Bigos tygodniowy

Kolegom i Koleżankom z bratniej Koalicji Obywatelskiej uprzejmie donoszę, że w majowym, numerze tygodnika „Gazeta Polska”, w artykule „Zdrada”, napisał m.in.: „Tusk zdradzał nas wielokrotnie, kiedy zgadzał się na niszczenie polskiej gospodarki na rzecz niemieckiej, kiedy rozbrajał armię, kiedy rozluźniał sojusz z USA, odsłaniając polskie granice. Zdradzał nas w sprawie Smoleńska i naszych interesów w Europie. To prawdziwy nowoczesny zdrajca”. W moim odczuciu, ale niech to ocenią prawnicy, to się kwalifikuje do sądu jako zniesławienie. Skoro Dorota Wellman zażądała od pewnego propisowskiego wyjca z gitarą jakieś pół miliona złotych za kretyński seksistowski żart, to co powiedzieć o otwartych, gołosłownych obelgach i oskarżeniach ze strony Sakiewicza. Można by go za to puścić z kijem i torbą.

„Czym jest dla człowieka wolność?” – to maturalny temat wypracowania z języka polskiego na tegorocznej naturze, nawiązujący do mickiewiczowskich „Dziadów”. Biorąc pod uwagę, że matura to egzamin państwowy, można to uznać za temat ryzykowny. Stworzył bowiem możliwość dojścia przez część uczniów do wniosku, że polska wolność pod rządami PiS zeszła na dziady, a wokół niej krążą nowe Nowosilcowy z Nowogrodzkiej. Tym bardziej, że w tym samym niemal czasie, gdy uczniowie biedzili się nad wypracowaniem i gryźli długopis, szef MSWiA Brudziński nie tylko jak się zdaje kazał kohorcie policyjnej zatrzymać i wiele godzin przetrzymywać autorkę wizerunku Matki Boskiej Tęczowej, Elżbietę Podleśną, która w bardzo łagodny sposób skorzystała z – nomen omen – wolności słowa, ale powiedział później o „bajaniu o wolności i tolerancji”. Prostoduszny i nie nazbyt lotny „Jojo” puścił farbę i szczerze wyznał, czym dla tej władzy jest wolność i tolerancja: „bajaniem”.

Trzeba było rządów PiS, by mieć pierwszą w historii maturę „pod bombami”, na szczęście tylko pozorowanymi. Jak na razie policja, która błyskawicznie namierzyła Elżbietę Podleśną, autorkę Matki Boskiej Tęczowej, nie może namierzyć sprawców fałszywych alarmów bombowych. A gdyby tak Matka Boska Tęczowa objawiła się na tym nieuchwytnym serwerze, z którego poszły fałszywe alarmy, to też by ją figę, a nie namierzyli.

Zbigniew Mikołejko odnosząc się do afery z Matką Boską Tęczową stwierdził, że „krystalizuje się i krzepnie, niemal na stary rosyjski wzór, polskiego „carskosławia”, czyli ścisłego i wielostronnego mariaż ołtarza z władzą”.

Holecka jak Hańba. Danuta Holecka już nie tylko jako prezenterka, lecz jako dyrektorka głównej propagandowej szczujni czyli „Wiadomości”, zapisze się najciemniejszymi zgłoskami w historii Telewizji Polskiej. Jako gorliwa rzeczniczka reżymu PiS oraz jako gloryfikatorka pasożytniczej i głoszącej religijną brednię organizacji, jaką jest Kościół kat. Gratulacje dla Pani Redaktor od jej niegdysiejszego rozmówcy przed kamerami TVP.

Mniej na rękę jest natomiast afera „tęczowa” PiS-owi. Co prawda na potęgę wykorzystuje ją w bieżącej propagandzie, ale per capitam może ona przynieść straty. PiS bowiem wyraźnie sposobił się do przywdziania jagnięcej skóry i wyłagodzenia kampanii wyborczej, licząc na przyciągnięcie części umiarkowanego, centrowego elektoratu, bardzo potrzebnego zwłaszcza w wyborach europejskich. I ten plan legł w gruzach, m.in. podczas „suportu” Jażdżewskiego i o szóstej rano w mieszkaniu Elżbiety Podleśnej Jak mawia pewien mój znajomy: i chuj w bombki strzelił. Teraz nie ma już odwrotu i trzeba iść na konfrontację, tym bardziej, że Konfederacja dyszy za plecami.

Natomiast jeden z przybocznych Adriana, Krzysztof Szczerski ma taką koncepcję, by powstał „paszport katolicki, który miałby zawierać polskie modlitwy, by wyjeżdżający za granicę nie ulegali lewicującym modom intelektualnym”. Serio. Nie żartuję. Ciekawy jestem dalszego losu tego pomysłu.

Nastrój politycznego wzmożenia wzbogacił poseł PiS Żalek, który podczas programu Agnieszki Gozdyry „Polityka na ostro” w Polsat News puszczał głową gazy.

Wybrałem się na konferencję o polityce nienawiści zorganizowaną przez Fundację Otwarty Dialog i jej szefa Bartosza Kramka, dla PiS – „czarnego luda” i jednego z głównych wrogów publicznych, męża nie mniej znienawidzonej, demonicznej Ludmiły Kozłowskiej, którą władza PiS wyrzuciła z Polski. Ponieważ uwielbiam hejtować, a jeszcze bardzie być obiektem hejtu (czuję się dalece niezaspokojony pod tym względem), liczyłem, że po korek nasycę się na tejże konferencji antyrządowym hejtem. Nic bardziej błędnego. Atmosfera i treść konferencji była tak łagodna, humanistyczna i pełna miłości, że aż momentami mnie mdliło. I jak FOD może dokopać PiS-owi z tą swoją działalnością spod znaku białego gołąbka pokoju? Jak może nawiązać walkę z drapieżcami takimi jak Ziobro czy „Jojo” Brudziński? Następnym razem, gdy najdzie mnie apetyt na seans nienawiści, przylepię sobie brodę i wąsy, a następnie chytrze wśliznę się na jakieś zebranie pisiorów, n.p. na jakieś spotkanie Klubu
„Gazety Polskiej”.

Po emisji filmu Sekielskich o pedofilnym klerze polskim można o nim mówić tylko najgorszymi słowami. „Nienawidzę Was, kościelne potwory spod znaku omerty. Zgnijecie w pierdlu, a Wasze pomniki spadną Niech się Wam wszystkim do końca życia śni Wasze katolickie piekło. Lękajcie się. Lękajcie się, jak cholera” – napisała Marta Lempart. „Kościół to pozór ukryty za obłudą” – to z kolei Jan Hartman, a ktoś inny określił Watykan jako „zboczony burdel i siedlisko mafii”. Eurodeputowany SLD Andrzej Szejna wezwał do zatrzymania i postawienia zarzutów jednemu z księży-pedofilów, o których mowa w dokumencie Sekielskich, a Robert Biedroń i Adrian Zandberg do wejścia policji do siedzib kurii biskupich o wczesnej porze. Na razie jednak policja nie powtórzyła wyczynu z wejściem do mieszkania Elżbiety Podleśnej. Znalazła za to czas na rozpędzenie pokazu filmu na ścianie warszawskiej katedry polowej WP. Może wzięli na serio słowa Głodzia, że nie warto „oglądać byle czego”. Niestety właśnie w tym momencie dzisiejszy garnek bigosu się przepełnił i resztę muszę zachować na przyszły tydzień.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *