Selektywne obietnice

Trochę zapomniany francuski komediopisarz Jacques Deval mawiał sarkastycznie:
„Obiecuj tylko rzeczy niemożliwe-nie będziesz sobie czynił wyrzutów”.

Populistyczne,przedwyborcze obietnice złożone właśnie przez PiS będą kosztowały ok. 40 mld zł. rocznie i nie są uwzględnione w budżecie,który musi zostać znowelizowany i tak zapewne się stanie. Dla tej formacji bowiem podwójne tegoroczne wybory to rzeczywiście „stawka większa niż życie”. Ale warto pamiętać,iż są to obietnice selektywne i pod wieloma względami stojące w sprzeczności z dotychczasowym stanowiskiem obecnych władz.
Opozycja zgłaszała np. od dawna postulat przyznawania dodatku 500+ na pierwsze dziecko, zwłaszcza dla matek samotnie wychowujących swe pociechy. Słyszała zawsze argument „nie ma na to pieniędzy” jeszcze kilka miesięcy temu! Teraz, jak deus ex machina, muszą się one znaleźć! Dodatkowo zwłaszcza SLD podnosiło argument braku kryterium dochodowego – tę samą kwotę otrzymują przecież osoby niezamożne, co biznesmeni lub politycy.
Potwierdza to tylko gorzką obserwację wybitnego poety rosyjskiego Jewgienija Jewtuszenki,iż „sprawiedliwość jest jak pociąg, który się zawsze spóźnia”.
Selektywność tych obietnic uwidacznia się zwłaszcza w tym,że nie dotyczą one kilku grup zawodowych,które od dłuższego czasu zasadnie, ale bezskutecznie, domagają się podwyżek. Mam na myśli: nauczycieli, pielęgniarki, czy opiekunów osób niepełnosprawnych. W tym ostatnim przypadku bezowocny okazał się nawet dramatyczny protest w Sejmie, a była premier Szydło,stojąca od roku na czele Komitetu Rady Ministrów ds. społecznych, nie raczyła nawet spotkać się z tymi osobami.
Casus nauczycieli jest szczególnie drastyczny. Żałosna, nieprzygotowana i chaotyczna reforma minister edukacji Anny Zalewskiej (słusznie określana mianem „deformy”) już wkrótce wyda swe zatrute owoce, gdy dwa roczniki skumulowane przypuszczą szturm na licea. Jak ironicznie napisał Przemysław Franczak na łamach „Polska. The Times” – Pani minister skutki swej decyzji będzie oglądać już „znad talerza muli w Brukseli”, a przecież za swoje „historyczne zasługi powinna trafić do siódmego kręgu edukacyjnego piekła i do końca życia pracować w stołówce w zespole szkół powiatowych”. W tej sytuacji, zapowiedziane, m.in. przez nauczycielskie związki zawodowe, protesty oraz strajki wydają w pełni zasadne.
Niektóre zapowiedzi wydają się kontrowersyjne. Np. planowane – w celu przyciągnięcia do urn młodych ludzi – zwolnienie osób do 26 roku życia z płacenia PIT-u może wywoływać wątpliwości konstytucyjne. Generalnie zaś dwukrotnie, w maju i jesienią, przekonamy się,czy tego typu decyzjami społeczno-gospodarczymi da się swoiście „kupić” elektorat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *