Polska papugą narodów

6 lis 2020

Wypełniają się pisma. Proroctwa się materializują. Będzie tak, jak powiedział Ajatollah van der Zacier: jeśli tak dalej pójdzie, to ci mniej chorzy będą leczyć tych, którzy są bardziej. No i właśnie dobrnęliśmy do tego momentu.

Są między Polską a Lombardią zasadnicze różnice. To wie każdy. Są też i podobieństwa. W północnych Włoszech lekarze nie nadążali ponoć z podpinaniem chorych na covid pod respiratory i musieli wybierać, kogo ratować, a kogo nie. U nas, podobnie, zamówiono całe stosy respiratorów, a słychać na stołecznych ulicach, że nie dalej jak wczoraj, trzeba było czekać na wolny sprzęt, aż się komuś polepszy, bo wszystkie dostępne były w użyciu. Biznesmen z Lublina, co wziął za respiratory kasę, ulotnił się i tyle widzieli jego i państwowe pieniądze. Odpowiedzialnych brak. Jakież to polskie.

Na tym nie koniec podobieństw. Znajomi i nieznajomi medycy, donoszą mi, w rozmowie osobistej albo i przez media, że nie jest do końca tak, jak opowiada premier, że wszystko ma pohetane i pod kontrolą. A jak zabraknie miejsc na SOR-ach albo w szpitalach jednoimiennych, to postawił na tę okoliczność nowiuśki szpital na Stadionie Narodowym, który przyjmie tylu chorych, ilu będzie trzeba. Moce przerobowe są bowiem i w starych lecznicach, tylko panuje w nich nieopisany bałagan i brakuje nad całym systemem kontroli. Nie trzeba więc chwalić się przed kamerami polowym ośrodkiem, bo to nic innego, niż pozorowanie pola walki. Wystarczyłoby usprawnić i dobrze zarządzać tym, co jest; stworzyć apkę do kontrolowania stanu posiadania sprzętu, algorytm zarządzający wolnymi mocami przerobowymi, personelem. U nas jednak, zwłaszcza na państwowym poletku, takie rzeczy to antypody myślenia i działania. Kolega opowiadał mi niedawno, jak to na początku covidu, dyrektor jednego z urzędów od kultury, kazał zatrudnionym tamże informatykom, stworzyć narzędzie do wewnętrznej komunikacji, bo przecież za coś biorą ciężkie, urzędnicze pieniądze, ponieważ nie chciał wydać kilkuset złotych na legalne oprogramowanie. Kolesie wymyślali prze miesiąc koło od nowa, bo pan na urzędzie skąpił czterystu pln na zooma. Wymyślili więc coś, czego ludzie nie znali, co się zacinało i nie było efektywne, gdyż robili to w pojedynkę, po godzinach. Finał był taki, że po dwóch miesiącach, dyrektor jednak zgodził się wydać państwowy grosz, bo ma najwidoczniej niekompletnych pracowników, ale przecież dziś ich nie zwolni, bo dokąd pójdą w covid-takie z niego ludzkie panisko. Ze służbą zdrowia jest podobnie; w wakacje można było pracować nad systemem, który usprawni przepływ informacji; więcej nawet, można było go kupić na Zachodzie; w Dolinie Krzemowej zastępy nerdów tylko czekają na nowe zadania; wyszłoby zapewne taniej, od budowania szpitala na stadionie. Był też czas, żeby przyuczyć ludzi, przetestować go w boju, kiedy trup nie ścielił się jeszcze tak gęsto. Ale były też wybory. Rekonstrukcja rządu. Kto by tam miał wtedy do tego głowę. Lombardia zatem i włoskie zamiłowanie do porządku, odbija się w naszym rynsztoku, jak w soczewce. Rozgardiasz i ogólne bordello, brak koordynacji, sprzętu i ludzi, są nam jak brat i siostra. Z tą małą różnicą, że oni przerabiali to na początku drogi, a my mieliśmy kwadrans, żeby się przygotować. Z drugiej jednak strony, co tu łatać i poprawiać, jak od lat, cała polska służba zdrowia była związana sznurkiem i zalepiona kitem, żeby wytrzymać w prowizorce kolejny, chudy rok. I dawała radę. Do czasu.
Jak się jednak okazuje, podobieństwa nasze i czerpanie wzorców zachodnich w walce z covidem na Lombardii się nie kończą. 27 października, władze belgijskiego Liege, poprosiły lekarzy, by w razie wzrostu liczby zakażeń przychodzili do pracy, nawet jeśli sami zakażeni są koronawisusem. Jak podaje BBC, co czwarty pracownik personelu medycznego z Liege choruje na już na COVID-19. Sam pełnomocnik rządowy do walki z koronawirusem w Belgii przyznał, że jak tak dalej pójdzie, a zapewne właśnie tak będzie, system tego nie wytrzyma. Rząd polski rozważa i ten krok. A nawet chyba już go wpisał do akt. Jeśli lekarz będzie chory, a bez objawów, ma przychodzić do pracy i leczyć tych bardziej chorych.

