Górnicy na śmietnik

Małgorzata Kulbaczewska-Figat
Górnicy na śmietnik

Posłowie Lewicy upomnieli się o pracowników zagłębia konińsko-turkowskiego. Zapowiadane zwolnienia grupowe w Kopalni Węgla Brunatnego Adamów SA oraz Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin SA doprowadzą do tragedii.

Uchwały o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych i rozpoczęciu procedury konsultacji w sprawie zwolnień grupowych podjęły zarządy PAK Kopalni Węgla Brunatnego Adamów SA oraz PAK Górnictwo Sp. z o.o. – spółki zależnej od Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin S.A (ZE PAK) Oba podmioty planują zwolnienie do 237 pracowników. Zwolnienia mają zostać przeprowadzone od 1 lipca 2020 r. do jesieni tego roku.

Chleb ze śmietnika

– Pracodawca — właściciel nie ma nic więcej do zaoferowania zwalnianym pracownikom i poza kodeksowymi zapisami nie przewiduje żadnych innych środków zaradczych dotyczących np. rekompensat czy programów pomocowych. Po prostu z dnia na dzień zamierza się  pozbawić pracowników kopalń środków do życia — alarmują parlamentarzyści Lewicy: Tadeusz Tomaszewski, Karolina Pawliczak, Wiesław Szczepański i Karolina Kretkowska. – To będzie miało przełożenie na obniżenie poziomu życia rodzin górniczych i w konsekwencji zapaść , społeczną, kulturową czy ekonomiczną całego regionu. Zostawiono ich niestety zdanych na samych sobie. Górników wraz z rodzinami wysyła się do poszukiwaniu chleba na śmietnikach! – podsumowują.

W obronie pracowników wystąpiły również związki zawodowe aktywne w ZE PAK. Piszą do Andrzeja Dudy, podkreślając, że sprawa dotyczy tak bezpieczeństwa państwa, jak i równego traktowania obywateli, co przecież zapisano w konstytucji.

Związki oczekują, że – jeśli zwolnień nie da się uniknąć – wdrożony zostanie program osłon socjalnych dla zwalnianych pracowników górnictwa zagłębia konińsko — turkowskiego. Jest już pewien wzór: program dla pracujących przy wydobyciu węgla kamiennego na Śląsku (Śląsk 2.0). Czy pracownicy z zagłębia, gdzie wydobywany jest węgiel brunatny, nie zasłużyli na tyle samo uwagi?

Co można zrobić?

Posłowie Lewicy w interpelacji skierowanej na ręce prezesa rady ministrów wskazują, jakie praktyczne rozwiązania dające pracownikom ochronę są w zasięgu ręki. Wymieniają urlopy górnicze, emerytury pomostowe, zasiłki socjalne, jednorazowe odprawy, udzielanie pożyczek na preferencyjnych
warunkach w celu podjęcia działalności gospodarczej, wprowadzenia preferencyjnych zasad zatrudnienia pracowników zagrożonych likwidacją
sektora paliwowo- energetycznego przez podmioty gospodarcze funkcjonujące na terenie ościennych powiatów przy zastosowaniu wprowadzenia ulg podatkowych, wprowadzenia preferencyjnych kredytów i pożyczek dla przedsiębiorców tworzących nowe miejsca pracy.

Lewica pyta również rząd, co z tej gamy środków realnie zostanie wykorzystane. – Jakie działania osłonowe podejmie Rząd RP wobec zapowiedzi zwolnień grupowych w ZE PAK? Jakie wsparcie ze strony Rządu przewiduje się dla samorządów Wielkopolski Wschodniej, które będą przeciwdziałały negatywnym skutkom społecznym zwolnień grupowych w
zagłębiu konińsko-turkowskim? – zapisano w interpelacji.

Większościowy pakiet akcji ZE PAK posiada Zygmunt Solorz. Skonsolidowane przychody spółki, notowanej od 2012 r. na Giełdzie Papierów Wartościowych, wyniosły w 2019 r. 2,88 mld zł.

Poprzedni

Lewica to wyrównywanie szans

Następny

Naprawić samorządność

Zostaw komentarz