Bigos tygodniowy

Kompetentni i ciekawi komentatorzy polityki, profesorowie Rafał Matyja i Jacek Raciborski mówią tak. Matyja: „Zjednoczona Prawica weszła w fazę rozkładu, a dynamika w Sejmie jest dla PiS niekorzystna”. Dodał jednak, że „dalsza współpraca parlamentarnej opozycji winna być jednak absolutnym priorytetem”. Raciborski ma podobne zdanie, ale dodaje, że „najgorzej by było, gdyby któraś z partii opozycyjnych nie przekroczyła progu wyborczego”. Mam nadzieję, że politycy Lewicy wezmą to pod uwagę.


Na spotkanie klubu Zjednoczonej Prawicy w Ożarowie Mazowieckim przybył także Ziobro z przybocznymi, ale nie przybył Wielki Gowin, mimo że podstawowym tematem spotkania miał być „Polski Ład”, a zatem kwestie w dużym stopniu ekonomiczne. Wielki Gowin jest wicepremierem od Gospodarki. Poza tym Gowin dystansuje się od projektu ustawy skierowanej przeciw TVN 24.


Furiackie i publiczne rzucenie się na syna Mariana Banasia na lotnisku, gdy wracał z wakacji i gdy można to było uczynić na osobności, bez takiej ostentacji świadczy o tym, że Kaczor z Kamińskim i Wąsikiem już nie wytrzymują nerwowo i robią histeryczne ruchy, napinając muskułki.


Profesor Marcin Wiącek, nowy Rzecznik Praw Obywatelskich, choć nie czas teraz na jego ocenę, już na wstępie dał pisiorom kilka prztyczków. Po pierwsze, potwierdził nielegalność pisiorskich dublerów w TeKa Przyłębskiej. Po drugie, doradził tzw. Sędziom tzw. Izby Dyscyplinarnej by wykonali wyrok TSUE i powstrzymali się od orzekania. Po trzecie, skrytykował „Lex TVN” i zalecił przestrzeganie zawartych umów. Po czwarte, zapytany, czy odpowie pozytywnie na sugestię wicemarszałka Tepleckiego, ex-hippisa o bardzo zmęczonej twarzy, by wziął na zastępcę jakiegoś pisiora odrzekł, że zaproponował kontynuację współpracy wszystkim dotychczasowym zastępcom Adama Bodnara. Poza tym zadeklarował, że jego pierwszym działaniem ma być spotkanie z kierownictwem policji w sprawie brutalnego traktowania demonstrujących obywateli. Oczywiście prof. Wiącek, który sprawia wrażenia bardzo kulturalnego i delikatnego człowieka, o żadnej brutalności nie mówił, ale o to w sumie chodzi. Drobne wychylenia w stronę PiS nie zmieniają ogólnie niezłego wrażenia, jakie zrobił nowy RPO. Bigos zachodzi w głowę, dlaczego PiS zgodził się na tak koszmarnego z ich punktu widzenia rzecznika. To niby miała być transakcja – czyli pisowski politruk Nawrocki na szefa IPN w zamian za akceptację umiarkowanego Wiącka, ale PiS może na tym wyjść jak Zabłocki na mydle. Tracą węch, czy za tą decyzją stały jakieś nieznane motywacje….? Bigos byłby jeszcze bardziej usatysfakcjonowany, gdyby po planowanej interwencji u policji w sprawie ich bezprawnego i brutalnego prześladowania ulicznych manifestantów, nowy RPO ujął się też za obywatelkami polskimi torturowanymi przez władzę za pomocą „wyroku” TeKa Przyłębskiej, nakazującego rodzenie trupów i półtrupów.


A propos. 12 skarg z Polski wpłynęło, jak dotąd, do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Nowością jest to, że nie chodzi tylko o kwestie związane z realnym przymusem donoszenia trupiej lub półtrupiej ciąży, lecz także o skargi „potencjalnych ofiar”, z tytułu artykułu 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka o „zakazie tortur”, wywołane „niemożliwym do zniesienia” stressem spowodowanym strachem przed zajściem ciążę w warunkach barbarzyńskiego prawa polskiego. Ten strach może spowodować utratę możliwości macierzyństwa przez kobiety, które w normalnych warunkach decydowałyby się na posiadanie dzieci.


Ciąg dalszy rozkładu PiS. Pinokio Morawiecki choć raz powiedział prawdę i to publicznie. Oświadczył mianowicie, że reforma sądownictwa jest o dupę potłuc, a sądy działają jeszcze gorzej. Ostrej riposty Ziobra na razie nie było.


No i wreszcie, prezes SN Manowska, która trochę pląta się w zeznaniach, powiedziała jednak, że „Izba Dyscyplinarna” może jednak powinna się zawiesić. A powiesić to nie łaska?


30 milionów dał faszolom Bąkiewicza minister – pożal się boże – kultury – Gliński. To jest kulturalny człowiek.


Trwa polonizacja polityki w USA. Republikańscy gubernatorzy na wyprzódki zakazują aborcji (ostatnio n.p. w Teksasie i Missisipi) w swoich stanach. Mogliby to robić już dawno, ale robią to dopiero teraz, na złość demokratycznemu lewactwu Joe Bidena. Czyżby to Trump przywlókł z Polski do USA wirusa nadwiślańskiej polityki?


„Trzeba niestety przyjąć inną taktykę w zderzeniu z silniejszym przeciwnikiem (TSUE i Komisją Europejską). Musimy odejść od strategii prężenia muskułów i przyjąć strategię „lisa”. Skoro więc silniejszy partner łamie ustalenia traktatowe i nie podoba mu się Izba Dyscyplinarna, należy uchylić się i tak zmienić system dyscyplinarny, by np. stworzyć „Izbę Karną i Dyscyplinarną”, do której wydziału przeszliby sędziowie z obecnej Izby Dyscyplinarnej i ci sędziowie z Izby Karnej, którzy wyraziliby chęć orzekania w „wydziale dyscyplinarnym”. Wszystkie decyzje i orzeczenia TSUE trafiałyby w próżnię” – radzi wiadomo komu sędzia Nawacki, prezes olsztyńskiego sądu rejonowego . Ten sam, który zawiesił sędziego Pawła Juszczyszyna i dokonał sławnego podarcia pisma sędziów w jego obronie.


„Utraciłem nadzieję. Nie ma szansy na oczyszczenie Kościoła. Kryzys będzie się pogłębiał. Jeszcze bardziej opustoszeją seminaria duchowne i klasztory. Będzie u nas Irlandia, ale nie od razu. Stopniowo, powoli” – powiedział ks. prof. Andrzej Kobyliński. Bigos wołałby szybsze tempo, ale tak też jest nie najgorzej. „Lasciate ogni speranza, voi q’entrate” („Wy co tu wchodzicie, porzućcie wszelką nadzieję”) – ta słynna fraza z „Boskiej Komedii” Dantego Aligheri pasuje dziś do kościoła kat. Polsce jak ulał.