Olimpiada PRL bis

26 lip 2021

Kiedyś, czekałem na Olimpiadę jak na zbawienie i odliczałem godziny do rozpoczęcia igrzysk. Teraz igrzyska przemknęły mi koło nosa i nawet nie zadaję sobie trudu, żeby sprawdzić co aktualnie transmitują. Niby to Olimpiada, ale jakaś taka…nieolimpijska. Wszystko postawione do góry nogami. Świat udaje, że się cieszy, a sportowcy-że o takie igrzyska im szło.

Kiedy w Tokio trwała walka o olimpijski laur, hen, gdzieś w stratosferze, Bezos, najbogatszy człowiek świata, fruwał sobie po kosmosie, bo taką miał zachciankę. A kiedy już szczęśliwie powrócił na Ziemię, oświadczył, że poleciał tam za swoje, a zarobili na to wszyscy jego pracownicy; to trochę tak, jakby oni tam polecieli zamiast niego, a że firma duża, to wydelegowali prezesa i wszyscy, solidarnie, zrzucili się, po parę groszy ze swoich wypłat, na bilet dla niego, brata i załogi. Jak to mawiano w PRL-u, lud pije szampana ustami swoich przedstawicieli.

Kiedy Bezos leciał sobie w podróż kosmiczną, na ziemskich lotniskach tysiące ludzi mniej zamożnych od niego przeżywało i przeżywa nadal istne piekło, które zgotowały im rządy w ramach polityki covidowej. Już nie wystarczy hydrze babilońskiej, że wie o nas wszystko za pomocą Pegasusa i algorytmów w komórkach. Teraz, zupełnie na legalu, aby dostać się do innego kraju, należy wypełnić elektroniczną Kartę Lokalizacji Podróżnego. Formalnie, żeby móc zostać w porę ostrzeżonym, jeśliby kto w samolocie zachorował na covid i należałoby człowieka skierować na kwarantannę. A nieoficjalnie, żeby mieć każdego na widelcu i ograbić go z resztek wolności. Dokąd poleciał, gdzie się zatrzymał, kolejny wykwit komuny-wypisz, wymaluj-obowiązek meldunkowy. Ale wróćmy do Olimpiady…choć, może, za moment…

Michael Platini miał sen; chciał zorganizować Mistrzostwa Europy w piłce nożnej w wielu krajach, a nie w jednym czy dwóch, jak do tej pory bywało. W jego śnie, piłkarska Europa była jedną, wielką ojczyzną futbolu, a kibice walczących ze sobą drużyn-braćmi i siostrami. Zaiste, piękna rzecz. Byłaby jeszcze piękniejsza, gdyby nie covid. Ale przecież, to, że jakaś tam zaraz opanował świat, nie może stanąć na drodze do szczęścia światowym koncernom, które łożą grube miliony na piłkę i piłkarzy. Taki, dajmy na to Messi czy Ronaldo, jest jak piłkarski Bezos, właściciel Amazona. To, że dostaje milionowe kontrakty za reklamę czipsów czy napojów, jest zasługą wszystkich malutkich rączek, które w fabrykach rozsianych po całym świecie myją, tną i smażoną kartofelki na złote talarki; pakują je potem do worków i sprzedają na tony każdego dnia. To właśnie te małe rączki zarabiają na wille Messiego czy Lewandowskiego. Światły przedsiębiorca mógłby np. nie sponsorować konkretnych sportowców z imienia i nazwiska, jeno ich gaże przeznaczyć na pensje dla pracowników w tym czy innym zakątku globu, np. najbiedniejszym. Ale przecież nie oto chodzi w tym interesie. Ludożerka ma oglądać piłkę, żreć chrupki i zapijać słodzonym napojem, a do tego cieszyć się, że takie same czipsy jak ona, żre półboski piłkarz, bożyszcze dam. W świetle tych ustaleń dziwić nie powinno, że wbrew logice i zasadom covidowy, sen Platiniego się ziścił. Piłkarze latali z kraju do kraju (może oprócz Anglików), razem z nimi kibice. 60 tysięcy na meczu? Proszę bardzo. W Londynie, w Budapeszcie. Doprawdy, nie było chyba bardziej przegiętej akcji niż ostatnie mistrzostwa w piłkę kopaną. Kiedy Polska przygotowuje się od tygodni na 4 falę covidu, w Hiszpanii nadciągnęła już 5. Miesiąc wcześniej jednak nikt o tym nie słyszał, bo gwizd wuwuzel na stadionach i wystrzały korków od szampana w biurach dyrekcji korporacji skutecznie wszystko zagłuszyły. Lud miał się bawić i nie martwić covidem. Na meczach covid nie obowiązywał, piłka stop. Skończyły się mistrzostwa-piłka start. Od nowa…Polska Ludowa.
Jak tak patrzę jednym okiem na tokijską Olimpiadę, bo jednak to czynię, to nie wiem już sam, co gorsze. Czy to, że zorganizowano w Europie Euro na rympał, wbrew zdrowemu rozsądkowi i w poprzek logiki, czy jednak fakt, że Igrzyska Olimpijskie w Japonii przypominają parodię sportu dla mas. Kontrole co godzina, wioska olimpijska niczym więzienie, którego opuścić nie wolno pod karą grzywny, co i rusz wykluczanie zawodników, bo siódma próbka dała wreszcie pozytywny wynik. Wreszcie, wypaczenie sensu rywalizacji, kiedy w szranki stają przetrzebione składy i reprezentacje. Jeśli cała ta zabawa ma przypominać igraszkę ślepego kota z głuchą myszą, to chyba już wolę, żeby nie odbywała się wcale, bo żal na to wszystko patrzeć. Jeśli są jeszcze tacy, którzy chcą to czynić. No, ale z drugiej strony, hajs musi się zgadzać, a ktoś te wszystkie czipsy musi zjeść, tak jak i wyszczepić się trzecią i kolejną dawką. Magazyny rezerw materiałowych mają swoją pojemność, a lek nie będzie tam stał wiecznie. Kupiliśmy raptem 300 milionów dawek.

