25 września 2022

loader

Świat się śmieje

Dlaczego podczas inauguracyjnej sesji sejmu IX kadencji, poseł Adrian Zandberg tak szeroko śmieje się, pokazując do kamery TVN 24 okładkę książki Jakuba Kopcia pt. „Komuniści i złodzieje”?

Bo wie, że wyrok TSUE kompletnie pomiesza szyki Dobrej Zmiany, która i bez tego zmierza już do katastrofy politycznej.
W sytuacji, gdy nowy marszałek Senatu zamierza powołać senacką komisję do zbadania afery „hotelu na godzinki”, działającego pod szyldem nieustępliwego Prezesa NIK Mariana Banasia, poseł Zandberg dzierży w ręku twardy argument. Szeregowy poseł Jarosław Kaczyński nie będzie mógł wymówić się od stawiennictwa przed dociekliwymi senatorami, powołując się na swój „kryształowy charakter”. Książka Kopcia przeprowadza bowiem niepodważalny dowód, że podczas procesu w sprawie pieniędzy FOZZ dla „partii braci Kaczyńskich”, prezes PiS w pełni świadomie przyprowadził do sądu fałszywego świadka w osobie skarbnika PC , niejakiego Stanisława Rojka. Kto dzieckiem w kolebce był sądowym oszustem, ten w dorosłości zdusi Centaury i naruszy art. 6 Europejskiej Konwencji o Prawach Człowieka, która dziesiątkom tysięcy poszkodowanych przez „deformę sądownictwa” obywatelom RP gwarantuje „prawo do sądu sprawiedliwego”.
Książka „Komuniści i złodzieje” zdradza najpilniej strzeżoną tajemnicę „państwa PiS”. Wyrokiem TSUE z maja 2018 roku Dariuszowi Przywieczerskiemu, rzekomemu „mózgowi afery FOZZ”, przyznano odszkodowanie za to, że w Polsce sądzony był z naruszeniem art. 6 Konwencji. Polski podatnik Przywieczerskiemu już zapłacił.

Jakub Kopeć „Komuniści i złodzieje”, Wyd. JJK, sierpień 2019. 372 strony, okładka miękka, oprawa klejona. Cena 29 zł wraz z opłatą pocztową.

Tadeusz Jasiński

Poprzedni

Małość

Następny

W pokojach na godziny się odpoczywa

Zostaw komentarz