Tajny pogrzeb

Pogrzeb 14 wysokich oficerów poległych w pożarze podwodnego okrętu jądrowego, w okolicznościach otoczonych tajemnicą, odbył się na cmentarzu Serafimowskim w Petersburgu, strzeżonym przez żandarmerię wojskową. Międzynarodowa prasa nie miała tam wejścia.

Do zawiedzionych ekip dziennikarskich wyszedł przedstawiciel ministerstwa obrony Rosji: „Zrozumcie, że tożsamość części zebranych tam osób jest tajna, ich twarze nie mogą być upubliczniane”. Można było tylko obserwować, jak 14 samochodów z trumnami wjeżdżało na cmentarz.
Kreml od razu ostrzegł, że szczegóły wypadku nie zostają ujawnione, w imię „tajemnicy państwowej”. Moskwa potwierdziła tylko, że chodziło o okręt z napędem atomowym.
Na pogrzeb przyszło wielu mieszkańców miasta. Ubrana na czarno kobieta niosła wieniec z napisem „od przyjaciół ze szkoły”. Inna, 60-letnia mieszkanka dzielnicy, miała czerwone oczy: „Jest smutno, jakby byli z rodziny. To prawdziwi bohaterowie”.
Katastrofa przypomina wszystkim tragedię „Kurska”, atomowego okrętu podwodnego, w której zginęło 118 marynarzy, w tym samym Morzu Barentsa. To był sierpień 2000 r., początek pierwszej kadencji prezydenta Putina. 14 oficerów, w tym dwóch „bohaterów Rosji”, zostało pogrzebanych obok pomnika ofiar z „Kurska”. Według rosyjskich mediów, do pożaru, w końcu opanowanego, doszło na małym okręcie podwodnym, rodzaju batyskafu przeznaczonego do zadań specjalnych, który może zanurzyć się nawet na 6000 m. Na szczęście pożar nie sięgnął samego reaktora.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *