Medialna konstrukcja rzeczywistości społecznej

Felieton – My Socjaliści

Tytułowe zjawisko jest faktem, niemniej jednak mało znanym i dość rzadko uświadamianym. Medialna konstrukcja rzeczywistości społecznej, najkrócej ujmując, jest zapośredniczoną przez media wizją rzeczywistości, która ma niewiele wspólnego z rzeczywistością „rzeczywistą”, jest bowiem efektem stanów pośrednich w procesie kreowania informacji.

Rozwój mediów masowych w XX wieku doprowadził do zjawiska mediatyzacji przestrzeni publicznej. W konsekwencji upowszechnienia tego zjawiska świat dla przeciętnego odbiorcy stał się wyłącznie postrzegany oczami mediów. Rzeczy dzieją się poza nami. Kluczem rozumienia rzeczywistości jest dostęp do informacji. Człowiek nie jest w stanie być obecnym w każdym miejscu i w każdym czasie, aby kształtować swoją wiedzę i świadomość w oparciu o doświadczenie osobiste. Zasadniczą rolę w poznaniu wyłącznie wybranych fragmentów otaczająco nas świata mają pośrednicy – media. Już w 1921 roku znany amerykański filozof i znawca mediów Walter Lippman pisał, że ludzie nie są w stanie dokonać percepcji niezwykle złożonej i skomplikowanej rzeczywistości, dlatego w ich umysłach powstają uproszczone modele świata zewnętrznego, nazywane „obrazami w głowach”, a dominującą rolę w ich powstaniu odgrywa prasa.

Od czasów sformułowania przed ponad 100 laty przez Lippmana wspomnianej tezy trwa nieprzerwany rozwój mediów i towarzyszący temu proces badawczy współczesnej cywilizacji pod kątem poznania praw i mechanizmów kształtowania opinii publicznej. To rozległy obszar wiedzy, który obejmuje kilka grup zagadnień m.in.: mechanizmy psychologii społecznej, rozwój i kształtowanie się nowych modeli filozofii mediów, kwestie rozwoju demokracji i wpisania w nią miejsca mediów i dziennikarzy oraz mechanizmy i narzędzia nowych technologii medialnych.

Zauważalnym zjawiskiem, które obserwujemy szczególnie w ostatnich latach jest tryumf logiki mediów nad logiką polityczną, co znajduje na przykład wyraz w traktowaniu wyborów jako wyścigu będącego tylko okazją do zapoznania się z programami politycznymi. Proces ten określa się jako koncentrację na informacjach strategicznych, gdzie istotne są wzloty i upadki kampanii oraz strategie wyborcze, strona merytoryczna zaś i programy polityczne schodzą na dalszy plan. Skutkuje to coraz większym cynizmem wyborców oraz spadkiem wartości przekazywanych przez media informacji. Widać, że kampanie wyborcze przypominają coraz bardziej zręczne i profesjonalnie prowadzone kampanie reklamowe. Dość powszechny jest pogląd, że tendencje te narodziły się w USA, skąd rozprzestrzeniły się na cały świat.

Panuje taż przekonanie, że stosowane przez media filtry w coraz większym stopniu decydują o tym na przykład, który z polityków uzyska dostęp do mediów i na jakich warunkach. To one, jak się uważa, ustalają porządek debaty publicznej. Kwestią zasadniczą pozostaje jednak problem, kto i według jakich kryteriów programuje algorytmy zarządzające systemem filtrów w redakcjach. W związku z powyższym zachodzi pytanie, w jakim stopniu wiarygodna jest formułowana przez media konstrukcja rzeczywistości i jak się to ma do idei wolności mediów i prawa obywatela do wiarygodnej informacji.

Wracając do problemu medialnej konstrukcji rzeczywistości społecznej, trzeba wziąć pod uwagę, że ludzie mają w zbliżony sposób zbudowany aparat postrzegania i analizowania świata zewnętrznego. Nie znaczy to jednak, że wszyscy postrzegają to samo i tak samo, a także dochodzą w wyniku analizy sytuacyjnej do identycznych wniosków. Konstrukcja rzeczywistości jest więc sprawą absolutnie subiektywną, właściwą dla każdego człowieka. Na konstrukcję medialnej rzeczywistości składa się m.in. budowanie znaczeń, myśli i obrazów, co jest przetwarzane przez mózg i włączane do pamięci. Mają tutaj znaczenie nie tylko aspekty racjonalne, lecz także czynniki emocjonalne. Do procesu tego należy również język kształtowany w procesie socjalizacji. Język reguluje zachowania poprzez pośredniczenie w relacjach międzyludzkich.

