Trudno nie być totalną opozycją

2 gru 2019

W poprzedniej kadencji parlamentu część obserwatorów krytykowała parlamentarną opozycję za to, że nadmiernie skupiała się ona na łamaniu procedur przez PiS i nie była w stanie zbudować spójnej alternatywy wobec obozu władzy. W tych zarzutach było sporo słuszności, ale pierwsze tygodnie nowego Sejmu potwierdziły, że permanentne łamanie procedur bardzo utrudnia prowadzenie merytorycznej debaty na temat przyszłości kraju.

Lewica dobrze zaczęła kadencję. Sprawne i merytoryczne wystąpienie Adriana Zandberga, odważny projekt zmian w systemie emerytalnym, propozycje zmian chroniących pieszych w prawie drogowym – to tylko część wkładu Lewicy w pierwszych dniach nowej kadencji.
Trudno jednak lekceważyć brutalne łamanie prawa, regulaminu Sejmu i podstawowych zasad współżycia społecznego przez obóz rządzący. Jak bowiem opozycja ma przeforsować jakikolwiek projekt, skoro w przypadku głosowania wygranego przez opozycję, władza postanawia nie uwzględnić wyników albo je zataić? Jak można skupić się na rzeczowej pracy w komisjach, skoro przy tematach niewygodnych dla siebie, PiS ucina możliwość dyskusji, ograniczając czas dla występujących posłów i posłanek do minuty? Trudno nie poczuć zniechęcenia, gdy ktoś przygotowuje się merytorycznie do debaty, a następnie po kilkudziesięciu sekundach wyłącza się mu mikrofon. Jak można mówić o pluralizmie w Sejmie, skoro PiS planuje wymienić lewicową przewodniczącą komisji tuż po tym, gdy prezes Kaczyński zauważył, że ma ona… lewicowe poglądy? Jak można mówić o dobrej legislacji, skoro PiS nie godzi się na żadne ekspertyzy, nie konsultuje z nikim wprowadzanych przez siebie ustaw, nie daje czasu na konsultacje społeczne? Jak można dbać o zgodność ustaw z Konstytucją, skoro PiS rozpędził Trybunał Konstytucyjny? W tym kontekście trudno nie być tzw. totalną opozycją. Nawet bowiem, gdy PiS przedstawia propozycję, która brzmi sensownie, tryb procedowania sprawia, że trudno odpowiedzialnie ją poprzeć.
Opozycji trudno będzie więc przebić się z merytoryczną alternatywą. Z drugiej strony pogłębiający się autorytaryzm władzy wynika z jej rosnącego lęku i bezradności. Okazuje się bowiem, że gdy posłowie i posłanki opozycji, szczególnie ci związani z lewicą, mają głos, władza prezentuje się mizernie. Ponadto nad polską gospodarką zbierają się coraz ciemniejsze chmury. A gdy nadejdzie kryzys, wyłączanie mikrofonu oraz straszenie totalną opozycją i niszczeniem rodziny może nie wystarczyć, aby utrzymać władzę.

Najnowsze

Nie ufamy sądom

Nie ufamy sądom

Dlaczego ludzie boją się sądów? Bo człowiek, którego nie stać na adwokata, jest na z góry przegranej pozycji. W...

Sprawdź również

Prawo do strajku tylko na papierze

Prawo do strajku tylko na papierze

1 maja w Warszawie odbyła się demonstracja „Dość zakazu strajków! Czas na silne związki zawodowe!”. Protest rozpoczął się w południe pod Sejmem. Uczestnicy domagali się zmian w przepisach o rozwiązywaniu sporów zbiorowych i przywrócenia pracownikom realnego prawa do...

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ekonomia społeczna wychodzi z niszy. Ruszył rządowy komitet

Ruszyły prace Krajowego Komitetu Rozwoju Ekonomii Społecznej V kadencji. Nowe gremium ma doradzać rządowi w sprawach ekonomii społecznej, która coraz częściej wychodzi poza tradycyjne ramy pomocy społecznej. W środowisku spółdzielczym wraca postulat, by mówić o niej...

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Czy emeryci przebalowali trzynaste emerytury?

Ponoć seniorzy mieli przehulać trzynaste emerytury, tak jak rodzice przepić 800 plus. Z tymi bzdurami postanowiła rozprawić się Gazeta Senior, publikując raport, z którego wynika, że blisko połowa respondentów (48 proc.) przeznacza...

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Lewicy zginął w wypadku

Łukasz Litewka nie żyje. Poseł Nowej Lewicy zginął w czwartek w wypadku drogowym na terenie Zagłębia. Miał 36 lat. Informację o jego śmierci potwierdził rzecznik Nowej Lewicy Łukasz Michnik.  Litewka został wybrany do Sejmu w 2023 roku z okręgu nr 32. Pochodził z...

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

Konserwa z KO uznała, że miliony osób LGBT można olać

– Mówimy o stosunkowo niewielkiej grupie wyborców. To nie jest temat, który rozstrzyga wybory. Zresztą, same osoby LGBT głosują różnie, też na prawicę. Ich decyzje często wynikają też z wielu innych kwestii, a nie tylko z orientacji. Zresztą Koalicja Obywatelska nigdy...