Niech żyje król!

28 cze 2025

Największym zaufaniem cieszy się w Polsce Aleksander Kwaśniewski. Lewicowy to on za bardzo nie był, ale nominalnie reprezentował lewicę. Za to miał cechę, której pozbawiona jest zdecydowana większość współczesnych polityków. Był sympatyczny.

A teraz, kiedy nie pełni już żadnych funkcji publicznych, dodatkowo zmądrzał. Nie broni już podjętej wbrew większości Polaków decyzji o naszym udziale w ataku na Irak. Tłumaczy ją koniecznością odwdzięczenia się Amerykanom za przyjęcie do NATO.

Nie walcząc o słupki poparcia, ma odwagę przeciwstawić się antyimigracyjnej histerii i stwierdzić, że bez imigracji europejska gospodarka skona w ciągu najbliższych 10 lat.

Mimo zdecydowanego dryfu w prawo polskiej sceny politycznej, fakt, że najbardziej Polacy ufają politykowi z lewicy, jest pocieszający.

Wielokrotnie odwiedzałem go w Pałacu, moje biuro poselskie było tuż obok, na Krakowskim Przedmieściu. Starałem się go przekonywać do moich socjalistycznych idei. A Kwaśniewski, jak mało kto, umiał słuchać. Zwykle z tych rozmów człowiek wychodził zadowolony, choć to do niczego nie prowadziło.

Kiedyś wychodziłem z gabinetu prezydenta jak zwykle z uczuciem satysfakcji, a wchodził Bronisław Geremek – naszła mnie refleksja, że on również wyjdzie zadowolony.

Takim prezydentem był Kwaśniewski. Jeździł papamobile i doprowadził do podpisania konkordatu. A jednocześnie polecił ministrowi Siwcowi całować ziemię kaliską. Dla każdego coś miłego.

Jak to się stało, że gość, który potrafił zakpić z papieża Polaka, cieszy się dziś takim zaufaniem?

Lech Kaczyński w Katyniu zginął. Kwaśniewski zataczał się nad grobami ofiar – ciężko pijany. Ale rodacy mu wybaczyli, bo fajny był z niego chłop. Na tle powszechnego politycznego mordobicia jego wyważone, często przenikliwe wypowiedzi robią wciąż wrażenie.

Jest stworzony do polityki. Mówił zawsze na tyle ogólnikowo, że nikogo nie zrażał do siebie. Posiada też umiejętność niezwykle rzadką i cenną – pamięć do twarzy i nazwisk. Nigdy nie zapomnę, jak weszliśmy w czasie jakiejś kampanii do domu nauczyciela w Kielcach, a Kwaś serdecznie przywitał szatniarza po imieniu. Znał nie tylko jego imię, ale pamiętał też, ile dzieci ma szatniarz i jak się nazywa jego żona.

Jak co roku PPS organizował pochód 1 maja, a prezydent Kwaśniewski – wielką ucztę w ogrodach pałacowych. Pewnego roku zaprosiliśmy do Warszawy na pochód organizacje bezrobotnych. Przyjechało jakieś 200 osób z rejonów popegeerowskich. Przyszło mi wtedy do głowy zadzwonić do prezydenta. Powiedziałem, że jest z nami duża grupa ludzi zmęczonych podróżą i głodnych. Kwaśniewski natychmiast zaprosił wszystkich na ucztę Baltazara w swoich ogrodach.

Nie wiem, jaki jest teraz, ale w czasach prezydentury był postacią niezwykle barwną. Potrafił uciec przez okno po drabinie przed dziennikarzami. A mimo różnych tego typu wyskoków większość uważa, że godnie reprezentował nasz kraj na arenie międzynarodowej.

Człowiek, któremu Wałęsa chciał podać nogę, jako jedyny uzyskał reelekcję w pierwszej turze.

Czy wynik tego badania opinii publicznej ma jakieś głębsze znaczenie polityczne? Oczywiście, że nie. Za Kwaśniewskiego byliśmy młodsi. Dzisiejsza polityka jest obrzydliwa i strasznie agresywna, więc z nostalgią wspominamy czasy, kiedy kohabitacja między prezydentem z lewicy a prawicowym rządem Buzka była harmonijna i – przede wszystkim – kulturalna.

A przecież to właśnie wtedy działy się w Polsce okropne rzeczy. Prywatyzacja, tajne więzienia CIA, masowe bezrobocie. Ale to wszystko szło na karb kolejnych premierów. Aleksander Kwaśniewski – wiecznie uśmiechający się, uroczy ojciec narodu – przeszedł ten trudny czas suchą nogą.

Bo się nie awanturował, nikogo nie obrażał. Starał się żyć dobrze ze wszystkimi. Nie walczył zawzięcie o żadną sprawę. Widać było, że czuje się znakomicie w swojej skórze, dobrze skrojonych garniturach, na ceremoniach i rautach.

Ponieważ prezydent nie ma wielkich uprawnień, to wygrywa ten, kto z większą godnością pilnuje żyrandola. Bardziej przypomina króla niż czynnego polityka. A naród królów kocha i trochę tęskni za monarchią.

