Na 450-lecie Unii Lubelskiej

8 lip 2019

Książeczka niewielka, co nie znaczy, że nieważna

450 rocznica Unii Lubelskiej to dobra okazja do zarekomendowania pracy poświęconej okolicznościom zawarcia tejże.
Przyznam, że choć znam generalnie temat, jako że w Lublinie się urodziłem (w tutejszym muzeum znajduje się słynne malowidło Jana Matejko, a na pomnik poświęcony Unii, stojący w centrum miasta, przy placu Litewskim, spoglądałem co najmniej kilka razy w tygodniu przez kilkadziesiąt lat) i spędziłem kawał życia w tym mieście, a w każdym podręczniku i innej syntezie historii dawnej łatwo można znaleźć rozdział czy rozdzialik, a co najmniej akapit poświęcony Unii, to nigdy do tej pory nie natrafiłem na tekst, który by o niej opowiadał inaczej niż okrągłymi uogólnieniami. Józef Zięba ukazał realistycznie tło tego zdarzenia, bieg wypadków, które do niego doprowadziły, konkretne okoliczności, w tym miejsca w których się one dokonywały. Nawiasem mówiąc do tej pory nie znalazłem bezspornego potwierdzenia, gdzie Unię zaprzysiężono.
Kiedyś natknąłem się na informację, że stało się to w kościele dominikanów na Starym Mieście, ale Józef Zięba w swojej pracy wymienia kaplicę na wzgórzu zamkowym, tę bezcenną z freskami bizantyjsko-ruskim z czasów Władysława Jagiełły, ale też „kościół franciszkanów”. Jeśli ten drugi, to powstaje pytanie, czy chodzi o kościół kapucynów przy Krakowskim Przedmieściu, jako że kapucyni są zakonem reguły św. Franciszka? A może chodzi o jakiś inny kościół lubelski, który był kiedyś świątynią franciszkańską? Autor tego niestety nie precyzuje i to jest mankamentem pracy. W każdym razie na żadnym lubelskim obiekcie nie było i nie ma tablicy wskazującej, że w „tym” konkretnym obiekcie zaprzysiężono Unię.
W powieści dla młodzieży Zuzanny Morawskiej „Przygody imć pana Mikołaja Reja” autorka wskazuje na nieistniejący już dziś kościół św. Michała przy ulicy Grodzkiej jako na miejsce podpisania aktu Unii, ale nie jest to źródło miarodajne. Co do samych negocjacji, to nie odbyły się one bezkolizyjnie i akt rodził się w bólach. Po stronie litewskiej zwłaszcza, był silny opór przed połączeniem z Koroną Polską, jako że niektórzy ważni politycy litewscy uważali, że Polska nie tyle się z Litwą połączy na partnerskich zasadach, ile ją wcieli, pożre, a co najmniej zdominuje, zmajoryzuje. Zdarzyła się więc nawet ucieczka delegacji litewskiej z Lublina, w zimową noc, w mróz i zadymkę śnieżną, zatem niewiele brakowało by do zawarcia Unii nie doszło.
W każdym razie warto na okoliczność 450 rocznicy Unii Lubelskiej zapoznać się z tą niewielką a treściwą książeczką.

Józef Zięba – „Opowieść o Unii Lubelskiej i Hołdzie Pruskim”, wyd. Polihymnia, Lublin 2019, str. 36, ISBN 978-83-7847-597-2.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...