8 grudnia 2022

loader

Lewica o stanie państwa

O podwyżki w budżetówce

lewica logo

– Rzeczywistość rządów PiS to naruszanie podstaw ustrojowych państwa, niespełnione obietnice, brak systemowych rozwiązań i rozdawanie stanowisk. Ostatnie 6 lat PiS to nieustanne konflikty i podsycanie nienawiści. Nasze społeczeństwo jest bardziej podzielone niż kiedykolwiek. PiS walczy z kobietami, personelem medycznym, nauczycielami i nauczycielkami, osobami LGBT+. Utraciliśmy dobre relacje z partnerami zagranicznymi – diagnozuje klub Lewicy w obszernym raporcie o obecnej sytuacji Polski, przygotowanym wspólnie z ekspertami.

Niespełnionych obietnic i zmian na gorsze jest wiele – dlatego raport liczy aż 11 tematycznych rozdziałów, zakończonych za każdym razem rekomendacjami: na czym miałaby polegać naprawa w danym obszarze.

Na pierwszy ogień idzie w raporcie edukacja, pogrążona wskutek działań PiS w chaosie, niedofinansowana, pozbawiona autorytetu, niegwarantująca młodzieży ani nowoczesnej wiedzy, ani wsparcia psychologicznego. Co robić? Dać na szkoły więcej pieniędzy, bo „niezbędne jest wzmocnienie publicznego systemu oświaty i odbudowa zaufania uczniów i rodziców do szkoły, a także powstrzymanie odpływu nauczycieli z zawodu”, co nie uda się bez znaczących podwyżek. Potem należy, zdaniem Lewicy, dokonać przeglądu treści nauczania, ale pod kątem potrzeb współczesnego człowieka, nie po to, żeby dalej wpychać tam złote myśli Jana Pawła II.

W rozdziale poświęconym gospodarce i finansom publicznym Lewica konstatuje upadek Planu Morawieckiego (kto jeszcze o nim pamięta?) i wzywa do głębokiej zmiany myślenia o ekonomii. – System podatkowy powinien być prosty i dopasowany do indywidualnej sytuacji podatnika. Podatki PIT i CIT muszą być progresywne, a VAT niski, bo dotyczy wszystkich konsumentów. – czytamy; na polskim, neoliberalnym gruncie to niemal rewolucja – oby Lewicy starczyło cierpliwości do tłumaczenia, dlaczego takiego właśnie rozwiązania, a nie „niskie podatki” są najrozsądniejsze.

Mnóstwo pracy czeka również tych, którzy będą naprawiać państwo po PiS w obszarze, nomen omen, pracy. Lewica celnie punktuje, jak niewiele zostało z zapowiadanej walki z umowami śmieciowymi i systematycznej poprawy warunków polskiego rynku pracy. Przypomina o związkowcach zwalnianych mimo ustawowych gwarancji i ignorowanej od lat budżetówce. – Rząd PiS nie zawarł żadnego porozumienia w sprawie systemowego wzrostu płac. Co więcej, poziom wynagrodzeń w sferze budżetowej znacząco odstaje od sytuacji w innych sferach gospodarki. Coraz więcej osób pracujących w urzędach zarabia wynagrodzenie minimalne. Przez lata podniesienie płacy minimalnej było jedyną szansą na podwyżkę wobec zamrożenia płac w całym sektorze. Pracownicy ochrony zdrowia zarabiają mało lub pracują ponad swoje siły na kilku etatach – piszą autorzy raportu. I zapowiadają, że jeśli Lewica dojdzie do władzy, będzie postępować dokładnie odwrotnie niż „prospołeczny” PiS.

Dość oczywiste są również rekomendacje zawarte w rozdziałach poświęconych polityce zagranicznej, pozycji Polski w Unii Europejskiej, prawom człowieka. Dobry rząd postępowałby dokładnie odwrotnie, niż robi to Morawiecki z drużyną. Nie zaogniałby pod byle pretekstem relacji z każdym praktycznie sąsiadem czy partnerem Polski, nie atakowałby społeczności LGBT, nie wszczynałby konfliktów z Brukselą po to tylko, by przed własnym elektoratem popisywać się „wstawaniem z kolan”.

To samo można powiedzieć również o relacjach z Kościołem, chociaż raport ogranicza się tutaj do kilku rażących, ale nie jedynych przypadków serwilizmu prawicowej władzy. Przypomina mianowicie, jak „instytucje związane z Tadeuszem Rydzykiem otrzymały ze źródeł publicznych już 325 mln zł. Dzięki śledztwom dziennikarskim dowiadujemy się o innych prezentach władzy dla kościoła, takich jak 70 hektarów ziemi pod Olsztynem na budowę hotelu i ośrodka wypoczynkowego. Fundusz Kościelny w 2022 roku otrzyma najwięcej pieniędzy w jego historii – 192 mln zł. Utrzymują się podatkowe przywileje księży i są wprowadzane nowe, takie jak pełna swoboda w obrocie ziemią”.

Niespełnione obietnice i brak zapowiadanej poprawy to równie problem usług publicznych takich jak transport, ochrona zdrowia, kultura. Co się da, zostało upolitycznione, obszary, które nie przyniosą błyskawicznego politycznego zysku, pozostają zaniedbane. Wiele pracy będzie przed rządem, który przestudiuje raport Lewicy i potraktuje poważnie kwestię naprawy państwa.

Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Poprzedni

Nowy kłopot Bońka

Następny

Czy w 1981 r. porozumienie było możliwe – wokół Spotkania Trzech. (cz. II)