„Piękni dwudziestoletni” – po wielu dziesięcioleciach

15 cze 2020

Dopiero przy trzeciej lekturze „Pięknych dwudziestoletnich” Marka Hłasko uświadomiłem sobie, że ten słynny, legendarny, frazeologiczny tytuł mało ma wspólnego z treścią wyśmienicie skądinąd napisanej opowieści młodego pisarza. Co prawda sam autor w momencie jej wydania (1966) miał zaledwie 32 lata, ale o młodym polskim pokoleniu lat 50-tych i 60-tych w jego opowieści po prawdzie niewiele. Ten nieadekwatny tytuł nie jest jedynym wyrazem dezynwoltury i nonszalancji, jaka cechowała tego wybitnie utalentowanego prozaika.

O „Pięknych dwudziestoletnich” sam Hłasko napisał przy okazji ich paryskiego pierwszego wydania, że są raczej „parodią niż autobiografią”. To kolejny sygnał jego nonszalancji, bo zawiera w sobie sugestię, że „Pięknych dwudziestoletnich” w ogóle można uznać za autobiografię, z którą również ta jego proza nie ma nic wspólnego. Hłasko nie opowiada w niej swojego życia od lat najwcześniejszych, jak na autobiografię przystało, lecz wchodzi, z miejsca, jak w filmowym scenariuszu, w sam początek największej i bardzo trudnej przygody jego życia, jaką była emigracja, z której nigdy do Polski nie wrócił: rozpoczyna opowieść od przylotu do Paryża w lutym 1958 roku.
Czym zatem są „Piękni dwudziestoletni”, skoro nie są ani opowieścią o pięknych polskich dwudziestoletnich (chyba, że uznać za nich, pars pro toto, samego Hłaskę i kilku jego kolegów), ani autobiografią, ani nawet parodią autobiografii.
To zestaw opowieści, gawęd, barwnych opowiastek człowieka, który potrafił zajmująco, bardzo dowcipnie, choć z dodatkiem sporej dawki goryczy, opowiadać, stylem podszytym ironią, szyderstwem, nieco aranżowanym cynizmem, stylem pełnym błyskotliwych figur frazeologicznych, kapitalnie, przy użyciu prostych środków, zarysowanych sylwetek, łączącym w sobie felietonową lekkość z wartkością anegdotycznej narracji.
Trzy pierwsze rozdziały są opowieścią o warszawskim głównie życiu Hłaski, od pracy szoferaka w bazie przy ulicy Sokołowskiej poprzez pierwsze próby dziennikarskie (nieudane z powodu nieposkromionego temperamentu młodego adepta), z dodatkiem soczystych i często przewrotnych w wymowie anegdot z życia ówczesnego stołecznego światka dziennikarsko-artystyczno-politycznego (n.p. pyszne anegdoty związane z Edwardem Bernsteinem-Żebrowskim, Bohdanem Czeszko, Władysławem Broniewskim, czy z pułkownikiem MBP Jackiem Różańskim) aż po pierwsze próby literackie. Trzy rozdziały ostatnie zawierają relacje z trudnego, nawet ciężkiego, tułaczego, pełnego rozczarowań i upokorzeń emigracyjnego życia Hłaski.
Wszystko to przyprawione powtarzającymi się jak refren antykomunistycznymi diatrybami pisarza, które zresztą z literackiego punktu widzenia są najsłabszą warstwą jego rozwichrzonej, ale bardzo zajmującej opowieści. Fakt, że Marek Hłasko znany był, a nawet sławny ze swojej bujnej fantazji i nieposkromionej skłonności do zmyśleń oraz mitomanii sprawia, że już w momencie wydania „Pięknych” sceptycznie odnoszono się do prawdziwości jego relacji, a wielu wręcz ją całkowicie kwestionowało.
Tym bardziej dziś, po 54 latach od wydania, „Piękni” są już tylko archiwalną fantasmagorią, jakąś opowieścią polskiego „barona Műnchhausena”, bladym cieniem świata, który nie istnieje już od kilku dziesięcioleci.
Jednak nie dla dokumentalnej rzetelności warto przeczytać tę opowieść szalonego literackiego – nie bójmy się tego słowa – geniusza i trochę zmarnowanego, przez przedwczesną śmierć w wieku zaledwie 35 lat, pisarza, w którym „przez chwilę” wielu widziało największą powojenną nadzieję polskiej literatury.
Jeśli najważniejszym kryterium wartości literatury jest zachowanie przez nią artystycznej i czytelniczej atrakcyjności mimo upływu czasu, to „Piękni dwudziestoletni” Marka Hłasko, choć są dziś już tylko opowieścią o świecie zaprzeszłych cieni, to zachowała ona swoje czytelnicze walory.
Marek Hłasko – „Piękni dwudziestoletni”, „Iskry”, Warszawa 2020, str. 240 , ISBN 978-83-244-1043-9

Najnowsze

Sprawdź również

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Sprzedamy „tanio” – za 700 tysięcy…

Spółka Skarbu Państwa PKP S.A. oferuje na swojej stronie sprzedaż nieruchomości głównie mieszkaniowych, usytuowanych w różnych miejscowościach, które przedstawia jako „tanie”. Choć niektóre z cen faktycznie nie wydają się w obecnych realiach wygórowane, to wśród ofert...