Radio gada

24 wrz 2025

Traktować radio jako źródło informacji przestałem już dawno temu – może dlatego, że stacje radiowe przestały siebie traktować jako źródła informacji. To zresztą część szerszego trendu, zanikania źródeł informacji, a być może zanikania informacji jako takich.

Zamiast nich mamy njusy i snusy. I opinie, których zwykle nie potrzebujemy i o które nikt nie pyta. Jakież więc było moje zaskoczenie, gdy wpisałem w przeglądarkę: „płaca minimalna a przychody budżetu państwa” – i co mi wyskoczyło? Polskie Radio mi wyskoczyło, a dokładnie PR 24, zupełnie nie z tej epoki informacyjnej.

Trochę mi przykro, że rząd nie słucha radia, zwłaszcza tego radia, a już na pewno nie słucha go premier ani minister finansów. A szkoda, bo mogliby się wiele ciekawych rzeczy dowiedzieć. Nie wiem, czy to moje płonne nadzieje, ale polecam to radio ministrze pracy (i innych rzeczy).

Tytuł tekstu brzmi „Rząd wydaje nie swoje pieniądze”. Zaczyna się jak credo skrajnych liberałów, potwierdzające, że rząd nie ma swoich pieniędzy. Wystarczy spojrzeć na banknot z najniższym nominałem, by zobaczyć, czyje są pieniądze. Na pewno nie Mieszka I. Tak przy okazji, nominały naszych banknotów wskazują wyraźnie, jak nisko sobie cenimy pierwszych Piastów.

Ale wracając do minimalnych pieniędzy: każda podwyżka płacy minimalnej daje realne korzyści tym, którzy ją otrzymują. Ale korzysta na tym również rząd, bo zwiększają się dochody budżetowe. Rosną wpływy podatkowe, rosną kwoty odprowadzane na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Rosną trochę wydatki, bo niestety rząd zatrudnia też za najniższe wynagrodzenia. Za najniższe wynagrodzenia, a czasem nawet niższe, zatrudniają również samorządy.

Podczas dyskusji na temat podnoszenia płacy minimalnej często można usłyszeć obrazowe określenie, że rząd „daje podwyżki nie ze swojej kieszeni”, a przy okazji sam na tym zarabia. Czy to prawda? Dogłębna analiza finansów publicznych pokazuje, że tak. Każda podwyżka dla milionów pracowników to potężny zastrzyk gotówki dla państwowej kasy.

Osoby otrzymujące najniższe wynagrodzenie zwykle nie robią oszczędności – nie, żeby nie lubiły, pewnie nawet nie miały okazji znielubić. Po prostu wydają wszystko, co zarabiają, ciesząc się, jeśli im starczy na najpotrzebniejsze rzeczy. Zarobią trochę więcej, to wydadzą trochę więcej i oczywiście zapłacą VAT. Ten podatek to podstawa budżetu, odpowiada za prawie 40% przychodów. Michał Tomaszkiewicz w swoim tekście dla PR 24 obliczył, że ubiegłoroczna podwyżka płacy minimalnej dała budżetowi na czysto 2,6 mld zł.

Trzeba jednak pamiętać, że jesteśmy krajem o znacznym rozwarstwieniu dochodowym i płacowym. Koszty życia też są bardzo zróżnicowane. W metropoliach takich jak Warszawa, Kraków, Gdańsk oraz w paru jeszcze gminach okalających metropolie za płacę minimalną nie da się przeżyć. Z drugiej strony w gminach najbiedniejszych płaca minimalna gwarantuje przyzwoite życie, o ile oczywiście uda się ją uzyskać.

Z płacą minimalną powiązane są różne świadczenia, ale też zobowiązania wobec budżetu. Gdy płaca minimalna rośnie, jedni otrzymują wyższe świadczenia, a inni płacą wyższe podatki i składki na ubezpieczenia. Podnoszenie płacy minimalnej to forma redystrybucji dochodów, która odbywa się na linii pracodawca – pracownik. Państwo jest tu jednocześnie płatnikiem, pracodawcą i regulatorem, który ustala minimalne warunki płacy.

Czy ograniczając wskaźnik wzrostu płacy minimalnej na przyszły rok, rząd myślał właśnie o tych najbiedniejszych gminach? Nie sądzę. Czy miał na uwadze wpływy do budżetu? Też nie bardzo w to wierzę, skoro wyższa płaca minimalna budżetowi się opłaca.

Ustalony na przyszły rok wzrost płacy minimalnej o 140 PLN, czyli o 3%, jest niższy od prognozowanej przez NBP inflacji, która ma wynieść 3,1%. Czyli płaca minimalna realnie spadnie o 0,1%, o ile oczywiście inflacja nie będzie wyższa od prognoz ani w tym, ani w przyszłym roku.

Czemu więc rząd przewidział tak niski poziom wzrostu? Jedyne narzucające się wyjaśnienie to takie, że przyszły rok nie jest rokiem wyborczym. Oby premier nie mylił się w tej sprawie, jak również w kwestii inflacji. I żebyśmy zdrowi byli.


Źródło: aristoskr.wordpress.com

Najnowsze

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny...

Sprawdź również

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od pokojowym rokowań. Konferencja genewska w 1954 podzieliła „tymczasowo” Wietnam wzdłuż 17 równoleżnika na północną Demokratyczną Republikę Wietnamu,...