Tusk proponuje pseudoreformę PIP pod dyktando biznesu

3 lut 2026

Jak pamiętamy, premier Tusk zablokował przygotowywaną przez wiele miesięcy reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Nie spodobało mu się, podobnie jak biznesowi, że inspektor PIP może zamienić umowę cywilnoprawną na umowę o pracę. Chodziło o sytuacje oczywiste, od dawna zapisane w kodeksie pracy, ale ignorowane notorycznie w praktyce (tj. praca pod kierunkiem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę). Obiecał jednak, że wymyśli coś innego. I wymyślił.

„Nowy pomysł ma zakładać, że inspektor w dalszym ciągu będzie mógł wydać decyzję administracyjną, ale będzie ona zaskarżalna od razu do sądu (a nie najpierw do Głównego Inspektora Pracy). A jeśli tak się stanie, to jej wykonanie będzie wstrzymane do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia” – czytam w serwisie money,pl.

Czyli ogólnie rzecz biorąc, podważa to sens reformy z perspektywy pracownika, czyli fakt, że zmiana odbędzie się szybko, a nie po kilku latach batalii sądowej. W zaproponowanym przez resort pracy pierwotnym projekcie następowało zaś odwrócenie ciężaru dowodu. To pracodawca musiałby udowodnić w sądzie, że relacja nie jest etatem. Obecnie (i w nowej, okrojonej wersji) to pracownik lub inspektor musi udowadniać, że jest to etat. To jest prawdziwa mordęga i mało kto na to się decyduje.

Polska od lat jest w czołówce UE pod względem tzw. segmentacji rynku pracy. Szacuje się, że setki tysięcy osób pracują na umowach cywilnoprawnych lub B2B na fikcyjnym samozatrudnieniu, choć spełniają wszystkie przesłanki etatu.

Warto przypomnieć, że reforma nie była „fanaberią lewicy”, ale zobowiązaniem wobec Komisji Europejskiej. Polska zobowiązała się w kamieniu milowym do ograniczenia segmentacji rynku pracy, by dostać pieniądze z KPO. Obecna „wydmuszka” może zostać zakwestionowana przez KE jako pozorowanie działań.

Czyli innymi słowy, Tusk postawił wszystko, w tym interes milionów pracowników, a także zaryzykował pieniędzmi z KPO, żeby chronić swoich kolegów z biznesu oraz polskiego modelu tzw. „przedsiębiorczości”, który polega przede wszystkim nie na wspieraniu innowacyjności, ale wyzysku siły roboczej i erozji praw pracowniczych, z Kodeksem Pracy na czele. Sprawa jest dość przejrzysta i oczywista, trudno w ogóle z tym polemizować.

Ogólnie rzecz biorąc, to jest po prostu skandal i dziwię się, że tak mało poświęca się temu uwagi w debacie publicznej. To tylko świadczy o tym, jaką przewagę w Polsce ma kapitał. Pracownicy są zmuszani do pracy bez płatnych urlopów, bez płatnego chorobowego, bez ochrony wynikającej z Kodeksu Pracy i cała sprawa jest zamiatana pod dywan, bez żadnej większej awantury. Ludzie najwyraźniej się do tego stanu przyzwyczaili.

Źródło: Wolnelewo.pl

Najnowsze

Sprawdź również

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Ustawa pisana pod „Kacprzyków”?

Rząd zapowiedział koniec lekarskich kominów płacowych. W projekcie ustawy zostawił jednak furtkę, przez którą te same pieniądze mogą wrócić pod nazwą „koordynacji”. Projekt ustawy przewiduje podstawową stawkę nieprzekraczającą 240 zł brutto za godzinę. Przy jednym...

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Rozpad PiSu czy ustawka Kaczyńskiego?

Istotna grupa komentatorów i ekspertów, nie tylko internetowych, uważa, że Kaczyński swoim ultimatum rozpoczął kolejny etap misternej gry mającej na celu odzyskanie utraconego elektoratu i uzyskanie większości w przyszłym parlamencie. Wiara w jego mądrość i posiadanie...

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Nawrocki chce znów bezzębnej PIP

Prezydent Karol Nawrocki zaskarżył część reformy PIP do Trybunału Konstytucyjnego. Dlatego, że jak domagały się związki zawodowe, powinna być ostrzejsza względem nadużyć ze strony zatrudniających? Wręcz przeciwnie. Domaga się jej osłabienia i ogarniczneia...

Pożegnanie z Jackiem M.

Pożegnanie z Jackiem M.

Z prezydentem Krakowa najdłużej pełniącym swoją funkcję nie sposób rozstać się szybko. To po prostu niemożliwe. Choć formalnie Jacek Majchrowski przestał być prezydentem ponad dwa lata temu, nadal jest punktem odniesienia – zwłaszcza w specyficznej sytuacji, w jakiej...

Ku cywilizacji XXII wieku

Ku cywilizacji XXII wieku

Rozważania wstępne: Futurologiczne przewidywanie rozwoju naszej cywilizacji w XXI i XXII wieku jest przedsięwzięciem niezwykle atrakcyjnym, aczkolwiek bardzo trudnym i ryzykownym – pod względem merytorycznym i intelektualnym. Warto jednak podjąć taką poważną próbę tym...

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Wojna z planetą. Ekologiczne koszty zbrojeń

Trwa debata nad europejską gorączką zbrojeń. W tle konflikty wokół Ukrainy, Iranu, Gazy, Tajwanu. Mącą ludziom w głowach byli wojskowi, pseudoeksperci z think-tanków, z naciskiem na tanki, ale bez własnych myśli. Główne aspekty tego galimatiasu poznawczo-praktycznego...

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Politycy walczą o wpływy, kurierzy o przyszłość

Rozeszli się, a może się nie rozeszli. Morawiecki z ekipą został wyrzucony czy sami odeszli. Mówią, że lewacy dramatyzują, ale wszystkie inby w lewicowych grupkach są niczym w porównaniu z tymi łzawymi spektaklami na prawicy. W dodatku temat został podchwycony i...