Polska – USA – Rosja. Wymiar realnych interesów

7 gru 2018

Po liście ambasador USA w Polsce do premiera polskiego rządu nadszedł chyba czas na przybliżenie prawdy o realnym wymiarze interesów Polska – USA z Rosją w tle.

 

Lansowana dotychczas w mediach wspólna miłość nabrała nagle realnych wymiarów. Ciekawe, czy przedstawiciele elit rządzących w Polsce są gotowi taką prawdę społeczeństwu przekazać? Trzeba bowiem powiedzieć, na czym realnie polegają stosunki między Polską a USA i ile to kosztuje. W tle jest kalkulacja – czemu tak drogo?
Przez ostatnie 300 lat, do dziś, relacje w Europie opierają się na równowadze w układzie sił pomiędzy Niemcami (Prusami) a Rosją. Historycznie beneficjentem lub ofiarą była zawsze w tym układzie Polska. Stan ten skutkował rozbiorami Polski, jak również względnej stabilności i okresami możliwości realizacji, w ograniczonym zakresie, naszych interesów narodowych (II RP, Polska Ludowa). Zawsze istniał problem granic Polski, ponieważ mimo zakodowanej w naszej pamięci przestrzeni imperium jagiellońskiego, nigdy później nie udało się osiągnąć podobnych rozmiarów państwa. Do dziś stanowi to kompleks i przekleństwo kolejnych pokoleń. Najdłuższy w historii współczesnej okres stabilnych granic na wschodzie i zachodzie uzyskała Polska po II wojnie światowej, trwa to już 73 lata, choć zostało okupione kilkoma milionami polskich ofiar.
Stan ten jest wynikiem stosunków europejskich i światowych opartych o nowy paradygmat kształtowania relacji w Europie ustalony w latach 1943-46 przez państwa zwycięskiej koalicji antyhitlerowskiej. Przetrwał on mimo upływu czasu i zmian po wydarzeniach lat 1989-90, przede wszystkim po upadku ZSRR i zjednoczenia Niemiec.
Trzeba zwrócić uwagę, że Polska, mimo upływu czasu, ma nadal problem z odpowiedzeniem sobie na dwa zasadnicze pytania. Jedno dotyczy Rosji, drugie – Niemiec. Pierwsze to, czy istniejąca dziś Federacja Rosyjska kontynuuje kierunek rozwoju oparty o spuściznę historyczną carskiej Rosji domu Romanowów, czy też w zmienionej formie utrwala Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich oraz drugie, czy Republika Federalna Niemiec jest krajem, który wyciągnął wszystkie wnioski ze skutków swej polityki ostatnich 200 lat, czy też kontynuuje w zmienionej formie „drang nach Osten” metodami pokojowymi. Uważam, że Polacy powinni zadawać sobie te pytania i poszukiwać na nie pozytywnych odpowiedzi, bowiem jesteśmy narodem i krajem, który ma swoje miejsce w historii świata i Europy, a także może mieć realny wpływ na przyszłość naszego regionu i kontynentu.
Warto przypomnieć, że szczególnie dynamiczne przeobrażenia przeszedł świat w wyniku II wojny światowej. Zmieniły się granice w Europie. W wyniku ustaleń w Jałcie i Poczdamie Polska wróciła na ziemie piastowskie w stabilnych granicach, stała się państwem jednonarodowym, w przeciwieństwie do II RP rozdzieranej przez konflikt z narodami na wschodzie i zagrożenia od zachodu i północy.
W ramach tworu państwowego – Polski Ludowej i istniejących w latach 1945-90 realnych sojuszy w Europie, gwarantem polskich granic był ZSRR, bowiem jako mały kraj, takich gwarancji sami nie byliśmy w stanie sobie zapewnić.
Granica Polski na wschodzie opierała się i opiera na tzw. Linii Curzona, będącej pierwotnie brytyjską koncepcją graniczną po wojnie polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Przyjął ją Stalin po przetargach w Teheranie i Jałcie, i w 1944 roku uzyskał zgodę PKWN na jej pozostawienie, jako trwałej granicy Polski na wschodzie. Rozwiązanie to potwierdzili alianci zachodni. Dziś granica ta nie jest kwestionowana, Rosja nie formułuje wobec Polski żadnych roszczeń granicznych. Niemniej na Ukrainie znajdujemy w ostatnich latach akcenty sił nacjonalistycznych dotyczące przynależności Przemyśla, Chełma i Hrubieszowa do tradycji i historii tego państwa.
Pomimo, że zmiana w układzie sił światowych nastąpiła w roku 1990 wydawać by się mogło, że Polska osiągnęła stan bezpieczeństwa, to tak wcale nie jest. Trwająca rywalizacja o przywództwo światowe powoduje zagrożenia naszego interesu narodowego. Poszukiwanie gwarantów naszego bezpieczeństwa, mimo przynależności do NATO nie wydaje się być zakończone, mamy bowiem w tle nieporozumienia (a może spór) pomiędzy USA i częścią państw Europy Zachodniej, które kwestionują między innymi wspólnotę tzw. Zachodu opartą o dominację amerykańską.
Rządząca w Polsce koalicja prawicowa próbuje rozwijać wielowymiarowy dialog i stosunki z USA, widząc w tym budowę gwarancji naszego bezpieczeństwa. Polityka ta napotyka na zróżnicowane opinie, również w obozie szerokiej prawicy. Na przykład prof. Stanisław Bieleń pisze, że „…afektywny stosunek do Rosji, przedstawianej w czarnych barwach, służy konstruowaniu polskiej tożsamości jako państwa zwasalizowanego wobec Ameryki. Z enuncjacji polskich polityków odwiedzających Stany Zjednoczone, można wywnioskować, że najważniejszym celem polskiej dyplomacji jest oparcie gwarancji amerykańskich dla bezpieczeństwa Polski na sojuszu antyrosyjskim”.
Wydaje się, że ostatnie wydarzenia, szczególnie treść i ton listu ambasador USA do polskiego premiera, jak też realne istniejący układ sił w naszej części kontynentu opierający się o rozbieżne interesy największych graczy: USA, Niemiec i Rosji powinny rodzić dziś, i w dalszej perspektywie takie działania polityczne polskich władz, które biorą pod uwagę przynajmniej nasze doświadczenia historyczne, szczególnie te z lat 1795, 1918 i 1939.

Najnowsze

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja chce rozbić monopol NFZ i wprowadzić konkurencję między ubezpieczycielami. Problem w tym, że w Polsce nie przybędzie od tego lekarzy, pielęgniarek, sal operacyjnych, tomografów ani łóżek szpitalnych. Jeśli kilka funduszy zacznie konkurować o dostęp do tej samej, ograniczonej liczby świadczeń, ceny mogą pójść w górę zamiast w dół. USA pokazują, jak drogi potrafi być system, w którym rynek odgrywa dużą rolę. Konfederacja nie proponuje tego samego modelu, ale kierunek zmian rodzi bardzo podobne pytanie: kto zapłaci, gdy leczenie stanie się droższe?

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Ponad 80 zgłoszonych gwałtów dziennie. Studentki w Delhi mówią: dość — i wychodzą na ulice, bo nie chcą już żyć według zasad dyktowanych przez strach: nie wracaj późno, nie idź sama, uważaj, jak jesteś ubrana. Po kolejnych brutalnych napaściach pytają wprost: dlaczego to kobiety mają ograniczać swoje życie, skoro to sprawcy powinni bać się konsekwencji? Indie znów stają przed niewygodnym pytaniem o bezpieczeństwo, bezkarność i realną wartość praw kobiet.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen wraca do pełnoskalowej wojny.

Jemen ponownie staje się areną pełnoskalowej wojny. Wspierany przez Arabię Saudyjską rząd rozpoczął ofensywę przeciw Huti, a walki obejmują strategiczne tereny nad Morzem Czerwonym i okolice Taiz. Stawką są nie tylko wpływy Iranu i Rijadu, lecz także bezpieczeństwo światowego handlu. Najwyższą cenę znów płacą jednak cywile: rośnie liczba przesiedlonych, pogłębia się głód, a system ochrony zdrowia pozostaje skrajnie przeciążony.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Hiszpania idzie do przedterminowych wyborów.

Widmo kryzysu mieszkaniowego w Hiszpanii dzieli rządzących i wyborców. Premier Pedro Sánchez, po klęsce w sprawie ochrony lokatorów, ogłasza przedterminowe wybory, które mają rozstrzygnąć, kto będzie miał prawo do najmu – ludzie czy inwestorzy. Wyniki wyborów 29 listopada nie tylko zdecydują o przyszłości gabinetu, ale staną się także przełomowym momentem w debacie o mieszkaniach jako prawie społecznym lub luksusowym towarem. W obliczu narastających protestów oraz rosnących czynszów, społeczne frustracje mogą przeważyć szalę wyborczą i zmusić polityków do działania ponad panującą ideologię.

Sprawdź również

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

NFZ: Ograniczenia wynagrodzeń lekarzy w Polsce.

Czy uratuje NFZ, czy lekarze odpłyną z publicznej ochrony zdrowia? 240 zł brutto za godzinę, maksymalnie około 38 tys. zł miesięcznie przy jednym etacie i niespełna 77 tys. przy dwóch. Rząd chce postawić tamę najwyższym wynagrodzeniom finansowanym przez NFZ. Problem...

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Emigracja Polaków: Powroty do Ojczyzny czy nowe kierunki?

Bociany odlatują do ciepłych krajów, a Polacy wracają do Polski. Na stałe, cieszy się z tego polscy patrioci. Ostatnią, z kilku „wielkich emigracji” Polaków, obserwowaliśmy na początku XXI wieku. Po wejściu Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku wielu polskich...

11,5 tys. dolarów za SOR .

11,5 tys. dolarów za SOR .

Konfederacja proponuje podobny kierunek zmian — i tu zaczyna się problem cen Pięć godzin z dzieckiem na SOR-ze i rachunek na 11 577 dolarów. Ubezpieczenie pokryło część kosztów, ale rodzinie zostało około 3,5 tys. dolarów do zapłaty. To wydarzyło się w Stanach...

Warszawski hydraulik pod lupą śledczych.

Warszawski hydraulik pod lupą śledczych.

Telefon, który przerwał milczenie 23 lutego 2025 roku starsza kobieta zadzwoniła na infolinię banku, aby zmienić kod PIN do swojej karty. Nic nie zapowiadało dramatu, jednak po zakończeniu formalnej procedury połączenie telefoniczne nie zostało przerwane. Czujny...

Polska cyfrowa?

Polska cyfrowa?

Raczej klient cudzych technologii. Miliardy odpływają za granicę Polska lubi mówić o cyfryzacji, sztucznej inteligencji i nowoczesnej gospodarce. Problem w tym, że coraz częściej jesteśmy nie producentem technologii, ale jej klientem. Według danych Sieci Badawczej...