Sieją faszyzm

25 lip 2019

Dzięki polskim kibolom i katolickim księżom miliony ludzi na całym świecie znowu uwierzyło w istnienie „polskich obozów śmierci”.
Elity PiS za swój punkt honoru przyjęły zadanie poprawy wizerunku Polski za granicą. Najpierw skrytykowały „pedagogikę wstydu” uprawianą rzekomo przez poprzednio rządzących, prowadzącą do zgody na prezentowane w zagranicznych mediach negatywne wizerunki Polski i Polaków. Zwłaszcza prezentowania tam stereotyp antysemickiego Polaka – katolika i Polski jako kraju ksenofobicznego. Matecznika polskiego antysemityzmu i ksenofobi , czyli idealnego miejsca dla lokalizacji „obozów śmierci” dla milionów Żydów podczas II wojny światowej.
Aby poprawić wizerunek Polski za granicami politycy PiS wykonali wiele działań. Powołali liczne „narodowe” fundacje , przeróżne „reduty” zajmujące się obroną „dobrego imienia Polski i Polaków”. Wielu z zatrudnionych tam „zawodowych patriotów” i „obrońców dobrego imienia” zostało suto zasilonych dotacjami z opanowanych przez elity PiS spółek skarbu państwa. Dotacje takie sięgnęły rzędu miliardów złotych !
Parlamentarzyści PiS , wraz z klubem Kukiz15, specjalnie znowelizowali ustawę o IPN. Aby surowo karać wszystkich zarzucających przedwojennym Polakom antysemityzm i wspomaganie niemieckich faszystów w organizowaniu zagłady narodu żydowskiego.
Niestety ustawa okazała się wyjątkowym bublem prawnym, bo wprowadzała cenzurę mediów i badań naukowych. Wstydliwie zmieniono ją po ostrych interwencjach administracji USA i rządu Izraela.
Wysiłki elit PiS przyniosły też pozytywne rezultaty. Kilkakrotnie, z wielkim rozgłosem, upomniano zagranicznych polityków i dziennikarzy, aby nie używali nieprawdziwego określenia „polskie obozy śmierci” zamiast ”niemieckie, nazistowskie obozy śmierci”.
I zdawałoby się, że krok po kroku następuje poprawa światowego wizerunku Polski, tak ważna dla pozyskiwania turystów i inwestycji zagranicznych dla naszego kraju, że Polska będzie postrzegana tam jako kraj gościnnych, przyjaznych ludzi . Jednak wystarczył jeden dzień, aby wieloletnie wysiłki i miliardy złotych wydane na promocję Polski , zostały utopione w narodowo- katolickim błocie.
Bo polscy, faszyzujący kibole błogosławieni przez księży katolickich i polityków PiS postanowili dać pokazową lekcję swego patriotyzmu. Zatrzymać „pochód ideologii LGBT”, czyli białostocką Paradę Równości. Parady nie zatrzymali, ale rozzuchwaleni poparciem najwyższych władz kościelno- państwowych poczęli robić to co potrafią. Czyli grupowo bić kobiety, młodszych i słabszych chłopaków. I rabować im cenne przedmioty.
Widać zrabowane telefony komórkowe ci nacjonalistyczni patrioci, mieniący się spadkobiercami „ Żołnierzy Wyklętych”, potraktowali jak wojenne trofea.
A wszystko zaczęło się od kłamstwa narodowo- katolickiego.
W 2014 roku propagandziści PiS wymyślili zagrażające Polsce „hordy muzułmańskich uchodźców” rzekomo najeżdżające nasz kraj z Syrii i innych krajów Bliskiego Wschodu. W czasie kampanii wyborczej 2015 roku skutecznie wystraszyli polskich wyborców groźbą wymyślonego przez siebie uchodźczego najazdu. A potem triumfalnie ogłosili, że to tylko dzięki ich wysiłkowi Polska uniknęła muzułmańskiemu najazdu. Pomimo iż, Polska nie była i nie jest celem afrykańskiej migracji.
Ale propagandziści PiS mistrzowsko opanowali sztukę kreowania nieistniejących problemów i potem triumfalnego ogłaszania rozwiązywania przez nich tegoż, nieistniejącego w rzeczywistości problemu.
Skoro udało się w 2015 , to przed kolejnymi wyborami propagandziści PiS poczęli szukać kolejnego straszaka. Najpierw straszyli „ideologią gender”. Ale nawet ci straszący nie potrafili jasno wyjaśnić cóż to ten „żender” jest. Niektórzy tłumaczyli, że „gender – żender” polega na tym, że kobiety chodzą w spodniach, a faceci w sukienkach.
Ale kiedy przypomniano im , że w sukienkach chodzą w Polsce najczęściej katolicy księża i ministranci , to szybko grożący nam „gender- żender” z PiS propagandy zniknął.
Puste miejsce,po muzułmańskich uchodźcach i „żender – gender”, zajęła „ Ideologia LGBT”. Aby znów wystraszyć przysłowiowy „ciemny lud” . Aby teraz zagłosowali oni na pogromców „ Ideologii LGBT” . Czyli kandydatów PiS.
