W Polsce, czyli nigdzie

19 lip 2021

Jeśli chcesz być człowiekiem jednej książki, w Polsce powinieneś wybrać Króla Ubu, książkę pisaną jako pastisz historii człowieka, czy raczej historii nauczanej w szkole. Pastisz okazał się na tyle uniwersalny, że pasuje jak ulał do naszej praktyki politycznej XXI wieku – bardziej nawet niż Gombrowiczowskie Ferdydurke (polecam przy okazji filmową wersję Skolimowskiego na motywach).

Ale wracajmy do Polski, czyli donikąd. Jako pierwszy przetłumaczył Jarry’ego Tadeusz Boy Żeleński, odnajdując w nim społeczne paralele, choć pogląd, że na jego przekładzie wzorowali się twórcy sanacyjnego reżimu, to oczywiste nadużycie. Że znali Króla Ubu, to bardzo możliwe. Prawdziwa wielkość polega jednak na tym, by budować układ społeczny, nie znając przepisów zawartych w oryginale, a mimo to zachować zadziwiającą wierność. Nie umniejsza to geniuszu Jarry’ego (i Boya), a raczej potwierdza trafność ich obserwacji – oraz dowodzi geniuszu naszych politycznych demiurgów, budujących konsekwentnie dystopię bez zaglądania do scenopisu. Potwierdza się także obiegowy sąd, że historia się powtarza, choć tylko jako farsa (co nie oznacza, że farsa nie skończy się tragicznie).

Problem nie zawsze dostrzegany lub dostrzegany za późno polega na rozciągnięciu procesów społecznych w czasie i na ich niesterowalności. Coś, co nam dziś doskwiera lub przeszkadza, zaczęło się zwykle wiele lat wcześniej i punkty zwrotne ma już za sobą. Punkt bez powrotu często też. Pisał o tym niedawno (12 lipca) Edwin Bendyk. Niewykluczone, że minęliśmy już punkt, w którym odwrócenie procesu jest możliwe, i jedyne, co nam pozostało, to myśleć, ile uda się uratować po katastrofie. Jeśli będzie coś do ratowania.

Skoro więc nie można włączyć hamulca awaryjnego (dawno został zdemontowany), to trzeba planować, jak zbudować naprawdę nowy ład. To wersja bardzo optymistyczna, bo zakładająca, że mamy jakąś przyszłość, jakieś możliwości i odrobinę czasu. Dobrze jest więc mieć plan na taką okazję, nawet jeśli okazja się nie nadarzy.

Nowy ład musi zakładać poprawę życia, możliwość funkcjonowania i nadzieję na rozwój dla (prawie) wszystkich. Jak wiadomo, „prawie” czyni różnicę, ale dla funkcjonariuszy PiS‑u oraz ich aktywnych współpracowników i partnerów „biznesowych” nie może być przyszłości w systemie demokratycznym. Ale to tak naprawdę mniej niż promil obywateli.

Pamiętać trzeba, że podziały społeczne na tych, którzy sobie radzą, i tych, dla których nie ma nadziei, nie powstały za rządów PiS‑u, ale nawarstwiały się przez lata. PiS jedynie je wykorzystało i dało nadzieję oraz środki (a czasem tylko nadzieję) na przeżycie tym, których wcześniej nadziei pozbawiono. Przygotowanie ładu dla wszystkich w ramach nowego projektu dobra wspólnego i demokracji to warunek nie tylko pokonania PiS‑u, ale też dalszego funkcjonowania społeczeństwa. Bez uwzględnienia potrzeb i interesów wyborców PiS‑u nie będzie to możliwe. Mamy postępującą erozję struktur państwa i powiększający się chaos prawny. Jest za to nowe ogrodzenie wokół Sejmu.

Przygotowanie nowego ładu i nowej umowy społecznej to nie tylko obowiązek opozycji, lecz warunek przetrwania państwa i społeczeństwa po ewentualnym przejęciu władzy. Działania muszą być wielotorowe i kierowane nie tylko do grup wyborczych wspierających partie opozycyjne, ale również do deklarujących poparcie dla aktualnego nierządu. Ważna jest też aktywność zagraniczna, tak by nasi partnerzy nie stracili wiary w nasz kraj, choć pewnie już są tego bliscy. Trzeba więc robić swoje (i czasem też cudze) i mieć nadzieję, nawet jeśli nie ma ku temu żadnych przesłanek. Kto wie, może jeszcze się okaże, że Jarry się pomylił i Polska jednak istnieje.

