Tadeusz Wojtych (1931-2021)

2 sie 2021

Tadeusz Wojtych (wywiad z nim ukazał się w „Dzienniku Trybuna” listopadzie zeszłego roku) zagrał kilkadziesiąt epizodycznych ról w filmach i serialach, na przestrzeni 58 lat (1960-2018).

Miał charakterystyczną (coś ze „smutnego clowna”), „maskowatą” fizjonomię twarzy ze złamanym nosem (w młodości uprawiał boks) i charakterystyczną, „nosowo-tubalną” barwę głosu. Piszący te słowa najbardziej zapamiętał go jednak z debiutanckiego epizodu w filmie Janusza Morgensterna „Do widzenia, do jutra” (1960). Wojtych pojawił się tam nie tylko jako zaangażowany do filmu aktor, lecz także jako jeden z założycieli i jedna z postaci gdańskiego, studenckiego Teatru Bim-Bom, którego działalność utrwaliła się legendarnie na kartach historii polskiej kultury, nie tylko stricte teatralnej. Artysta zagrał tam młodego plastyka zarobkującego dekorowaniem wystaw sklepowych w gdańskich sklepach i pojawia się m.in. w jednym z najczęściej pokazywanych fragmentów tego filmu, w scenie, w której grono bimbomowców (także m.in Jacek Fedorowicz i Wowo Bielicki), w obecności m.in. Teresy Tuszyńskiej dziarsko śpiewa szyderczą piosenkę o „matce”, która noce całe musi tańczyć – bo ma dziecko małe…”). Ta „matka”, to aluzja do głównej postaci tego filmu, Jacka, granego przez innego bimbomowca, Zbigniewa Cybulskiego. W latach 1957-1963 Wojtych był aktorem Teatru Wybrzeże w Gdańsku, w latach 1963-1975 Teatru Polskiego w Poznaniu, a w latach 1975-1977 grał (po jednym sezonie) w teatrach w Kaliszu i we Wrocławiu. W latach 1977-1991 był aktorem Teatru Syrena w Warszawie. Występował też w wielu serialach telewizyjnych, ostatnim były „Dziewczyny ze Lwowa” w roku 2018. Urodził się 10 sierpnia 1931 roku w Lille we Francji, zmarł w Warszawie 9 lipca 2021 i został pochowany na cmentarzu bródnowskim.

Najnowsze

Sprawdź również

Zakochany Ziemkiewicz

Zakochany Ziemkiewicz

Rafał Ziemkiewicz pokochał Chiny. Naprawdę ! Ten Rafał Aleksander Ziemkiewicz polski publicysta, komentator polityczny i ekonomiczny, powiązany ze środowiskami polskiej prawicy. A także pisarz fantastyczno- naukowy, zdeklarowany antykomunista, współzałożyciel...

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiny stawiają granicę zwolnieniom przez AI

Chiński sąd postawił granicę automatyzacji. Korporacja może wdrażać AI, ale nie może używać jej jako alibi dla zwolnienia człowieka. To nie algorytm wręcza wypowiedzenie. Robi to pracodawca. To ważny sygnał globalnie, także dla Polski. Rewolucja już wchodzi na rynek...

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W dodatku sądy niechętnie przyznają pełnomocnika z urzędu, twierdząc bardzo często niesłusznie, że sprawa jest prosta. Zaczyna się od tego, że język, którym...

Pochód to moje środowisko naturalne

Pochód to moje środowisko naturalne

Urodziłem się w świętym mieście Częstochowie. Tam, kiedy tylko śniegi z Alej zeszły, roiło się od maszerujących. Płci wszystkich, zwykle pod księżowskimi przewodem. Wtedy nie było tygodnia bez przynajmniej jednej pielgrzymki. Szli górnicy i hutnicy, młodzież...

Mit o pomaganiu

Mit o pomaganiu

Wczoraj pisałem o Łatwogangu, 251 mln zł zebranych dla dzieci chorujących onkologicznie, dziurze w NFZ, politykach ogrzewających się przy obywatelskiej mobilizacji, bogatych firmach, influencerach i konieczności patrzenia fundacjom na ręce. Dzisiaj chciałbym zejść na...