Flaczki tygodnia

27 maj 2019

„Módlmy się, żeby ten deszcz przestał teraz padać”, zaapelował pan premier Mateusz Morawiecki do ministrów swego rządu, wojewodów z zalanych terenów, przedstawicieli wojska zawodowego oraz Wojsk Obrony Terytorialne a także policji, zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. O skuteczności modlitw świadczy sytuacja na terenach zalanych i podtopionych.x/ Trzy lata temu prawicowi marszałkowie Sejmu RP wzywali Wysoką Izbę do intensywnych modłów o deszcze. Trochę się pan bóg ociągał, ale w końcu te wymodlone deszcze nadeszły.

W czasie pomiędzy zbiorowymi modlitwami rządzącej Polską prawicy, tych o deszcze i tych i zaprzestanie deszczu, nie wybudowano na zalewanych obecnie terenach ani jednego większego zbiornika retencyjnego.
Te, istniejące od lat w Polsce zbiorniki, zatrzymują obecnie około 14 procent rocznych opadów deszczu. Tych wymodlonych i niewymodlonych. W również katolickiej Hiszpanii tego typu zbiorniki zatrzymują około 40 procent spadającej tam z nieba wody. Ale tam rządzący nie modlą się o deszcz lub suszę tylko budują zbiorniki.

Czy mamy zatem modlić się aby polskie prawicowe elity rządzące zaczęły modlić się o zbiorniki retencyjne?
Może wtedy spadną nam z nieba.

„Mówimy „nie” euro, mówimy „nie” europejskim cenom. Mówimy europejskie płace, nie europejskie ceny” – ogłosił program Partii i katolickiego narodu pan prezes Jarosław Kaczyński. Człowiek funkcjonujący w naszym kraju na prawach boga.
Jak każdy widzi europejskich cen na pewno jeszcze nie mamy, bo Polska, swymi cenami na poziomie 57 procent średniej unijnej, jest trzecim na liście najtańszych krajów Unii Europejskiej. W niedalekiej Belgii wskaźnik cen osiągnął już 111 procent średniej unijnej.
Jak pan prezes Kaczyński zamierza wprowadzić europejskie płace bez podnoszenia cen, tego ani on, ani ktokolwiek z jego doradców nadal nam nie wyjaśnił. Pozostaje zatem modlić się w tej intencji.

Nie ma powodu już modlić się o wprowadzenie euro w Polsce. Przynajmniej do roku 2022. Wtedy bowiem kończy się kadencja pana Adama Glapińskiego prezesa Narodowego Banku Polskiego. Pan prezes jednoznacznie zadeklarował, że za jego prezesury Polska do strefy euro nie wejdzie. Nawet w strefie ERN II, czyli przedsionku europejskiej wspólnoty walutowej noga jej nie stanie.
W tym samym kampanijnym czasie pan prezes Kaczyński objawił potencjalnym masom wyborczym, że „Euro jest dobre dla tych, którzy są silni”.
Ponieważ pan prezes Glapiński jest wasalem i realizatorem woli pana prezesa Kaczyńskiego, to jasnym jest, że przynajmniej do 2023 roku Polska w siłę nie urośnie.
Zatem przez najbliższe cztery lata wszelkie modlitwy o rychłe nadejście „silnej Polski” można sobie o przysłowiowy kant potłuc. O czym „Flaczki” lojalnie wszystkich rozmodlonych uprzedzają.

Nie wysłuchano modlitw ani aktów strzelistych pana ministra Krzysztofa Szczerskiego, pana ministra Pawła Solocha, pana ministra Mariusza Błaszczaka i przede wszystkim pana prezydenta Andrzeja Dudy.

W zeszłym tygodniu Komisja Sił Zbrojny Senatu US dwudziestoma pięcioma głosami za, przy dwóch głosach przeciw, przyjęła projekt ustawy o finansach sił zbrojnych na rok 2020. Teraz dokument trafi pod obrady Izby Reprezentantów, która zapewne przyjmie go bez większych poprawek. Co oznacza, że USA przeznaczą w 2020 roku na swe bezpieczeństwo 750 mld dolarów, czyli o 34 mld więcej niż w 2019 roku.
W uzasadnieniu ustawy czytamy, że świat staje się coraz bardziej niestabilny i niebezpieczny, a strategiczni konkurenci, czyli Chiny i Rosja, podważają dominację militarną USA. I zagrażają bezpieczeństwu i dobrobytowi Ameryki. Dlatego Waszyngton zamierza zwiększyć swoją obecność wojskową także w Polsce.