Choć był to król z odrobiną szaleństwa. Podbijał serca, tańcząc do discopolowego „Ole, Olek”. Jego konkurenci, chcąc zachować godność, musieli wyglądać, jakby kij połknęli.

A za to pierwsza dama, z właściwym sobie wdziękiem, uczyła Polki, jak fachowo zabrać się do jedzenia bezy.

Był nawet taki pomysł, dość monarchiczny, aby to ona wystartowała na prezydentkę, skoro mąż już nie może. I miała nawet duże poparcie w sondażach – do czasu, kiedy się okazało, że to niekoniecznie jest żart.

Wprawdzie straciliśmy szansę na rządy dynastyczne, ale króla wciąż Polacy kochają.

Najnowsze

Światowy Dzień Cukrzycy 

Światowy Dzień Cukrzycy 

Ponad połowa dzieci w Polsce z nowo zdiagnozowaną cukrzycą typu 1 doświadcza kwasicy ketonowej, co może prowadzić do śmierci. Eksperci oraz Polskie Stowarzyszenie Diabetyków apelują o wprowadzenie ogólnopolskiego programu badań przesiewowych, aby zminimalizować dramaty zdrowotne i zainwestować w profilaktykę zamiast w leczenie konsekwencji. Projekt miałby obejmować wczesną diagnostykę dla dzieci oraz osoby z grup ryzyka. Ponadto, wczesne wykrycie cukrzycy może ograniczyć koszty związane z hospitalizacją oraz polepszyć jakość życia pacjentów i ich rodzin.

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

Komentarz: Siła odnowy. Dlaczego żywotność KPCh ma kluczowe znaczenie dla przyszłości Chin?

W lipcu 1945 roku Mao Zedong wskazał, że demokracja jest kluczem do uniknięcia upadku władzy, w co wpisał się Xi Jinping w 2021 roku, proponując samorewolucję KPCh jako sposób na dostosowanie się do zmieniającego się świata. KPCh, poprzez ciągłą modernizację i odpowiedzialne zarządzanie, osiągnęła znaczący rozwój gospodarczy, występując jako druga potęga światowa. Przykładem lokalnych reform jest zielona skrzynka na listy w Chongqingu, która umożliwia mieszkańcom zgłaszanie problemów. Efekty tych działań oraz przeciwdziałanie korupcji podkreślają znaczenie odpowiednich kadr dla przyszłości Chin i globalnej gospodarki.

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Strażnik konstytucji nie może wybierać, kiedy jej przestrzega. PiS, Nawrocki i cena politycznego podziału

Karol Nawrocki, jako prezydent, próbuje grać rolę obrońcy konstytucji, ale blokuje jej postanowienia, co jest hipokryzją. Nie ma prawa decydować o wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, to Sejm pełni tę rolę. Jego działanie, polegające na nieprzyjmowaniu ślubowania od wybranych sędziów, narusza konstytucję i podważa jego wiarygodność. Konflikt wokół Trybunału stwarza podziały w społeczeństwie, z obroną prawa jako narzędziem politycznej manipulacji. Nawrocki traci autorytet jako strażnik konstytucji, gdyż jego działania nie są spójne z jego zadaniami, a sama konstytucja nie jest narzędziem w rękach władzy.

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Raport Morawieckiego: Jak rząd nie chronił klientów w krypto?

Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał szczegółową wiedzę o zagrożeniach rynku kryptowalut już w 2018 roku, co potwierdza utajniony raport z 42 rekomendacjami dotyczącymi ochrony klientów. Mimo tych ostrzeżeń, wiele proponowanych rozwiązań nie zostało wdrożonych, co rodzi pytania o odpowiedzialność polityczną w kontekście późniejszych problemów giełdy Zondacrypto.

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Goethe-Institut otwiera placówkę w Lublinie. Nowy rozdział polsko-niemieckiej przyjaźni

Polska i Niemcy rozwijają współpracę kulturalną, edukacyjną i społeczną, otwierając Goethe-Institut w Lublinie 8 listopada 2026 roku. Placówka podkreśla znaczenie relacji między narodami, a jej lokalizacja ma wymiar geopolityczny. Współpraca kulturalna nie tylko wspiera dialog, ale też angażuje młodzież w międzynarodowe projekty i wymiany.

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

200 milionów linii kodu na czterech kołach. Cyberataki na samochody mogą zagrozić bezpieczeństwu państwa

Współczesne samochody stają się komputerami na kołach, zbierającymi dane o kierowcach i łączącymi się z internetem, co rodzi nowe zagrożenia, w tym cyberprzestępczość i szpiegostwo. Równocześnie Polska ma potencjał, by rozwijać sektor cyberbezpieczeństwa, co wymaga współpracy przemysłu, nauki i odpowiednich regulacji.

Sprawdź również

Żółty Październik

Żółty Październik

W lipcu 1949 roku wiceprzewodniczący Komunistycznej Partii Chin Liu Shaogi odwiedził Moskwę. Stalin potraktował go jak wasala. Pokazał mu mapę Europy i Azji. Potem pouczył, że nowa Chińska Republika Ludowa nie będzie wtrącać do spraw Europy Środkowo-Wschodniej. Nie...