Dla sentymentalnych Słowian

5 gru 2025

Dziś będzie sentymentalnie. Dawno, dawno temu, kiedy jeszcze pokazywali w polskich telewizjach rosyjskie filmy, wyświetlili stale powracający do mej pamięci teraz.

Oto paczka pięknych, trzydziestoletnich z Moskwy, na początku XXI wieku, robi wypad na Ukrainę. Aby odwiedzić w Odessie przyjaciół. Podróże kształcą, a każdy wypad poza Moskwę, to odkrywanie prawdziwej Rosji. Znany od wieków motyw rosyjskiej literatury.

Ale prawdziwe zdumienie im narasta po przekroczeniu granicy z Ukrainą. Zastają już inne państwo, ale przecież. Kijów to „Matka ruskich miast” i „Jerozolima Rusi”. Ludzie w Ukrainie przyjaźni, wszyscy rozumieją rosyjski. Choć pierogi mają tu inną nazwę, za to smakują tak samo jak w Rosji, a nawet lepiej.

Podobnie jest z dziewczętami. Piękniejszymi, milszymi niż wiecznie rozkapryszone Moskwianki. Nic dziwnego, że podczas bankietu na plaży w Odessie czują stan szczęścia, jak w domu. Bo wszyscy Słowianie to jedna rodzina.

Córka wyrodna

Jeszcze przed I wojną rosyjsko-ukraińską miałem szczęście kilkakrotnie bywać w Rosji. Nie tylko w Moskwie i w Leningradzie. W Tomsku, Nowosybirsku, Krasnojarsku, Woroneżu, Kaliningradzie i paru innych miejscach też. Byłem także w Harbinie najbardziej ruskim z chińskich miast. Nie zdążyłem przejechać się Koleją Transsyberyjską. Żal.

Wielokrotnie bywałem w Ukrainie. Miałem szczęście objechać cały Krym. Jeszcze wtedy ukraiński. Byłem w Nikołajewie, gdzie młody Lew Dawidowicz rozpalał żagiew światowej rewolucji. W Chersoniu, gdzie są najlepsze arbuzy na świecie, o czym każdy na placu Pigalle wie. W Czerniowcach, gdzie światową karierę zaczynała Helena Modrzejewska. W Odessie princesie. W Bukowinie gdzie chrząszcz brzmi w trzcinie. Na poczcie w Berdyczowie. Z Francuzami w Kołomyi. W Tarnopolu najbardziej chińskim z ukraińskich miast. Ostatni raz byłem w Kijowie przed II wojną rosyjsko-ukraińską z 2022 roku. Nie zdążyłem być w Doniecku i Ługańsku. Ot żal.

Kiedy byłem młodym posłem i delegatem Sejmu RP do Rady Europy miło i skutecznie kooperowaliśmy z oddelegowanymi tam posłami Dumy. Ze Słuckim, Rogozinem. Na zaproszenie rosyjskich parlamentarzystów bywałem w Woroneżu i okolicach oraz w kraju Krasnojarskim. W Strasburgu tłumaczyłem poufne obrady Andrzeja Leppera z Władimirem Żirynowskim. Bo wtedy władałem mową Puszkina i Babla.

Wiele razy dyskutowałem przy zastawionym stole z rosyjskimi dziennikarzami. Zwykle kierował ich do mnie Jerzy Urban, miłośnik rosyjskiej kultury i kuchni.

W Polsce spotkałem wielu rusofilów, ale przeważnie antyradzieckich. Jednym z najbardziej znanych jest Adam Michnik, który jeszcze w 2010 roku był gościem Klubu Wałdajskiego.

Stowarzyszenie Filmowców Polskich, którego jestem „Złotym Członkiem”, przez dekady przyjaźniło się z rosyjskimi filmowcami. Nikita Michałkow był kumplem wybitnych polskich reżyserów i aktorów. Wielkim przyjacielem Polaków jeszcze niedawno.

Jako SLD kooperowaliśmy z ukraińskimi socjaldemokratami w Radzie Europy i Partii Europejskich Socjalistów. Szkoliłem ich młodzież jak wygrywać wybory parlamentarne mają i o pożytkach z Unii Europejskiej. Biesiadowałem nieraz z ukraińskimi dziennikarzami. Wspierałem polsko-ukraińskie fundacje zakładane przez przyjaciół. Stowarzyszenie Polskich Filmowców lobbowało za uwolnieniem ukraińskiego reżysera Olega Sencowa z rosyjskiego pierdla.

Jeszcze po I wojnie rosyjsko-ukraińskiej dialog polsko-rosyjski był możliwy. I płodny intelektualnie. A dialog polsko-ukraiński nie był tak skrępowany cenzurą wojenną i autocenzurami jak obecnie.

Nie był dodatkowym orężem w bieżącej politycznej wojnie polsko-polskiej.

Bombardowania Kijowa przez wyrodną, moskiewską córkę, napad wojsk rosyjskich na Ukrainę w 2022 roku, zmieniły nie tylko repertuar filmowy w polskich telewizjach. Znikać poczęły też programy publicystyczne, kulturalne, krajoznawcze nawet. Z rosyjskiej tematyki ostały się jedynie krytyki prezydenta Putina i jego ekipy. Lepsze lub gorsze. Masowe i przesycające.

Z Polski wyjechali jawni rosyjscy dziennikarze, twórcy kultury. Pozostali zdeklarowani przeciwnicy putinowskiej władzy. Mają podobne polityczne poglądy. Nie dialogowe, bo ileż można zgadzać się?

