Glik skompletował trzy setki i zaczął czwartą

15 mar 2021

Kamil Glik w sobotę zagrał po raz 301 w rozgrywkach organizowanych w pięciu najsilniejszych ligach europejskich (niemieckiej, hiszpańskiej, włoskiej, angielskiej i francuskiej) i dołączył do Roberta Lewandowskiego i Łukasza Piszczka, którzy jak dotąd tylko we dwójkę tworzyli wśród polskich piłkarzy elitarny „klub 300”.

W obecnym sezonie 33-letni Glik zaliczył w barwach Benevento 26 występów, natomiast w sumie w rozgrywkach najsilniejszych lig europejskich wystąpił w spotkaniu z Fiorentiną juz po raz 301. Z polskich piłkarzy w klasyfikacji wszech czasów lepsi od niego są tylko dwaj gracze z Bundesligi – Robert Lewandowski, który obecnie ma na koncie 345 występów w barwach Borussii Dortmund (131) i Bayernu Monachium (214) oraz Łukasz Piszczek, mający w dorobku łącznie 326 meczów, z czego 68 jako gracz Herthy Berlin i 258 jako zawodnik Borussii Dortmund.
Glik na swój dorobek zapracował w dwóch ligach – włoskiej i francuskiej. 33-letniego obrońcy zaliczyła jak dotąd 173 występy w trzech drużynach z Serie A – 16 w zespole Bari, 131 w AC Torino i 26 meczów w obecnej drużynie Benevento oraz 131 spotkań we francuskiej Ligue 1, wszystkie w barwach AS Monaco.
Początki zagranicznej kariery Glika nie były łatwe. W 2010 roku jeszcze jako piłkarz Piasta Gliwice podpisał pięcioletni kontrakt z Palermo, ale w tym klubie nie przebił się do podstawowego składu i przez niemal pół roku mecze w Serie A oglądał tylko z trybun. We włoskiej ekstraklasie zadebiutował dopiero po przejściu na zasadzie wypożyczenia do zespołu Bari. Zadomowił się w niej jednak dopiero od sezonu 2012/2013 jako zawodnik AC Torino, ale wcześniej pomógł tej drużynie wywalczyć awans z Serie B do Serie A. 31 października 2012 roku Glik zdobył swoją pierwszą bramkę w Serie A, otwierając wynik spotkania z faworyzowanym Lazio. Dzięki jego trafieniu drużyna Torino wywiozła cenny remis z Rzymu. W sezonie 2014/2015 AC Torino zakwalifikowało się do Ligi Europy i dotarła w tych rozgrywkach do 1/8 finału, przegrywając 1:2 w dwumeczu z Zenitem Petersburg. W tym samym roku Glik został wybrany do jedenastki sezonu Serie A przez „La Gazzetta dello Sport”.
Dobre występy w Serie A zaowocowały „kontraktem życia” – latem 2016 roku nasze reprezentacyjny środkowy obrońca przeszedł do AS Monaco, z którą osiągnął największe sportowe sukcesy w karierze. Z drużyną z Księstwa Monako w sezonie 2016/2017 zdobył tytuł mistrza Francji, doszedł do finału Pucharu Ligi Francuskiej, półfinału Pucharu Francji oraz do półfinału Ligi Mistrzów, w którym lepszy okazał się Juventus Turyn. Glik w tym sezonie wystąpił w 53 meczach swojej drużyny, strzelając osiem goli i notując trzy asysty. Pełnił też funkcję kapitana drużyny, a grali w niej wówczas tacy znani dzisiaj piłkarze, jak Kyliam Mbappe, Bernardo Silva, Radamel Falcao, Fabinho, Joao Moutinho, Thomas Lemar czy Benjamin Mendy. Na koniec tego udanego dla Glika sezonu wybrano go do najlepszej jedenastki rozgrywek Ligue 1. W kolejnych sezonach AS Monaco po wyprzedaży co lepszych graczy znacznie jednak obniżyło loty, a Glik po wygaśnięciu kontraktu z tym klubem postanowił wrócić do włoskiej ligi. Nieoczekiwanie jednak nie związał się z AC Torino, gdzie do dzisiaj jest szanowany przez kibiców i działaczy, tylko podpisał trzyletni kontrakt z beniaminkiem Serie A Benevento Calcio. Pierwszy mecz w nowych barwach rozegrał 26 września 2020 roku przeciwko Sampdorii (3:2).
Glik może też pochwalić się udaną karierą w reprezentacji Polski. Zadebiutował w niej za kadencji Franciszka Smudy 20 stycznia 2010 w meczu z Tajlandią i od razu strzelił też swoją pierwszą bramkę w narodowych barwach. Drugą zdobył 17 października 2012 w rozegranym w Warszawie meczu z Anglią (1:1). Do tej pory zaliczył w naszej reprezentacji 79 występów, w których zdobył sześć bramek. W biało-czerwonych barwach zagrał w turnieju Euro 2016 i w mistrzostwach świata 2018 roku w Rosji.
Także nowy selekcjoner polskiej kadry Paulo Sousa powołał go do szerokiej kadry na marcowe mecze eliminacyjne do MŚ 2022 w Katarze oraz turnieju Euro 2021.

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...

Przełamanie Korony Kielce

Przełamanie Korony Kielce

W świecie piłkarskich zmagań, gdzie presja i oczekiwania potrafią przerosnąć samą grę, spotkanie Korony Kielce ze Stalą Mielec było czymś więcej niż tylko kolejnym ligowym starciem. Dla Jacka Zielińskiego, nowego trenera kielczan, to spotkanie miało kluczowe znaczenie...