Spod Paryża do Brukseli i odwrotnie

2 gru 2020

Lektura tego tomu zaczyna się wybornie od znakomitego wstępu Iwony Hoffman, która wprowadza czytelnika w tę część świata intelektualnej powojennej emigracji polskiej na Zachodzie, której centrum stanowił ośrodek paryskiej „Kultury”, a którego koronnym dziełem był miesięcznik redagowany w latach 1945-2002 przez Jerzego Giedroycia przy udziale zespołu, najpierw, krótko, w Rzymie przy via Cesena, a potem w podparyskim Maisons-Laffitte.

A następnie już kolejna satysfakcja intelektualno-estetyczna czyli korespondencja Jerzy Giedroyć-Leopold Unger, sama w sobie będąca panoramą życia politycznego (w szerokim tego terminu pojęciu) tamtych czasów, od Waszyngtonu, Paryża, Brukseli i Londynu, przez Warszawę, aż po Mińsk, Kijów, Wilno oraz Moskwę.
Do fascynujących narracji obu korespondentów, do satysfakcji poznania niezliczonych detali, personaliów, zjawisk i wydarzeń, dochodzi przyjemność natury psychologicznej z obcowania z dwiema różnymi osobowościami: ostrożnego, chłodnego, zdystansowanego Giedroycia i dynamicznego, optymistycznego, witalnego Ungera. To osobowości tak silne i wybitne, że czuje się to nawet na papierze.
Dla pasjonatów najnowszej historii Polski – lektura obowiązkowa.
Jerzy Giedroyć, Leopold Unger – „Korespondencja 1970-2000”, wybór, opracowanie i wstęp Iwona Hoffman, wyd. Instytut Literacki Kultura – Instytut Książki, Paryż-Kraków 2016, str. 454 978-83-61005-47-6

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...