Dręczenie starszej pani

7 lip 2025

Starsza pani mówi cicho. Jakby się wciąż czegoś bała. Zasłania oczy ręką. Choruje na oczy. Miała dwie operacje na jaskrę. Przyszła do nas, bo się boi, że ją wyrzucą z mieszkania.

Mieszkanko na Rakowieckiej w Warszawie jest małą kawalerką. Wcześniej mieszkał tam ojciec pani Grażyny. Teraz ona. Samotna. Przerażona. Urzędnicy z warszawskiego Mokotowa przychodzą pod jej drzwi, walą w nie i wykrzykują okropne rzeczy.

Miała dług czynszowy, ale podpisała dokument o restrukturyzacji. Co miesiąc spłaca 326 zł, choć jej emerytura to tylko 1600 zł. Nawet już postanowili jej przywrócić tytuł prawny do mieszkania, podpisać z nią nową umowę. Ale w ostatniej chwili zmienili zdanie. Warunkiem miała być kontrola techniczna. Kontroli było już kilkanaście. Podczas każdej padają pod jej adresem niemiłe uwagi. Urzędnicy twierdzą, że nie jest ona u siebie, tylko u nich. Zachowują się jak właściciele – i to z tych gorszych właścicieli – a oni przecież tylko administrują mieszkaniami, które są nie ich, nie urzędników, tylko nasze – warszawiaków.

Wyrok eksmisji jest z 2016 roku. Ale kobieta się broniła. Chodziła po urzędach i prosiła, żeby wykazali się człowieczeństwem. Tajemnicze kontrole techniczne to rodzaj nękania. Nie ma pojęcia, o co w nich chodzi, poza tym, że zawsze są uciążliwe i wiążą się z jej poniżaniem.

Pani z administracji powiedziała jej, żeby się nie martwiła. Eksmisja będzie może jutro, może za miesiąc, a może za rok. Ma nie znać dnia ani godziny. Ma się bać.

Dotychczas jednak do najgorszego nie doszło. Jej kruchość, kulturalny sposób bycia, robiły wrażenie. Podobnie jak fakt, że jest – z powodu choroby oczu – niepełnosprawna w stopniu znacznym. A po najściach z fikcyjnymi inspekcjami technicznymi jej stan zdrowia znacznie się pogorszył. Stała się, jak sama mówi, prawie ślepa.

Sięgam po telefon, żeby zadzwonić gdzie trzeba, wyjaśnić, kiedy wreszcie skończy się to nękanie, nachodzenie, straszenie, upokarzanie. Ale ona mówi, żeby nie dzwonić, bo to może jeszcze zaszkodzić, bo może się na nią wściekną i w końcu ją wyrzucą. A ona grzecznie płaci raty i stara się nie budzić „niedźwiedzia, który mocno śpi”.

Jest wielki kontrast między zachowaniem biednej emerytki, która wciąż przeprasza, że swoimi problemami zawraca mi głowę, a brutalnością przedstawicieli miasta. Wygląda na to, że kopanie leżącej, znęcanie się nad słabą staruszką sprawia urzędnikom jakąś sadystyczną przyjemność.

Mała, skulona – jak gdyby w oczekiwaniu ciosu – budzi współczucie, ale i sympatię, bo mimo ciężkiego położenia nie zapomina o manierach, kulturze słowa, pozostaje damą. Pracowała w archiwum, bibliotece. Póki oczy na to pozwalały. Potem było już tylko gorzej. Stąd ta cząstkowa emerytura. Zadłużenie powstało, gdy nie mogła już pracować, a płacić trzeba było.

Obiecaliśmy, że nie damy jej skrzywdzić. Bo skoro już do nas dotarła, pozostaje pod opieką Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Nie jest już sama.

Najnowsze

Bomby i pokój

Bomby i pokój

Im bardziej Amerykanie przegrywali politycznie, tym więcej zrzucali bomb. Kolejne wietnamskie piekło zaczęło się od...

Sprawdź również

Gra w referenda

Gra w referenda

Referendum to ważny element demokracji: obywatele przesądzają w nim o kwestiach istotnych dla państwa. W pewnych krajach stosuje się je rzadko, w innych bardzo rzadko, no i jest jeszcze Szwajcaria, która trenuje je nieustannie, szczególnie na poziomie kantonów. Nie ma...

Bomby i pokój

USA czy Chiny – oto jest pytanie

Pierwszego maja zniknęły cła na eksport do Chin z dwudziestu państw Afryki. Postrzeganych jako te najbogatsze. Trzydzieści trzy uważane za słabiej rozwinięte otrzymały ten przywilej już w zeszłym roku. W czasie wojny celnej, którą prezydent Donald Trump wypowiedział...

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Spotkanie Xi Jinpinga i Trumpa w Pekinie. Kurs na stabilność

Na to spotkanie patrzyły nie tylko Pekin i Waszyngton. Patrzył świat zmęczony wojnami, cłami, niepewnością na rynkach energii i rosnącymi kosztami życia. Donald Trump wrócił do Pekinu po ośmiu i pół roku od poprzedniej wizyty w Chinach. Kiedy przy jednym stole siadają...

Prawicowy kosmopolityzm

Prawicowy kosmopolityzm

Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości, jakoś nie spieszy się do powrotu na łono umiłowanej ojczyzny. Najpierw udał się na długą wycieczkę do Węgier, a teraz kiedy klimat polityczny uległ zmianie, odnalazł się na lotnisku Newark w New Jersey w USA. Warto...

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Trump leci z Big Techem do Pekinu. Chodzi o chipy, rynek i AI

Donald Trump leci do Pekinu z delegacją, w której polityka spotyka się z interesami największych amerykańskich korporacji. Obok urzędników administracji USA do Chin jadą ludzie, dla których wynik rozmów z Xi Jinpingiem może oznaczać miliardy dolarów w kontraktach,...

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Jak się czujesz, gdy nie możesz znaleźć pracy?

Część pierwsza – miłe złego początki Tekst archiwalny, napisany ponad osiem lat temu. Choć od tamtego czasu zmienił się mój sposób patrzenia na rzeczywistość społeczną i rynek pracy, zasadnicza wymowa tego tekstu pozostaje dla mnie aktualna — tym bardziej dziś, gdy...

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie. Wyspa bez paliwa, turystów i złudzeń

Kryzys na Kubie wszedł w codzienne życie mieszkańców głębiej niż kolejne rządowe komunikaty i zagraniczne sankcje. Brak paliwa oznacza dziś problemy z dojazdem do pracy, dostawami żywności, odbiorem śmieci, funkcjonowaniem szpitali i obsługą turystów. Do tego dochodzą...

Witajcie wśród krezusów

Witajcie wśród krezusów

Wielu Polaków dowiaduje się z końcem kwietnia, że stali się bogaci (albo prawie). A przynajmniej stali się na tyle bogaci, że przekroczyli magiczną linię progu podatkowego. Linia ta została nakreślona twardą ręką premiera Morawieckiego w roku 2022. Skumulowana...