Prawda jest taka, że „Ideologia LGBT” nie istnieje. Bo ludzie o homoseksualnej orientacji mieszkający w Polsce mają przeróżne poglądy, także polityczne. Znam homoseksualistów, którzy są narodowcami. Jeden z nich nawet jest ich prominentnym politykiem. Znam homoseksualistów, którzy głosowali w 2015 roku na PiS. Bo chcieli obniżenia wieku emerytalnego. Znam homoseksualistów, którzy są rasistami. Większość znanym mi homoseksualistów głosowało wcześniej na PO. Mniejszość na partie lewicowe.
Postulat równych praw dla osób homoseksualnych i heteroseksualnych to nie jest „Ideologia LGBT” . To ideologia podstawowych praw człowieka. Jeśli uznamy i zgodzimy się, że wszyscy ludzie są równi, niezależnie od ich rasy, wyznania, orientacji seksualnej, poglądów politycznych, to wszyscy oni powinni mieć takie same prawa. Należą im się one jak przysłowiowa miska zupy.
Warto przypomnieć, że trzysta lat temu podobnych praw nie mieli polscy chłopi. O tym czy mogą zawrzeć związek małżeński decydowali wtedy ich panowie. Bo chłopów uznawano za istoty gorsze, potomków biblijnego „ Chama”.
Dwieście lat temu równych praw nie miały kobiety. To ich rodzice albo mężowie decydowali o tym, co one mają robić. Bo powszechnie uważano kobiety za istoty głupsze od mężczyzn i z natury nieodpowiedzialne, niezdolne do decydowania o swoim losie.
Tamten stan rzeczy uważano wtedy za „naturalny porządek”. Był on sankcjonowany przez ówczesne władze i błogosławiony przez kościół katolicki.
Teraz w IV Rzeczpospolitej rolę dawnych chłopów pańszczyźnianych i kobiet przypisano środowiskom LGBT i ich bliskim. Stali się współczesnymi „czarownicami”, na które powinni polować przykładni obywatele. Takie polowanie urządzono w Białymstoku.
Niestety wizerunki polskich nazioli bijących spokojnych uczestników Parady Równości w Białymstoku pokazano we wszystkich telewizjach świata. Pokazywano też trzymane przez bandytów różańce i eksponowane przez nich faszyzujące symbole.
Poinformowano , że bijący pokojowo nastawionych uczestników Parady mieli błogosławieństwo polskich księży katolicki i rządzącego PiS.
W ten sposób Białystok, szybko rozwijające się miasto, stało się symbolem wschodnioeuropejskiego faszyzmu i ksenofobii.
Czyli miejsca nieprzyjaznego dla studentów zagranicznych, dla poważnych zagranicznych inwestorów. Bo trudno będzie poważnym, nie spekulacyjnym, firmom znaleźć kadrę zarządzającą gotową osiedlić się w mieście gdzie biją tylko za inny kolor włosów albo spodni.
Straty wizerunkowe jakie w wyniku faszystowskich rozrób poniosła Polska i Białystok będą trudne do szybkiego odrobienia i bardzo kosztowne.
Co gorsza elity PiS nie potępiły jednoznacznie i zdecydowanie tych kibolskich bojówek.
Krytyczne słowa pani minister spraw wewnętrznych i pana premiera nie zostały wsparte przez potępienie przemocy przez pana prezesa Kaczyńskiego.
Milczy w tej sprawie pan minister Adam Lipiński , jeden z najbliższych, wieloletnich współpracowników pana prezesa, sprawujący obecnie funkcje pełnomocnika rządu do spraw społeczeństwa obywatelskiego i pełnomocnika rządu do spraw równego traktowania!!!
Niektórzy prominenci obozu rządzącego, jak pan minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski, próbowali nawet usprawiedliwić faszystowskie bojówki. Stawiać znak równania pomiędzy bijącymi a bitymi.
Takie postawy prominentnych polityków PiS sprawiają, że uzasadnione są podejrzenia o potajemne flirtowanie elit PiS, zwłaszcza związanych z „Gazetą Polską” i jej Klubami, z faszyzującymi środowiskami kibolskimi. Podejrzenia o używanie kibolskich bojówek przez elity PiS na wzór ukraińskich „Tituszek”. Wynajmowanych przez ukraińskich oligarchów chuliganów dla rozbijania wieców i obchodów organizowanych przez ich przeciwników. A także do obstawiania lokali wyborczych , aby wywierać presję na glosujących.
I tak w efekcie przedwyborczych intryg PiS, sianiu przez nich nienawiści, nasz kraj zyskał w światowych mediach opinie matecznika ksenofobii, nietolerancji i nienawistnego katolicyzmu.
Idealnego miejsca dla lokalizacji byłych i przyszłych obozów śmierci.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Nieuregulowany Kapitalizm: Zondacrypto i Jego Ofiary

Gdy przeciętny polski pracownik zmaga się z drożyzną i niepewnością jutra, prawicowi politycy – mieniący się obrońcami „zwykłych ludzi” – po raz kolejny zostali przyłapani na braniu udziału w neoliberalnym balu na wulkanie. Sprawa giełdy Zondacrypto (dawniej BitBay)...

Świat poza czasem

Świat poza czasem

Trudno uwierzyć, ale przez lata przyciągał rzesze turystów. Pewnie dlatego, że miał znakomite recenzje w Internecie. Pisali, że to „Czarujące miejsce”, „Unikatowe na skalę planety”, „Świat poza czasem i przestrzenią”. Pewnie nie dowiemy się, czy pisał je, lub tylko...

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Co stało się z 3,5 mln ha gruntów PGR po PRL?

Pod koniec PRL-u, państwowe gospodarstwa rolne dysponowały areałem wynoszącym ponad 3,5 mln ha. Te grunty przejęło państwo. Co się potem z nimi stało? Czy dziś część z nich mogłoby trafic pod budownictwo? O likwidacji państwowych gospodarstw rolnych mówiło się dotąd...

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

Nowa Era Korupcji w Ameryce: Zmiany w Rządzie

„Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę” Problem korupcji rządowej w Ameryce wchodzi w nową erę – to teza, która wraca z nową siłą po publikacji analcznego artykułu CNN z 3 września 2026 roku. W materiale...

Ojczyzna ludobójstwa demokratycznego

Ojczyzna ludobójstwa demokratycznego

Wielu amerykańskich Indian, potomków rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej, nie używa banknotów dwudziestodolarowych. Bo widnieje na nich wizerunek Andrew Jacksona. Prezydenta Stanów Zjednoczonych w latach 1829-1837. Wcześniej generała armii USA, wojskowego...

Świętujmy razem

Świętujmy razem

Ekip telewizyjnych jeszcze nie było. Zachowały się czarno- białe zdjęcia filmowe i relacje świadków. Zapamiętali, że przyjechał na plac Ba Dinh francuskim samochodem, eskortowany przez gwardię rowerzystów. Półmilionowy, zebrany tłum ujrzał go na prowizorycznej...

Grupa Wyszehradzka – nadal nieformalna

Grupa Wyszehradzka – nadal nieformalna

1 lipca 2026 roku Słowacja objęła przewodnictwo w Grupie Wyszehradzkiej. Dotychczasowe osiągnięcia Grupy nie są zbyt imponujące. Główną przyczyną niepowodzeń jest nieumiejętność pogodzenia różnych opcji politycznych, często sprzecznych, rządów w poszczególnych krajach...