Bigos tygodniowy

KLUB, Z.T.
Bigos paryski

Lubcz

W 1989 roku pojawiło się hasło: „Strzeż się ciąży, Senat krąży”. Nawiązywało do przygotowanego wtedy w solidaruchowskim Senacie projektu zakazu przerywania ciąży. Dziś można by zmienić je na: „Strzeż się ciąży, rejestr krąży”. Zapowiedź rejestrowania ciąż przypomina kolczykowanie cielnych krów i jest kolejnym aktem agresji PiS przeciw prawom kobiet. Bigos zastanawia się dlaczego PiS, choć mogło zauważyć, że rozmaite radykalne pomysły antyaborcyjne podgryzają mu poparcie mierzone w sondażach, nadal brnie w tę ryzykowną dla siebie tematykę? Jakby nie wyciągali wniosków z ostrzegawczych doświadczeń, z tego że się sparzyli. To, po pierwsze, efekt wewnętrznych nacisków katolickich radykałów. Po drugie, w tak dużej strukturze jak PiS działa siła bezwładności, która utrudnia szybkie reagowanie na ekscesy. Po trzecie, historia uczy, że radykałowie rozmaitej maści nie potrafią się samoweryfikować, samoograniczać. Idą do ognia jak ćmy do zapalonej świecy, choćby nawet na końcu miała ich czekać klęska. Rodzaj „historycznej nieuchronności”, jak to określił jeden z bohaterów sztuki „Kto się boi Virginii Woolf ?”

********
Z kolei ziobryści wypalili z ograniczeniem możliwości uzyskania rozwodu, co ma polegać na uczynieniu procedury sądowej dłuższą, bardziej dolegliwą i bardziej kosztowną. Fanatykom religijnym z Opus Dei i Ordo Iuris, którzy dominują w otoczeniu Ziobra zależy na tym, żeby torturować toksyczne, niedobrane małżeństwa, zamiast ułatwić im ozdrowieńcze rozstanie.

********
Kolejna odsłona syndromu zwanego kiedyś misiewiczyzmem-pisiewiczyzmem. Teraz przybrał on postać „mejzyzmu”. Polega on na doczepianiu się do PiS najgorszej, szemranej szumowiny spod ciemnej gwiazdy, która robi lewe interesy. Dopiero teraz bardziej zrozumiała jest przyczyna oporu Mejzy przed uczciwym złożeniem oświadczenia majątkowego.

********
Ale pech! W trosce o dobro wspólne, o bezpieczeństwo zdrowotne Bigos gotów był nieodpłatnie ofiarować nawet rządowi PiS pomysł na znaczące zwiększenie liczby zaszczepionych przeciw Covid-19. Pomysł polegał na wprowadzeniu finansowej, jednorazowej gratyfikacji za poddanie się szczepieniu – 500 złotych. Wzburzyłoby to tych, którzy zaszczepili się gratis powodowani poczuciem odpowiedzialności, ale w stanie wyższej konieczności, w sytuacji masowego zagrożenia uzasadnione byłoby przejście nad tym oburzeniem do porządku dziennego. Bigos jest przekonany, że po uchwaleniu takiej ustawy, z miejsca do szczepienia zgłosiłoby się co najmniej 25 procent antyszczepionkowców. Siła pieniądza, nawet niewygórowanego kwotowo, ma w Polsce moc bomby atomowej. A dlaczego pech? Bo Bigos został o kilka dni wyprzedzony przez Kosiniaka-Kamysza, który z takim właśnie pomysłem wystąpił, oferując wszakże o stówkę więcej.

********

„Pisiory to najgorsza zaraza jaka mogła spotkać Polskę” – napisał pewien internauta.

********

„To niesamowita historyczna okazja dla sądu, aby zrecenzować Roe (chodzi o prawo do aborcji w USA od 1973 roku) i ostatecznie wyrzucić ją na stos popiołów historii” – podnieca się Steve Aden, główny prawnik organizacji Americans United for Life przed spodziewaną decyzją Sądu Najwyższego w tej sprawie. Wariatów nigdzie nie brakuje, tylko różnią się gatunkami. A tymczasem czescy parlamentarzyści napisali do polskich parlamentarzystów, aby zliberalizowali prawo aborcyjne, bo im Polki przyjeżdżające do Czech na aborcję kraj zadeptują.

********
„Wiele lat temu jeden z polskich socjologów określił polską religijność, że jest to „kolos na glinianych nogach, który jest mocno popękany”. Dziś widzimy chyba jego rozbicie – ocenia dr hab. Ewa Stachowska, socjolożka z UW. Tak skomentowała sondaż CBOS, który pokazał, że spada religijność Polaków. Z badań wynika, że w okresie 1992–2021 w Polsce obserwowany jest powolny spadek poziomu wiary religijnej – z 94 proc. do 87,4 proc. I szybszy spadek praktyk religijnych – z 69,5 proc. do 42,9 proc. Najgwałtowniej wzrasta liczba niepraktykujących wśród osób w wieku 18–24 lata – z 69 proc. do 23 proc., a do 12,5 procenta wzrósł w tej grupie wiekowej odsetek deklarujących ateizm. To ważne dane, bo do tej pory mówiło się głównie o praktykach religijnych, które słabną, ale wydawało się, że poziom deklarowanej wiary w Boga pozostaje na poziomie ok. 97 procent. Teraz widać, że słabnie nie tylko praktykowanie, lecz także skala deklaracji wiary. W dużych miastach ateizm deklaruje ok 25 procent ankietowanych. Nawet wśród najstarszych, powyżej 65 roku życia, odsetek niepraktykujących spadł z 73 proc. w 1992 roku do 56 proc. w 2021 roku.

********
Józef Orzeł znów popsuł spektakl porucznikom Karnowskim w ich sobotnim programie „Salon dziennikarski” w TVPiS. Gdy porucznik Michał w swoim subotniku zachwalał pod niebiosa dobrodziejstwa „polskiego ładu”, Orzeł z ponurą i profetyczną miną powiedział, że PiS może znaleźć się w opałach, gdy ludzie zajrzą w lutym do portfeli. Porucznik Michał próbował mu przerwać zmianą tematu, ale nie zdążył.

********
Pisiory odrzucają pomoc unijną dla obrony granicy. To maksymalnie wkurwiające, bo robią to dla celów propagandowych, żeby pokazać, że „radzą sobie” zuchy bez pomocy wrażej Unii Europejskiej i żeby się u niej politycznie nie „zadłużać”. Tylko że to oznacza, iż zamiast czerpać na ten cel należne (bo w końcu chodzi o granicę UE) pieniądze, czerpią je z budżetu, czyli naszych pieniędzy. Czyli jesteśmy konkretnie stratni.

********

Gdzie jest Don Kaczor ? Znów zaszył się w jakiejś jaskini? Jest taka stara komedia filmowa „Gdzie jest generał?”

KLUB

List Matki z Polski

Martwię się za wszystkich, a szczególnie za Przemka. Jest obecnie na Covidzie, ponieważ jego szpital jest tylko dla tych chorych. Codziennie pisze po kilka kart zgonów i musi wybierać między pacjentami komu dać respirator. Oczywiście prawie wszyscy nie zaszczepieni. A respirator przeżywa co 10-ty. Zwariować można.

Z.T.

Poprzedni

Absolutna ściema rządu

Następny

Sadurski na dzień dobry