Takie podejście do sprawy dowodzi dwóch rzeczy. W Belgii i w Polsce, ale podobnie będzie zaraz w innych krajach, unaocznia ludowi, że walka z covidem, rozumiana w tradycyjny sposób, na dłuższa metę się nie sprawdza i nie sprawdzi. Nawet przy zamykaniu ludzi na klucz w domach, wycinaniu w pień gospodarki i ryglowaniu szkół. Zachorowania spadną, ale gdy ludzie wrócą do siebie nawzajem, będą znowu wzrastać. I znowu. I znowu. Może więc najwyższy czas powiedzieć sobie, że ostatnia wojna jest już przegrana. To jest po pierwsze. Po drugie, ale to już tylko endemiczna, polska przypadłość, przykład ów pokazuje, że wasza choroba, jest gorsza niż nasza, trawestując pewien znany szlagwort tęgawego szansonisty. Jak lekarz ma bezobjawowy covid, to pracować może, ale jak kasjerka ma bezobjawowy covid, to już nie może. Lekarz nie zarazi staruszka, a kasjerka zarazi. Jej covid jest gorszy niż jego. Czego jeszcze Państwo tu nie rozumiecie?

Najnowsze

Nowa minimalna płaca w Polsce 2027: Co musisz wiedzieć

Nowa minimalna płaca w Polsce 2027: Co musisz wiedzieć

Zgodnie z nowym rozporządzeniem, od 1 stycznia 2027 roku minimalna płaca w Polsce wzrośnie do 4950 zł brutto, a stawka godzinowa do 32,30 zł. Rząd, nie spełniając postulatów związków zawodowych, podniósł wynagrodzenia minimalnie, co nie odpowiada rosnącym kosztom życia w dużych miastach.

Wpływ ataku drona na indeks strachu w Europie

Wpływ ataku drona na indeks strachu w Europie

14 września Indeks strachu przed wojną w Europie wyniósł 22,96 pkt, najwyżej w tym roku, po ataku rosyjskiego drona na pociąg do Warszawy. W ciągu dwóch dni temat wygenerował 28,9 tys. publikacji w mediach. Najwięcej uwagi skupiły się na bezpośrednich atakach oraz technologii militarnej.

Gotówka szykuje się do skoku

Gotówka szykuje się do skoku

XII Kongres Obsługi Gotówki podkreślił znaczenie gotówki w Polsce w trudnych czasach. Wzrost liczby fałszywych banknotów jest niepokojący, choć stanowi minimalny odsetek w obiegu. Polacy, pomimo trudności z bankami, preferują gotówkę dla zabezpieczenia swoich finansów, co potwierdza ich przywiązanie do fizycznych pieniędzy.

Mieszkanie prawem nie towarem ..

Mieszkanie prawem nie towarem ..

Ceny mieszkań w Polsce uderzają w pracujących. Zamiast kolejnych dopłat do kredytów, potrzebujemy masowego budownictwa społecznego i walki ze spekulacją.

Niedobór snu a koszty w Polsce: Raport o młodych pracownikach

Niedobór snu wśród Polaków w wieku 18-35 lat kosztuje pracodawców około 8,73 miliarda złotych rocznie, co odpowiada 17,5 milionom utraconych dni roboczych. Mężczyźni i kobiety doświadczają znaczącego wpływu na wydajność, jakość pracy oraz zdrowie, co generuje długoterminowe straty dla gospodarki.

Sprawdź również

Marcin Horała Wicemarszałkiem Sejmu: Porażka PiS

Marcin Horała Wicemarszałkiem Sejmu: Porażka PiS

Marcin Horała z klubu Rozwój Plus został nowym wicemarszałkiem Sejmu. Kandydat PiS Marcin Ociepa przegrał zdecydowanie. To nie tylko personalna porażka partii Jarosława Kaczyńskiego, ale kolejny dowód, że rozłam na prawicy ma już bardzo konkretne konsekwencje. Sejm...

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Będziemy mieć cykl rządów mniejszościowych ?

Najstarsi pamiętają song „Układanka” napisany przez Wojciecha Młynarskiego. Metaforyczny. O polskiej rodzinie, która chciała z dostępnych im puzzli ułożyć obrazek. Obiecywany socjalistyczny raj. Dziś mamy demokrację parlamentarno- gabinetową. Jej sztandarowym...

Nowa minimalna płaca w Polsce 2027: Co musisz wiedzieć

Nowa minimalna płaca w Polsce 2027: Co musisz wiedzieć

Zgodnie z rozporządzeniem przyjętym 15 września br. przez Radę Ministrów - miesięczna płaca minimalna od 1 stycznia 2027 roku będzie wynosić 4950 zł brutto, a minimalna stawka godzinowa - 32,30 zł brutto. Obecnie wynoszą one odpowiednio 4808 zł i 31,40 zł. Oznacza to...

Wpływ ataku drona na indeks strachu w Europie

Wpływ ataku drona na indeks strachu w Europie

Indeks strachu przed wojną w Europie najwyższy od początku roku po uderzeniu rosyjskiego drona w pociąg do Warszawy 14 września Indeks strachu przed wojną w Europie osiągnął wartość 22,96 pkt – najwyższą w dziennym odczycie od początku roku – wynika z danych Instytutu...

Niedobór snu a koszty w Polsce: Raport o młodych pracownikach

Niewyspani pracownicy kosztują firmy miliardy złotych. Największe straty generują mężczyźni Polacy w wieku 18-35 lat mają wyraźny problem ze snem. Mniej niż sześć godzin na dobę śpi 29,9% młodych mężczyzn i 35,6% kobiet, a kolejne 32,3% panów oraz 27,5% pań przeznacza...