Boy z wami.

PS. 1. Jeden chaos nam się rozwija i czekają nas teraz być może miesiące debatowania, czy jesteśmy tylko jedną, czy już obiema nogami poza strukturami Unii. Jedną na pewno i o pieniądzach z funduszu Odbudowy możemy zapomnieć.

PS 2. Może należałoby powołać międzypartyjny Komitet Przetrwania Demokracji, który by i społeczeństwu, i podmiotom zza granicy deklarował, które to zobowiązania rządu Zjednoczonej (na nowo) Prawicy można uznać za wiążące, a którym nie warto przypisywać nadmiernego znaczenia. Na przykład należy oświadczyć, że Abramsy zostaną odesłane producentowi wraz z zamawiającymi. Gratis.

A konkordat należy oczywiście wypowiedzieć.

(tekst dostępny również na stronach KODMałopolska)

Najnowsze

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk opowiada Polskę na nowo. Noblistka przypomina historię, która nie mieści się w narodowych mitach

Olga Tokarczuk w swojej powieści „Świata jest za dużo” przedstawia skomplikowaną historię Dolnego Śląska po II wojnie światowej, gdzie obok siebie współżyli Polacy, Niemcy, Żydzi i inni. Powieść, wydana 14 października 2026 roku, porusza kwestie tożsamości narodowej i wielokulturowych doświadczeń ludzi zmuszonych do opuszczenia swoich domów. Tokarczuk zwraca uwagę na różnorodność historię i kultury Polski, krytykując uproszczone narracje o narodowej jednorodności. W obliczu współczesnych dyskusji o migracji i tożsamości, jej książka staje się ważnym głosem, przypominając, że historia nie dotyczy tylko państw, ale przede wszystkim ludzi.

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

PiS bronił TVP jak niepodległości. Dziś były prezes mówi o układzie i milionach złotych. Czego tak naprawdę bronili politycy?

W grudniu 2023 roku Jarosław Kaczyński i posłowie PiS, udając obrońców demokracji, zablokowali nową władzę i bronią TVP. A jednak ostatecznie były prezes telewizji zdradził nieprawidłowości finansowe i presję ze strony kontrahentów. TVP otrzymała miliardy z budżetu, ale czy służyły one publicznej misji, czy tylko partyjnym interesom? Z obawami o przyszłość telewizji, po 2026 roku pozostają pytania o odpowiedzialność za marnotrawstwo milionów. Wolność mediów nie może być zasłoną dla politycznych machinacji. Obywatele zasługują na przejrzystość, nie tylko protesty posłów.

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Godność zamiast zależności od rodziny. Asystencja osobista przełomem dla osób z niepełnosprawnościami?

Sejm zakończył prace nad ustawą o asystencji osobistej dla osób z niepełnosprawnościami, czekając na podpis prezydenta. Ustawa ma zapewnić pomoc w codziennym życiu, umożliwić wybór asystenta i finansowanie usług. System ma wspierać 100 tysięcy osób oraz ich rodziny, promując niezależność i aktywność zawodową.

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

Dlaczego Bogaci mogą płacić mniej podatków niż Biedni?

System podatkowy w Polsce to jawna niesprawiedliwość. Zwykli pracownicy płacą ciężkie daniny, podczas gdy milionerzy korzystają z luk prawnych. Ministerstwo Finansów przyznaje, że bogatsi płacą mniej, co rodzi pytanie: dlaczego osoby zarabiające minimalną krajową powinny ponosić większe obciążenia niż ci na szczycie? Czas na sprawiedliwe reformy!

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

46,7 proc. Polaków popiera wykorzystywanie AI jako wsparcia dla lekarzy

Blisko połowa Polaków popiera wykorzystanie sztucznej inteligencji (AI) jako wsparcia dla lekarzy, wskazując na potrzebę efektywniejszej organizacji pracy w systemie ochrony zdrowia. W badaniach 46,7% dorosłych Polaków akceptuje AI w medycynie, a 30,6% się jej sprzeciwia, obawiając się sposobu wykorzystania technologii. Eksperci podkreślają, że AI ma wspierać lekarzy, a nie ich zastępować, co budzi nadzieję na lepszy dostęp do świadczeń. Wysoki odsetek osób niezdecydowanych może świadczyć o potrzebie wzrostu wiedzy na temat praktycznych zastosowań AI w medycynie.

Sprawdź również