
Już pierwsze tygodnie nowego roku 2026 przyniosły wydarzenia potwierdzające koniec starego ładu międzynarodowego.
Koniec podziału na dostatni, demokratyczny Zachód pod przewodem administracji USA i resztę świata. Globalny Wschód i Południe. Bogacące się szybko, ale nie zawsze kultywujące demokrację wedle zachodnich wzorów.
Likwidacji tego, wywodzącego się jeszcze z czasów XX wiecznej „zimnej wojny”, podziału dokonał właśnie prezydent USA Donald Trump.
Jeszcze niedawno zwany w polskich mediach „przywódcą wolnego świata”.
Teraz odrzucił on wszelkie demokratyczne standardy, kanony praw człowieka i zaczął realizować politykę, której jedynym priorytetem jest aktualny interes prezydenta USA i jego administracji.
Napad wojsk USA na Wenezuelę, podsycanie buntów w Iranie, groźby wobec Danii I Grenlandii artykułowane przez lidera najsilniejszego militarnego mocarstwa świata wywołały powszechny niepokój na świecie.
Nawet wśród jego dotychczasowych, europejskich sojuszników.
Nic dziwnego, że w takich burzliwych czasach pojawiła się potrzebna inaczej uprawianej polityki.
Kiedy pierwsze światowe mocarstwo rozwala ład międzynarodowy, wprowadza zamęt i chaos, jawi się tęsknota za „odpowiedzialnymi mocarstwami”, których polityka łagodzi, a nie eskaluje, międzynarodowe konflikty.
W Pekinie w dniach 12- 14 stycznia odbyło się posiedzenie V Sesji Plenarnej XX Centralnej Komisji ds. Kontroli Dyscypliny Komunistycznej Partii Chin. Przewodniczył Xi Jinping, sekretarz generalny Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin.
Xi podkreślił konieczność przestrzegania i wzmacniania kierownictwa Partii, promowania kompleksowego i rygorystycznego zarządzania nią i wprowadzania wyższych standardów obowiązujących każdego członka partii. Od przysłowiowego góry do szeregowych członków.
Szczególny nacisk położono na walkę z korupcją, która jest już konsekwentnie realizowana.
Zwrócono też uwagę na poprawę kwalifikacji zawodowych i moralnych członków KPCh. Bo od jakości tej partii zależy realizacja celów i zadań chińskiego XV „Planu Pięcioletniego”.
Ale dziś nie tylko Chiny potrzebują wysokiej jakości kierownictwa KPCh i jego członków.
Dziś także Europa, zaskoczona nową polityką prezydenta Trumpa, potrzebuje Chin jako stabilnego, przewidywalnego partnera gospodarczego.
Potrzebuje spokojnej, pokojowej polityki odpowiedzialnych za losy świata Chin.
Dlatego wysoki profesjonalizm i jakość moralna członków KPCh leży też w strategicznym interesie naszego kontynentu.
Wybitny włoski intelektualista, działacz komunistyczny Antonio Gramsci, jeszcze w XX wieku, pisał: „stary świat umiera, a nowy walczy o narodziny: teraz jest czas potworów”.
Dbajmy aby „czas potworów” nie trwał za długo.









