Emerytowanym zbawcą narodu zostać

13 maj 2020

Prezes Kaczyński w bezgranicznym samozachwycie zwierzył się onegdaj Teresie Torańskiej z takiego oto marzenia. Chciałby zostać zbawcą narodu, emerytowanym. Zapomniał tylko, że zbawcą nie zostaje się przez nienawiść, pogardę, sprawne posługiwanie się butem i knutem. Zbawcą bywa się obwołanym, gdy wyprowadza się lud z ciemności, nienawiści i wojny w świat pokoju. Gdy daje się ludowi nadzieję.

Zaczęłam się zastanawiać, czy jest w Polsce ktoś, kto przywrócić może nam nadzieję na powrót do normalności. Na świat na nogach stojący, a nie zwijający się w konwulsjach. Widzę kilka takich osób, ale tylko jedna z nich może zrobić to realnie. Przykro mi to stwierdzić, ale tylko Donald Tusk, gdyby zdecydował się na start w wyborach prezydenckich, ma szansę nie tylko pokonać bezradną marionetkę prezesa, ale także utrzymać nas jako państwo w Zjednoczonej Europie.

Naciągana prawnie decyzja PKW spowodowała, że stało się coś, co jeszcze przedwczoraj było niemożliwe: pojawiła się szansa na mniej więcej konstytucyjne wybory, mniej więcej uczciwą kampanię wyborczą. Jednak bez silnego kandydata mającego zaufanie większości Polek i Polaków ta ostania szansa na przywrócenie normalności odsunie się w dalszą raczej niż bliższą przyszłość. Wiem, że każdy z opozycyjnych kandydatów, a także kandydatka ma swój wierny elektorat i nawet w to wierzę, że razem mają nad obecnym prezydentem przewagę. Kłopot w tym „razem”. Oddzielnie niestety nikt z nich Dudzie nie zagraża, zaś w kampanii już się przekonaliśmy, że raczej ranią siebie nawzajem, niż obniżają poparcie Dudy. A jeśli do drugiej tury wszedłby ten, który już się w niej widzi – Władysław Kosiniak – Kamysz… dla wielu wyborczyń i wyborców zbyt podobny jest do Andrzeja Dudy, by mogły i mogli zmusić się do oddania na niego głosu. Wiem po sobie.

Chciałabym oczywiście widzieć narodu zbawcę w polityku albo polityczce lewicy. Kłopot w tym, że takiej kandydatki ani kandydata nie widać. Poza tym trzeba pamiętać, że populistyczna dobra zmiana ufundowała nam karykaturę „lewicowego” projektu… Ale jest gorzej: tu nawet nie chodzi o brak wybitnych lewicowych kandydatek i kandydatów, ale o to, że Polki i Polacy, marząc o realizacji lewicowego projektu równości i sprawiedliwości dla wszystkich, bardziej skłonni są głosować na tych, co tę przyszłość obiecają każdemu i każdej z osobna, indywidualnie, a nie nam wszystkim – zbiorowo. Nawet w międzywojniu, gdy lewica miała i program, i społeczne zakorzenienie w wielkoprzemysłowej klasie robotniczej, jej poparcie sięgało może 20 %. To wystarcza, by współrządzić. Ale nie wystarcza na to by pokonać pisowskiego potwora.

Trzeba nam kogoś, kto pociągnie za sobą ludzi, dla których jest jasne, że trwanie obecnej władzy to koniec polskiego marzenia o nowoczesnej, praworządnej, spokojnej Polsce w Unii Europejskiej, a nie kogoś kto chce przekonywać wyznawców i hunwejbinów Kaczyńskiego. Ich nie przekonamy. Ich musimy pokonać i wybrać prezydenta, który zatrzyma wyprowadzanie nas z europejskiej rodziny.

Właśnie dlatego na Donalda Tuska zagłosuję z entuzjazmem. Owszem, byłam zagorzałą krytyczką polityki jego rządu – ale też był to rząd współtworzony z PSL-em, a działacze tej partii nie takim jak Tusk „postępowcom” potrafili narzucić swój zaściankowy, klerykalny i dawno przebrzmiały konserwatyzm. W tych wyborach jednak nie chodzi o wyłonienie stabilnego rządu. Przypominam, że prezydent to nie jest w polskim ustroju politycznym ktoś, kto rządzi i kreuje politykę państwa. Za to, jeśli chce, może zatrzymać polityczną drogę donikąd.