Zwiększą, ale inaczej niż to sobie obecne polskie władze wyobrażały. Pan prezydent Duda i liczni ministrowie usilnie zabiegali o stałą (permanent) obecność wojsk amerykańskich wojsk w Polsce. Jej symbolem miał być wymyślony przez pana ministra Szczerskiego „Fort Trump”.
Jednak Amerykanie postawili na obecność trwałą(persistent).Ta różnica słów oznacza, że wielce wymarzony, wymodlony, i już zwiastowany przez wyżej wymienionych prominentów PiS, „Fort Trump” można teraz w bajki włożyć.
Zamiast przyjeżdżać na kilkuletnią służbę do nowej stałej bazy, amerykańscy żołnierze będą wpadać do nas, jak niedawno Ukraińcy do pracy. Na okres od kilku miesięcy do roku.
Zamieszkają w starych polskich, czyli po niemieckich i poradzieckich, koszarach. Tam poćwiczą sobie, wypiją browary z kolegami z innych armii, pierogów podjedzą, bzykną sobie może, i zadowoleni do domów powrócą.
Takie rotacyjne pięć, sześć tysięcy wojska stale przebywającego w Polsce będzie dodatkowym argumentem prezydenta Donalda Trumpa w jego kolejnych negocjacjach biznesowo- politycznych z prezydentem Rosji Władymirem Putinem. W zamian za ewentualne ustępstwa prezydenta Putina prezydent Trump łatwo i tanio zredukuje swój rotacyjny kontyngent.

Umierać za swój „Fort Trump”, albo polski Gdańsk, amerykańskie wojska nie będą.

Ile polski budżet zapłaci za wzmocnienie amerykańskiej pozycji przetargowej, jeszcze nie wiemy. W niedawnej przeszłości rząd PiS deklarował na te wydatki 2 mld USD. Ale od tamtego czasu wszystko Polsce podrożało, nawet kilogram pietruszki. Chociaż zarobków europejskich nadal nie mamy.

Biolodzy z Nottingham University potwierdzili, że ilość męskiego nasienia maleje i jest ono coraz gorszej jakości. W ciągu ostatnich 50 lat liczba plemników spadła o połowę. Co gorsza są one coraz bardziej „powolne” lub obarczone wadami genetycznymi. Nawet te polskie. Winnymi za ten ubytek są chemiczne składniki plastikowych opakowań, zwłaszcza torebek, którymi praktycznie opakowane jest całe nasze ludzkie życie. Powszechnie występują w naszych środowiskach domowych i po zużyciu nie chcą się rozkładać. Szybciej za to rozkładają się ich ludzcy producenci i użytkownicy.

Kiedy zsyłaliśmy to wydanie „Trybuny” do drukarni trwały w Polsce wybory do Parlamentu Europejskiego. Wyniki wyborów skomentujemy w wydaniu środowo- czwartkowy.

Przez całą minioną sobotę i niedzielę delektowaliśmy się kojącą wszystkie zmysły ciszą wyborczą. A może by wprowadzić raz w miesiącu jeden weekend wolny od tych licznych, gównianych wiadomości, kabotyńskiego ćwierkania twitterowego i ciągłego komentowania cudzych komentarzy? Czyli tej wielkiej polityki uprawianej po polsku?

Wiecie do kogo się o to pomodlić?

Najnowsze

Konstytucja, NATO i UE: Fundamenty polskiej socjaldemokracji

Konstytucja, NATO i UE: Fundamenty polskiej socjaldemokracji

🇵🇱 **KONSTYTUCJA, NATO, UNIA EUROPEJSKA. KTO NAPRAWDĘ BUDOWAŁ DEMOKRATYCZNĄ POLSKĘ?**

Dziś historię III RP opowiada się głównie przez pryzmat konfliktu PO–PiS. Tymczasem z pamięci publicznej coraz częściej znika niezwykle ważny rozdział — **rola polskiej lewicy w budowaniu demokratycznego, bezpiecznego i europejskiego państwa.**

Przypomnijmy fakty!

📜 **1997 – KONSTYTUCJA RP.** To za rządów koalicji SLD–PSL uchwalono ustawę zasadniczą, gwarantującą prawa obywatelskie, ochronę pracy, prawo do nauki, ochrony zdrowia i zabezpieczenia społecznego. Jednym z głównych architektów procesu konstytucyjnego był Aleksander Kwaśniewski.

🛡️ **1999 – POLSKA W NATO.** Prezydent Aleksander Kwaśniewski podpisał akt przystąpienia do Sojuszu. Minister Bronisław Geremek zakończył procedurę akcesyjną. Politycy różnych obozów potrafili współpracować w sprawie bezpieczeństwa Polski.

🇪🇺 **2004 – POLSKA W UNII EUROPEJSKIEJ.** To rząd Leszka Millera doprowadził negocjacje do końca! Traktat akcesyjny podpisali Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz i Danuta Hübner. Prezydentem był Aleksander Kwaśniewski.

**Trzy historyczne wydarzenia. Trzy fundamenty współczesnej Polski. Znaczący udział socjaldemokratów.**

Ale historia ma również swoją gorzką stronę.

⚠️ **Afera Rywina i słynne dwa słowa „lub czasopisma”** stały się symbolem politycznego kryzysu. Sejmowa komisja śledcza, publiczne przesłuchania i utrata zaufania społecznego wstrząsnęły SLD.

Paradoks? **Leszek Miller zakończył urzędowanie dzień po wejściu Polski do Unii Europejskiej!** Historyczny sukces nie uchronił jego rządu przed konsekwencjami kryzysu wiarygodności.

