając je we własność ogólnonarodową. W kolejności uchwalono dekrety mające na celu kształtowanie nowych socjalistycznych stosunków produkcji, w tym nacjonalizacja Banku Państwa i innych banków i towarzystw kredytowych. Unieważniono wszystkie pożyczki zagraniczne Rosji, co umożliwiło finansową kontrolę nad podstawowymi gałęziami gospodarki. Do poł. 1918 r. znacjonalizowano cały wielki przemysł, środki transportu i łączność, uspołeczniono wszystkie towarzystwa akcyjne i wprowadzono państwowy monopol handlu zagranicznego. W wyniku rewolucyjnych zmian w 1917-1920 r. nastąpiła zasadnicza zmiana politycznej, ekonomicznej i prawnej sytuacji ludzi pracy w Rosji.
Rewolucja socjalistyczna w Rosji przyczyniła się do rozwiązania kwestii narodowej w Rosji. Powstała Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka, oparta na internacjonalizmie proletariackim, patriotyzmie radzieckim i prawie do samostanowienia wszystkich narodów Rosji. Z czasem powstały inne socjalistyczne republiki: Białoruska Socjalistyczna Republika Radziecka, Ukraińska Socjalistyczna Republika Radziecka i Zakaukaska Federacyjna Republika Radziecka, obejmująca narody azerbejdżański, gruziński i ormiański, a także inne narody i narodowości kaukaskie. Republiki te w grudniu 1922 r. zjednoczyły się w socjalistyczne państwo federacyjne Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich. Rozwiązanie kwestii narodowej w Rosji miało wielkie znaczenie dla umocnienia suwerenności narodu (ludu) ZSRR jako wielkiej wspólnoty równoprawnych narodów i narodowości oraz możliwości ich rozwoju we wszystkich sferach życia politycznego, ekonomicznego i społecznego. Było to w szczególności ważne dla licznych narodów kolonialnych i półkolonialnych Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej, dla których przykład Rewolucji Październikowej był drogowskazem i programem własnej walki o wyzwolenie narodowe.
Zwycięstwo Rewolucji Październikowej było następstwem licznych czynników wewnętrznych i międzynarodowych, obiektywnych i subiektywnych, które potrafili przewidzieć i wykorzystać komuniści rosyjscy na czele z Leninem. Główne państwa europejskie znajdowały się w sytuacji beznadziejnej wojny, która pochłonęła miliony ofiar i do 1917 r. nie wyłoniła zdecydowanego zwycięzcy. Gospodarka była w ruinie, miliony ludzi pracy po obu stronach frontów głodowały, a na wojnie tuczyły się jedynie wielkie kapitalistyczne spółki. Na sile przybierały ruchy antywojenne, słabły struktury polityczno-wojskowe, narastały wrzenie i tendencje rewolucyjne. Wybuch 1.wojny światowej był możliwy m.in. jako następstwo krachu partii socjaldemokratycznych i 2. Międzynarodówki, których kierownictwa narodowe ostatecznie poparły imperialistyczne dążenia „swych narodowych rządów”. W rezultacie nastąpił głęboki podział europejskiego ruchu robotniczego i dopiero w czasie wojny zaczęło konsolidować się antywojenne i rewolucyjne skrzydło, m.in. Karl Liebknecht, Róża Luksemburg w Niemczech a w Rosji Lenin i jego towarzysze. Rosyjscy bolszewicy i ich klasowi sojusznicy z innych krajów zapoczątkowali w czasie wojny na konferencjach w szwajcarskim Kienthalu i Zimmerwaldzie odrodzenie ruchu robotniczego na zasadach komunistycznych i rewolucyjnych, które było kontynuowane po Rewolucji Październikowej i w okresie powojennym w postaci 3. Międzynarodówki – Komunistycznej.
Lenin był twórcą teorii o imperialistycznym stadium rozwoju kapitalizmu, zakładającej m.in. jego nierównomierny, globalny, kolonialny i finansowo-ekspansjonistyczny charakter. Kapitalizm rozwinął się i zagnieździł głęboko nie tylko w państwach rozwiniętych, także znajdujących się na jego peryferiach, m.in. w Rosji. W odróżnieniu od Marksa i Engelsa, którzy w „Manifeście Komunistycznym” prognozowali obalenie władzy kapitalistów i ustanowienie państwa dyktatury proletariatu w jego najbardziej rozwiniętych metropoliach, co było zgodne ze sprzecznościami kapitalizmu wolnokonkurencyjnego, Lenin zakładał, że kapitalizm w fazie imperialistycznej jest globalny i rozwija się nierównomiernie, ma zatem słabsze i silniejsze ogniwa. Jego zdaniem powstała sytuacja sprzyjająca dla proletariatu Rosji, skoncentrowanego w głównych miastach i wielkich zakładach przemysłowych, gdzie jednocześnie władztwo kapitału było stosunkowo słabe a władza caratu zmurszała, znienawidzona i osłabiona przez niepopularną wojnę, które tworzyły sprzyjające przesłanki dla zwycięstwa rewolucji proletariackiej. Rosja określona została jako słabe ogniwo łańcucha kapitalistycznego. Jego przerwanie może oznaczać rozwój rewolucyjnego procesu w innych państwach kapitalistycznych i stać się początkiem światowej rewolucji socjalistycznej.