Liczne badania, prowadzone na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza wykazały, że media w bardzo poważny sposób wpływają na kształtowanie opinii publicznej, ponieważ ukierunkowują uwagę odbiorców na pewne wydarzenia, natomiast inne ignorują. Wybierając i przedstawiając informacje, redaktorzy, dziennikarze i prezenterzy odgrywają istotną rolę w kształtowaniu rzeczywistości politycznej. Odbiorcy dowiadują się nie tylko o danej sprawie, lecz także, na podstawie ilości informacji na jej temat i ich pozycji w gazecie czy programie, o tym, jak duże znaczenie powinni jej przypisywać. Tym samym media masowe mogą z łatwością decydować o tym, co jest najważniejsze – czyli mogą budować porządek spraw na przykład kampanii wyborczej. Przyczyny tego stanu rzeczy tkwią w bogactwie, natłoku, zalewie informacji, których jest tak wiele, iż media nie są w stanie każdej z nich poświęcić tyle samo czasu. Zmusza to do dokonywania selekcji, poprzez którą media określają hierarchię (ważność) wydarzeń i tematów, a społeczeństwo w rezultacie medialnej obserwacji nabiera przekonania na temat ważniejszych i mniej ważnych elementów otaczającego świata.

Ustanawianie tzw. agendy jest określeniem, które charakteryzuje ustawiczny dialog i debatę, prowadzoną w każdej społeczności na temat tego, co powinno znajdować się w centrum uwagi publicznej. Gdy się analizuje media, widać jak łatwo można sugerować odbiorcom, które sprawy są najistotniejsze, a które mniej ważne. Media informacyjne tworzą poznawcze mapy świata i sprawiają, że odbiorcy reagują nie na rzeczywistość, ale na skonstruowane przez media pseudo-środowisko.

Wielu medioznawców wyróżnia dwa poziomy efektów agendy mediów. Pierwszy dotyczy tego, jaki zakres całkowitej uwagi mediów poświęcony jest danej kwestii. Drugi, który dotyczy sposobu, w jaki dana kwestia jest przez media prezentowana. Elementy przedstawianej przez media kwestii, nazywane atrybutami agendy, kształtują one punkt widzenia i opinie odbiorców. W sumie proces ten składa się na zjawisko określane jako opinia publiczna.

***

W oparciu o współczesną wiedzę i szereg zaprezentowanych spostrzeżeń i poglądów można powiedzieć, że rozwój cywilizacji zmierzający w kierunku dominacji nowych technologii medialnych i ich wykorzystania do kształtowania opinii publicznej jest w sprzeczności z zasadami demokracji liberalnej, która zakłada, jako fundament – wolność jednostki. Poprzez analogię można odnieść to do pojmowania obywatelskości i dobra człowieka w doktrynie socjalistycznej czy w ramach społecznej nauki Kościoła, czy wielu współczesnych nurtów filozoficznych.

Szczególnie skomplikowana sytuacja tworzy się w ostatnim okresie w związku z ekspansją portali społecznościowych, które wcześniej postrzegane jako klasyczne narzędzia demokracji poprzez powszechny dostęp do informacji, dziś stały się narzędziem powszechnej manipulacji i wykorzystywania powstałej przy ich działaniu tzw. nadwyżki behawioralnej. Chodzi o powszechnie dostępne informacje dotyczące audytorium mediów społecznościowych, które pozwalają na swobodne uprawianie manipulacji w powstających bańkach informacyjnych. Przyspieszenie tych procesów ułatwia coraz powszechniejszy w mediach system AI.

Ludzkość, aby nie utracić swojej podmiotowości, musi pilnie znaleźć sposoby na wyzwolenie się z „medialnych kleszczy”.

dr Andrzej Ziemski

Poprzedni

Ściana

Następny

Chiny odgrywają istotną i niezłomną rolę w działaniach na rzecz globalnego pokoju