Dziś języka rosyjskiego używam w rozmowach z Ukraińcami mieszkającymi w Polsce. Poszukującymi porad kobietami, ciekawymi Polski małolatami. Zdziwionymi zwykle, że ten pan mówi po rosyjsku, nie wstydzi się tego, zna nawet ukraińskie słowa. Oczywiście oni znają angielski, ale po słowiańsku zawsze lżej.

Kiedy rozmowa przedłuża się, kiedy zahaczamy o wojnę rosyjsko-ukraińską słyszę kanonadę nienawiści do Rosji. Do wszystkiego co rosyjskie, po rosyjsku. Bluzgi z użyciem godnego matrosów „matu” płynące z usteczek słodko wyglądających kobiet. Uciekinierek wojennych.

Wojna światów

Oczywiście łatwo potrafię wytłumaczyć sobie taką ich „mowę nienawiści”. Moja szkoła i podwórko pełne były nienawiści do Niemców i Niemiec. Mieliśmy starszego kolegę. Dziecko Polki i żołnierza Wehrmachtu. Rudowłosego na dodatek. Był regularnie bity i poniżany przez kolegów, aż okrzepł i potrafił im dołożyć. Na szczęście moi rodzice, poszkodowani wielokrotnie przez III Rzeszę Niemiecką, uczyli nas, że zbrodnia nie ma jednej narodowości. Że byli różni Niemcy, Polacy, Żydzi, Ukraińcy, i Cyganie.

Wiosną 2022 roku przegrałem zakład z chińskimi dziennikarzami. Twierdziłem, że Rosja nie zaatakuje Ukrainy. A koncentracja jej wojsk to tylko wywieranie presji na ukraińskie władze.

Niestety po tej czteroletniej wojnie nie wierzę też w szybki, trwały pokój. Pojednanie zwaśnionych narodów. Zwłaszcza Słowian.

Ta wojna szybko trafiła pod strzechy. Razi cywilów. Kiedy dojdzie wreszcie do rozejmu, to trudno będzie znaleźć rodzinę, której krewni nie zostali zabici, lub poranieni.

Po zawarciu rozejmu wrócą żołnierze z frontu i z niewoli. Wszyscy psychicznie okaleczeni, wielu z trwałym inwalidztwem. Będą dobrą glebą do hodowania nienawiści. Do rosyjskiego, ukraińskiego, polskiego, białoruskiego, europejskiego wroga.

Nie wierzcie, że wojna sprzyja rozwojowi techniki, a gospodarka wojenna napędza bogactwo narodów.

Po zawarciu rozejmu Ukrainie i Rosji przyjdzie spłacać niemałe wojenne długi. Odbudowywać zniszczoną infrastrukturę. Niezależnie od ogłoszonego politycznego zwycięstwa, oba walczące państwa wyjdą gospodarczo znacznie osłabione.

Zapewne Ukraina ocali swą suwerenność państwową za oddane jakiś stref suwerenności gospodarczej konkwistatorom z USA i sojuszników z NATO.

Rosja już jest kolonizowana gospodarczo przez Chiny. Intensywnie modernizujące swoją armię. Jeszcze dwie chińskie pięciolatki i rosyjski arsenał przestanie dominować w regionie Pacyfiku.

Zatem Rosji pozostanie rola chińskiego junior partnera albo szybko przeprosić się z zachodnią, bogatą Europą.

Takie pojednanie z niedawnymi wrogami z Zachodu łatwiejsze będzie kiedy w roli odwiecznych śmiertelnych wrogów zostanie obsadzona „faszystowska” Ukraina i „genetycznie tysiącletnia rusofobiczna” Polska.

Nie będzie to trudne, bo w Polsce nie ma poważnych publicznych debat o polityce wobec Rosji po rozejmie, nie ma też debat o polityce polsko-ukraińskiej kiedy armaty zamilkną.

Polscy politycy nie potrafią wpływać na europejskich i amerykańskich sojuszników, współtworzyć wspólnych polityk.

A ja zostałem z tym rosyjskim gorzej niż Himilsbach z angielskim.

Kiedy już się go nauczyłem, to boję się, że już do końca życia będę słuchał w tym języku jedynie mowę nienawiści.

Tak to zredukowaliśmy dialog między nami Słowianami.

PS. Więcej w Tygodnik NIE

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Pod koniec PRL-u, państwowe gospodarstwa rolne dysponowały areałem wynoszącym ponad 3,5 mln ha. Te grunty przejęło państwo. Co się potem z nimi stało? Czy dziś część z nich mogłoby trafic pod budownictwo? O likwidacji państwowych gospodarstw rolnych mówiło się dotąd...

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

„Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę” Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę – to teza, która wraca z nową siłą po publikacji analcznego artykułu CNN z 3 września 2026 roku. W materiale...

Przeciw kościelnej patodeweloperce

Przeciw kościelnej patodeweloperce

W Poznaniu na Osiedlu Maltańskim doszło do pierwszych eksmisji mieszkańców, przeciwko którym czynnie protestują ich sąsiedzi oraz aktywiści społeczni związani ze środowiskami lokatorskimi. Protesty te są tłumione, z użyciem przemocy, przez funkcjonariuszy policji. Są...

Polska odzyska pieniądze za pomoc Ukrainie.

Polska odzyska pieniądze za pomoc Ukrainie.

Polska odzyska pieniądze za pomoc Ukrainie. W Brukseli zapadł ważny kompromis Polska ma otrzymać około 400 mln euro zwrotu za broń przekazaną Ukrainie, a w najlepszym wariancie także dodatkowe 10–30 mln euro z rezerwy. Informację tę jako pierwsze szerzej opisały...