Rosyjscy bolszewicy umiejętnie wykorzystali obiektywne i subiektywne warunki, możliwości i szanse przeprowadzenia rewolucji w Rosji, zdobyli władzę i zapoczątkowali budowę podstaw socjalizmu. Jednocześnie oczekiwali i wspierali ruchy rewolucyjne w innych państwach, głównie europejskich, licząc na zdobycie władzy przez proletariat Niemiec, Austrii, Węgier, Polski, Francji itd. Burżuazja jednak w tych państwach wyciągnęła wnioski polityczne, wojskowe i ekonomiczno-społeczne z rewolucji rosyjskiej. Potrafiła zdusić siłą własne wrzenia rewolucyjne głównie w Niemczech i na Węgrzech, poczyniła znaczne ustępstwa w zakresie polityki społecznej na rzecz mas pracujących, dopuściła czasowo do rządów partie socjaldemokratyczne, co w sumie osłabiło ruch rewolucyjny w Europie zachodniej i przyczyniło się do izolowania Rosji Radzieckiej a później Związku Radzieckiego na arenie międzynarodowej. Po upadku rewolucji niemieckiej na przełomie 1918/1919, węgierskiej w 1919 i polskiej w 1920 r., a następnie powstań proletariatu niemieckiego w 1922 i 1923 r. kapitalizm w Europie wszedł w fazę względnej stabilizacji, a jego siłą kierowniczą w kategoriach międzynarodowych stał się kapitał amerykański, który za sprawą potęgi gospodarczej i militarnej USA, Planu Dawes’a odbudowy gospodarki powojennej Europy, a szczególnie Niemiec, zaczął odgrywać wiodącą rolę w nasilającej się konfrontacji z pierwszym państwem socjalistycznym.
W tej wymuszonej i niekorzystnej sytuacji międzynarodowej dla Związku Radzieckiego i międzynarodowego proletariatu powstały głębokie różnice i spory ideowo-polityczne w międzynarodowym ruchu robotniczym i w samej WKP(b). Kierownictwo Partii na czele z Leninem musiało wykazać dużą elastyczność, by wyjść z sytuacji kryzysowych w zakresie utrzymania władzy w walce z kontrrewolucją, zaspokoić minimum potrzeb społeczeństwa w ramach tzw. komunizmu wojennego, otworzyć się po 1920 r. na Nową Politykę Ekonomiczną (NEP) i kapitalizm państwowy, a od 1928/29 r. przejść na tory scentralizowanej gospodarki planowej. Podstawową kwestią w tym skomplikowanym czasie było, czy w sytuacji odpływu fali rewolucyjnej i czasowej stabilizacji światowego kapitalizmu możliwe jest utrzymanie władzy w Rosji przez komunistów i budowy socjalizmu w państwie ze słabo rozwiniętym przemysłem, a co za tym szło, nielicznym proletariatem wielkoprzemysłowym, w sytuacji braku głębszych tradycji i instytucji demokratycznych, a także w warunkach nasilającej się izolacji ZSRR na arenie międzynarodowej. Te sprzeczności i spory ideowo-polityczne głęboko podzieliły kierownictwo partii bolszewickiej, w której powstały w zasadzie dwa bloki: leninowsko-stalinowski i trockistowski, dodatkowo mocno konfrontujące się w sytuacji słabnącej pozycji chorego Lenina i jego śmierci w styczniu 1924 r. Skrzydło trockistowskie generalnie stało na stanowisku niechybnej klęski rewolucji rosyjskiej w sytuacji porażki hasła światowej rewolucji. Wyjście z kryzysu widziało w utrzymywaniu stanu „permanentnej rewolucji” wewnątrz kraju i eksporcie rewolucji poza granice Związku Radzieckiego, co wpychało kraj w nieuchronne konflikty wewnętrzne i awanturnictwo międzynarodowe. Lenin i Stalin byli ideowymi komunistami, gotowymi nawet oddać życie w obronie swych poglądów i władzy ludu. Trocki był przykładem karierowicza, dla którego władza była niezbędna dla realizacji egoistycznych interesów.
Stalin i jego grupa uważali, że sytuacja międzynarodowej rewolucji pogorszyła się, ale prognozowali, że odpływ rewolucji jest czasowy i sprzeczności między pracą a kapitałem i nieuchronne kryzysy w państwach kapitalistycznych będą ponownie narastać, co osłabi ofensywę państw imperialistycznych na Związek Radziecki i ta prognoza w zasadzie sprawdziła się do końca lat 30-tych XX wieku, co przyniosło pewien oddech dla ZSRR. Związek Radziecki z sukcesem wykorzystał ten czas dla odbudowy zrujnowanej wojną ekonomiki i budowy podstaw gospodarczych socjalizmu, głównie przemysłu ciężkiego i w zasadzie w ciągu jednego pokolenia zasadniczo przekształcił strukturę gospodarczą i klasowo-społeczną dawnej zacofanej Rosji w przodujący kraj socjalistyczny. Jednocześnie Stalin i jego towarzysze wychodzili z założenia, że co prawda jak na razie rewolucja zwyciężyła w jednym kraju, ale wielkim terytorialnie, ludnościowo i zawierającym olbrzymie potencjalne możliwości rozwojowe, dysponującym także dużymi środkami pomocy materialnej dla proletariatu innych krajów i dzielenia się z nim swym doświadczeniem rewolucyjnym. Komuniści rosyjscy liczyli na pomoc proletariatu zachodnich państw a także wzrost walki z imperializmem narodów kolonialnych i półkolonialnych, głównie w Azji. W tych warunkach duże znaczenie uzyskała III. Międzynarodówka – Komunistyczna.