A DZIŚ?

Sprawa Zondacrypto, śledztwo dotyczące podejrzeń oszustw, kontrowersje wokół relacji biznesu z polityką i trzy prezydenckie weta Karola Nawrockiego wobec regulacji rynku kryptowalut ponownie wywołują pytania o przejrzystość władzy.

Nie ma dowodów, że prezydent wetował ustawy na polecenie firmy. Są jednak pytania, które wymagają wyjaśnienia.

**Czy wobec dzisiejszych polityków stosujemy takie same standardy odpowiedzialności, jakich oczekiwaliśmy w czasach afery Rywina?**

I jeszcze jedno.

Konstytucja obiecywała Polakom państwo sprawiedliwe społecznie. Tymczasem nadal zmagamy się z kryzysem mieszkaniowym, problemami ochrony zdrowia i nierównościami.

**Polska miała być nie tylko demokratyczna, wolna i bezpieczna. Miała być również sprawiedliwa dla zwykłych ludzi.**

Historia lewicy to sukcesy, błędy, wielkie nadzieje i bolesne rozczarowania. Nie można jednak uczciwie opowiadać historii III RP, pomijając jej dorobek.

📖 **Kto naprawdę współtworzył demokratyczną Polskę? Dlaczego warto dziś wrócić do historii SLD i socjaldemokratów?**

👉 Przeczytaj cały artykuł na **Trybuna.Info** i przypomnij sobie historię, której nie da się sprowadzić do sporu PO–PiS.

🔗 [LINK DO ARTYKUŁU]

#TrybunaInfo #HistoriaPolski #Lewica #SLD #Konstytucja #NATO #UniaEuropejska #III_RP

Polski CD PROJEKT RED na RED LAND 2026 w Szanghaju.

Polski CD PROJEKT RED na RED LAND 2026 w Szanghaju.

Polska branża gier komputerowych, reprezentowana przez CD PROJEKT RED, zaznaczyła swoją obecność na chińskim rynku podczas wydarzenia RED LAND 2026 w Szanghaju. Odbyło się ono w dniach 2-6 października i przyciągnęło ponad 200 tysięcy uczestników, prezentując 160 marek z zakresu gier oraz animacji. Studio zaprezentowało nowy dodatek do „Wiedźmina 3” oraz odświeżoną wersję tej gry, a także „Cyberpunka 2077” w technologii XR. Polskie produkcje, takie jak „Wiedźmin 3” i „Cyberpunk 2077”, osiągnęły globalny sukces, sprzedając się w milionach egzemplarzy, co potwierdza silną pozycję Polski na międzynarodowym rynku gier.

Chińskie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego: Konsensus w konsultacjach między Chinami a UE nt. pojazdów hybrydowych i elektrycznych pomaga ustabilizować oczekiwania branży

Chińskie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego: Konsensus w konsultacjach między Chinami a UE nt. pojazdów hybrydowych i elektrycznych pomaga ustabilizować oczekiwania branży

Chińskie Stowarzyszenie Przemysłu Motoryzacyjnego ogłosiło 14 października, że Chiny i UE osiągnęły porozumienie dotyczące handlu samochodami hybrydowymi i elektrycznymi. To porozumienie ma na celu stabilizację oczekiwań przemysłowych oraz utrzymanie płynnych łańcuchów produkcji i dostaw w branży motoryzacyjnej, oparte na zasadach wzajemnego szacunku i równych negocjacji. W obliczu rosnącego protekcjonizmu oraz wyzwań w międzynarodowym otoczeniu gospodarczym, współpraca Chin i UE jest kluczowa. Stowarzyszenie podkreśla, że dialog i wspólne rozwiązywanie sporów są fundamentem dla dalszego rozwoju zrównoważonego przemysłu motoryzacyjnego.

Czy AI może cierpieć? Debata o prawach maszyn

Czy AI może cierpieć? Debata o prawach maszyn

Korporacje już nie tylko boją się, że AI odbierze ludziom pracę, ale zaczynają ją chronić przed ludzkim okrucieństwem. Czy w wyścigu o prawa maszyn zapominamy o prawach ludzi? Firmy, takie jak Anthropic, wprowadzają zasady ograniczające dręczenie chatbotów. Ale jak można rozmawiać o prawach AI, gdy miliony pracowników walczą o godne życie? Jedno jest pewne – powinno się skupić na człowieku, jego rzeczywistych potrzebach i wyzwaniach związanych z automatyzacją. Przyszłość technologii nie może być budowana tylko na interesach korporacji, bo kto będzie bronić ludzi przed niekontrolowanymi decyzjami algorytmów?

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna i chaos informacyjny w Irkucku – DŻUMA

Kwarantanna, maski i informacyjny chaos po śmierci młodej pracownicy laboratorium W Szelechowie pod Irkuckiem część szpitala znalazła się pod kwarantanną, blisko 200 osób objęto obserwacją, a w ogromnej fabryce aluminium wprowadzono obowiązek noszenia masek. Wszystko...