Na ratunek hutnikom z Huty Pokój

31 mar 2025

Huta Pokój w Rudzie Śląskiej ma poważne kłopoty. Niewykluczone, że wkrótce upadnie. W osiedlu bloków zakładowych mieszka 500 rodzin hutniczych. Huta podwyższa czynsze, a płaci marnie. Przeciętnie zarobki są o ok. 20% wyższe niż płaca minimalna. Wiele rodzin ma już dług czynszowy. A właściciel i jednocześnie pracodawca tych ludzi namawia do podpisywania nowych umów na zasadzie tzw. najmu instytucjonalnego.

Na szczęście prawie nikt ich nie podpisał. Gdy proszę o podniesienie ręki tych, którzy nie podpisali tych niekorzystnych umów, widzę las rąk w górze. Głupi nie są. Obecnie mają umowy na czas nieokreślony i są chronieni ustawą o ochronie praw lokatorów. Tymczasem to, co proponuje zakład, to umowy na czas oznaczony i dobrowolne poddanie się egzekucji, co oznacza eksmisję bez sądu, bez rozpatrywania, czy eksmitowany ma uprawnienie do lokalu socjalnego.

Na zebraniu z załogą jest też prezydent Rudy Śląskiej. On życzy załodze jak najlepiej, ale odkupić bloków od huty nie chce. A mógłby wystąpić do Banku Gospodarstwa Krajowego, by uzyskać środki na wykup. Jednym z podawanych powodów jest fakt, że na hipotekę mieszkań zakładowych wpisywane są długi Huty Pokój. Do niedawna było to w sumie 9 miliardów, ale ta suma została spłacona i zostały jakieś mniejsze sumy. Nic, czego nie dałoby się załatwić, skoro udało się spłacić dług wielomiliardowy.

Wygląda jednak na to, że mieszkania zakładowe mogą lada dzień stać się częścią masy upadłościowej padającego zakładu. A wtedy nie będzie zmiłuj, mieszkania trafią pod młotek i hutnicy/lokatorzy znajdą się w zasobach prywatnych. A na płacenie rynkowego czynszu ich po prostu nie stać.

Inna sprawa, że bloki są strasznie zaniedbane. To jest jedyna ściana ocieplone w całym osiedlu, jeszcze 25 lat temu – pokazuje jeden ze związkowców z Sierpnia 80, który nas tu zaprosił. Brak remontów, zaniedbanie rzuca się tu w oczy na każdym kroku.

Mieszkańcy na własną rękę dokonują niezbędnych napraw, ale chcieliby być wreszcie u siebie, żeby poprawić standard osiedla. Chcieliby skorzystać z prawa pierwokupu i wykupić na własność z bonifikatą swoje mieszkania. Taką perspektywę roztacza przed nimi prezydent, żeby odwieść ich uwagę od komunalizacji osiedla.

Nic jednak nie wskazuje na to, że huta na to pójdzie. Wręcz przeciwnie – stara się narzucić umowy, które ułatwią wyeksmitowanie hutników i ich rodzin z mieszkań zakładowych.

Czas goni. W razie ewentualnego upadku Huty Pokój, zakład pociągnie za sobą na dno 500 hutniczych rodzin, które mogą znaleźć się na bruku. Przejęcie tych mieszkań przez miasto Ruda Śląska wydaje się najbardziej pewną drogą ratunku.

Zaproponowałem prezydentowi miasta współpracę w realizacji tego celu. Długo się opierał, ale w końcu „przybił piątkę”.


Fot. Facebook: Piotr Ikonowicz

Najnowsze

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam...

Sprawdź również

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Kijów i Berlin mogą ominąć Warszawę

Polska może pomóc Ukrainie wygrać wojnę, a mimo to przegrać walkę o porządek, który powstanie po jej zakończeniu. Po 2022 roku polska polityka wobec Ukrainy została zdominowana przez ideologiczny entuzjazm. Każdą próbę rozmowy o polskim interesie, gospodarce czy...

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Rządy „prawa” czy wielkich korporacji

Lekarstwo Pfizera na poprawę ostrości widzenia Firmy z Zachodu przez stulecia korzystały z taniej pracy, tanich surowców, rynku zbytu kolonii. Ale musiały znaleźć sposób na dalszą ich eksploatację, kiedy te odzyskały niepodległość. Zachodni kolonialiści tracili...

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Współlokator+ nie ocalił koalicyjnej hipokryzji

Prezydent zawetował ustawę o „osobie najbliższej”. Stało się więc to, co było oczywiste, że się stanie. Nawrocki opowiada bajki o „obronie małżeństwa”, ponieważ jak podkreśla bezustannie „nic, co jest quasi-małżeństwem, nie może liczyć na moje wsparcie”. Krucha jest...

Legionista z Widzewa

Legionista z Widzewa

Zanim został bohaterem narodowym Wietnamu, musiał kilka razy uciekać. Pierwszy raz z fabryki w Westfalii. Był tam polskim, przymusowym robotnikiem. Do Niemiec trafił tam z łódzkiej dzielnicy Widzew. Urodził się w rodzinie tkaczy w 1923 roku. W czasie niemieckiej...

Czarnek na dywaniku

Czarnek na dywaniku

Przemysław Czarnek nie został jeszcze premierem, ale już zapowiedział, co zrobi, gdy nim zostanie. Na antenie TV Republika stwierdził, że „zmusiłby na arenie międzynarodowej Ukrainę do radykalnej zmiany kursu wobec Polski i Polaków, nie tylko jeśli chodzi o kwestie...

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Sen jako towar luksusowy. Co nam mówi bezsenność?

Od lat powtarza się nam, że „sen to zdrowie” oraz że wysypianie się odgrywa w życiu wielką rolę. Problem w tym stwierdzeniu nie polega na braku jego słuszności, bo trudno zaprzeczyć, że kiedy jesteśmy wypoczęci, obiektywnie lepiej funkcjonujemy. Przyczyna leży gdzie...

Znowu kolejna nagonka

Znowu kolejna nagonka

Polska neohusaria oczywiście nie zawiodła. Bohatersko atakuje nastolatków i małe dziewczynki. Krzyczą, że coś tam „Pamiętamy”, choć niczego oczywiście nie pamiętają. Chodzi wyłącznie o racjonalizację agresji. Dowiedzieli się z social mediów, że „już można”. Należy...