Minneapolis w ogniu

1 cze 2020

Z policją mam pewien zgrzyt; z jednej strony, moje środowisko, zwłaszcza to skrajnie lewicowe i antyfaszystowskie otwarcie nią pogardza i widzi w niej wroga numer jeden. Pal go sześć, że większość tych deklaracji jest czysto wizerunkowa, bo to fajnie wygląda na plakatach i napisach na murach. Z drugiej strony, mam wśród policjantów sporo znajomych i złego słowa na żadnego nie powiem. Choć grzeczne chłopaki to zazwyczaj nie są.

Śledzę uważnie doniesienia amerykańskich mediów o zamieszkach w USA, po śmierci George’a Floyda. Człowiek zginął, uduszony nogą policjanta, przyciśnięty do trotuaru, w trakcie zatrzymania. Po, co tu kryć, zabójstwie Floyda, amerykańskie miasta, głównie Minneapolis, zapłonęły żywym ogniem w świętej sprawie. Floyd był czarny. Zginął z rąk białego. Nic więcej, zwłaszcza w kryzysie, robić nie było trzeba. Chaos i anarchia przyszły same.

Branża muzyczna ze Stanów, którą śledzę w mediach społecznościowych równie uważnie, zrazu wydała wyrok. Floyd jest ofiarą, a katem policja, napędzona rasistowskim katalizatorem. Artyści stają po stronie tych, którzy wołają o sprawiedliwość. Ja też się tam sytuuję. Zawsze. Po stronie wolności i sprawiedliwości. Jednakowoż często nie wystarcza mi sama deklaratywność, bo lubię wiedzieć, o co się biję. A gdy się zajrzy do sprawy Floyda, to już nie jest tylko czysty, biały rasizm, ale coś więcej, co nie ugina się przed prostą dychotomią: dobry czarny i zły biały.

Floyd zginął wskutek bezbrzeżnej brutalności funkcjonariusza. Fakt. Funkcjonariusz czeka w areszcie na proces. Fakt drugi. Wnioski ulicy: wszyscy biali policjanci ciemiężą czarnych obywateli. Darujcie Państwo tę łopatologię, ale tak to trochę tam wygląda. Kto był w Stanach, ten doskonale wie, że władza policjanta jest tam nieporównywalnie większa niż moce naszych stróżów prawa. Nie trzeba jednak jechać aż do Stanów, żeby przekonać się, jak poczynają sobie z obywatelami policjanci, np. w cywilizowanej Francji. Po ostatnich protestach żółtych kamizelek, filmików w sieci jest aż nadto. Żadne działania człowieka, prócz realnego zagrożenia życia lub zdrowia funkcjonariusza, nie usprawiedliwia policyjnej agresji. Podobnie jest jednak w przypadku tych, którzy łakną i pragną sprawiedliwości. Żadna rzecz nie usprawiedliwia zbrodni i występku, jeśli chce się walczyć o prawdę.

Gdzieniegdzie da się przeczytać, że Floyd został zatrzymany z fałszywymi banknotami, którymi chciał zapłacić w sklepie. Ochrona wezwała policję. Podczas zatrzymania, Floyd miał stawiać opór, miał być pod wpływem narkotyków etc. Tych informacji w polskich mediach trudno się doszukać. Być może są to klasyczne fejkniusy. Dla mnie jednak wystarczą, żeby zapalić żółte, ostrzegawcze światło, że skoro coś podobnego się pojawia, to może jednak nie było z zatrzymaniem Floyda do końca tak, jak tego chce ulica. Że zabił go policjant, tylko dlatego, że Floyd był czarny.

Nie usprawiedliwiam przemocy, ani małej, ani wielkiej. Przemocy czynionej przez bandziora, ani przez policjanta. Każda jest taka sama. Podobnie jak kradzież. Czy złodziejem jest państwo, czy rabuś w kominiarce. Kradną jednakowo. Pamiętam, jak czytałem w „Przerwanej dekadzie” E. Gierka jego opinie o strajkach radomskich i ich tłumieniu w 1976 r. J. Rolicki pytał Gierka, czy radomskie ścieżki zdrowia i masowe aresztowania były potrzebne. E. Gierek powiedział wówczas, że sam zorganizował jako górnik we Francji i Belgii kilkanaście strajków i protestów, i nikomu nawet frank nie zginął wtedy z kieszeni, a rabunek sklepów w Radomiu przy okazji protestów politycznych był faktem, który dziś próbuje się zrównać z działaniami korowskiej opozycji. Dlatego właśnie należy oddzielić działanie polityczne od zwykłego bandytyzmu, który bardzo często chowa się za flagami i transparentami, bo łatwiej się w ich anturażu wmieszać w tłum, żeby kraść.

Trzeba krzyczeć, jeśli widać, że przemoc mierzona w obywatela zabija bez powodów. Trzeba iść na ulice. Ale nie trzeba od razu podpalać komitetów, tylko raczej próbować zakładać własne. Nie wolno też dawać się nabierać na plewy: kiedy ktoś wybija witrynę w sklepie i wynosi z niego telewizor, nie broni demokracji i praw człowieka tylko kradnie. Nazywa się go wtedy złodziejem, a nie manifestantem. Podobnie, gdy rzuca kamieniami w samochody TVN-u, z twarzą pomalowaną w narodowe barwy. To żaden patriota, tylko wandal i przestępca. I żaden relatywizm tego nie odwróci.

Najnowsze

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias, o sile wiatru 165 km/h, zmierza w stronę północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, osiągając drugą kategorię. Władze organizują ewakuacje, zamykają lotniska, a firmy energetyczne ograniczają wydobycie ropy i gazu. Z powodu spodziewanej fali sztormowej i powodzi, niebezpieczeństwo porównywalne z samym wiatrem jest wyjątkowo wysokie. Wprowadzono stan wyjątkowy w Alabamie i na Florydzie, gdzie ludność nisko położonych terenów namawia się do opuszczenia domów. Isaias pokazuje także słabość strategicznej infrastruktury energetycznej narażonej na ekstremalne zjawiska pogodowe, podnosząc pytania o przyszłe przygotowanie na takie katastrofy.

Akademicki Szpital WAM w Warszawie –  Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Akademicki Szpital WAM w Warszawie – Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Każdego roku 10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, który przypomina, że problemy takie jak depresja, lęk czy stres dotykają wielu z nas. W tym kontekście Akademicki Szpital WAM w Warszawie oferuje szereg profesjonalnych usług, w tym konsultacje psychiatryczne, psychoterapię oraz leczenie ambulatoryjne. W placówce podkreśla się znaczenie indywidualnego podejścia i zaufania między pacjentem a specjalistami. Wczesna interwencja jest kluczowa dla poprawy jakości życia, a pomoc psychologiczna powinna być dostępna dla osób w każdym wieku, niezależnie od ich trudności emocjonalnych.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Sprawdź również

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Od PRL do epoki sztucznej inteligencji.

Państwo oddało gospodarkę w prywatne ręce, ale biurokracja nadal kosztuje miliardy W 1989 roku w polskiej administracji pracowało około 162 tys. osób. W 2024 roku administracja państwowa i samorządowa liczyła już blisko 446 tys. etatów. W PRL państwo kontrolowało...

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Kto nauczy młodzież empatii? W Ostrołęce dziewięć osób zostało rannych. Dzień później pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie ugodził nożem pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremniła kolejny potencjalny atak. Polska znów pyta, skąd bierze się przemoc wśród młodych...