Prezydent w Polsce współkształtuje politykę zagraniczną i czuwa nad politycznym oszołomstwem (by nie rozprzestrzeniało się nadmiernie). I dziś nade wszystko musimy mieć prezydenta, który zatrzyma nas w Unii Europejskiej. Z tej perspektywy widać, że błędy, które popełnił Tusk jako premier, są niczym wobec zagrożeń, które stały się teraz naszym udziałem. Wiemy, że Tusk potrafi łączyć, a nie dzielić i przeprowadzać przez sztormy i zawirowania – to udowodnił jako szef Rady Europejskiej. Od siebie dodam z kolei, że skoro Robert Biedroń nie ma raczej szans na wygranie tych wyborów, spośród wszystkich innych kandydatek i kandydatów tylko Donald Tusk rokuje, że jako prezydent podpisze ustawy wprowadzające w Polsce (wreszcie!) równość małżeńską. Tylko jeszcze my musimy wybrać parlament, który je uchwali.

Gdyby Donald Tusk zechciał wystartować jako kandydat obywatelski, z poparciem (lub bez poparcia) KO, miałby głos każdej i każdego, komu prawo, dobro ojczyzny i pomyślność obywatelek i obywateli nie jest obojętna. Pokonałby Dudę, a tym samym, de facto, odebrałby władzę Kaczyńskiemu i jego politycznej bandzie. Być może nawet zostałby obwołany „zbawcą narodu”, a to dopiero zabolałoby prezesa!
Tusku, sorry, po prostu – musisz chcieć!

PS. Zachęcam do lektury „Szczerze”. Ta książka jest znakomitym „oknem” na zaplecze i meandry politycznej kuchni. A czemu tak prawie bezgłośnie przebiegła przez salony i przedpokoje? Chyba nie jeden prezes boi się konkurencji Donalda Tuska. Na każdym polu.

Najnowsze

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki zyskały nowy dom w siedzibie Sinfonii Varsovia na Grochowskiej, po rewitalizacji Instytutu Weterynarii. Festiwal trwał sześć dni i przyciągnął tłumy, w tym koncerty kameralne, orkiestrowe oraz występy dla dzieci. Na programie znalazły się dzieła klasyków takich jak Mozart, Chopin i Bach, a także młodzi wykonawcy z polskich szkół muzycznych pokazali swoje umiejętności. Wystąpiły znane zespoły oraz artyści solowi, pokazując potencjał muzyczny w Polsce. Wkrótce festiwal wejdzie w nową erę, mając nadzieję na dalszy rozwój.

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Pokolenie wychowane przez algorytmy. Jak media społecznościowe zmieniają psychikę i życie młodych ludzi?

Media społecznościowe zdominowały życie dzieci, przyćmiewając wpływ rodziców i szkół. Algorytmy TikToka, Instagrama i YouTube’a stały się nowymi wychowawcami, prowadząc do długich godzin spędzanych online, gdzie przemoc, idealizowane ciała oraz presja społeczna są na porządku dziennym. Zjawisko to nie pozostaje bez wpływu na zdrowie psychiczne młodzieży, z rosnącym odsetkiem problematycznego korzystania z sieci. Polski rząd próbuje ograniczyć dostęp do tych platform, ale sama granica wiekowa to za mało. Społeczeństwo musi zająć się odpowiedzialnością korporacji, które zyskują kosztem dobrostanu młodych ludzi.

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska gospodarka zachwyca na G20. Ale czy Polacy odczuwają ten sukces?

Polska to gospodarczy fenomen, bijący na głowę Niemców, Francuzów i Włochów w tempie wzrostu PKB. Jednak za imponującymi statystykami kryje się smutna prawda: większość obywateli wciąż żyje poniżej unijnej średniej zamożności, a deficyt finansów publicznych hukowo rośnie. Sukces gospodarczy to coś więcej niż tylko liczby.

Sprawdź również

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Polska ma problem ze sprawiedliwością podatkową Pracownik zarabiający kilka tysięcy złotych miesięcznie nie ma wyboru — państwo regularnie pobiera z jego pensji podatki i składki. Tymczasem milionerzy, właściciele firm i osoby zarabiające na kapitale mogą korzystać z...

Wielkie granie w innej siedzibie

Wielkie granie w innej siedzibie

Szalone Dni Muzyki znalazły swój dom. Nowe otwarcie spodobało się publiczności. Można się było nieco obawiać, jak tegoroczne Szalone Dni Muzyki odnajdą się i zaklimatyzują w zupełnie nowym miejscu. A przede wszystkim: jak tę zmianę powita publiczność, przyzwyczajona...