Najnowsze

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Grzegorz Braun straci immunitet? Jest piąty wniosek o uchylenie

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek skierował do szefowej PE Roberty Metsoli piąty wniosek o uchylenie immunitetu Grzegorzowi Braunowi w związku z jego wypowiedziami, miał on zaprzeczać zbrodniom ludobójstwa oraz mordowaniu ludzi w komorach gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady KL Auschwitz-Birkenau.

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Fundusz Norweski Może Wspierać Producentów Broni Nuklearnej

Norwegia wstrząsa fundamentami europejskiego przemysłu obronnego, rozważając inwestycje swojego państwowego funduszu majątkowego w koncerny zbrojeniowe, w tym produkujące broń jądrową. Kiedyś ostrożna, dziś zdeterminowana w obliczu zagrożeń ze strony Rosji i Chin, Norwegia planuje zniesienie restrykcji i otworzenie się na gigantów takich jak Lockheed Martin czy Boeing. Decyzja kusi ogromnym kapitałem, ale budzi także kontrowersje, z obawami o etykę inwestycyjną. To nie tylko zmiana w polityce, to przejaw nowej geopolitycznej rzeczywistości, gdzie bezpieczeństwo przeważa nad dawnymi zasadami.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Euro słabnie, dolar rośnie w siłę.

Wobec spadającego kursu euro i rosnącego zadłużenia, Europa staje przed zagrożeniem gospodarczym, podczas gdy polski złoty pozostaje stosunkowo stabilny. Słabość euro wobec dolara jest wynikiem wyższych stóp procentowych w USA oraz problemów wewnętrznych Europy, takich jak wysokie ceny energii i powolny rozwój gospodarczy. Polska musi równocześnie dbać o stabilność waluty i kontrolować inflację, co obciąża gospodarstwa domowe. Debata o przyjęciu euro w Polsce otwiera pytania o przyszłość polityki monetarnej i jej wpływ na życie obywateli. Inwestycje w usługi publiczne i bezpieczeństwo energetyczne są kluczowe.

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Wzrost cen w sklepach: co przyniesie przyszłość?

Ceny codziennych zakupów w Polsce zaczynają ponownie rosnąć, co zaniepokoiło ekspertów. We wrześniu wzrost wyniósł średnio 1,9% w porównaniu z rokiem ubiegłym, co jest większym skokiem niż w sierpniu. Niemniej jednak, eksperci są zgodni, że to nie oznacza trwałej zmiany trendu, lecz raczej zatrzymanie dezinflacji. Wzrosty cen żywności i napojów bezalkoholowych wyniosły 1,1%. Wysokie ceny energii i paliw, spowodowane globalnymi zakłóceniami, mają znaczący wpływ na wzrost inflacji. Prognozy wskazują na dalszy wzrost cen żywności w przyszłym roku, sięgający 4% rocznie.

Sprawdź również

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat walki o prawa kobiet.

110 lat temu kobiety trafiały do więzienia za wiedzę o antykoncepcji. Polska była pionierem praw kobiet. Co się z nami stało? 16 października 1916 roku trzy kobiety otworzyły w Nowym Jorku klinikę, w której inne kobiety mogły dowiedzieć się, jak uniknąć niechcianej...

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki i kontrowersyjny sojusz z Braunem.

Karol Nawrocki chce jednoczyć prawicę. Problem w tym, że wśród potencjalnych partnerów znalazło się ugrupowanie Grzegorza Brauna – polityka znanego z antysemickich wystąpień, prorosyjskich poglądów i publicznego negowania zbrodni dokonanych w komorach gazowych...